kapitalizm - serwis zwolennikow wolnego rynku

Strona główna




Czytelnicy piszą ... Napisz list


W tej rubryce publikowane są wszelkie e-mailowe uwagi od Czytelników "Strony Prokapitalistycznej". Znaleźć się tu mogą zarówno pozytywne opinie na temat witryny, jak i uwagi krytyczne wobec niej. Na stronie tej nie będą zamieszczane jedynie te komentarze, których autorzy wcześniej to sobie zastrzegą, oraz te, które zawierać będą wyrazy powszechnie uznawane za nieobyczajne i obraźliwe.
Zachęcamy Czytelników do wyrażania swoich opinii i komentarzy dotyczących "Strony Prokapitalistycznej" oraz związanej z nią tematyki i nadsyłanie ich na adres: kapitalizm@poczta.onet.pl



Czytelnicy piszą - cz. 1
Czytelnicy piszą - cz. 2
Czytelnicy piszą - cz. 3



Od: "h100"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: "Nie kradnij!" - raz jeszcze...
Data: 1 stycznia 2005 23:09

Witam !
Czy Szanowny Pan słyszał o czymś takim jak " efekt kuli śnieżnej " , coś lub ktoś musi to rozwalić ( to się nazywa rewolucja , rozkułaczenie czy jak kto woli ) .Marks i Engels opisali to już dawno .Oczywiście takie prymitywne metody mają miejsce w tedy jak zabraknie tych " złodziei, którzy zajmują się redystrybucją . W tym "złodziejstwie" jest mtoda która przynajmniej zwalnia te kule śnieżne , i na pewien czas zapominamy o tych dwóch Panach .

Pozdrawiam Roman


Od: "Jacek Kubisz"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Talenty, odbieranie dzieci i Nowi Klasycy.
Data: 5 stycznia 2005 14:06

Witam!
Chciałbym w swym e-mail'u poruszyć kilka kwestii:

1. Pan Grzegorz Ziółkowski w swym tekście z 30.12.04 "wytarzał Kościół Katolicki w pierzu". Moim zdaniem wyszło to autorowi kiepsko. Odniosłem wrażenie, że odbieranie dzieci ich rodzicom przemocą jest według pana Grzegorza słuszne, w przypadku różnic religijnych. Mam w związku z tym pytanie - gdzie w Ewangelii, bądź w pozostałej części Pisma Świętego znajduje się zachęta do takiego postępowania? Czy Jan Chrzciciel zatrudniał się jako sługa i potajemnie chrzcił dzieci? Czy Pan Jezus nakazał potem te dzieci odebrać? Myślę, że odpowiedź na dwa ostatnie pytania jest oczywista... Co do pierwszego, to może coś przeoczyłem i pan Ziółkowski mnie uświadomi... Co więcej, skoro tamta decyzja Piusa IX była słuszna, to chyba powinniśmy (my = Katolicy) zaprzestać dialogu ekumenicznego i zrezygnować z szacunku dla innych wyznań a zorganizować bojówki chrzczące i porywające dzieci. Przepraszam za ironię, ale odniosłem wrażenie, że taka jest konsekwencja poglądów przedstawionych w tekście "I znów te talenty", co więcej nie są to poglądy wspierane przez obecnego Papieża - czego dowodem jest (jak sądzę) ekumenizm...

2. Temat "I znów te talenty" przypomniał mi pewną wiadomość od p. Ziółkowskiego z 17.01.04, w której autor pisze tak:"Moim zdaniem przypowieść o talentach dotyczy sług, którzy pomnożyli powierzoną im własność ale NALEŻĄCĄ do ich PANA i tych którzy tego nie uczynili, a nie sług którzy pomnożyli SWOJĄ WŁASNOŚĆ." Mam w związku z tym komentarz (ponieważ nie odnalazłem odpowiedzi na ten argument w innych tekstach): moim zdaniem - coś co my - ludzie nazywamy NASZĄ własnością na tym świecie jest TYLKO UŻYCZONĄ bądź POŻYCZONĄ nam na okres naszego życia i istnienia tego świata własnością Pana Boga, którego my jesteśmy sługami. W tej interpretacji ta przypowieść odnosi się do tego co nazywa się prawem własności.

3. W tym samym e-mail'u p. Grzegorz pisze również tak: "Natomiast o pomnażaniu swojej własności , które ma na uwadze tylko własną korzyść , moim zdaniem , mówi przypowieść o człowieku , który zebrawszy obfity plon , pobudował spichlerze ale tylko i wyłącznie dla siebie - skończyło się to dla niego fatalnie." Cóż, moim zdaniem, autor ma tu rację tylko częściowo - istotą problemu bogacza z owej przypowieści jest albo brak dzielenia się uzyskanym dochodem z kimkolwiek, albo ZAPRZESTANIE dalszych inwestycji(pomnażania talentów) nie zaś sam fakt pracy zarobkowej na własny rachunek(różniącej się od każdej innej tylko wielkością zysków).

4. Pan Jacek Wallusch w swych tekstach często ma pretensje do p. Machaja, że ów czegoś nie napisał. Mam więc prośbę do p.Jacka - może by tak sam napisał o tym o czym nie pisze p. Mateusz? A może już napisał więc prosiłbym o adres strony na której mógłbym to przeczytać. Bardzo chętnie zaznajomiłbym się z teoriami Nowych Klasyków, myślę, że nie ja jeden...

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Twórcom i Sympatykom Strony Prokapitalistycznej,
Ryszard J. Kubisz


Od: "Grzegorz Ziółkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Uświadamiam p. Jacka Kubisz (dotyczy listu z dn. 5 stycznia 2005)
Data: 11 stycznia 2005 12:32

Jasne p. Jacku , że pana uświadomiem bo po części to moja wina, choć i pan powinien klepnąć się w seruszko , bo przecież podałem od kogo pochodzi przykład.
Uświadomienie jest bardzo proste. W ówczesnym państwie kościelnym prawo zabraniało Żydom zatrudniania służby spośród chrześcijan. Dlaczego ? Ano dlatego by nie dochodziło do takich sytuacji jaką przedstawiłem. Teraz pewnikiem dostanę po głowie od liberałów.

Pozdrawiam
Grzegorz Ziółkowski


Od: "Piotrek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: No w końcu porządny artykuł
Data: 11 stycznia 2005 15:25

Dobra robota. Bardzo fajna polemika i sensowna.


Od: "Maciej Wąsek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Konkurs FOO i Korespondent.pl
Data: 10 stycznia 2005 22:24

Witamy,
Weź udział w konkursie organizowanym przez Fundację Odpowiedzialność Obywatelska oraz serwis Korespondent.pl. Odpowiedz na konkursowe pytanie: "Jaką książkę wybitnego klasyka myśli wolnościowej chciałbyś widzieć wydaną na polskim rynku?" Wybrana przez Ciebie książka nie może znajdywać się obecnie w powszechnym obiegu w Polsce. Uzasadnij swoją odpowiedź.
Konkurs wygra osoba, która najlepiej uzasadni swój wybór. W jury zasiadać będą dwie osoby reprezentujące Fundację Odpowiedzialność Obywatelska i jedna reprezentująca Gazetę Wolnorynkową Korespondent.pl.
Odpowiedzi proszę wysyłać do 21 stycznia na adres konkurs@odpowiedzialnosc.org
Nagrodą jest nowowydana po polsku książka Murraya Rothbarda "O nową wolność. Manifest libertariański".
Murray Rothbard to jeden z najwybitniejszych ekonomistów XX wieku, czołowy przedstawiciel tzw. szkoły austriackiej, uczeń i współpracownik prof. Ludwiga von Misesa, wiceprezes instytutu jego imienia i wykładowca licznych uczelni. Uważany jest za twórcę anarchokapitalizmu - doktryny głoszącej, że każda funkcja państwa, przymusowo monopolizowana przez rząd (w tym także dostarczanie usług policyjnych i wymiaru sprawiedliwości), może być z powodzeniem i znacznie efektywniej świadczona w drodze dobrowolnych umów rynkowych.

Szczegóły www.odpowiedzialnosc.org oraz www.korespondent.pl


Od: "Piotr Markowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Szanse i zagrożenia członkostwa w ue
Data: 21 stycznia 2005 15:44

Nie zgadzam się. Oczywiście, że "stare ue" nie jest takie przyjazne a w ich postępowaniu jest wiele hipokryzji ale: 1. Niemobilność siły roboczej: po pierwsze większość krajów starej ue otworzy swoje rynki pracy za 2-3 lata (Niemcy ze swoimi 7 latami to wyjątek a nie reguła), po drugie:powoduje to że w związku z wysokim bezrobociem koszty pracy w Polsce jeszcze przez dość długi czas pozostaną niskie a dla polskich firm to raczej dobrze (oczywiście nieco upraszczamy zagadnienie-ale jeszcze przez parę lat to będzie się liczyć)
2.Polska żywność i tak wypiera z rynku zachodnią.A pozatym koszty prowadzenia działalności rolnej (ziemia, nawozy itp.) są znacznie mniejsze w Polsce niż w starej ue
3.Polska już jest do przodu jeśli chodzi o fundusze z ue a jak wskazuje planowany budżet ue będziemy w najbliższych latach znacznie bardziej.
Oczywiście nie gloryfikuje ue bo jej zapędy biurokratyczne czasem mnie porażają ale coż-bieżmy kasę przez najbliższe 10 lat a potem w nogi!!!!

asystent ds. personalnych Markowski Piotr


Od: Iza
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Prośba!!!
Data: 21 stycznia 2005 16:33

Witam!

Jestem studentką czwartego roku Architektóry krajobrazu oraz pierwszego roku Malarstwa we Wrocławiu. Piszę ponieważ znalazłam sie w podbramkowej sytuacji finansowej. Stało sie tak ponieważ moja mama straciła pracę, a oprócz mnie ma jeszcze na utrzymaniu dwie moje siostry.
Studiuję dwa kierunki, i z uwagi na natłok zajęć trudno mi w chwili obecnej znaleźć pracę, którą mogłabym pogodzić z nauką. Dlatego właśnie nie mam na zapłacenie akademika oraz na podstawowe rzeczy niezbędne do życia np. jedzenie. Nie mam także na farby i płótna, co mi jest niezbędne do dalszej edukacji artystycznej. Pisząc zwracam się o pomoc do ludzi, którym może zależy na postępie tego kraju i na tym, by młodzi ludzie mogli sie rozwijać, by mieli jakąkolwiek na to możliwość. Może znajdzie się ktoś na tyle wielkoduszny, by zinwestować w moją edukację? Jestem osobą ambitną i dynamiczną, chcę się kształcić, by w przyszłości móc jakoś inteligentnie poradzic sobie z tym światem i jego przeciwnościami.

Jeżeli znajdzie się ktoś pomocny proszę o kontakt na e-mail ficha@o2.pl

Iza Chamczyk


Od: "Andrzej Sadowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: msza w pierwszą rocznicę śmierci pana Krzysztofa
Data: 26 stycznia 2005 20:48

Drodzy Przyjaciele,
Niespełna rok temu odszedł od nas Krzysztof Dzierżawski.
Był wspaniałym człowiekiem. Dla części z nas był mentorem, przyjacielem. Dla o wiele liczniejszego grona był autorytetem, wzorem mądrego zaangażowania w sprawy publiczne i głosem rozsądku w debatach dotyczących dobra wspólnego.
29 stycznia br. (sobota) w kościele św. Anny w Warszawie (ul. Krakowskie Przedmieście 68) o godzinie 14.00 odbędzie się msza św. w intencji zmarłego. Mszę św. celebrował będzię ks. Franciszek Longchamps de Berier.
O godzinie 15.00 (po mszy św.) zapraszamy na spotkanie wspomnieniowe poświęcone Panu Krzysztofowi. Spotkanie odbędzie się w jednej z sal duszpasterstwa przy kościele św. Anny.


Od: "P..."
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Globalizacja jest bardzo dobra!
Data: 27 stycznia 2005 00:11

"Globalizacja kieruje kapitał tam, gdzie płace są najniższe i wykorzystuje najbiedniejszych robotników"
"W latach 90-tych 81 procent amerykańskich inwestycji zagranicznych szło do trzech regionów świata: straszliwie biednej Kanady, zubożałej Europy Zachodniej i głodującej Japonii"
Te sformułowania dotyczące Kanady, Europy Zachodniej i Japonii są dla każdego zdrowo myślącego człowieka wyssane z palce, by już nie mówić, ze są wierutnym kłamstwem. Stąd na wiarygodności traci pan Tom G. Palmer, kierowany amerykańską megalomanią. Zresztą traci na wiarygodności wszystko co powiedział owy jegomość.


Od: "Przemek Grabowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Demokratyczny koniec wolności
Data: 28 stycznia 2005 16:39

Pięknie dziękuję za opublikowanie artykułu p. Tomasza Papki "Demokratyczny koniec wolności", głównie dlatego, iż potrzeba jest utożsamiać Europejczykom, a zwłaszcza młodemu pokoleniu, znaczenie rewolucji francuskiej jako jednej z największych tragedii w dziejach, która zniszczyła bezpieczny konserwatywny świat i utorowała drogę socjalizmowi.

Przemysław Grabowski


Od: abragak@poczta.onet.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Reagan nie był wolnorynkowcem
Data: 28 stycznia 2005 17:49

           Ze zdziwieniem zauważyłem że na stronie zwolenników wolnego rynku pojawiają się artykuły wychwalające Ronalda Reagana. Jeśli można bowiem cokolwiek powiedzieć o jego polityce to na pewno nie to, że była ona wolnorynkowa, a był to co najwyżej kapitalizm państwowy, co trzeźwo zauważył p. Karol Modrzew.
Tak o polityce Reagana pisał prawdziwy wolnorynkowiec M. Rothbard:
This systematic betrayal was the precise meaning and function of the Reagan administration. So effective was Ronald Reagan as a rhetorician, though not a practitioner, of freedom and small government, that, to this day, most conservatives have still not cottoned on to the scam of the Reagan administration. For the “Reagan Revolution” was precisely a taking of the revolutionary, free-market, and small government spirit of the 1970s, and the other anti- government vote of 1980, and turning it into its opposite, without the public or even the activists of that revolution realizing what was going on.
W Polsce podobnie wolnorynkową politykę prowadził prof. Balcerowicz. W 15 lat po jego reformach wydatki panstwa wynoszą prawie 50 % procent PKB, urzędników mamy 3 razy więcej niż u schyłku PRL, w wiele dziedzinach gospodarki ograniczona jest przez państwo konkurencja. Rozkradziony został majątek narodowy (co przez wielu nazywane było prywatyzacją), najszybciej natomiast bogacą się nie ci przedsiebiorcy, którzy dostarczają konsumentom najlepsze dobra i usługi tylko ci którzy mają układy z politykami. Wszystkie reformy Balcerowicza oczywiście nazywane były wolnorynkowymi, dlatego też gdyby zapytać przeciętnego obywatela dlaczego w Polsce jest tak duże bezrobocie, wzrasta liczba biednych to ten z pewnością by odpowiedział, że to skutek działania wolnego rynku !!!

Pozdrawiam Andrzej


Od: Przemysław Zonik
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: do "P..." (dotyczy listu z 27 stycznia 2005)
Data: 31 stycznia 2005 08:28

Do: "P..."
Przeczytaj ten artykuł:
www.kapitalizm.republika.pl/jednostki.html

Z pozdrowieniami
Przemysław Zonik


Od: "Grzegorz Ziółkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Pogłówny trzeba płacić
Data: 1 lutego 2005 12:27

Rad byłbym wielce gdyby pan Ireneusz Kasza przedstwił czytelnikom również jakiś historyczny rys podatku pogłównego, bo przecież nie jest to nowy podatek.
Chciałbym się mianowicie dowiedzieć jakie skutki prawne wywoływał tenże podatek w przypadku gdy ktoś go nie uiszczał ? Dalczego zrezygnowano z poboru tego podatku?
Czy podnoszono jego wysokość i dlaczego? Jakie skutki wywoływała wśród płatników pogłównego, deflacja pieniądza i wzrost jego akumulacji?
Kto ustalał wysokość pogłównego?
Te same pytania mógłbym również skierować pod adresem innych stałych podatków np. od "łana".
No i jakie skutki mogą wywołać jakieś stałe i obowiązkowe zobowiązania , gdy cały pieniądz na rynku będzie pieniądzem kredytowym (tzw. zabezpieczenie depozytów bankowych w gotówce jednoznacznie wskazuje , że ten dzień zbliża się bardzo szybko) i diabeł zakończy działalność kredytową?

Pozdrawiam
Grzegorz Ziółkowski


Od: "Grzegorz Ziółkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Jeszcze Ps. do Pogłównego...
Data: 1 lutego 2005 12:54

Ps.
Jakie skutki może wywołać dla gospodarki wprowadzenie stałych podatków, w szczególności mam na myśli poziom inwestycji? Czy akumulacja pieniądza dokonywana ze względu na zabezpieczenie ziemi i głowy przed możliwością ich utraty które podatnik posiada, czyli odkładanie łanowego, pogłównego na przyszłość, pod przysłowiową gruszą to akumulacja produktywna, czy tylko bezpieczna i na dodatek najprostsza?

Grzegorz Ziółkowski


Od: "Jan Fijor"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Niestety (dot. komentarza z 31 stycznia 2005 - "Robert Nozick - obrońca wolności"
Data: 1 lutego 2005 20:55

Rothbard pisze, ze Nozick (ja tez o tym nie wiedzialem) byl ostatnim palantem, ktory udawal libertarianina dotad dopóki mu sie to oplacalo. W rzeczywistosci byl harwardczykiem, czesto tez lewusem. Rothbard przytacza jak Nozick procesowal sie z San Francisco czy LA o to, by dostac znizke na mieszkanie subsydiowane. Swoim zyciem- zdaniem Rothbarda - Nozick przeczyl idei wolnosciowej.
Nie pamietam gdzie to czytalem, ale na pewno na Misesie i to chyba ostatnio (december- january) Robilem z nim wywiad na miesiac przed smiercia i cos mi wtedy nie pasowalo, ale balem sie zakwestionowac. Ja tez uznawalem go za bojownika wolnosci.

Czolko
Jan M. Fijor


Od: "Jerzy Dąbrówka"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Apel w sprawie "listy Wildsteina"
Data: 1 lutego 2005 21:03

Apel o udostępnienie on-line oficjalnego katalogu osób figurujących w archiwach IPN Do:
Instytut Pamięci Narodowej
Pan Prezes Leon Kieres
Pl. Krasińskich 2/4/6/,
00-207 Warszawa
(0-22) 530 86 25
sekretariat.ipn@ipn.gov.pl
Popieram stanowisko Bronisława Wildsteina w sprawie konieczności lustracji i uznaję za słuszne ujawnienie katalogu nazwisk występujących w zasobach IPN. Piętnowanie tego czynu jako aktu pospolitej kradzieży jest próbą ubezwłasnowolnienia społeczeństwa i zarezerwowania tajemnej wiedzy dla wybrańców. Skoro lista istnieje w IPN i odzwierciedla pewne fakty archiwalne, krok Wildsteina nie stworzył nowej sytuacji dla osób tam wymienianych, a jedynie upowszechnił dane dostępne już w węższym zakresie. Nikt nie może twierdzić, że ujawnienie tej listy stawia go w nieszczęśliwym położeniu, gdyż i tak lista po kawałku byłaby ujawniana w atmosferze niejasności - dopiero to byłoby naprawdę krzywdzące. Obecna sytuacja nakłada jedynie na osoby upoważnione do badania teczek większe zadania - należy szybciej badać ich zawartość.
Aby zdjąć z listy aurę czegoś zakazanego należałoby rozważyć udostępnienie jej on-line jako zwykłego katalogu bibliotecznego - z wyraźnym oficjalnym zdefiniowaniem jej charakteru jako indeksu służącego orientacji w zasobach archiwalnych. Miałoby to i taką zaletę, że mielibyśmy pewność, że puszczone w obieg listy nie zaczną żyć własnym życiem i nie staną się przedmiotem fałszerstw.
Link do petycji www.petycje.pl/509


Od: Paweł Sztąberek
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Nozick
1 lutego 2005

Jak tak dalej będziemy "demaskować" wolnościowców to nie wiem dokąd zajdziemy. Jak na razie "zdemaskowano" już Reagana, jako amerykańskiego Balcerowicza. Hayek to też - jak wiadomo - socjalista. Ktoś już chyba próbował "zdemaskować" Misesa, i chyba nawet jakieś haki na niego się znalazły. Ciekawe kiedy zdemaskowany zostanie Rothbard?

Pozdrawiam
PSz


Od: "Jan Fijor"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Niestety (dot. komentarza z 31 stycznia 2005 - "Robert Nozick - obrońca wolności"
Data: 1 lutego 2005 21:11

Nozick byl najbardziej wrogo nastawiony do Misesa i Rothbarda. Co do Rothbarda, to daje sobie reke uciac, ze jest super OK. Mial grzeszki lewackie na sumieniu (krytykowal Polakow za napad na bolszewie w 1920 roku i popieral prawo do darmowej aborcji), ale mu to przeszlo. Hoppe jest super. Mises jest super. Rockwell jest super. Nie jest tak zle.

Pozdrawiam
Jm Fijor


Od: "Andrzej Tarasek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Jeszcze o Katechizmie, nieprawowitej władzy i sprawiedliwości społecznej (17 I p. Jan Michał Małek)
Data: 6 lutego 2005 01:04

Z przyjemnością przeczytałem artykuł pierwotny pana Chojeckiego z 6 grudnia 2004. Pominąwszy milczeniem użyty przez Niego zwrot o "rzekomym namiestniku" całość artykułu klarowna. Zarzuty iż niektóre sformułowania Katechizmu, wywierają zły wpływ na społeczeństwo są moim zdaniem zasadne. Wśród katolików jest więcej analfabetów niż ludzi umiejących czytać. Poza tym wiedza o naszym szkolnictwie pozwala stawiać pod znakiem zapytania jakość rozumienia przeczytanego tekstu. Wiedzę w tym zakresie maluczcy czerpią ze słów księży. Przywołując południowo amerykańskich, nie łudźmy się że u nas lepiej. Konia z rzędem temu kto udowodni, że jakikolwiek polski wikary był edukowany z ekonomii a dwa konie temu kto wskaże takiego wikarego któremu powiedziano coś szkole austriackiej. Niedawno trafił mi się młody ksiądz po kolędzie, który przy pogawędce oficjalnie oznajmił iż jest poglądów lewicowych. No czysta Sodoma i Gomora. Stąd wynikają obrazki z "rozmodloną" prezydentową czy zatopionego w modlitwie sekretarza Oleksego na kolanach przed Czarną Madonną. Przecież to jest czysty handel świecidełkami w świątyni. Pan Jezus pogonił handlarzybatem a proboszcze się boją?
Pan Jan Michał Małek wykładając właściwą interpretację zapisów Katechizmu pisze, że strajk jest moralnie nieusprawiedliwiony: jeśli strajkujący żądają dla siebie przywilejów kosztem innych ludzi, a strajk jest narzędziem szantażu dla uzyskania takich przywilejów.
Czy sprzed któregokolwiek ołtarza (ambony milczą - a szkoda, bo lepiej było słychać) padły słowa: miarkuj się Kogucie! odwiedź swych członków od szantażu strajkiem na kolei! Wszak fałszywe niecny Kogucie są twe słowa ,że chcesz zawieźć dwoje biednych dzieci do szkoły. Ty Kogucie chcesz się sam wozić pustymi pociągami bo leniu jeden nic innego nie umiesz robić i nic innego robić ci się nie chce! A tu cicho sza! Kogut szantażysta pieje i zbiera swoich nieudaczników do głosowania na rozmodlonych Oleksych i za przeproszeniem Dyduchów.
A jakie sygnały płyną od hierarchów? Ano sroga groźba dla księdza Jankowskiego; a w tle kompromitujace kontakty ze złodziejami! Sroga groźba dla profesora Bendera za to, że wyrzucił z lubelskiego KIK księży profesorów z insygniami TW. Przykład klarowności działania idzie z góry! Wszyscy ludzie, nawet analfabeci umieją liczyć. Dlatego że wszędzie i od zawsze obowiązuje kolejność 1,2,3 itd. Niech no ktoś zacznie przy tym repecić a będzie koniec świata. Ludzie są prości, mają dużo spraw i dlatego oczekują aby na ich miare kanony były proste i nie potrzebowały interpretacji!. Ino patrzeć jak w Lublinie ktoś dorobi XI przykazanie, np. o obowiązkowym miłowaniu TW.

Andrzej Tarasek


Od: Przemyslaw zonik
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: dotyczy listów Jana M. Fijora z 1 lutego 2005
Data: 7 lutego 2005 13:14

super sa takze:
Dawid Gordon
see: www.mises.org/fellows.asp?control=5
Roderyk T. Long
see: www.praxeology.net/
Wanda McElroy
see: www.wendymcelroy.com/index.shtml
Walter Block
see: www.walterblock.com
a propos prof. Hoppe to ma klopoty:
www.reviewjournal.com/lvrj_home/2005/Feb-05-Sat-2005/news/25808494.html
oczywiscie fajny jest tez Chuck:
www.emptywords.org/memorial.htm
i jego najlepsza plyta:
www.emptywords.org/IndividualThoughtPatterns.htm

Z pozdrowieniami
Przemysław Zonik


Od: "Grzegorz Ziółkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Rothbarda nie wypada, ale Hoppe , dlaczego nie?(dotyczy listów p. Jana M. Fijora z 1 lutego 2005)
Data: 7 lutego 2005 15:02

Skoro p. M. Rothbarda bić nie można bo pan Fijor mógłby stracić rękę , więc nie pozostaje nic innego jak spróbować pobić pana H.H. Hoppe.
P. Hoppe w swoim artykule , który wydał p. Fijor a przetłumaczył p. Falkowski, pt. "Misesowskie argumenty przeciwko Keynesowi" tak postanawia rozprawić się z Keynesem :
"Wykażę, że nowa ekonomia Keynesa , podobnie jak tradycja "podziemna" , jest w całości utkana z kłamstw natury logicznej , wywiedzionych za pomocą mętnego żargonu , nieostrych definicji i niespójności logicznych".
No i logicznie wykazuje w temacie pt. "Zatrudnienie" rozpoczynając od cytowania Misesa: "Na niezakłóconym rynku bezrobocie jest zawsze zjawiskiem o charakterze dobrowolnym", potem przytacza na potwierdzenie myśli Misesa przykład "hydraulika, który chce zostać rektorem, a kończy następującym stwierdzeniem: "Gdyby nie istniała żadna instytucja wyłączona spod działania rynku , to przymusowe bezrobocie byłoby logicznie niemożliwe. Dzięki temu , zamiast stopniowego ubożenia zapanowałby dobrobyt".
Czy pan Hoppe myśli , że ja w to uwierzę? Przecież pan Hoppe pisząc o zatrudnieniu nie zdefiniował takiego pojęcia jak praca i nie odpowiedział na proste pytanie dlaczego człowiek chce pracować? Dlaczego "super profesor" uzasadniając dobrowolne bezrobocie daje bzdurny przykład "hydraulika" pragnącego zostać rektorem, a nie zauważa prostego faktu , że dla samochodu który ma w baku 100 litrów benzyny wykonywanie pracy, której skutki można opisać przy pomocy ciągu arytmetycznego : 100,90,80....0 litrów benzyny, jest zwyczajnie bez sensu, czyli że dobrowolne bezrobocie wcale nie musi wynikać z tego , że samochód ceni sobie bezczynność.
Ciekawe jak p. H.H. Hoppe oceniłby postawę dwóch samochodów z których jeden odrzucając ofertę pracodawcy uzasadniałby swoją decyzję tak: wolę zużyć te 100 litrów benzyny która mi jeszcze w baku została na własne cele i umrzeć, niźli dla niego pracować, a drugi ofertę przyjął argumentując to tak: choć wiem , że oferowany za moją pracę "ciąg" i tak spowoduje mój zgon, to jednak nim ja spalę te 550 (100+90+80+...+10) litrów benzyny, to mój konkurent do benzyny umrze na pewno, więc warunki początkowe się zmienią a w związku z tym będę mógł oczekiwać zmiany oferty na lepszą. Który pracobiorca, zdaniem p. Hoppe dostarczył pracodawcy prawdziwą informację? Czy zdaniem p. Hoppe takie postępowanie pracobiorców musi wynikać bezpośrednio z tzw. inflacyjnej ekspansji kredytowej ? A może takie postępowanie jest na wolnym rynku normą ? A może jakaś nacja ma do takiego postępowania szczególne upodobanie?
Czy w związku z tym wypłacanie pracownikom zasiłków rodzinnych przez państwo na dzieci które posiadają, jest niedopuszczalną i wołającą o pomstę do nieba subwencją?
Z przykrością stwierdzam , że logiczna argumentacja pana H.H. Hoppe w temacie zatrudnienia na wolnym rynku wg której raj jest w zasięgu ręki, jest tak samo logicznie mętna, cóż z tego że wolnorynkowa, jak nowa ekonomia Keynesa, którą krytykuje.

Pozdrawiam
Grzegorz Ziółkowski


Od: "Witold Falkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Temat: Niestety (dot. komentarza z 31 stycznia 2005 - "Robert Nozick - obrońca wolności"
Data: 7 lutego 2005 16:38

Rothbard to dopiero lewus! Sprzeciwiał się wojnie w Wietnamie i flirtował ze Students for a Democratic Society. Czy popierał prawo do darmowej aborcji - tego nie wiem. O postulacie darmowości nic u niego nie czytałem. A ściślej mówiąc, nie tyle popierał to prawo - jak pisze J. Fijor - ile twierdził, że ta kwestia należy do sfery moralności, a nie prawa, a już na pewno nie leży w kompetencjach sądów państwowych. Nie bójmy się dyskutować z wolnościowcami, a nawet ich krytykować. W końcu właśnie otwartość na krytykę różni ich (i nas) od totalitarystów.

W. Falkowski


Od: "Mariusz Wiącek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Lekcja ekonomii
Data: 8 lutego 2005 08:46

Wykład ciekawy poruszający istotę sprawy, jednak argumentacja w niektórych przypadkach nie jest według mnie trafiona.
Ogranniczę się do pokazania kilku rzeczy.
Piętaszek i Robinson...
To nie jest tak że jeden i drugi ma za dużo.
Zakłądajac że siły Robinsona i Piętaszka są ograniczone, to nie łowią ryb czy zrywają orzechów kokosowych ponad swoje indywidualne potrzeby. Gdy jednak okazuje się że jest zapotrzebowanie na produkty które mogą dzięki swoim umiejętnością zdobyć czyli ryby zaczyna sie targ. Np Robinson ceni sobie rybę za 5 orzechów, natomiast Piętaszek argumentuje że wspinanie się na drzewo to jest ryzyko że się spadnie i potłucze i proponuje jeden do jednego. I następuje targ i punkt równowagi gdzie jeden sobie bardziej ceni towar durgiego niż ryzyko i wkład pracy w zdobycie tego. Używanie argumentacji że jeden ma za dużo rybo jest według mnie nieuprawnione, ponieważ Robinson (tak jak Piętaszek) potencjalne możliwości zdobycia towaru.
Jakie jest niebezpieczeństwo Pańskiej argumentacji - ktoś ma za dużo - ryzyko skupu interwencujnego po za tym OK


Od: "Grzegorz Ziółkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: To krytykujmy
Data: 8 lutego 2005 09:02

Skoro , jak twierdzi powyżej pan W. Falkowski wolnościowców można krytykować , to krytykujmy.
Jest rzeczą zadziwiającą , zastanawiającą i dającą wiele do myślenia, że ludzie oczytani i obyci w świecie wolnościowych idei, do tej pory nie przedstawili pracownikom żyjącym z pracy najemnej, prócz standardu złota i podatkowego raju, nic więcej. A przecież propozycja jest tak prosta:
każdy wolny najmita niech zapamięta sobie raz na zawsze i dzieciom przekaże, że jego umowa o pracę aby była coś warta nie może trwać dłużej niż 12 godzin!!!
Skąd to wiem? Z Ewangelii - nie należy troszczyć się zbytnio o jutro, bo dzień jutrzejszy sam o siebie zadba.
A jakich skutków się spodziewam po takich umowach ? Też ewangelicznych, o których mówi przypowieść, w której to sam pracodawca wychodzi na rynek szukać pracowników, i nawet tym , których zatrudnił z wieczora, płaci tyle samo co tym którzy pracowali u niego od rana.
Czy można sobie wyobrazić właściciela posiadającego atomową elektrownię , hutę z piecem martenowskim , rafinerię, hiper market, piekarnię etc. , który w dzień w dzień musi zawiązywać nowe umowy o pracę z każdym jednym pracownikiem i targować się z nim o wynagrodzenie? Bardzo trudno! Dlatego spodziewałby się również , że w bardzo krótkim czasie, po wprowadzeniu w życie takich umów, prawie każdy pracowałby na swoim lub zawiązałby umowę "dożywotnią" która byłaby nie czym innym jak prawem własności!
A jak to zrobić, albo i nawet zmusić rynek do zawierania tylko i wyłącznie takich umów o pracę trwających co najwyżej 12 godzin , lub umów dożywotnich. To też jest proste. Wystarczy , że państwo tylko i wyłącznie takie umowy będzie honorować!
Wobec tego takie jest moje przypuszczenie - twierdzenie, dotyczące np. pana Rothbarda :
jeśli p. Rothbard miał jakąś umowę o pracę trwającą dłużej niż 12 godzin, w czasie kiedy już z brody Marksa uczynił sobie wycieraczkę, to świadczy to o tym , że był to typowy socjalista, bo umowa o pracę trwająca dłużej niż jeden dzień to koniec wolności i socjalizmu początek, czyli jest nie czym innym jak gospodarczą zbrodnią!

Pozdrawiam
Grzegorz Ziółkowski


Od: "Witold Falkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Rothbarda nie wypada, ale Hoppe, dlaczego nie?
Data: 9 lutego 2005 11:18

Z Hoppem zapewne można w wielu sprawach dyskutować. Jednak jego esej "Misesowskie argumenty przeciwko Keynesowi" wcale najlepiej się do tego nie nadaje, gdyż - wbrew opinii p. Ziółkowskiego - jest spójna logicznie. Brak definicji "pracy" oraz wywodu na temat tego, "dlaczego człowiek chce pracować", nie musi być uznany za wadę. W każdej książce jest bardzo wiele słów, których się nie definiuje, nawet jest ich większość. Ponieważ jednak esej Hoppego dotyczy stanowiska Misesa, więc można przypuszczać, że mówiąc o "pracy", autor ma po prostu na myśli "pracę" definiowaną dość precyzyjnie przez Misesa w Human Action, np. w rozdziale XXI pt. "Work and wages". Mises uwzględnia tam również przypadek, kiedy praca nie jest wykonywana wyłącznie "dla pieniędzy" [przepraszam za uproszczenie języka] itd.
Przykłady samochodów, które chcą lub nie chcą się zatrudnić, chyba jednak podpadają pod kategorię bezrobocia dobrowolnego (jeśli je dobrze rozumiem). P. Ziółkowski przyjmuje w nich silnie deterministyczne założenia, które mają dać złudzenie, że pracobiorca może się znaleźć w sytuacji, gdy będzie skazany na szybszą lub powolniejszą śmierć, ale to są dywagacje z zakresu metafizyki, a nie porównanie sytuacji panującej na wolnym rynku z sytuacją w warunkach interwencjonizmu. W tym sensie rzeczywiście bliżej panu Ziółkowskiemu do Keynesa, którego dewizą było, że "w dłuższej perspektywie wszyscy będziemy martwi", niż do Misesa, który zastanawiał się, jakie prawidła kierują działaniem człowieka, zanim jeszcze stanie się martwy.
Jeśli chodzi o zasiłki rodzinne, to są one niewątpliwie subwencją, która w sposób bezpośredni zmniejsza m.in. popyt na pracę, i nie widzę tu błędu logicznego.Czy jest to rodzaj subwencji wołającej o pomstę do nieba - to już kwestia aksjologii i wyznania, a być może również przynależności etnicznej, o której tak tajemniczo napomyka pan Ziółkowski.
Być może nie pojąłem wystrczająco dobrze intencji pana Ziółkowskiego. Jeśli tak, to proszę Go o posłużenie się może mniej bzdurnym przykładem niz ten z samochodami. Bo jeśli uznać, że przykład Misesa z "hydraulikiem" i rektorem jest bzdurny, to niewątpliwie bardziej bzdurny jest przykład z zatrudniającym sie samochodem. Co więcej, ani Mises, ani Hoppe nigdzie nie wspominają o hydrauliku. W całej książce "Human Action" słowo "plumber" nie pojawia się w ogóle, chyba że Mises używa jakiegoś innego słowa na określenie tego zawodu. A wtedy prosiłbym pana Ziółkowskiego o zdradzenie, jakie to słowo i gdzie ono występuje.
Poza tymi zastrzeżeniami, zgadzam się z panem Ziółkowskim, że niczego nie należy przyjmować bezkrytycznie, także twierdzeń wolnorynkowców.

Pozdrawiam.
W. Falkowski


Od: "Paweł Walewski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: o tych co euro mają gdzieś ...
Data: 10 lutego 2005 08:44

Źródło: "Gazeta Wyborcza"
"Nowa waluta w berlińskich sklepach
Nie zdziwmy się, jeśli gdzieś na berlińskim Prenzlauer Bergu zobaczymy ludzi płacących w sklepach nie euro lecz...berlinerami
Nie chodzi tu o popularne pączki o tej nazwie, ale o nową walutę. Euro są obiegu dopiero od kilku lat, ale berlińczykom już zaczynają się nudzić. Nowa waluta to jednak nie kaprys, ale w zamyśle założycieli stowarzyszenia Berliner Regional ma za zadanie również wzmocnić lokalną gospodarkę. Na razie tę najbardziej lokalną, na poziomie dzielnicy. Zasada jest prosta: w obiegu są berlinery, które mieszkańcy Prenzlauer Bergu wydają np. u piekarza w sąsiedztwie. Dzięki temu idą właśnie do niego, nawiązują z nim kontakt, co wzmacnia nie tylko gospodarkę, ale po prostu więzi między mieszkańcami .
Potem właściciele sklepów wymieniają berlinery na euro w siedzibie stowarzyszenia. Obowiązuje kurs 1:1 bez względu na giełdowe zawirowania. No, może niedokładnie taki kurs. Handlowcy dostają wszakże 95 proc sumy z powrotem. reszta przeznaczona jest na stowarzyszenie, a także wsparcie tzw. Zielonej Ligi (stowarzyszernia ekologicznego) i utrzymanie placu zabaw. Na początek "mennica" wypuściła 45 tys. banknotów o nominałach 1, 5 i 10 berlinerów. Drukiem zajęła się poważna federalna drukarnia na Kreuzbergu, która policzyła jedynie koszty materiału, czyli 7 tys. euro. A berlinery mają różne zabezpieczenia przed fałszerstwem np. użyty kolor utrudnia kopiowanie, a papier jest pokryty warstwą widoczną przy świetle ultrafioletowym.
Na razie berlinerami można płacić w 36 sklepach na Prenzlauer Berg, po półrocznym teście waluta ma jednak wejść do obiegu w całym Berlinie. Aby płacić nową walutą berlinery trzeba najpierw kupić np. w czwartki na targu Ökomarkt na Kollwitzplatz albo w siedzibie związku Grüne Liga przy Prenzlauer Allee 230 we wtorki i środy w godz. 14-17.30.


Od: "Grzegorz Ziółkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Odpowieź dla p. W. Falkowskiego
Data: 10 lutego 2005 09:11

Mój przykład z "samochodzikami" został zainspirowany przez szumnie obchodzoną , rocznicę wyzwolenia więźniów z Auschwitz. Nie jest to więc przykład mistyczny jak twierdzi p. Falkowski , lecz z życia wzięty. Czy więźniowie tegoż obozu koncentracyjnego nie zostali postawieni przed taką właśnie opisaną przeze mnie alternatywą? Czy dzisiaj zdaniem p. Falkowskiego, ludzie nie umierają z głodu?........
Zresztą,aby nie przedłużać. Przykład z samochodzikami miał więc uzmysłowić wolnorynkowcom , że takie pojęcie jak płaca minimalna - nie jest zabobonem i można starać się ją określić tak samo jak się określa potrzebną ilość paszy i węgla np. dla krowy, którą chce się doić i która mieszka sobie w oborze.
Czy to oznacza , że należy każdemu bezrobotnemu wypłacać zasiłki w wysokości płacy minimalnej. Nie. Myślę , że w zupełności by wystarczyło, jeśli by nikt nie zgodził się pracować poniżej jej wartości i jednocześnie jego zobowiązanie do świadczenia pracy nie trwało dłużej niż 12 godzin, ale to niestety, jak uczy historia, jest bardzo trudne.
Ale również powiedzmy sobie szczerze, że przy takich warunkach brzegowych nikt niebyłby w stanie wybudować i sobie ZAPLANOWAĆ wolnorynkowego obozu pracy ,których jest tysiące.
Czy Mises i spółka uwzględniła to w swojej analizie wolnego rynku?
Pewnie , że nie. Bo gdyby tak było to Mises nie brałby stałego zlecenia na wykonywanie czegoś tam w jakimś banku. A jeśli wziął to tym samym ustalił stały poziom ceny za swoją robotę np. na rok. Jakżesz więc taki uczony może kogoś o prawach wolnego rynku pouczać , skoro zwykły sklepikarz sprzedający sznurówki i powidła ma więcej rozsądu i rozumu niż on.

Pozdrawiam
Grzegorz Ziółkowski


Od: "Witold Falkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Odpowieź dla p. W. Falkowskiego
Data: 11 lutego 2005 08:04

W odpowiedzi na wyjaśnienia pana Ziółkowskiego mogę tylko zapytać, w jakim to banku pracował Mises i jeszcze raz poprosić o podanie strony, na której tenże Mises pisze coś o hydraulikach.

Z góry dziękuję.
W. Falkowski


Od: "Grzegorz Ziółkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Ależ proszę. Dla p. Falkowskiego wszystko.
Data: 14 lutego 2005 07:06

1. O "hydrauliku" co rektorem chciał zostać pisał Hoppe co Misesa myśli objaśniał, a pan żeś to na język polski tłumaczył. Czy pana zdaniem "hydraulik" to nie "robotnik"? Powinieneś się drogi panie cieszyć , że nie użyłem zwrotu "śmieciarz"
2. O tym , że Mises pracował w jakimś banku pisał jego piewca M. Machaj. Jego więc drogi panie pytaj o szczegóły.

Pozdrawiam
Grzegorz Ziółkowski


Od: plyzwa@o2.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Eurobełkot
Data: 14 lutego 2005 16:15

Witam serdecznie wszystkich, którzy mają dość eurobełkotu i bajek nt. korzyści z bycia członkiem UE!
Któż chciałby w ogóle być członkiem ( w tym nader powsazechnie konoytowanym znaczeniu?)Zalew intelektualnej tandety (byłem koordynowałem Program Socrates / Erasmus w jednej z polskich uczelni oraz prowadziłem w ramach tej "bolącej" współpracy zajęcia dla zagranicznych studentów, więc mam jako takie pojęcie o (niedo)rozwoju młodzieży "europejskiej"(?)) jest tak przygnębiający, ale - niestety - faktyczny, iż opinie publikowane na łamach zdroworozsądkowych czasopism (np. NCz!) są spychane do podziemia jako niemieszczące się (teraz to się pisze razem, by debil mógł mieć maturę i tytuł mgr) w politycznie poprawionym i zdyscyplinowanym żargonie euroretorów!. Najgorszy jest zawoalowany, pełzający socjalizm, który pożera dusze i ciała zdrowej tkanki psycho-społecznej!

Z szacunkiem dla wszystkich kapitalistów (nozickowców, randystów, rothbardowców i buchanowców), ceniących jednakże tradycyjną moralność!


Od: "Witold Falkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Ależ proszę. Dla p. Falkowskiego wszystko
Data: 15 lutego 2005 12:36

Do Pana Ziółkowskiego i do Moderatora

Ponieważ - jak widzę - musimy stykać się co jakiś czas z enuncjacjami Pana Ziółkowskiego, to co jakiś czas będę Mu przypominał o prostych zasadach dobrego wychowania oraz o zachowaniu szacunku dla tekstów, ich autorów i zwykłej logiki - zwłaszcza w sytuacjach, w których w grę będzie wchodziło pośrednio lub bezpośrednio moje nazwisko. Niestety moje uwagi muszą zająć trochę miejsca.

Sprawa 1: HYDRAULIK
Jeśli Pan pisze o "hydrauliku", umieszczając to słowo w cudzysłowie, to sugeruje Pan, że sam autor (w tym przypadku H.H.Hoppe) użył tego słowa. Tymczasem autor nie pisał o hydrauliku ani w ogóle o robotniku, tylko napisał zdanie w pierwszej osobie l.p., które przytaczam w wersji oryginalnej i w moim tłumaczeniu:
ENGLISH: Thus, I may be seeking a position as president of Harvard University, and this employer, for some obscure reason, may refuse to hire me for that post. (www.mises.org)
POLSKI: Mogę poszukiwać pracy na stanowisku rektora Uniwersytetu Harvarda, a pracodawca ten z nieznanych powodów może mi odmówić zatrudnienia na tym stanowisku. (s. 119-120)
Można powiedzieć, że pierwsza osoba liczby pojedynczej jest tylko zabiegiem stylistycznym, i że ta osoba może być po prostu hydraulikiem, a nie doktorem habilitowanym (którym jest Hoppe). Owszem, z drugiej jednak strony, nie można powiedzieć, że Hoppe miał tu na myśli z pewnością tylko hydraulików albo innych robotników. A nawet gdyby można było, to nie widzę żadnego powodu, żeby wypowiedź Hoppego przekształcać według własnych upodobań i podawać ją innym od razu w postaci własnych interpretacji. Nie widzę więc, Panie Ziółkowski, powodu do radości, że nie użył Pan słowa "śmieciarz" zamiast słowa "hydraulik". Widzę za to powód do nie publikowania na tej stronie wypowiedzi bałamutnych i niegrzecznych.

SPRAWA 2: MISES, BANK, MACHAJ
Jeśli Pan, Panie Ziółkowski, podaje jakieś informacje, to na Panu spoczywa obowiązek podania również ich źródła. Nie wystarczy wskazać, kto coś powiedział, trzeba jeszcze wskazać źródło, czas, miejsce, datę. Proszę mnie więc nie odsyłać do p. Machaja po informacje, które podaje Pan. Do p. Machaja zwrócę się wtedy, gdy informacje będzie podawał On. Jeśli sens tej zasady nie jest dla Pana jasny, to służę przykładem w postaci scenki rodzajowej z pytaniem problemowym.

Scenka rodzajowa 1
WF: Pan Ziółkowski jest hydraulikiem.
P. Ziółkowski: Ależ nie. Dlaczego Pan tak twierdzi?
WF: Ależ jest Pan. Jeśli Pan o tym nie wie, to niech Pan zapyta pana Janka spod dziesiątki, który mi to powiedział.
Pytanie: Co teraz zrobi Pan Ziółkowski? Pójdzie do pana Janka, czy postuka się w czoło?

Poziom wielu postów na różnych listach dyskusyjnych jest żenujący. Czy naprawdę na liście zwolenników wolnego rynku ten poziom też musi być - w przypadku niektórych autorów - żenujący?

Witold Falkowski


Od: "UPR Małopolska"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Apel do małopolskich parlamentarzystów, władz szkolnych i prokuratury
Data: 15 lutego 2005 23:08

Apeluję do parlamentarzystów z Małopolski o inicjatywę zmierzającą do zmiany istniejącego prawa, zaś do władz szkolnych i prokuratury utrzymywanych z naszych podatków, o powściągliwość w okazywaniu siły i używaniu przemocy wobec ludzi próbujących korzystać z, ponoć odzyskanej 16 lat temu, wolności.

* * *

Zejść z drogi do zniewolenia - apel prezesa Okręgu Małopolskiego UPR do parlamentarzystów, władz szkolnych i prokuratury.
Media szeroko informowały ostatnio o sprawie aresztowanej matki, której zabrano dziecko za to, że nie godziła się na przymus posyłania go do szkoły, realizując obowiązek szkolny w domu w sposób, którego pozbawiona władzy nad dzieckiem szkolna biurokracja nie mogła dłużej znieść. Na polecenie prokuratury o świcie "by skontrolować w jakich warunkach żyje dziecko" w drzwi załomotała i wkroczyła nowotarska policja aresztując matkę, zabierając babci dziecko i umieszczając je w tzw. "ośrodku opiekuńczo-wychowawczym", oczywiście dla "jego dobra".
To kolejny przykład, jak utrzymywane przez nas w podatkach państwo polskie nie radzące sobie z bandytami, używa aparatu przemocy wobec swoich obywateli, których uważa za nie dość rozsądnych, by powierzać im los ich własnych dzieci. Prawodawca daje do zrozumienia, że rodzice są na tyle ograniczeniu umysłowo, że "dla ich dobra" konieczny jest nawet przymus realizowany przez policję. Dziwne, że ci sami rodzice mają według prawodawcy dość rozumu, by móc wybierać osoby stanowiące w Polsce prawo.
"Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej" zawiera art. 31, który brzmi: "Wolność człowieka podlega ochronie prawnej. Ograniczenia (...) mogą być ustanawiane (...) tylko wtedy gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej (...). Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw." Niestety w dalszej części te chwalebne gwarancje wolności zostają przekreślone art.70, który dając prawo do nauki nakłada jednocześnie kajdany przymusu. Jakie niebezpieczeństwo i naruszenie porządku, zagrożenie dla środowiska, zdrowia czy moralności niesie nauczanie dziecka poza murami szkół, w których coraz częściej królują narkotyki, przemoc, a przedstawiciele parlamentu i rządu noszą się z zamiarem masowej tam demoralizacji?
Niestety Polska nie jest wyjątkiem w terroryzowaniu rodziców i ich dzieci. Miesiąc temu odpowiednik naszego kuratorium z północnych Niemiec nakazał siedmiu chrześcijańskim rodzinom natychmiastowe zaprzestanie edukacji domowej i posłanie dzieci do szkoły publicznej. Urzędnik niemiecki argumentował identycznie jak nasi: wy i wasze dzieci nie żyjecie w izolacji na jakiejś wyspie, ale w środowisku gdzie będziecie poddani działaniu różnych sytuacji i będziecie musieli pogodzić się z tym, że to ukróci wasz światopogląd. Rodzice argumentowali, że dzieci edukują w domu ze względu na anty-chrześcijańskie wartości promowane w szkołach. Zagrożono im, że jeśli nie poślą dzieci do szkoły, zrobi to policja i jeśli będą stawiali opór, dzieci zostaną im odebrane.
Apeluję do parlamentarzystów z Małopolski o inicjatywę zmierzającą do zmiany istniejącego prawa, zaś do władz szkolnych i prokuratury utrzymywanych z naszych podatków, o powściągliwość w okazywaniu siły i używaniu przemocy wobec ludzi próbujących korzystać z, ponoć odzyskanej 16 lat temu, wolności.

Wojciech Popiela
Prezes Okręgu Małopolskiego Unii Polityki Realnej (0 606 363 334)


Od: "Grzegorz Ziółkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Samolustracja
Data: 16 lutego 2005 11:49

Odpowiedź pana Flakowskiego jest żenująca. Forma piękna, niczym pisanka - wydmuszka , lecz cóż z tego skoro treści w niej tyle co kot napłakał.
Zdecyduj się drogi panie czy w końcu można czy nie można, do przykładu dr.hab.H.H. Hoppe, podstawić osobę hydrulika? No i co autor w końcu miał na myśli podając ten przykład z rektorem. Czyż sprawdzenie tego nie jest aby obowiązkiem tłumacza? A może byś pan w następnym wydaniu, do tego przykładu zrobił jakiś przypis.
Co do Misesa. Cytat przykład z art. " Ludwig v. Mises" umieszczonego na stronie www. Mises.pl , której fundatorem jest M. Machaj:
" Postrzegany przez pryzmat zwolennika poglądów niemodnych i przestarzałych, nigdy nie otrzymał należnych mu nagród akademickich. Przykładowo, pozycja privatdozenta na Uniwersytecie Wiedeńskim była prestiżowa, ale nieodpłatna, więc jego dochody z lat 1909-1934 pochodziły z posady doradcy ekonomicznego, a później głównego doradcy ekonomicznego Austrian Chamber of Commerce (Austiackiej Izby Handlu), podobnej do Departamentu Handlu Stanów Zjednoczonych."
Tak, tak, użyłem zwrotu , że Mises wziął jakieś stałe zlecenie w jakimś banku, ale przecież nie rzecz w tym ,że on pracował w banku lecz w tym , że miał stałą posadę i jak się okazuje nie przez rok lecz przez lat 25 i na dodatek , by było ciekawiej, w jakiejś rządowej agendzie. Czy w związku z tym, aby na pewno tak bardzo znieważyłem imię L. Misesa, fałszywie mu zarzucając, że miał stałą posadę w banku?
Zaś co do pukania się w czoło to odpowiedź jest taka.
Manifest najmity co sam siebie zniewolił umową o pracę na czas nieokreślony, czyli Manifest Homo Sovieticusa, w skrócie MHS.
Najmito:
a.. Pracodawca nim coś dostanie, wpierw dokonać musi przedpłaty, natomiast tobie za robotę płaci z dołu, czyli darmo obraca przez miesiąc twoim kapitałem.
b.. Pracodawca zawsze czyni odpis amortyzacyjny od majątku który posiada, natomiast twoja amortyzacja go nie interesuje.
c.. Pracodawca mając wybór : zmniejszyć dopływ prądu do maszyny czy płacę - zawsze podniesie ci normę.
4.. Pracodawca zawsze odłoży pieniądze na remont maszyny, twój "remont" go nie obchodzi.
e.. Pracodawca zawsze postępuje racjonalnie , bo dba o swój majątek, natomiast ty postępujesz odwrotnie.
Najmito. Zdaj sobie sprawę z tych prakseologicznych praw i nie narzekaj na pracodawcę, lecz zacznij w końcu o siebie dbać:
a.. Nie jest twoim obowiązkiem pomnażanie cudzej własności.
b.. Postępuj tak jak postępuje sprzedawca marchewki, który w każdej chwili może zamknąć i przenieść swój stragan w dowolne miejsce i któremu nikt nie wzbrania wyceniać tejże marchewki nawet co minutę.
c.. Czy znasz jakiegoś mleczarza który obiecuje , że przynosił będzie codziennie rano pod próg twojego domu, przez czas nieokreślony, świeży litr mleka po 50 gr. ?
d.. Wiesz czego najbardziej obawia się pracodawca ? Strajku. Czyń więc tak by ten strach nigdy go nie opuszczał , czyli niech i on zacznie pić z tego kielicha z którego pić ci daje co dzień.
e.. Idź na rynek i odważ się być wolnym, boś jest wprawdzie jak trwa co więdnie i usycha, i mniej trwały niż ziemniak , ale jednocześnie z tego właśnie względu dzień pracy twych rąk jest bardzo cennym talentem. Nie powierzaj więc tego talentu pracodawcom - bankierom dłużej niż na jeden dzień, bo obrócą nim w taki sposób, że nim się zorientujesz staniesz się ich niewolnikiem. To jest twój talent i to ty masz obowiązek nim obracać, a nie kto inny.
No, w końcu się zlustrowałem. Przyjemne to nie było, ale czyż to nie filozof kaznodzieja śp. ks. prof. J. Tiszner sformułował to określenie? A jeśli ksiądz to pewnikiem Duch św. wydestylował ten zwrot . A Duch św. zawsze mówi prawdę. Padło na mnie. I dobrze, bo to prawda.
A przy okazji, bo sposobność ku temu się nadarza, rada dla tzw. TW. Z tego co mówi arcybiskup J. Życiński wynika , że Duch św. zamierza czyny wasze na jakiejś szalce odmierzać. A skoro tak , to ja będąc na waszym miejscu nie kombinowałbym więcej przy tej lustracji, bo mniemam, że lepsze deko Bożego Miłosierdzia niźli Boży Sąd. Czy to aż taka dla was wielka trudność powiedzieć sobie w poście , że prochem jestem i niczym.
No i na koniec odpowiedź na pytanie dlaczego moderator strony umieszcza tak żenujące w treści i formie moje listy.
Drogi panie Falkowski? Przecież ktoś musi wykładać na katedrze przeznaczonej dla homo sovieticusa , no to wykładam i na dodatek tak jak Mises , czyli darmo i tak jak TW, czyli w taki sposób , że najprawdopodobniej nawet moderator strony nie miał o tym bladego pojęcia, podobnie jak i ja sam.

Pozdrawiam
Grzegorz Ziółkowski


Od: "Witold Falkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Samolustracja (pana Ziółkowskiego)
Data: 16 lutego 2005 23:05

Proponuję uznać, że pan Ziółkowski jest pod każdym niemal względem genialny i mieć to już z głowy.
(Kto się zgadza, proszę popierać).

WF


Od: "Karol Wołek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: teatr polityczny
Data: 17 lutego 2005 15:10

teatr,w którym graja posłowię ma bardzo słabych aktorów ,o słabym glosie i słabej wyobrażni,a to co,maja do powiedzenia jest jeszcze słabsze,ktos napisał słaby scemariusz do ichsztuki....a scenariusz napisali obywatele na wyborach,szkoda,ze teraz nie oglądaja tego przedstawienia teatralno-pseudopolitycznego.


Od: "Grzegorz Ziółkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Własność intelektualna? A co to za zwierzę.
Data: 18 lutego 2005 10:04

W ostatnim numerze "N. Czasu!" p. Tomasz Teluk w art. "O własności intelektualnej" stwierdził , że "Poddawanie w wątpliwość istnienia własności intelektualnej jest kwestionowaniem cywilizacji zbudowanej na wartościach wolnorynkowego kapitalizmu. Zwolennikami własności intelektualnej byli zarówno Murry Rothbard, jak i Robert Nozick...... Za radykalną ochroną twórczości, przedsiębiorczości i wynalazczości opowiadała się także Ayn Rand......." - cytował dłużej nie będę bo jeszcze p. T. Teluk wraz z Wydawcą zechce pobierać ode mnie jakieś tantiemy.
Cóż , wprawdzie lubię p. T. Teluka ale to jego kategoryczne twierdzenie dotyczące "intelektualnej własności" jest moim zdaniem wątpliwe.
Takie jest moje zaprzeczenie skierowane przeciwko żydowskim błędom szerzonym przez T. Teluka w temacie tzw. "własności intelektualnej":
a.. Jeśli p. T. Teluk sprzedaje mi dobrowolnie swoją "intelektualną marchewkę" za uncję złota to ja staję się właścicielem pracy p. Teluka , a on właścicielem mojej , której obrazem jest, jak mniemam, upragnione przez p. T. Teluka złoto. Czy ja p. T. Telukowi wzbraniam kopiowania i pomnażania tego co ode mnie otrzymał ?
b.. Nie widzę istotnej różnicy pomiędzy rolnikiem sprzedającym worek ziemniaków p. T. Telukowi, który ma być może 100 hektarów warzywnego ogródka, a p. T. Telukiem sprzedającym swoją "intelektualna marchewkę" rolnikowi, który ma być może w stodole kserograficzną kopiarkę.
c.. Jeśli pan Teluk ma rację to czy należałoby kupca geniusza, który kupuje pietruszkę za uncję złota a sprzedaje za uncji 100, nazwać spekulantem, szubrawcem i złodziejem? Nie.
d.. No to kiedy , jakiś rozsierdzony socjalista-bolszewik zapyta, takiego spekulanta będzie można nazwać złodziejem? Ano , wtedy bratku, kiedy ten kupiec geniusz wpadnie na jeszcze bardziej genialny pomysł i część swoich zysków zainwestuje np. w państwową koncesję czyli zacznie ten swój złoty biznes, intelektualnie chronić przy pomocy państwowego dozorcy. Ale to jeszcze nie złodziejstwo socjalista odpowie. Naprawdę? Spójrzmy na skutki jakie wywoła realizacja tego genialnego pomysłu. Kiedy ten kupiec geniusz przy pomocy swego zysku przekona kogo trzeba do swojego intelektu , to wpierw trzeba będzie zwołać posłów na obrady do stolicy i dać im wikt i opierunek, i dach nad głową. Posłowie z kolei będą musieli powołać jakichś suto opłacanych prawników doradców, którzy tą "intelektualną marchewkę" w ustawę ubiorą. Następnie trzeba będzie tą ustawę w milionach egzemplarzach powielić by lud mógł jej przestrzegać. Następnie koniecznym będzie wybudowanie dodatkowych gmachów sądów i więzień , w których trzeba będzie zatrudnić dodatkowych sędziów, prokuratorów, policjantów, komorników, woźnych, sekretarek, sprzątaczek i dozorców którzy będą stać na straży tejże "intelektualnej własności". A kto za to wszystko zapłaci? Jak to kto, my, bo przy okazji sejm będzie musiał na realizację tejże "intelektualnej marchewki" podnieść podatki. Ale to jeszcze nie koniec, bo kiedy posłowie, będą chcieli do swoich domów się rozjechać, pojawi się pewnikiem, być może nawet wtedy kiedy już będą na rogatkach, jakiś kolejny kupiec geniusz z intelektualną propozycją nie do odrzucenia, co krzyczał będzie: zawracać, zawracać. Cóż poczną ? Ano, jak mus to mus , zostaną w stolicy i będą kolejne "intelektualne warzywo" w ustawę ubierać.
To , że ja jestem homo sovietcus (w skrócie: hos) to wiem , ale kim jest T. Teluk , niech skonam, nie wiem. W każdym bądź razie rada dla obrońców tzw. "własności intelektualnej" jest taka : kupcie sobie drodzy intelektualiści SEJF, a posłów proście by wam choć skopiowali np. od ministra ABW procedurę jego obsługi.
Taniej będzie, no i bezpieczniej.

Pozdrawiam
Grzegorz Ziółkowski

P.S.1 No a cóż w taki razie można by było nazwać intelektualną kradzieżą. Przypuszam , że to coś takiego : biorę płótno farby i pędzel, maluję np. kółko i krzyżyk, kładę na tym dziele kopię podpisu np. Picassa i próbuję ten towar sprzedać na rynku.
P.S.2 I na jeszcze jedno pragnąłbym zwrócic uwagę intelektualistom. Na ochronie tzw. własności intelektualnej zależy przede wszytkim wydawcy waszych myśli. Czy koniecznie intelektualiści muszą uzależniać swoje dochody od ilości wydanych egemplarzy? Czy nie prościej by było gdyby np. p. T. Teluk i inni żądali od wydawcy od razu, za możliwość kopiowania ich intelektualnej własności, np. 5000 zł / za stronę orginału? Bo cóż was to w końcu może obchodzić to , że ktoś będzie kopiował wydawcę . To jego problem i jego biznes.


Od: "J. M. Malek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: W. Popiela: Apel do malopolskich parlamentarzystow
Data: 20 lutego 2005 21:07

O ROZDZIAL SZKOLY OD PANSTWA!

Pan Wojciech Popiela slusznie zauwazyl, ze u zrodla opisanej akcji policji lezy niezadowolenie szkolnych biurokratow (z powodu nie oddawania wszystkich dzieci pod ich kuratele).
Rzeczywiscie, to bynajmniej nie troska o dzieci, lecz grozba konkurencji, jaka dla urzednikow szkolnych i panstwowych, lacznie ze zwiazkami zawodowymi nauczycieli (glownie szkol publicznych i panstwowych), stanowi nauczanie domowe, jest zasadnicza przyczyna ich dzialan przeciw tym rodzicom ktorzy rezygnuja, dla swych dzieci, z "bezplatnych" uslug szkolnictwa panstwowego. Jest to zjawisko wystepujace nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach (rowniez i w Stanach Zjedn.), gdzie istnieja szkoly publiczne pod panstwowa kuratela i przymus szkolenia dzieci.
Jesli analogiczny apel wystosowany by zostal przez dzialaczy wolnosciowych w innych okregach Polski, mogloby to pomoc w rozwinieciu sie ogolnopolskiego ruchu w obronie wladzy rodzicielskiej przed wladza panstwa. Ciekawe, czy ci, ktorzy walczyli o rozdzial Kosciola od panstwa, beda chcieli byc konsekwentni i podpisac sie teraz pod haslami w rodzaju "ZADAMY ROZDZIALU SZKOLY OD PANSTWA!" i "ZADAMY WOLNOSCI NAUCZANIA!", "WARA POLITYKOM OD NASZYCH DZIECI"?

Gratuluje bardzo dobrej inicjatywy!
Jan Michal Malek


Od: "Grzegorz Ziółkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dzieci rewolucji przemysłowej
Data: 21 lutego 2005 09:58

"Jedną z mniej znanych kwestii dotyczących kapitalizmu jest praca dzieci w fabrykach podczas rewolucji przemysłowej w Anglii. W oczach socjalistów, komunistów czy innych wrogów kapitalizmu dzieci postrzegane są jako jego ofiary. I jest to fałszywy osąd." - napisała pani Natalia Dueholm .
Moim natomiast zdaniem socjaliści, komuniści i wrogowie kapitalizmu mieli po części rację.
Uzasadnienie jest proste. Jeśli jakąś populację dzieci skieruje się już od najmłodszych lat do wykonywania w dzień w dzień przez kilkanaście godzin w jakimś obozie pracy, prostych, rutynowych , monotonnych i tych samych czynności , to skutkiem takiego działania będzie to , że takie dzieci nie będą w stanie i nawet nie będą zdolne do tego, by móc wyobrazić sobie własne istnienie poza tymże kołchozem. Skutek więc będzie taki , że te dzieci w ogromnej większości staną się duchowymi niewolnikami fabryki przy których dzieci wychowywane na wsi to będą życiowi geniusze.
Tak więc wnioski pani N. Duelhom są socjalistyczne ponieważ opierają się na tym co widać - populacja dzieci niewątpliwie wzrosła - natomiast nie uwzględniają tego co przecież nie było trudne do przewidzenia - że była to populacja niewolników i przyszła klientela komunistów.
Swoją drogą, ciekawym jest wielce czy wysokość stałego podatku łanowego , podymnego, pogłównego itp. miała w tamtych czasach jakiś wpływ na masowe migracje ludności ze wsi do miast? Czyżby żaden liberał tego nie badał? Nie wierzę.

Pozdrawiam
Grzegorz Ziółkowski


Od: robert.sroka1@neostrada.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat:
Data: 24 lutego 2005 18:48

dlaczego nie ma nic napisane o krajach jakie znajdują się (teraz) w UE?


Od: "WP"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Zakład Ubezpieczeń Argentyńskich
Data: 7 marca 2005 21:59

Tu nie ma co komentować.Ten złodziejski system i tak musi się rozlecieć.Pytanie tylko kiedy?


Od: "J. M. Malek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: 0gromne rynki?
Data: 2005/03/08 12:08:44

W drugim akapicie odnosnego artykulu jego autor wspomina o "ogromnych" rynkach rosyjskim i ukrainskim. Szkoda, ze brak wyjasnienia w stosunku do jakich innych rynkow sa one "ogromne".. Jesli chpdzi o rynek rosyjski, nie mowiac juz o ukrainskim, to, o ile sie nie myle, jest on mniejszy od rynku holenderskiego, mimo, ze pod wzgledem obszaru Rosja jest olbrzymwem, a Holandia - karzelkiem.

JMM


Od: abragak@poczta.onet.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: O tym jak państwo służy naszemu zdrowiu
Data: 2005/03/09 11:44

Jedynym sposobem na to aby Polacy mieli dostęp do lepszej opieki medycznej jest zniesienie obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego i prywatyzacja służby zdrowia. Konkurencja między placówkami służby zdrowia wymusi lepszą jakość oraz niższe ceny usług. Niestety socjalistyczna propaganda zrobiła swoje i wiele osób uważa, że szpitale powinny być państwowe, bo wtedy leczą za darmo. Nie wiem ile razy trzeba tym ludziom powtarzać, żeby wreszcie zrozumieli, że nie ma nic za darmo i w rzeczywistości obecnie więcej płacą za „darmową” służbę zdrowia niż gdyby istniał wolny rynek usług medycznych.
Jan Rokita, podobno przyszły premier, stwierdził niedawno że „w systemie ochrony zdrowia żadnej rewolucji nie będziemy wprowadzać” i najlepsze „to prawda, co mówi PiS, że państwowa służba zdrowia w warunkach kapitalizmu jest najtańsza”. Pewnie niedługo lider „wolnorynkowej” Platformy dojdzie do wniosku że „w warunkach kapitalizmu państwowa uprawa pietruszki jest najtańsza” i w ogóle „w warunkach kapitalizmu produkcja i świadczenie usług przez państwo jest najtańsze”.

Pozdrawiam Andrzej


Od: "Damian"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Gratulacje ...
Data: 14 marca 2005 10:47

4 lata - pogratulować i oby tak dalej !!

Damian "Zielony"
www.imp.prv.pl


Od: "Centrum im. Adama Smitha"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Zaproszenie na debate
Data: 14 marca 2005 10:52

Szanowni Panstwo,
Klub Mysli Panstwowotworczej przy Centrum im. Adama Smitha ma zaszczyt zaprosic na debate "Rola i miejsce samorzadu terytorialnego w Panstwie"
Debata odbedzie sie 16 marca 2005 (sroda) w godz. 18.00 - 20.00 w Domu Dochodowym, ul. Plac Trzech Krzyzy 3 (rozwidlenie Mokotowskiej i Al. Ujazdowskich).
W debacie wezma udzial przedstawiciele PO, PIS, LPR i PSL.
Debate poprowadzi Czlonek Zarzadu Centrum im. Adama Smitha, Ireneusz Jablonski.
Udzial w spotkaniu jest bezplatny. Serdecznie zapraszamy!
Dodatkowe informacje mozna uzyskac w: Centrum im. Adama Smitha, e-mail: adam@smith.pl, tel. 22-828-4707


Od: "malgorzatarassel"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Przedszkole - dotyczy listów p. W. Popieli i J.M. Małka
Data: 14 marca 2005 13:17

Ciekawa jestem dlaczego tak bardzo bulwersuje pana obowiązek uczęszczania dzieci sześcioletnich do zerówki lub przedszkola?
Jestem mamą 6 letniej Axie i moja córka już od 3 roku życia ma kontakt z innymi dziećmi poprzez najpierw żłobek a teraz przedszkole. I ani ja ani moje dziecko nie widzimy w tym nic złego. Uważam, że Pana opinia i negatywne nastawienie ma jakieś głębsze podstawy(czyżby trauma z dzieciństwa? :))))

Pozdrawiam
Małgorzata z Olsztyna


Od: Paweł Sztąberek
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Obowiązek dla 6-latków
Data: 14 marca 2005 16:15

Pani Małgorzato

Cały problem tkwi właśnie w tym "obowiązku". Nikt nie twierdzi, a przynajmniej ja, że kontakty jednego dziecka z innymi są złe czy szkodliwe. Czy sądzi Pani, że dzieco, które nie uczęszczałoby do żłobka, przedszkola czy szkoły, a edukowane byłoby w domu, pozbawione byłoby, "z urzędu", kontaktów z rówieśnikami? Przecież to nonsens...
Nikt, a w każdym razie ja, nie twierdzę, że np. przedszkole ma zły wpływ na dzieci. Sam uczęszczałem do takowego i bardzo miło wspominam tamten okres. Jednak problem zaczyna się wówczas, gdy rodziców pozbawia się mozliwości wyboru drogi wychowywania swoich dzieci.
Dlatego mam pytanie: Czy uważa Pani, że wszystko jest w porządku, gdy sąd pozbawia rodziców praw rodzicielskich, bądź też prawa te ogranicza, tylko dlatego, że sami chcą oni wychowywać SWOJE dziecko?

Pozdrawiam
Paweł Sztąberek


Od: "UPR Tarnów"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Kosztowna administracja
Data: 17 marca 2005 12:43

APEL UPR
W nawiązaniu do informacji udzielonej przez pana dyrektor Biura Komunikacji Społecznej Marcina Golca na temat kosztów funkcjonowania tarnowskiego Urzędu Miasta UPR Oddział Tarnów po raz kolejny zwraca się do władz miasta o ograniczenie wydatków na administrację, która w tym roku będzie kosztowała nas 21 mln zł!
W niezbyt bogatym kraju,gdzie brak środków na bezpieczeństwo, szkolnictwo czy utrzymanie w dobrym stanie dróg, narzucanie sobie kolejnego „garbu” w postaci rozbudowanej ponad wszelką miarę administracji jest działaniem szalenie nieroztropnym.
Drogą do zapewnienia mieszkańcom miasta warunków godnego życia nie jest wzrost biurokracji, lecz tworzenie warunków umożliwiających rozwój. Można tego dokonać zwłaszcza poprzez obniżenie lokalnych podatków i danin, ale też rezygnując z utrzymywania choćby części zbyt drogo nas kosztującej administracji.

Prezes OT UPR
Maciej Wietrzyk


Od: Roman Przybylak
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Wpływ na władzę
Data: 18 marca 2005 12:43

Jak skutecznie wpływać na politykę władz kraju wobec obywateli, samorządu i organizacji pozarządowych?

Odpowiedź wynikająca z doświadczeń nabytych w samorządzie przez piszącego te słowa, brzmi- będąc członkiem władz.
Artykuł 4 Konstytucji RP zawiera treść informującą, że władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu, a Naród sprawuje ją przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.
Bezpośrednio, czyli na przykład uczestnicząc w wyborach. Przedstawicielami Narodu są posłowie. Czy także w przypadku, kiedy poseł- posłowie są reprezentantami partii politycznych, którzy podczas wyborów do sejmu otrzymali zaledwie kilkaset, czy tysiąc kilkaset głosów? Kogo wówczas reprezentują? Czy odpowiedzi udziela aktualny wynik badania opinii społecznej, pokazujący, że 86% społeczeństwa nie akceptuje obecnego sejmu? Jest wysoce prawdopodobne, że bez zmiany ordynacji wyborczej do sejmu i bez wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych, obywatele nie doczekają sytuacji, kiedy poseł reprezentował będzie ich- wyborców, a nie partię lub siebie. Tylko czy któraś partia jest gotowa zrezygnować z władzy na rzecz służby społeczeństwu, oddając dobrowolnie konstytucyjny atrybut zwierzchnictwa nad sejmem, Narodowi? Kilkanaście lat istnienia Polski po transformacji ustrojowej pokazuje, że żadna.
Ubiegłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego, ujawniły wolę części obywateli, wysłania z niepartyjnych komitetów wyborczych do Brukseli, osób z legitymacjami Euro Posłów. Tych kilka samodzielnych komitetów okazało się pomysłem realnym, jednak bezskutecznym. Żaden obywatelski komitet wyborczy nie przekroczył 5% progu wyborczego. Należy spodziewać się, że znacznie istotniejsze dla Narodu wybory krajowe, zaowocują też powołaniem niezależnych komitetów wyborczych. Czy kandydaci któregoś z tych komitetów po ewentualnym uzyskaniu legitymacji posłów, mogliby reprezentować w parlamencie swych wyborców- obywateli, samorząd, organizacje pozarządowe, dopełniając treść 4 artykułu Konstytucji? Taki poza partyjny komitet wyborczy, byłby testem obywatelskości społeczeństwa, pokazującym, w jakim stopniu jest ono w stanie do samorealizacji swych konstytucyjnych praw w praktyce. Byłby głosem demokracji bezpośredniej i przedstawicielskiej zarazem. Dzięki istniejącej obecnie proporcjonalnej ordynacji wyborczej do sejmu, uczestnictwo obywateli w wyborach, spoza list partyjnych oraz w życiu publicznym jest utrudnione. To funkcjonujący model partyjnego państwa, którego efektem dotyczącym obywateli jest mijający czas. Potraktowany jako tracony bezpowrotnie zasób, powinien wpłynąć na przedwyborczą świadomość i zmobilizować do dokonania wyboru. W jaki sposób wyborcy mogą swoje oczekiwania przenosić skutecznie w zapisy ustaw?
Jest to pytanie o to, czym ma być przyszły Sejm RP? Kontynuatorem obecnej Izby? Tworzące go, niewydolne partie polityczne powinny do czasu zmiany ordynacji wyborczej, zostać zasilone w sejmie posłami reprezentującymi poza partyjną, zróżnicowaną strukturę społeczeństwa. Konstytucyjna zwierzchność Narodu wymaga reprezentowania w sejmie bezpartyjnej większości społeczeństwa. W okresie miesięcy przedwyborczych oznacza to konieczność zjednoczenia wokół obywatelskiej inicjatywy wyborczej lokalnych i krajowych organizacji, samorządu, liderów i grup obywatelskich, środowisk apolitycznych miejskich i wiejskich, odzwierciedlających szeroką reprezentację społeczeństwa. Jest to warunek dający prawo zgłoszenia społecznie reprezentatywnego komitetu wyborczego. Szansę przekroczenia progu wyborczego, ma jeden silny obywatelski komitet wyborczy, reprezentujący społeczeństwo w postaci bardzo szerokiej koalicji. Jak szerokiej? Poprzeczkę postawiono na wysokości 5%.

Roman Przybylak
autor jest radnym powiatu kutnowskiego


Od: knowp@poczta.onet.p
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: ZHR
Data: 19 marca 2005 16:48

Brawo ZHR!
Szczęśliwie mamy już za sobą wielką, medialnie sponsorowana hucpę Jerzego O., po której służby miejskie długo musiały sprzątać puszki po piwie i inne atrybuty ewolucyjnego rozwoju pewnej części młodzieży. Zbliża się czas kolejnych świąt, co daje kolejną okazję do przeprowadzania różnorakich zbiórek. Przechodząc ostatnio przez pasaż jednego z lubelskich hipermarketów minąłem przynajmniej sześć czy siedem osób potrząsających puszkami z różnymi logami. Zwykle nie mam zufania do tego typu akcji, a swą pomoc wolę kierować bezpośrednio do potrzebujących.
Jedna z organizacji wyróżniała się w sposób zdecydowany od pozostałych. Nie chodzi tylko o umundurowanie harcerzy z ZHR (choć oczywiście jest to czynnik wzbudzający zaufanie i powodujący dobre skojarzenia). Najważniejsze było inne podejście do zbierania środków na swoje cele. Zamiast biernie stać czy natrętnie nękać przechodniów, ci młodzi ludzie WZIĘLI SIĘ DO PRACY! W grzeczny sposób oferowali swą pomoc przy pakowaniu zakupów i nie domagali się za to zapłaty. Niewielka puszka na datki spokojnie stała sobie obok. Mam nadzieję, że nie tylko mnie ujęli swoim postępowaniem i sporo zebrali.
Nie to jest jednak najważniejsze. Naczelnictwo Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej dobrze wywiązało się w tej akcji z pomocy w wychowaniu swych podopiecznych na ludzi z inicjatywą, chętnych do pracy i pomocy, a nie biernie czekających na dotacje z budżetu. Taka inicjatywa odbudowuje też właściwą więź pokoleń. Młody człowiek jawi się jako osoba przyjazna starszym, a nie zagrożenie...
Szkoda, że organizacje tego typu mogą liczyć na promocje co najwyżej w telewizji Trwam, a „róbta, co chceta” panoszy się w mediach za nasze pieniądze.

Paweł Chojecki
http://www.knp.lublin.pl/knp.php3?dz=19&co=a&te=108


From: SKCH im. Ks. Piotra Skargi
To: Strona Prokapitalistyczna
Sent: Thursday, March 24, 2005 12:51 PM
Subject: Protest do prezydenta

Protest do prezydenta
Szanowni Państwo! Drodzy Przyjaciele!
W dniach 21-24 kwietnia 2005 r. środowiska homoseksualne po raz kolejny zaplanowały przeprowadzenie w Krakowie szeregu imprez pod nazwą \"Kultura dla tolerancji\", mających na celu promowanie zachowań dewiacyjnych, których głównym punktem ma być przemarsz grup homoseksualnych w obscenicznym pochodzie przez centrum miasta 23 kwietnia, w dniu święta św. Wojciecha, Męczennika i Patrona Polski. Jak można przypuszczać ta gorsząca impreza będzie, podobnie jak w roku ubiegłym, silnie wspierana przez lewicową i antykatolicką prasę z "Gazetą Wyborczą" na czele oraz lobby homoseksualne krajów Unii Europejskiej; między innymi swojego wsparcia organizatorom imprezy udzieliła już Intergrupa ds. Gejów i Lesbijek Parlamentu Europejskiego.
W związku z tym prosimy o przesyłanie na podany niżej adres protestów do Pana Prof. Jacka Majchrowskiego, Prezydenta Miasta Krakowa, aby nie dopuścił do tych gorszących wydarzeń.

Prof. Jacek Majchrowski
Prezydent Miasta Krakowa
Pl. Wszystkich Świętych 3
Kraków

tel. (012)616-13-98
fax (012)616-13-15
Jacek.Majchrowski@um.krakow.pl
Asystent Prezydenta: tel. (012)616-13-97


Od: "Tomek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Zasada (dotyczy kom. tyg. "Równajmy do najdroższych" i "UE kontra batoniki
Data: 24 marca 2005 17:30

Szanowny Panie
Rozumiem zapał antyeuropejski, ale kiedy czyta się pewne rzeczy człowiek zaczyna się zastanawiać.
1. Dyrektywa "Bolkensteina" nie miała być nigdy i nie była "wabikiem" proeuropejskim dla Polaków. To zagadnienie w ogóle nie było obecne w debacie.
2. Zasada "kraju pochodzenia" jest bardzo dobrym mechanizmem. Sam fakt, że promuje się tenże w UE nie powinna go dyskwalifikować. Chyba, że się uprawia politykę, a nie zajmuje obiektywnie ekonomią i prawem.
3. Z innego "wstępniaka" - konieczność informowania konsumenta o właściwości produktu (szczególnie uzywki z natury szkodliwej)nie jest przejawem interwencjonizmu, ale dobrze pojętej ochrony prawnej obywatela. Czy ściganie mordercy czy przepisy kc o rękojmi to interwencjonizm? Trochę rozsądku.
4. Wiele towarów w UE (z czego rodacy skorzystali) jest tańszych niż w Polsce. Np. sprzęt elektroniczny w Niemczech. Więc znów bez przesady z tą "drożyzną". Kwestia kosztów pracy to już inna sprawa.

Pozdrawiam
Tomasz Laskowski


Od: "Czapajewo"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Czpa pyta
Data: 25 marca 2005 08:59

i jescze jedno nie rozumiem przecież BC emituje obligacje a kupują je na wolnym rynku zwykli ludzie a nie znowuż BC - ciąko mi to zrozumieć.


Od: "Piotr Markowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: kapitalizm zwycięża
Data: 29 marca 2005 14:28

Kapitalizm zwyciężał w latach 1950-1990, potem jak upadła komuna to rządzący i rządzeni stracili skalę porównawczą i obecnie socjalizm w stylu kapitalizm państwowy, fabianizm itp. wracają (niestety).

asystent ds. personalnych Markowski Piotr


Od: "Jacek Modzelewski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: FW: Naszemu Papieżowi - prześlij dalej
Data: 4 kwietnia 2005 13:17

Drodzy Rodacy!
Jeżeli Jan Paweł II przekroczy próg drzwi otworzonych dla niego przez Pana, niechaj w każdym polskim oknie na świecie zapłonie solidarna świeczka narodu polskiego gotowego z nadzwyczajną pieczołowitością zbierać owoce siewu Papieża. W takiej chwili Jego siła raz jeszcze jednoczy Polaków. Nie zawiedźmy Go i niech nasz duch czerpie siłę z Jego przykładu.

- Ruch Rodaków
Prześlij dalej


Od: "piotraugust"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Kłopotliwe pieniądze
Data: 5 kwietnia 2005 23:30

Czy nie tak samo postępują USA ze swoim dolarem? Ueckie euro wchodzi tylko na zajęty przez inne waluty teren.


Od: "Krzysztof Brejnak"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Ochronić własność XXI wiekubr> Data: 8 kwietnia 2005 18:02

Tzw. "własność intelektualna" nie jest w istocie żadną własnością lecz kradzieżą. Kupując płytę z programem komputerowym nabywam do niej prawo własności. Tego jak sądzę nikt nie kwestionuje więc mogę wkłożyć owa płytę do kieszeni CD i odczytytać poprzez laser czyli fale świetlne. Następnie za pomocą tegoż lasera wypalam dziurki w innej płycie, która również jest moją własnością. Czy po wypaleniu otworków nagle przestaje nią być? Czy nie mam prawa zrobić dziurek w MOJEJ płycie? Czyżby zwolennicy "własności intelektualnej" byli skorzy przyznać producentowi oprogramowania prawo własności fal świetlnych emitowanych przez MÓJ komputer?
Uznanie "własności intelektualnej" prowadzi do kolosalnych absurdów, życze więc ks. Robertowi Sirico, a w szczególności panu Tomaszowi Telukowi aby jak najszybciej zdali sobie z tego sprawę.

Krzysztof Brejnak


Od: m.wieczorek@krucyfiks.com
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Ronald Reagan
Data: 23 kwietnia 2005 13:47

Witam!
Na początku pragnę podziękować redakcji za tak dobry serwis i świetne artykuły.
Niedawno miałem ostre spięcie z moim kolegą na temat Ronalda Reagana, a ściślej mówiąc jego liberalizmu i ekonomicznych sukcesów.
Ja opierając się głównie na tekstach Mateusza Machaja, którego publikacje bardzo lubię, wykazywałem, że na dobrą sprawe R.R. liberałem nie był. Mój kolega oponował, że jak w takim razie możliwy był boom gospodarczy jaki USA przeżywały za jego rządów..
Chciałbym, więc wiedzieć, jak właściwie było z tym "Ronim"?
Nawet na Państwa stronie można znaleźć sprzeczne informacje na jego temat.
Czy mógłby ktoś wreście na stronie prokapitalistycznej DOKŁADNIE przyjrzeć się jakby nie było ciekawej postaci? Chodzi mi oczywiście o aspekt ekonomiczny działań Roniego.
Oczywiście świetnie byłoby jakby znalazły się w takim opracowaniu dokładnie dane tzn. jakie podatki zostały obniżozne, jakie podwyższone itp.
Ja przyznam szczerze, że nie wierzę w możliwość zmniejszania etatyzmu przez system rządowy. Jestem libertarianinem. Dlatego takie opracowanie byłoby dla mnie naprawdę ważne. Zwłaszcza, że przydałoby mi się w dalszej polemice z kolegą :)
Pozdrawiam i życzę powodzenia w krzewieniu prawdy o ekonomii.

Michał Wieczorek


Od: przemyslaw_zonik@o2.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: w sprawie informacji na temat Regana
Data: 26 kwietnia 2005 08:52

Krytyczne opracowanie epoki Regana znajdzie pan tutaj:
1) The Sad Legacy of Ronald Reagan
>>> http://www.mises.org/freemarket_detail.asp? control=488&sortorder=articledate <<<
2) Ronald Reagan: Protectionist
>>> http://www.mises.org/freemarket_detail.asp?control=489<<<
3) The Myths of Reaganomics
>>> http://www.mises.org/story/1544<<<
Pewną nie tyle przeciwagę dla powyższych argumentów, ale zaakcentowanie trudności przeprowadzenie reform w systemie spolecznym znajdzie pan w siazce Miltona Friedmana "Tyrania Status Quo"

Z pozdrowieniami
Przemysław Zonik


Od: PSz
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Reagan
Data: 26 kwietnia 2005

Polecam również książkę "Moja wizja Ameryki" (zbiór wystąpień Reagana). Można o nią pytać pod adresem prawicarazem@wp.pl

PSz


Od: rafal.motyka@mlodademokracja.org.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: przeciw konstytucji UE!!!
Data: 26 kwietnia 2005 18:54

Witam,
Ciszę się, że mozna znaleźć osoby, które może nie są przeciwne samej Konstytucji UE tak, jak ja, ale samej treści zaproponowanej przez Konwent Europejski.
Chętnie się przyłącze do akcji, której celem jest odrzucenie proponowanego tekstu Konstytucji dla Europy.
W chwili obecnej przygotwuje tekst, dlaczego nie można przyjąć takiej Konstytucji.
Nie jest łatwo się odnieć do całości, ponieważ jest to sporo materiału oraz wiele załączników, które jeszcze bardziej przemawiają za odrzuceniem Konstytucji.
Czy macie jakiś plan związany z publikowaniem opinii na temat treści Konstytucji?
Czy są jakieś osoby, które pracują nad jakąś częścią treści Konsytucji?
Chętnie nawiążę korespondencje w celu wymiany opoinii na temat treści Konstytucji.
Treść Konstytucji jest obszerna i wskazana jest wymian opinii na ten temat, by spostrzeżenia były trafne i wyjaśniały istotę zapisów.
Uważam, że jest to dla Polski bardzo ważne, ponieważ My, mamy swój potencjał gospodarczy i osobowy, a Konstytucja sprowadza nas do roli prowincji.
Jestem za jak najszerzeją wolnością gospodarczą, polityczną, kulturową, a przede wszystkim samookreślania się.
Czekam na informację.

Pozdrawiam serdecznie
Rafał Motyka


Od: "Strona Prokapitalistyczna"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Re: przeciw konstytucji UE!!!
Data: 26 kwietnia 2005 17:44

Witam
Strona Prokap. otwiera swoje łamy dla wszelkich poglądów na temat konstytucji UE. Ma Pan rację, jest to tekst zbyt obszerny, by ogarnąć go w jakimś krótszym artykule. Może więc lepiej skupic się na określonych fragmentach, bądź też na dość ogólnej analizie. Jeśli napisze Pan swój artykuł proszę go przysłać - na pewno zostanie opublikowany.
Mam też nadzieję, że z czasem pojawiać się będzie na SP coraz więcej tekstów na ten temat. W tym Pański...

Pozdrawiam
PSz


Od: rino--17@go2.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Promowanie Firmy
Data: 28 kwietnia 2005 12:52

Jeśli poszukujecie Państwo kontraktów dotyczących nawiązania współpracy handlowej lub kooperacyjnej z firmami niemieckimi, austriackimi, ukraińskimi lub rosyjskimi zamieście swoją ofertę w katalogu, który dociera do 127 tysięcy przedsiębiorstw w krajach Unii oraz 104 tysięcy w państwach wschodnioeuropejskich.
Pełne informacja na stronie: www.expo-mobile.pl
Zgłoszenia można składać do 6 maja 2005 roku. 


Od: "Ryszard Kukiełka"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Edukacja ekonomiczna
Data: 28 kwietnia 2005 14:43

Szanowni Państwo!

Nazywam się Ryszard Kukiełka, jestem początkującym przedsiębiorcą z Wałcza. W okresie wcześniejszym intensywnie działałem w ruchu ekologicznym jako jeden z jego liderów, duch społecznikostwa nadal jest we mnie mocny. W ciągu ostatnich paru lat miałem okazję przekonać się osobiście o przerażającej skali niewiedzy, jeśli chodzi o podstawy rynku, finansów i ekonomii w polskim społeczeństwie.
Aktualnie po przeprowadzce do Wałcza z Lublina i przetoczeniu się natłoku spraw rodzinnych, miałem więcej czasu nad zastanowieniem się nad tym problemem i myślę, że znalazłem idealne rozwiązanie.
Nie wiem czy zetknęli się Państwo z Akademią Nauki. Jest to firma działająca na zasadzie franczyzy, posiada ponad dwadzieścia oddziałów w całym kraju. Realizuje ona programy edukacyjne w różnych dziedzinach, począwszy od języków obcych po nauke szybkiego czytania. Obecnie wiem, iż większość oddziałów dysponuje grą Cashflow Roberta T. Kiyosakiego. Nawiązałem kontakt z właścicielką oddziału w Wałczu i wiem, że jest to osoba niezwykle otwarta na edukację w zakresie finansów i ekonomii. Zastanawiałem się nad sposobem wykorzystania tego faktu i wtedy przyszedł mi do głowy pomysł za założenie biblioteki przy tym oddziale. Nie zwykłej biblioteki, ale biblioteki EKONOMICZNEJ, dysponującej książkami popularyzującymi wiedzę:
- z zakresu rozwoju osobowości - bardzo przydatną w rozwijaniu firmy,
- z zakresu podstaw mikroekonomii, czyli związanych z zakładaniem i rozwijaniem własnej firmy.
Dodatkowo dochody uzyskiwane z tej biblioteki pozwalałyby na organizację otwartych wykładów dla zainteresowanych z powyższych dzienin. Mogliby je prowadzić np. przedsiębiorcy rozwijający własne biznesy. Wykłady te dotyczyłyby przedsiębiorczości, finansów i podstaw ekonomii w ogóle.
Z moich wyliczen wynika, że założenie takiej biblioteki nie powinno przekroczyć 5000 zł, potem ona sama finansowałaby się z opłat abonamentowych, powiedzmy na poziomie 10 zł miesięcznie, aby było to dość zachęcające by z tej biblioteki korzystać. Być może z czasem udałoby się założyć filie tej biblioteki przy innych oddziałach Akademii Nauki.
Patronat nad biblioteką najprawdopodobniej obejmie Stowarzyszenie "Społeczeństwo Obywatelskie" z Wałcza. Pozwoliłoby to uniknąć kosztów związanych z opodatkowaniem jej działalności, a zatem można by maksimum środków przeznaczyć na rozwój edukacji i biblioteki.
W związku z powyższym szukam sojuszników do wsparcia, w różnej formie, tworzenia tej i ewentualnie następnych bibliotek. Byłbym wdzięczny za skontaktowanie mnie z ewentualnymi sponsorami lub grantodawcami, mogacymi sfinansować ten projekt.
Z góry dziękuję za informacje ewentualną pomoc i pozostaję z szacunkiem.

Ryszard Kukiełka
Wałcz
tel.0692-228-129


Od: "mastermedia"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: "Globalizacja jest bardzo dobra" - komentarz
Data: 6 maja 2005 19:10

Pozwolę sobie wnieść małą poprawkę, co do opowiastki o Majach.
"Oznacza to, że praca tamtejszej kobiety stała się więcej warta. Zamiast spędzać wiele godzin w warsztacie przy krośnie tkając koszule, może ona ten sam czas poświęcić na zrobienie koszuli, którą sprzeda francuskiej damie, a zarobione w ten sposób pieniądze wydać na trzy ubrania i jeszcze okulary lub radio, albo lekarstwo na gorączkę tropikalną."
Przykro mi stwierdzić ale racja ta wywodzi się z wyrobienia kobietom Majów pewnych nowych potrzeb, które niestety przyniósł człowiek "cywilizowany". Gdyby nie było wędrówek turystów i wpływu świata zewnętrznego czy kobieta ta wiedziałaby o istnieniu radia? Oczywiście, że nie a co za tym idzie nie pragnęłaby go i nie musiała poświęcać swojego czasu na zdobycie pieniędzy w celu jego zakupu. Proste. Nie można jednak jednoznacznie stwierdzić, że cywilizacja wniosła jedynie niepotrzebne rozbudzenie popytu, najlepszym przykładem jest medycyna.
Niestety globalizacja przynosi ze sobą tak jak i inne dziedziny życia złe i dobre naleciałości. Czy jednak można się nią aż tak fascynować? Sądzę, że jest to przesada w dużym stopniu. Każdy z nas jest indywidualistą, w którym zakrada się myśl ze mamy coś do zrobienia na tym bożym świecie i sama ta myśl wystarczy by przeciwstawić się ogólnym pojęciom jednoczenia się w ogromne zbiorowiska i instytucje. Być może przynoszą one korzyści ogólnoświatowe i granicach historycznych łatwiej będzie wspominać i wyróżniać owe zjawiska, lecz czynnik ludzki i jednostka zostaje zatarta i zamazana jak w przysłowiowym mrowisku.
Są jednak rzeczy wytworzone przez ludzi, które z natury powinny być nieco złagodzone, choć jakby handel, wędrówka pracowników czy wybór miejsca zamieszkania
Przypomnę jednak, ze to nasza cywilizacja stworzyła bariery i blokady administracyjne. Osobiście wolę być jednostką w swoim małym charakteryzującym się unikatowością światku niż trybikiem wielkiej kroczącej maszyny poruszającej się do przodu w niewiadomym celu.

Z pozdrowieniami,
Robert Gogolewski


Od: "Wojciech Perczak"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Unia Europejska idzie na wojnę.
Data: 9 maja 2005 17:24

Tendencja jest wyraźna. W tym wielkim unio-europejskim tyglu będzie wykuwany nowy człowiek. Za pomocą nakazów i zakazów płynących z brukselskiej centrali. Okazuje się, że komisarze uważają, iż wiedzą lepiej od obywatela (lepiej powiedzieć PODDANEGO) co jest dla niego dobre a co złe. Uważają, że ludzi nawet dorosłych trzeba wychowywać. Nawet używając do tego celu środków administracyjnych. Dlatego też komisarze wkrótce powinni być nazywani WYCHOWAWCAMI.
Widzę też, jak stopniowo i systematycznie zawęża się zakres mojej wolności. Jak pozbawia się mnie możliwości wyboru. To są narazie drobne sprawy, ale początek został zrobiony. Powoli, systematycznie będzie ulegał powiększeniu zakres mojego ubezwłasnowolnienia. Oczywiście, według komisarzy, to dla mojego dobra. Unia Europejska prowadzi wojnę. Przeciwnikiem jest jej obywatel. Ten, który ją utrzymuje.

Pozdrawiam.
Wojciech Perczak


Od: "Zbigniew Mielewczyk"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Prywatyzacyjne zło
Data: 14 maja 2005 01:17

Słusznie pisze pan profesor, że "gdy majątek sprzedaje państwo, następuje zamiana znacznej puli oszczędności na aktywa pieniężne, które nie zostaną wykorzystane w celach inwestycyjnych." W momencie transakcji część pieniędzy zapłaconych państwu (bodajże ok. 40%) jest spisanych na straty.
Wniosek jest natychmiastowy: żeby nie pozbawiać potencjalnych inwestorów pieniędzy, należy państwowy majątek sprzedawać jak najtaniej. Narzuca się tu reprywatyzacja.
Nie wygląda mi to na lewacką propagandę.

Pozdrowienia,
Zbigniew Mielewczyk


Od: "Filip Stankiewicz"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Oświadczenie UPR w sprawie dyskryminacji polskich rybaków przez UE
Data: 19 maja 2005 00:04

Oświadczenie
Zarząd Okręgu Pomorskiego Unii Polityki Realnej zdecydowanie sprzeciwia się dyskryminacji polskich rybaków przez Unię Europejską. W grudniu Komisja Europejska wydłużyła polskim rybakom zakaz połowu dorsza do 4,5 miesiąca (dotąd 2 miesiące - taki okres obowiązuje nadal starych członków UE). Do tego dochodzi średnio 3 miesiące tzw. okresu sztormowego w roku. W sumie przez ponad pół roku rybak nie może łowić, a więc nie zarabia, a musi opłacać choćby ZUS, no i utrzymać siebie i rodzinę. Gdyby limity połowowe były odpowiednio duże, to przez pozostałe 5 miesięcy w roku można byłoby zarobić na bieżące życie i zrobić zapasy finansowe na resztę roku. Jednak temu stoją na przeszkodzie inne posunięcia - Bruksela regularnie drastycznie obniża Polakom limity połowowe. Mogą oni złowić w tym roku 13 tys. ton dorsza, w roku 2004 było to 15,8 tys. ton, a jeszcze w 2001 roku 36 tys. ton. Polski rząd wykazuje szokującą uległość wobec decyzji Unii Europejskiej, podczas gdy np. rządy Irlandii i Francji nie przyjęły dyktatu Komisji Europejskiej w sprawie limitów. Sprawa dotyczy nie tylko rybaków, ale również przetwórców ryb, konsumentów oraz wszystkich podatników, bo za złamanie unijnych zakazów grożą wielomilionowe kary. Opowiadamy się za wolnością gospodarczą, której szkodzą decyzje UE. Naszym zdaniem zwiększenie rekompensat przez Ministerstwo Rolnictwa nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ zwiększa obciążenie polskich podatników, pogorszy to ogólną sytuację gospodarczą kraju. Wzywamy rząd do podjęcia wszelkich kroków, które spowodują traktowanie polskich rybaków na równi z rybakami innych krajów UE przez Komisję Europejską.
Informacja o stanowisku wobec UE: UPR wzywa Polaków do odrzucenia traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej. Unia Polityki Realnej opowiada się za współpracą państw europejskich ograniczoną do wspólnoty gospodarczej w ramach Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz układu z Schengen.

Zbigniew Wojciechowicz
Prezes Okręgu Pomorskiego UPR
tel. 607 066 234

Filip Stankiewicz
Sekretarz Okręgu Pomorskiego UPR
tel. 601 511 799


Od: "Dariusz Zaniewski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Informacja od Pana Fijora
Data: 19 maja 2005 20:53

Szanowni Państwo,
Uprzejmie informuję, że w tych dniach ukazały się dwie nowe pozycje naszego wydawnictwa.
Pierwszą jest pasjonująca biografia amerykańskiego miliardera polskiego pochodzenia, Feliksa Zandmana, zatytułowana "Nigdy nie gaśnie nadzieja".
(szczegóły na www.fijor.com/index.php?bid=60
Zapraszamy na spotkanie z Autorem 24 maja 2005 roku:
o godzinie 14.00 w sali konferencyjnej Żydowskiego Instytutu Historycznego ul. Tłomackie 3/5 w Warszawie (na tyłach tzw. "srebrnego wieżowca" przy Pl. Bankowym) oraz o godzinie 18.00 w Traffic Club, ul. Bracka 25, III piętro (Dom braci Jabłkowskich)
Równie pasjonującą jest lektura drugiej wydanej pozycji, unikalnej pracy Wiktora Rębacza i Jana Fijora, zatytułowanej "Zasady bezpiecznego biznesu, czyli jak uchronić firmę i majątek własny przed nadużyciami władz skarbowych"(szczegóły na www.fijor.com/index.php?bid=59
Jest to wstrząsający, a zarazem bardzo praktyczny instruktaż walki z kryminalizacją działalności gospodarczej. Idealne dla ludzi biznesu i dziedzin pokrewnych.
Do każdego zamówienia obejmującego obie pozycje, tylko w maju i czerwcu dołączymy książeczkę ks. Jamesa Sadovskyego 'Chrześcijanina odpowiedź na ubóstwo".

Pozdrawiam i miłej lektury.
Jan M. Fijor
Fijorr Publishing Co.
Ludwinowska 20/304
02-856 Warszawa
+48-22-498-5351
mobile +48-600-745-945
Poland
www.fijor.com
fijorr@fijorr.com


Od: "J. M. Malek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: UE a ZSRR
Data: 26 maja 2005 07:31

UNIA EUROSOWIECKA
Przekazal:
Prof. Iwo Cyprian Pogonowski

Unia Europejska ma struktury oparte na socjalizmie. Cechami wspólnymi, które obserwowalismy w panstwach bedacych pod wplywem Zwiazku Sowieckiego i widzimy teraz w krajach czlonkowskich UE, sa miedzy innymi ograniczone suwerennosca czy ideologia podtrzymujaca socjalizm. - "Zwiazek Radziecki byl Zwiazkiem Republik Sowieckich, zas Unia Europejska jest zwiazkiem socjalistycznych republik" - powiedzial Wladimir Bukowski, pisarz i rosyjski dysydent, przesladowany przez rezim komunistyczny.
Wladimir Bukowski goscil w czwartkowe popoludnie w torunskiej Wyzszej Szkole Kultury Spolecznej i Medialnej. Od wizyty w tej uczelni oraz w Telewizji TRWAM i Radiu Maryja mieszkajacy obecnie w Wielkiej Brytanii pisarz rozpoczal wizyte i cykl spotkan w Polsce. W czasie wykladu zwrócil uwage studentów na podobienstwa miedzy upadlym Zwiazkiem Sowieckim, a caly czas budujaca swe struktury Unia Europejska. - "Jak rzadzony byl ZSRS ? Kierowalo nim 15 osób, których nikt nie wybieral, które przed nikim nie odpowiadaly i których nikt nie mógl zwolnic" - mówil Wladimir Bukowski. - "Jak jest rzadzona UE ? Przez 25 osób, których nikt nie wybieral, które przed nikim nie odpowiadaja i których nikt nie moze zwolnic" - dodal prelegent i zaznaczyl, ze podobienstwo obu struktur przejawia sie tez w istnieniu obozów pracy.
Stwierdzil, ze Unia Europejska nie jest wolna od gulagów. - "Unia tez ma gulag, ale intelektualny. Na przyklad za gloszenie opinii niezgodnych z unijna ideologia poprawnosci politycznej grozi odsuniecie na margines" - mówil Bukowski. Podal takze przyklad, ze glosowanie przeciw - "traktatom unijnym czy obecnie konstytucyjnemu" - jest niemile widziane. - "Jesli spoleczenstwo danego kraju glosuje przeciw, referenda odbywaja sie dopóty, dopóki nie zaglosuje za. A jesli juz naród odda glos za, referenda sa skonczone" - mówil gosc z Wielkiej Brytanii.
Wladimir Bukowski podzielil sie ze studentami burzliwa historia swego zycia. Za dzialalnosc opozycyjna - np. organizowanie manifestacji i krytyke systemu sowieckiego byl wielokrotnie wieziony, w 1963 roku trafil do zakladu psychiatrycznego na przymusowe leczenie - to byl sowiecki sposób na niewygodnych obywateli. W 1976 roku znalazl sie na Zachodzie na skutek umowy miedzy Augusto Pinochetem a Leonidem Brezniewem. Wymieniono go na sekretarza Chilijskiej Partii Komunistycznej Luisa Corvalana. Ukonczyl Uniwersytet w Cambridge, a nastepnie zostal tam wykladowca. W 1992 roku byl ekspertem Borysa Jelcyna w moskiewskim procesie dotyczacym dekretu o zakazie dzialalnosci partii komunistycznych. Mial wtedy dostep do dokumentów, które potajemnie skopiowal i upublicznil w ksiazce "Moskiewski proces. Dysydent w archiwach kremlowskich". Potem dotarl takze do archiwów Gorbaczowa. I tak powstala kolejna ksiazka "Unia Sowiecka czy Zwiazek Europejski, czyli dysydent w archiwach Gorbaczowa".
Z tajnych sowieckich dokumentów, co wazne dla Polski, jak informowal Wladimir Bukowski, wynika, ze wprowadzenie stanu wojennego przez gen. Jaruzelskiego nie bylo wymuszone sowiecka interwencja. Podejmujac decyzje o wprowadzeniu stanu wojny w naszej Ojczyznie, komunistyczne wladze wyszly przed szereg.

Katarzyna Cegielska


Od: "Marian"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Moja teoria jest lepsza
Data: 26 maja 2005 20:36

Moja teoria rozwoju jest lepsza od wszystkich dotychczasowych.
Przede wszystkim jest nowoczesna, uwzględnia czynniki rozwoju, które nie są nawet zauważane w obecnych teoriach ekonomicznych.
W prosty i jednoznaczny sposób rozprawić się może z komunizmem ale też jest zdolna wytknąć błędy innych prokapitalistycznych teorii. Ponadto jest jednoznaczną formułą matematyczną, dającą możliwość śledzenia procesu rozwoju setki lat wstecz jak i prognozować rozwój społeczno gospodarczy daleko w przyszłość. Wskazuje także możliwość zmiany struktury organizacji społecznej państwa. Całkowicie znosi wszelkie znamiona niewolnictwa. Nie sądzę jednak abyście w to uwierzyli.


Od: "mzy"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Krwawy kapitalizm
Data: 2 czerwca 2005 12:19

Witam,
Tak po łebkach można poruszać wszystko! Na każdy temat można napisać jakieś "SF". Cytuję:
" Ale prostytucja na Kubie to jednak pryszcz w porównaniu z tym, co się działo na Ukrainie po kilkunastu zaledwie latach komunizmu. Ten spichlerz Europy dysponujący najlepszymi i najżyźniejszymi ziemiami na całym kontynencie popadł w taką biedę, że doszło do ludożerstwa na masową skalę!!! To jest niewyobrażalne w kapitalizmie. Dlatego właśnie jest przysłowie, że po wprowadzeniu komunizmu na pustyni po kilku latach zabraknie piasku." - jest w tym sporo racji ale płytkich.
To, że na Ukrainie był głud i to straszny, że ludzie jedli ludzi, to nie jest winą i przyczyną komunizmu:-)
To jest wina jednego tylko człowieka, który nazywał się STALIN. To była jego zemsta na Ukrainie za próby wyzwolenia się i współpracę z Niemcami podczas okupacji.
Problem prawie zawsze tkwi w ludziach a nie w systemach. W Rosji do dzisiaj bardzo wiele ludzi NIE ma zielonego pojęcia kim był STALIN!! I to jest smutne! Bo inni ludzie to wykorzystują i do reszty bałamucą i ogłupiają. Te sprawy nie są tak proste jak wielu o nich pisze. Aby o nich napisać trochę prawdy, potrzeba dokonać ANALIZY wielu, bardzo wielu spraw! I to analizy FACHOWEJ i BEZSTRONNEJ a nie poglądowej.
NIE można dyskutować fachowo z księdzem o aborcji, bo wynik będzie tylko jeden. Dla księdza aborcja NIE może istnieć pod żadnym względem a więc wynik rozmowy z nim będzie tylko jeden - POGLĄDOWY:-)

Z pozdrowieniami
Mieczysław


Od: "mzy"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Unia Europejska jak Związek Sowiecki
Data: 2 czerwca 2005 12:57

Witam,
Najpierw cytat - "Ta policja, europol, będzie miała wyjątkowe możliwości działania, w tym immunitet dyplomatyczny. Będzie mogła ścigać obywateli krajów członkowskich za 42 rodzaje przestępstw. Dwa z tych przestępstw są szczególnie interesujące, ponieważ jak dotąd nie są przestępstwami w żadnym z krajów członkowskich. Jedno z nich nazywa się rasizmem, drugie ksenofobią."
Nie wiem, czy wymienione dwa przestępstwa (?) rzeczywiście mają być ścigane przez przyszły europol europejski, ale załóżmy, że to jest prawdą. Jednak wydaje mi się, że w Wielkiej Brytanii w której teraz mieszka Pan Władimir Bukowski rasizm jest już karalny!! Proszę to dokładnie sprawdzić.
Natomiast jeżeli chodzi o ksenofobię to byłaby to bzdura, bo jest to dziedzina światopoglądowa z którą każdy obywatel czy to unii czy nie albo się zgadza albo NIE! Dlaczego to miałoby być ścigane i karane w Unii Europejskiej??????
Przyznam szczerze, że nie przeczytałem dokładnie artykułu Pana Władimira Bukowskiego lecz tylko przeleciałem oczami po nim i zwróciłem uwagę na ten wycinek który zacytowałem.
Wydaje mi się jednak, że Pan Władimir trochę przesadził z tymi podobieństwami Unii do Sowietów, choć.......? Niektóre biurokratyczne przepisy Unii przyprawiają mnie o konwulsje śmiechu.

Z pozdrowieniami
Mieczysław
mzchess@go2.pl


Od: "mzy"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Brukselski dom wariatów.
Data: 2 czerwca 2005 15:07

Witam,
Nawiązując do artykułu Pawła Sztąberka na podstawie wystąpienia Carla Beddermanna mam pytanie do polskiej klasy politycznej tej z lewa i tej z prawa. Dlaczego kupczycie Polską i dlaczego wprowadzacie zamęt w głowach przeciętnych zjadaczy chleba???
Ludzie dobrze wykształceni ekonomicznie, historycznie, politycznie znający tajniki zarządzania państwem, dlaczego w imię interesów partyjnych siejecie zamęt i dużo kłamstwa służącego Waszym celom??? Historia Was osądzi. Bądźcie pewni tego, że kiedyś wielu z Was będą przeklinać Wasi najbliźsi, pom kądzieli!! Ale czy to do Was dociera? Do Was dociera tylko "szmal".

Mieczysław
mzchess@go2.pl


O d : "Grzegorz Ziółkowski "
D o : Strona Prokapitalistyczna
Temat: " Marian" - dotyczy listu "Moja teoria jest lepsza" z 26 maja 2005
Data: 3 czerwca 2005 10:56

" Marianie" proszę próbować. Np. ja w zasadę zachowania masy wierzę

Pozdrawiam
Grzegorz Ziółkowski


Od: "Duda Tomek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: uwagi
Data: 8 czerwca 2005 17:35

Coś od siebie:
Pracuję zawodową od blisko 15 lat i od 15 lat płacę podatki. A ciągle dowiaduję się że w tym kraju drogi nie są do jeżdżenia, policja do łapania a służba zdrowia do leczenia. Czasami wydaje mi się że żyję w jakimś absurdzie przypominającym MATRIX lub scenografię do książki ORWELA. Zastanawiam się co my jako naród złego zrobiliśmy w naszej historii, że obecnie jesteśmy tak ciężko doświadczani po przez głupotę naszych rządzących. Jak długo w/w będą dokonywać swoistego holokaustu na Polakach, na młodym pokoleniu Polaków. Jak długo będziemy się wstydzić, że jesteśmy Polakami?????

Tomek


Od: "igor"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: System społeczno wyborczy a system gospodarczy
Data: 15 czerwca 2005 08:26

Sz. P. Krzysztofie...
Muszę przyznać, że dawno nie czytałem tekstu, który miałby tak wysoką korelacje pomiędzy ważnością omawianych zagadnień a "prostotą" języka i argumentacji. W pełni popieram Pana konkluzje a zwłaszcza w sprawie wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Sam od dwuch lat działam w ruchu na rzecz JOW (www.jow.pl) wychodząc z założenia, że miał racje Nelson Mandela mówiąc:
"Wizja bez działania jest snem.
Działanie bez wizji jest stratą czasu.
Wizja z działaniem zmieniają świat".

Pozdrawiam i życzę dalszej owocnej "pracy u podstaw" naszego społeczeństwa.
Igor Brudnowski


Od: "jtysz"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: odpowiedż dla mzchess@go2.pl
Data: 13 lipca 2005 11:12

"Od: mzy
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Brukselski dom wariatów
Data: 2 czerwca 2005 15:07
Witam,
Nawiązując do artykułu Pawła Sztąberka na podstawie wystąpienia Carla Beddermanna mam pytanie do polskiej klasy politycznej tej z lewa i tej z prawa. Dlaczego kupczycie Polską i dlaczego wprowadzacie zamęt w głowach przeciętnych zjadaczy chleba???"

Odpowiedź Mietkowi.
Tekst dobry, tylko jest to tzw. "gadał dziad do obrazu". Piszesz do : "polskiej klasy politycznej tej z lewa i tej z prawa" , a list adresujesz do . kapitalizm@poczta.onet.pl
Nie sądzę, że dotrze to tam , gdzie powinno. Proponuję Ci metodę następującą :

pozdrawiam. JAT

========================================
"Wiadomość PAP
W dniach od 26 do 29 lipca odbędzie się ostatnie posiedzenie Sejmu. Posłowie faktycznie zakończą więc swoją pracę za dwa tygodnie, ale wynagrodzenie pobierać będą jeszcze... w 2006 roku.
"Dziennik Polski" wyjaśnia, że choć wybory parlamentarne odbędą się 25 września, jednak kadencja Sejmu kończy się dopiero z dniem inauguracji nowego parlamentu. To natomiast - jak pokazuje dotychczasowa praktyka - ma miejsce mniej więcej miesiąc po wyborach.
Można zatem założyć, że dopiero od drugiej połowy października, a być może od początku listopada (ze względu na wybory prezydenckie) będzie biegł termin 3-miesięcznej odprawy przysługującej parlamentarzystom. Posłowie otrzymają więc za nic po ponad 70 tysięcy złotych, pisze gazeta. Dodać trzeba, że na utrzymanie swoich biur dostają co miesiąc 10 tys. zł i przynajmniej do drugiej połowy października przysługuje im wiele przywilejów, m.in. darmowe przeloty samolotami i przejazdy PKP (oczywiście I klasą)."

Komentarz :
"Maja z Poznania /dzisiaj 08:23/ Skojarzcie to sobie z informacja o przedluzeniu wieku emerytalnego do 67 lat!!! I juz wiadomo, gdzie te pieniadze...Lepiej sie nie denerwowac, tylko pogonic to towarzystwo - i poslow (zwlaszcza tych typu Giertych itd.) i ZUS"

Moja propozycja :
"Maja z Poznania /dzisiaj 08:23/ Lepiej się nie denerwować, tylko pogonić to towarzystwo ..."

Konkluzja dobra, tylko nie wystarczająca ! Opisywanie faktów i lamentowanie nad nimi do niczego nie prowadzi. Proponuję skrócić do minimum opisywanie faktów, pominąć "lamenty", a zabrać się do kreatywnych wniosków i propozycji działań zmierzających do usuwania patologii z naszego życia.
W tym przypadku proponuję :
Wysłać do wszystkich posłów- IMIENNIE- ( adresy są na WWW.sejm.gov) np. tekst następujący :
"Szanowny Panie Pośle - mój reprezentancie ! W nawiązaniu do tekstu z "Dziennika Polskiego" oświadczam Panu(i), że to co pozwalacie sobie robić, to jest najzwyklejsze draństwo, żeby nie nazwać tego bardziej dosadnie.
Jako wyborca NIE ZGADZAM się i NIE AKCEPTUJĘ tego rodzaju "prawo-twórczej" aktywności ponad 400 cwaniaków, którzy są bezkarni, bo tę sobie zawarowali innymi ustawami, działając DLA DOBRA!(?) narodu.
Twoja troska o mnie wyborcę, skończyła się gdy wskoczyłeś w mundurek posła i z tą chwilą, z gębą pełną frazesów o ojczyźnie i dobru Polaków wyprawiasz rzeczy, które nam sen odbierają.
Ja, Twój wyborca , nie proszę, lecz żądam - jako Suweren ! - abyś mnie i nam wszystkim, wytłumaczył się z tak drańskich poczynań. Wytłumaczenie ma być opublikowane w mediach, abyśmy mogli zapoznać się z nim i wyciągnąć wnioski.
Zakończyć imieniem i nazwiskiem ( nawet z podaniem adresu)
ten tekst wysyłać też na adresy mediów - Wszystkich !
A może ktoś zaproponuje inne metody? Każda jest dobra, gdyż da znać wszystkim WYBRAŃCOM,
Że to myśmy ich wybrali i my jesteśmy ich "pracodawcami".
Warunek : taka akcja MUSI być POWSZECHNA.

JAT (jtysz44@op.pl)


Od: "Michał Mackiewcz"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: własność
Data: 16 lipca 2005 09:50

Od trzech dni zaczytuję się w Waszych tekstach. Jestem pod dużym wrażeniem. Chcę poprośic o pomoc i wsparcie w następującej sprawie. Od 4 lat prowadzę Wigierskie Stowarzyszenie Mieszkańców Wsi założone w celu obrony przed bezprawiem stosowanym przez państwo polskie rękami Ministra Środowiskai Wigierskiego Parku Narodowego. W roku 1988 Państwo Polskie "skradło" większość praw do rozporządzania swoim mieniem blisko 1500 swoim obywatelom zamieszkałym w 18 wsiach położonych wokół jeziora Wigry - 2500 hektarów gruntów rolnych wraz z siedliskami - włączając je na mocy arbitralnej decyzji w granice Wigierskiego Parku Narodowego. Park Narodowy wg. ustawy o ochronie przyrody jest państwową jednostką budżetową i na jego terenie wszystkie przedsięwziecia podporządkowane są regułom ochrony przyrody a wszelkie decyzje dot. gospodarowania, inwestycji sposobu wykorzystania nieruchomości muszą być uzgadniane z Dyrektorem parku. Sprowadza się to w praktyce do blokowania wszelkich inicjatyw gospodarczych, budowlanych, inwestycyjnych w imię ochrony przyrody i krajobrazu. Celem Dyrekcji parku jest stopniowe wyeliminowanie człowieka i owoców jego działalności z tego obszaru. Ograniczenia przybierają tak drastyczne formy jak brak zgody na wzniesienie siedliska rolnego dla właściciela kilkuhetarowego gospodarstwa rolnego co narusza istotę prawa własności. Mieszkający tu ludzie nie mają nic innego oprócz swoich gospodarstwa i w oparciu o swoją własność muszą zapewniać byt sobie i swoim rodzinom. Ten stan rzeczy trwa już od piętnastu lat. Pisaliśmy do Rzecznika Praw Obywatelskich, kolejnych premierów, Prezydenta. Bez rezultatu. Nie jesteśmy przeciwnikami ochrony przyrody ponieważ w oparciu o nią i z nią w zgodnej symbiozie żyliśmy dotychczas i na niej oprzeć chcemy przyszłość. Region nasz nie ma żyznych gleb, jest zapóźniony cywilizacyjnie w związku z tym jedynym atrybutem na którym można oprzeć jaki taki rozwój są walory przyrodnicze, atrakcyjność turystyczna. Niestety "chora" idea ochrony przyrody - bez udzialu człowieka wdrażana i oprata na ukradzionej własnośći powoduje realne zagrożenie naszego bytu.
Czy tak być powinno w demokratycznym państwie prawnym? Bardzo prosimy o wsparcie w formie porady i wskazania kierunku obrony przed bezprawiem.

Michał Mackiewicz
ul. Minkiewicza 3
16-400 SUWAŁKI
tel. 604 526658


Od: "jtysz"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: odpowiedż dla mzchess@go2.pl - list z 2 czerwca 2005
Data: 20 lipca 2005 11:12

Jeżeli klikniecie na adres oficjalnej strony TP SA :
http://www.tp.pl/otp/o_firmie/rada_nadzorcza/#1
To poczytacie co następuje :
"W 1981 roku Jan Kulczyk z pomocą ojca założył jedną z pierwszych firm polonijnych "Interkulpol".
W tamtym okresie zrealizował także wiele innych znaczących przedsięwzięć.
Jednakże dopiero zmiany zapoczątkowane w Polsce w 1989 roku umożliwiły mu dynamiczny rozwój działalności gospodarczej.
Utworzone wówczas firmy przekształcił w 1991 roku w grupę holdingową. Kulczyk Holding S.A. jest obecnie jedną z największych polskich prywatnych grup kapitałowych.
Jan Kulczyk jest :
1. przewodniczącym Rady Nadzorczej Kulczyk Holding S.A.
oraz następujących firm:
2. Telekomunikacja Polska S.A.,
3. Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA S.A.,
4. Autostrada Wielkopolska S.A.,
5. Euro Agro Centrum S.A.,
6. Kompania Piwowarska S.A.,
7. Skoda Auto Polska S.A.,
8. Autostrada Eksploatacja S.A.
9. Jest również członkiem rady nadzorczej Polenergii S.A. "

Ludzie !
Czy może komukolwiek zmieścić się w głowie jak biznesmen Kulczyk z rodziną omotał polską gospodarkę ?
Czy macie wątpliwości, że nie dokonał tego z poparciem jednego omc. magistra, co zaczęła wykazywać sejmowa komisja ?
Pokłosie metod działania z poprzedniego ustroju owocuje najgorszą z gangren tamtego czasu, to jest przenikania się polityki z biznesem. Pauperyzacja społeczeństwa polskiego, ta duchowa i ta materialna ma swoje korzenie m.i. właśnie w takiej działalności elyt SLD-owskich. Czy społeczeństwo polskie przerwie tę zbrodniczą aktywność bezkarnych, czerwonych bonzów ??
Najbliższe wybory pokażą.

JAT.


Od: "J. M. Malek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Odnosnie listu p. Mackiewicza do SP z 16 lipca 2005
Data: 25 lipca 2005 06:28

Szanowny Panie:
Panski list porusza bardzo wazna sprawe:
Z jednej strony - braku poszanowania cudzej wlasnosci przez wladze powolanej do ochrony wlasnosci obywateli przed przestepcami i agresorami; a, z drugiej strony - pozbawianie czlowieka ochrony na rzecz ochrony wszystkiego innego w przyrodzie.
Kopie Panskiego listu wyslalem 1) prof Waclawowi Wilczynskiemu, ekonomiscie z Poznania i publicyscie, oraz 2) innym osobom mogacym pomoc w przedstawionej przez Pana sprawie.

Z powazaniem, Jan M. Malek


Od: "Maciej Krzystek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dwie powazne wady kapitalizmu
Data: 30 lipca 2005 03:00

w dyskusji o kapitalizmie,nie mozna zapominac o dwoch fundamentalnych wadach tego systemu, ktore jednak (przy wszystkich jego zaletach) dyskredytuja ten system. A mianowicie naturalny trend do tworzenia sie monopoli na rynku, a zatem dyktat kapitalu i neoniewolnictwo ludzkosci oraz latwosc systemu do wchodzenia w ekonomiczne kryzyse, ktore destabilizuja polityczne ustroje panstwowe i buza porzadek spoleczny. Z tych najwiekszych efektow lezeferyzmu jakie zna historia, to np. slawny czarny czwartek w USA przed II WS, czyli nagle zalamanie notowan na Wall Street, ogolno swiatowy kryzys finansowy. Niektorzy eksperci ida dalej, i jako skutek tego kryzysu podaja rozwoj faszyzmu i najwieksze ludobojstwo jakie zna historia ludzkosci, czyli II Wojna Swiatowa.
Jesli chodzi o socjalizm, to prawda jest, iz jest to system niewydolny gospodarczo i zawsze bedzie generowal duze bezrobocie, czyli wielkie obszary rozpaczy spolecznej.
Jedynym dzisiaj panstwem, ktore na wielka skale prowadzi eksperyment gospodarczy, laczacy te dwa wyzej wymienione systemy ekonomiczne, co moznaby nazwac trzecia droga, sa Chiny. Jak ten eksperyment sie zakonczy zobaczymy w przyszlosci, obecnie jest to jedyna gospodarka na swiecie, ktora nie ulegla ogolnoswiatowemu kryzysowi ekonomicznemu, ktora wciaz sie rozwija i skutecznie konkuruje w globalistycznym swiecie. Chiny sa juz dzisiaj druga potega gospodarcza, zaraz po USA. Na razie jest to efekt skali (biorac jedynie ich 2 miasta: Pekin i Shanghaj, ktore licza wiecej ludnosci niz cala Polska), ale Chinczycy przeciez nie powiedzieli jeszcze otatniego slowa.

Maciej Krzystek
socjolog niezalezny


Od: muchlej@poczta.onet.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: "Traktat o rodzinie"
Data: 8 sierpnia 2005 20:19

Witam!
Czy orientują się Państwo, gdzie w Polsce można kupić(również przez internet) "Traktat o rodzinie" Gary'ego Becker'a? Może być także wersja angielska.

Pozdrawiam,
Marcin Matczak


Od: "Marek Plotzke"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: KOnkurs na hasło kampanii wyborczej przemysława Wiplera
Data: 9 sierpnia 2005 16:39

KONKURS! - Wymyśl hasło kampanii wyborczej Przemysława Wiplera!
Zapraszamy do serwisu wolnorynkowego kandydata do Sejmu - www.wipler.pl.
Zapoznaj się z treścią strony i zaproponuj hasło kampanii wyborczej Przemysława Wiplera. Autor najlepszej propozycji zostanie nagrodzony książką Murraya N. Rothbarda "O nową wolność. Manifest libertariański". Rozwiązanie konkursu 17 sierpnia.
Szczegóły na www.wipler.pl.


Od: bertal@o2.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Pochwała strony
Data: 17 sierpnia 2005 01:22

Uważam tą stronę za jedną z najlepszych jakie znalazłem w Internecie. Dzięki niej zgłębiłem w ciągu kilku tygodni zgłębiłem wiele tajników prawdziwie wolnorynkowej ekonomii. Już wcześniej dużo wiedziałem na ten temat - jestem zdecydowanym anty-etatystą. W dodatku bardzo interesuję się polityką oraz historią i cały czas zastanawiam się jak to jest, że w XIX w. USA wyciągały po 10% rocznie wzrost PKB, a teraz są zadowolone jak wyciągną koło 3-4%. Ta strona pozwoliła mi spojrzeć z innej perspektywy na działania tych nowych panów feudalnych (czyt. polityków), którzy bardzo sprytnie i niezauważalnie ubierają nam i ubierają nasze przyrodzone prawa i wolność. Teraz nie patrzę już na wszystko jak szary obywatel. Jedna tylko prośba czy mógłbym się dowiedzieć, które artykuły są poświęcone kredytowi w systemie bankowym opartym na standardzie złota. Ta kwestia bardzo mnie nęci i jest dla mnie ważna - głód wiedzy. Jakby nie było to czy ktoś z Szanownej Redakcji mógłby poruszyć tę sprawę.

Składam najszczersze słowa uznania dla pana Machaja i Świrskiego.


Od: abragak@poczta.onet.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dzika Anglia i przyjazna Francja (16 sierpnia 2005)
Data: 17 sierpnia 2005 13:45

Krajem, do którego za pracą wyjeżdża najwięcej Polaków są Niemcy.  Pracują tam głownie przy pracach sezonowych w rolnictwie i budownictwie, czyli w takich przy których mimo wysokiego bezrobocia Niemcy nie chcą się zatrudniać.
Co do Anglii to "dziki kapitalizm" panował tam w XIX w. Niestety nie można teraz o tym kraju tego powiedzieć. Gdzieś przeczytałem (chyba w Rzeczpospolitej ) że od czasu przejęcia władzy przez partię T. Blaira 66 razy podnoszono tam podatki. To, że gospodarka Wielkiej Brytanii rozwija się szybciej i jest tam mniejsze bezrobocie wynika z tego że jest tam mniej socjalizmu niż na kontynencie.

Pozdrawiam Andrzej 


Od: Paweł Sztąberek
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dotyczy listu p. Andrzeja z 17 sierpnia 2005
Data: 17 sierpnia 2005 20:50

"(...) To, że gospodarka Wielkiej Brytanii rozwija się szybciej i jest tam mniejsze bezrobocie wynika z tego że jest tam mniej socjalizmu niż na kontynencie..."
To zdanie potwierdza akurat moją tezę, dlaczego Polacy wyjeżdżają do Anglii.

Pozdrawiam
Paweł Sztąberek


Od: "Andrzej Tarasek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Socjolog niezależny (odpowiedź na list p. Krzystka z 30 lipca 2005)
Data: 20 sierpnia 2005 22:19

Pan Maciej Krzystek mianujący się "socjologiem niezależnym" w liście datowanym na 30 lipca wytknął kapitalizmowi dwie "fundamentalne" wady. Z jedną z nich czyli z łatwością wchodzenia w "ekonomiczne kryzyse" rozprawił się p. Mateusz Machaj w pracy "Kryzys 1929- 33 czyli największy przekręt w historii świata". Drugiej wadzie czyli "naturalnemu trendowi do tworzenia się monopoli na rynku, a zatem dyktatowi kapitału i niewolnictwu ludzkości" postaram się sam wsadzić małą szpilkę w tyłek. Przed laty sen z powiek naukowym ekonomistom spod znaku Marksa spędzał najpotężniejszy monopolista w USA - Amtrack. Koleje żelazne. Nikt nie miał szansy na wygranie transportu z tym kolosem. Nikt to znaczy ci wszyscy którzy małpowali pomysł kładzenia torów równoległych do istniejacych. Tymczasem niepozorny kowal - Heniek Ford zorganizował taśmę w swojej kuźni samochodowej. I tak się zaczęła agonia kolei. Potem następcy Ikara zaczęli budować coraz to lepsze samoloty i stało się! Monopolista zaczął zdychać i gdyby nie obecne obfite dotacje państwowe, szyny stosowano by w USA jedynie do składania złamanych nóg. Czy niezależność socjologa oznacza niezależność od realiów? Jedno z przysłów ludowych mówi:"kto nie ma złota ni miedzi - płaci tym na czym siedzi!". Lud przyjął za uczciwą normę fakt, że kapitał jest rzeczą przydatną. Bez niego sempiterna boli. Tak więc nie należy wybrzydzać na dobrodzieja!

Uzależniony od pieniądza
Andrzej Tarasek


Od: "Olrob"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: komentarz
Data: 25 sierpnia 2005 16:33

Co to mają być za bzdury!!!
Wszelkie ubezpieczenia muszą być DOBROWOLNE zarówno zdrowotne jak i emerytalne TO JEST STRONA PROKAPITALISTYCZNA NIE PROSOCJALISTYCZNA


Od: "lOd"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Niepełne welfare state- polemika z artykułem Witolda Świrskiego
Data: 31 sierpnia 2005 18:21

Niepełne welfare state- polemika z artykułem Witolda Świrskiego

Przeraził mnie artykuł pt.”Pełne "welfare state" czyli utopia zrealizowana” pana Świrskiego. Poza stronniczym i nie zawsze zgodnym z prawdą przedstawieniu Republiki Nauru i “komunistycznego państwa które jakoby tam istniało.

Zasadniczy błąd stanowi uznanie państwa socjalistycznego za identyczne kapitalistycznemu państwu opiekuńczemu. Zasadnicza sprawa to to że państwo socjalistyczne to nie tylko kwestia uspołecznionych środków własności ale także właściwej nadbudowy polityczno-prawnej. Abstrachując od tego w Nauru zostały znacjonalizowane kopalnie fosforytów (które zajmują wraz z wyrobiskami powydobywczymi w granicach 80 do nawet 90% całej Wyspy) a nie cała gospodarka narodowa. I tutaj trzeba zaznaczyć że działanie to wynikało nie tyle z chęci wprowadzeniu socjalizmu co znajomości kapitalizmu. Dlaczego??

Dlatego bo kopalnie fosforytów są potentatem, ba, nawet monopolistą w zatrudnieniu. W dobie zmniejszającej się opłacalności wydobycia fosforytów (ja nie mówię żeby wcale się to nie opłacało i wychodziło na minus), naturalny odruch właściciela to cięcie kosztów produkcji po to, by dalej wypracowywać zysk nie podnosząc ceny towaru (mogłoby to spowodować brak zbytu), zbyt wielu dróg racjonalizacji wydobycia (koszty eksploatacji odkrywek są co prawda mniejsze niż kopalni głębinowych...) jak przez ograniczenie zatrudnienia. A nawet kilkunastu procentowy spadek zatrudnienia w jedynej gałęzi gospodarczej gospodarki Nauru, to w konsekwencji wzrost bezrobocia bądź emigracji zarobkowej do sąsiednich krajów. Każde zmniejszenie/zatrzymanie wydobycia fosforytów to poważne konsekwencje dla tegoż państwa.

Dlatego więc kontrola de facto jedynego pracodawcy jest dla Nauru kwestią strategiczną. Praktyka pokazuje że kraje uzależnione od jednego towaru dewizowego są podatne na wahania cen tego produktu na światowych rynkach. Jednakże jeszcze niebezpieczniejszym jest gdy produkcja danego towaru skoncentrowana jest w niepewnych kapitalistycznych rękach. Gdy cena tego towaru drastycznie spada wówczas zatrudnienie może być drastycznie ograniczane, bo środki produkcji są w rękach nielicznych osób, które w świetle kapitalistycznej nadbudowy państwowo-prawnej mają do tego 100% prawo. Spadek zatrudnienia w jedynej (lub prawie jedynej) gałęzi gospodarki powoduje wzrost bezrobocia, za czym idzie spadek konsumpcji, co powoduje drastyczny spadek dochodów nielicznych grup utrzymujących się z innych źródeł (głównie z usług względem sektora nadrzędnego- w tym wypadku wydobycia fosforytów). Tak więc nacjonalizacja w tym wypadku nie oznacza chęci stworzenia socjalistycznego państwa.

Kolejną kwestią poruszaną przez pana Świrskiego jest kwestia nieposiadania przez Nauru własnej waluty narodowej i posługiwanie się dolarem australijskim. Tak więc na obszarze tym (Australia i Oceania) duża część państw ze względu na małą liczbę ludności, słabość gospodarczą, pozostałości kolonializmu, nie posiada własnej waluty. Jest to głównie wspomniany dolar australijski bądź dolar amerykański. I nie jest to charakterystyczna cecha “socjalizmu” na Nauru. Podobnie jak wysokie zadłużenie, które w występuje na podobnym poziomie w większości krajów Oceanii.

Teraz należałoby przejść do kwestii długości życia i chorób “socjalizmu”. Nie wiem skąd pochodzą dane przytaczane przez pana Świrskiego mówiące jakoby średnia długość życia na Nauru wynosiła 55 lat. Moje dane (co prawda z roku 1999 roku) mówią, że średnia długość życia na Nauru wynosi 67 lat (64 lata dla mężczyzn i 69 dla kobiet), nawet jeżeli dane autora tegoż zabawnego artykułu są nowsze (np. 2002 rok) to taki drastyczny spadek średniej długości życia w te trzy lata mógłby być spowodowany jakąś zwiększoną promieniotwórczością czy coś w tym rodzaju.

Oskarżenia, że potężna i bezmyślna “socjalistyczna” konsumpcja powodują :” cukrzyce, miażdzycę, nerwicę, choroby serca, układ krążenia i nadwagę” wychodzą z typowej spiskowej teorii dziejów wg. Neoliberałów (Wisła przegrała, Dziewczyna mi dała kosza - to wszystko wina “socjalizmu”). Ale teraz poważnie, czym jest spowodowana taka sytuacja zdrowotna mieszkańców Nauru? Odpowiedź jest nader prosta. Na Nauru na skutek eksploatacji złóż fosforytów większości wyspy nie można przeznaczyć pod uprawę. Większość więc żywności, chcąc czy nie chcąc, musi być importowana. Teraz pytanie do bezkrytycznych wobec kapitalizmu liberałów - Czy taniej jest sprowadzić wysoko kalorycznego batonika “Snickers” czy pożywnych, zdrowych, łatwo psujących się owoców?? Wydaje mi się oczywiste, że to pierwsze. Tak więc zamiast drogiej żywności zdrowej (owoców, warzyw itp.) konsumuje się sprowadzaną żywność wysoko przetworzoną co negatywnie wpływa na zdrowie ( powoduje w/w choroby). Podobna jest sytuacja na Islandii (tam też jest socjalizm??) gdzie z powodu wysokich cen warzyw, owoców itp. Konsumuje się podobne produkty, co powoduje identyczne choroby. I zasadniczym błędem jest uważanie tych chorób jako powodowanych przez “dobrobyt”. Natomiast w Stanach Zjednoczonych odsetek osób dotkniętych tymi chorobami też jest wysoki (znowu socjalizm??)

Trudno odnosić się do reszty artykułu w którym autor gloryfikuje “tygrysy” państwa o braku wolności i wielkim wyzysku pracujących.
"Socjalizm albo barbarzyństwo" Róża Luksemburg
Bibliografia:
http://www.oceania.stosunki.pl/nr/ Wikipedia
“Przeglądowy Atlas Świata- Australazja i Antarktyka” Oficyna Wydawnicza “Fogra”, Kraków 1999
PS. Miło by było jakby pan Świrski też publikował bibliografię


Od: "Adam Radziszewski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Człowiek z Kamienia
Data: 1 września 2005 11:57

Witam,
Na stronie www.kapitalizm.republika.pl/budzet.html przeczytalem bardzo ciekawe fragmenty ksiązki "Człowiek z Kamienia",
Może wiedzą państwo gdzie można zdobyć (kupić, wypozyczyć) tę ksiązkę? Bardzo mi na tym zalezy.

Adam Radziszewski
adamradz@wp.pl


Od: : "Krid"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Monopole
Data: 1 września 2005 14:37

Szanowna Redakcjo
Uważam się w 100% za libertarianina. Nurtuje mnie jednak problem w pewnym sensie dotyczący monopoli.
Zilistruję to na przykładzie.
Wyobraźmy sobie w państwie Libertia jeden obywatel "A" wykupuje wąski np. dwumetrowy pas ziemi dookoła posesji obywatela B. Czy obywatel A może np. strzelać do obywatela B za wtargnięcie na jego własność i tym samym obywatel B jest skazany na łaskę i niejako monopol dostaw np. żywności obywatela A? Podobny problem będziemy mieli w przypadku wykupienia źródeł rzadkich surowców i odcięcia ich np. od firmy X, której są one niezbędne. Oczywiście w dłuższej perespektywie czasu firma X mogłaby znaleźć alternatywne żródła tych surowców lub zmienić profil działalności ale niestety już nie będzie istnieć.
Cz jakiekolwiek rozwiązania prawne nie będą już prawem antymonopolowym?

Z poważaniem
Krzysztof Idczak
Łódź


Od: "Michał Jaśniok"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Ubezpieczenie od umow prawnych
Data: 4 września 2005 13:05

z ubezpieczeniem umow sadowych to ciekawy pomysl. Mozna by wowczas dowolnie okradac bezrobotnych z tego, co jeszcze ewentualnie maja.... Oni nie beda sie bronili, nie maja przecioez pieniedzy na dobrowolne ubezpieczenie... sadowe.
Zyc nie umierac. Oczywiscie, gdy jest sie bogatym


Od: fotostany@poczta.tp.pl
Do Strona Prokapitalistyczna
Temat: Błędy w polityka zagranicznej III RP i ich konsekwencje
Data: 5 września 2005

Błędy w polityce zagranicznej III RP
i ich konsekwencje

Polityka zagraniczna kolejnych rządów RP jest z roku na rok coraz bardziej niebezpieczna. Brak wyobraźni politycznej we właściwym widzeniu miejsca państwa polskiego w skali globalnej, przekłada się na coraz to gorszą politykę zagraniczną.
Brak doświadczenia w prowadzeniu polityki zagranicznej osób sprawujących władzę, doprowadziło przez ostatnie kilka lat, do marginalizacji naszego państwa na arenie międzynarodowej, a Polska jest postrzegana jako państwo konfliktogenne.
Na dzień dzisiejszy mamy, niezbyt dobre lub wręcz złe, stosunki z sąsiadami takimi jak: Niemcy, Rosja, Białoruś czy dalej Francja.
Lawina niepowodzeń zaczęła się generalnie, od " listu ośmiu" i przystąpieniu Polski do koalicji antyirackiej. Polska czołobitność w stosunku do Stanów Zjednoczonych oraz wychodzenie przed szereg, przyniosło w konsekwencji, zmniejszenie naszego znaczenia w Europie.
Za brak lojalności w stosunku do głównych założycieli i sponsorów naszego wejścia, do Unii Europejskiej tzn., Francji i Niemiec, Polska płaci wysoką cenę.
Niezależnie od tego, jak bardzo Polacy kochają Amerykanów i ile im zawdzięczają, muszą myśleć pragmatycznie.
Jeśli wejście do UE było w naszym narodowym interesie, o co tak bardzo zabiegaliśmy, a sądzę, że było, to musimy być lojalni w stosunku do niej. Powstało nowe Państwo,UE, i my Polacy jesteśmy jego obywatelami. Wspólnie z innymi prowadzimy politykę zagraniczną, ekonomiczną, mamy wspólne prawo, obowiązki i odpowiedzialność. Mamy obowiązek konsultować poczynania pozaeuropejskie z odpowiednimi organami w UE.
Z przykrością muszę stwierdzić, że Polacy mają kompleks, w stosunku do państw Europy zachodniej, a w szczególności do Niemców i Francuzów. Odreagowanie tego kompleksu następuje poprzez próbę szantażu w/w państw, polegającą na priorytetowym traktowaniu Stanów Zjednoczonych, niezależnie od tego jak dobrą, czy też, jak złą, politykę prowadzą.
Polska, państwo z wyjątkową martyrologią, którą znają przede wszystkim Polacy, wzięła udział, w agresji i okupacji Iraku. Decyzja ta była wyjątkowo nieprzemyślana. Potencjalne zyski, w postaci możliwości zawarcia intratnych kontraktów przemysłu zbrojeniowego i innego w Iraku, nie mogły być powodem do zaangażowania się w ten konflikt. Powodem, miało być posiadanie broni masowego rażenia, co było ewidentnym kłamstwem.
Skamlanie o zniesienie wiz do USA, w kontekście udziału w koalicji antyirackiej, obnaża pruderię polityczną polskich władz.
W ten sposób kreuje się nową wizję Polski, jako kraju zamieszkałego, już nie, przez wiecznie ciemiężonych romantyków, walczących o wolność nasza i waszą, ale jako "państwa do wynajęcia ", czy też jako "listek figowy".
Nie dość, że nasza nadgorliwość, nie przełożyła się na żadne, materialnie i niematerialne zyski, to jeszcze nadszarpnęła naszą wiarygodność jako lojalnego, odpowiedzialnego członka rodziny UE.
Na świecie panują różne stereotypy Polaka. W Stanach Zjednoczonych, Polak to: głupek i pijak, który je kiełbasę, kiszkę, pierogi i gołąbki.( wymawiają gołubki …?), ciężko pracuje za marne wynagrodzenie na budowie lub w fabryce. Kobiety natomiast są od niańczenia dzieci i sprzątania domów.
Generalnie jest to prawda, ale… generalnie. Znam wielu Polaków zajmujących się bardziej prestiżowymi zajęciami czy też są właścicielami dobrze prosperujących firm.
Europa, a szczególnie Niemcy, postrzegają Polaków, jak sądzę na podstawie moich obserwacji, trochę inaczej. Polak jest tu utożsamiany ze złodziejem, kombinatorem w sensie negatywnym ( w Polsce słowo to ma znaczenie bardziej pozytywne - " jako człowiek potrafiący zawsze i wszędzie sobie poradzić"), prowincjuszem nadającym się głównie do prostej pracy fizycznej.
Nasze ostatnie podniecenie "przystojnym hydraulikiem", który ma zawojować Francję, świadczy o tym, jak sami siebie postrzegamy oraz w którym szeregu. Odnoszę wrażenie, że jeśliby Polska była hydraulikami i innymi tego typu zawodami płynąca, to moglibyśmy mieć ogromny wpływ na losy Europy, a może i świata. Nikomu nie przyjdzie do głowy, że są takie zawody jak programista komputerowy, specjalista chirurg od głowy czy serca, wysokiej klasy fachowiec od marketingu lub firma wprowadzająca i produkująca lekarstwa, produkująca samochody czy też nowe technologie. To właśnie one mogą być motorem napędowym gospodarki i poważnym wyzwaniem dla krajów rozwiniętych. Chcemy straszyć świat hydraulikiem, a nie biznesem, prawnikiem, lekarzem, naukowcem. Przecież to śmieszne.
Do czego zmierzam...
Do tego, że obecna perspektywa widzenia naszego kraju w świecie, której emanacją jest polski rząd, jest "perspektywą żabią". Rozwój państwa zależny od hydraulika. Respekt do Polski, wymuszony szantażem prowadzenia polityki zagranicznej zgodnej z interesem USA. Nie jest to dobry sposób, na właściwe układanie się na arenie politycznej i ekonomicznej Europy oraz świata. Taka polityka jest z gruntu błędna.
Ludzie odpowiedzialni za nią, a znamy ich personalnie od wielu lat, to ludzie bez klasy i kasy, z kompleksami oraz bez kompetencji wymaganych na tych stanowiskach. Polskę nie stać na nowe błędy.
Konsekwencją awanturniczej, wasalskiej czy też prowincjonalnej polityki mogą być długotrwałe zmiany w stosunkach międzynarodowych, z niekorzyścią czy wręcz zagrożeniem dla Polski i jej obywateli, gdziekolwiek by nie byli.
Dla bardziej obrazowego pokazania nieudolności naszych oficjeli przywołam obecny konflikt z Białorusią oraz Rosją... W konflikcie z Białorusią, gdzie mieszka wielu ludzi polskiego pochodzenia, podejmujemy wyjątkowo nieroztropne kroki. Niezależnie od tego, że mamy rację, mówiąc o Łukaszence i jego reżymie, jako o jedynej dyktaturze w tej części Europy, to politykę zagraniczną w stosunku do Białorusi należy prowadzić w sposób rozsądny, znając relacje tam panujące. Polacy, sami doświadczając w nieodległej przeszłości "dobra", jakie niesie system polityczny oparty na zastraszeniu człowieka, znają możliwości i sposób oddziaływania na niego. Relacje Białorusi z Rosją mają tu bardzo duże znaczenie. Najgorsze, co można było zrobić, to: zepsuć maksymalnie dużo w stosunkach między naszymi krajami, i pójść na skargę do UE, z żądaniem załatwienia za nas tej sprawy. UE odpowiedziała dyplomatycznie, że sytuacja się jej nie podoba i na tym stanęło. Będąc konsekwentni w swojej głupocie, powinniśmy zwrócić się najpierw do USA, z prośbą o pomoc, a może interwencję. Stany Zjednoczone wyrażają się jednoznacznie, co sądzą o reżymie Łukaszenki i na tym sprawa się kończy. Nie zależy im na jątrzeniu następnego konfliktu w świecie. Nie ma to dla nich znaczenia, że bezpośrednimi uczestnikami są Polacy, najbardziej proamerykańscy obywatele Europy. Prosząc UE, w której naturalnie, najwięcej do powiedzenia mają, Francja i Niemcy, a której to jesteśmy nielojalnym członkiem, nie możemy liczyć na jej pełne zaangażowanie. Więcej powiem. Wspólna polityka zagraniczna, z wyżej wymienionymi państwami, w stosunku do konfliktu irackiego przełożyłaby się na lepsze stosunki z Rosją, a co za tym idzie, silniejszą pozycją w stosunku do Białorusi. Koło się zamknęło.
Tok rozumowania o stosunkach polsko-rosyjskich można by przeprowadzić w analogiczny sposób.
Polska, powinna dbać o swoje interesy oraz swoich obywateli, w kraju i zagranicą. Powinna również dbać o swój wizerunek. Do tego wszystkiego potrzebni są właściwi ludzie. Nie posiadamy szkół, w których mogliby się kształcić potencjalni dyplomaci. Polska posiada duży potencjał intelektualny, z którego, z przykrością muszę stwierdzić, nie korzysta. Żyli i żyją w niej ludzie z ogromnym autorytetem i charyzmą, jak św. pamięci Kazimierz Dziewanowski czy obecnie Zbigniew Brzeziński (Brzeziński mieszka w USA, ale sądzę, że znalazłby sobie miejsce w Polsce). Odnoszę jednak wrażenie, że do polityki trafia czwarty a może piaty garnitur ludzi o wątpliwych kompetencjach, którzy bardziej szkodzą niż polepszają wizerunek Polski w świecie.
Chciałbym zakończyć ten artykuł jakąś pozytywną myślą, lecz nie mogę. W szeregach partii prawicowych, również nie ma ludzi, którzy by potrafili poprawić stosunki z sąsiadami oraz zmienić wizerunek państwa na zewnątrz.
Piszę to ku przestrodze i ku zastanowieniu się. Jeśli moje argumenty nie wpływają na wyobraźnię, to może wpłyną suche fakty. A fakty są takie, że jesteśmy skonfliktowani, i to poważnie, z większością sąsiadów i nie tylko. Konkretnej pomocy nie ma i nie będzie, tak z UE jak i USA. Musimy zdać się na siebie oraz zastanowić się nad sobą. Najpierw pomyśleć a potem zrobić. Czasami lepiej nie zrobić nic, niż zrobić głupotę. (Powyższe zdanie, nie może być traktowane jako alibi, na brak stanowiska urzędującego nam prezydenta. Istnieje tu inny przypadek, polegający na sponsorowaniu nieprzemyślanej polityki w stosunku do władz Białorusi, a po powstaniu wyraźnego konfliktu, schowanie głowy w piasek, spod którego problemu nie widać.)
Myślę, że czytelnicy tego artykułu potrafią wyciągnąć właściwe wnioski, które przełożą się na mądrzejszą politykę zagraniczną.

Stanisław Kossakowski
(5 września 2005)

(Redakcja Strony Prokapitalistycznej nie podziela wszystkich poglądów wyrażonych w powyższym artykule)

Skomentuj ten artykuł
(wpisując jego tytuł w temat)


Od: "jtysz"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: nie może być komentarza.
Data: 6 września 2005 17:01

Skomentuj ten artykuł :
"Błędy w polityce zagranicznej III RP i ich konsekwencje"
(Redakcja Strony Prokapitalistycznej nie podziela wszystkich poglądów wyrażonych w powyższym artykule).
Redakcja jest uprzejma, dobrze wychowana, stąd powyższe sformułowanie
Moje stanowisko jest bardziej radykalne :
tu nie ma czego komentować !!!
Przeczytałem tekst tylko i wyłącznie dlatego, że znajduje się na bliskiej memu sercu i poglądom, Stronie.

Pozdrawiam kapitalistycznym zawołaniem "niszcz socjalizm, nie socjalistów" !
Janusz Antoni Tyszkiewicz.


Od: "Dariusz Zaniewski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Wiadomość o Pana Jana Fijora
Data: 8 września 2005 11:12

Drodzy przyjaciele!
Z duma donoszę, że właśnie ukazała się nasza nowa pozycja, którą jest książka Franka Chodorova, zatytułowana: "O szkodliwości podatku dochodowego".
Tytuł mówi sam za siebie. Jest to klasyka amerykańskiego liberalizmu. Czyta się jednym tchem. Dla pierwszych nabywców obowiązuje cena promocyjna - 26 zł wraz z wysyłką!
Mimo całej krytyki zawartej w niniejszej książce, amerykański system podatkowy należy wciąż do najłagodniejszych w świecie. Europa przy Stanach Zjednoczonych to tyrania, nakładająca na swoich obywateli dwukrotnie większy haracz (statystycznie) niż to co czyni Ameryka, przy czym w Europie istnieją takie osobliwości, jak polski system podatkowy, w którym obywatel musi zapłacić podatek tylko dlatego, żeby mu pozwolono zostać... podatnikiem VAT. W Polsce nagminnie stosuje się podwójne opodatkowanie; podatek od podatku. Płacimy podatek nawet wtedy, gdy nie osiągnęliśmy dochodu. Nazywa się to opłatą adiaceńską, czyli haraczem nałożonym na posiadacza ziemi z tytułu jej podziału. Formą płacenia podatku od dochodu, którego się nie osiągnęło jest obowiązek płacenia zobowiązań fiskalnych z góry, to jest z chwilą wystawienia faktury sprzedaży, nawet wtedy, gdy do sprzedaży z jakichś niezależnych od stron okoliczności nie doszło. Nie ma równości podatnika i urzędu skarbowego wobec prawa. System podatkowy, zwłaszcza w odniesieniu do podatku CIT i VAT jest niejednoznaczny, a przez to kryminogenny...,
Zamówienia - jak zwykle - prosimy kierować na adres redakcji.
Przypominam tez o niezwykłej książce W.Rebacza i Jana Fijora p.t.
"Zasady bezpiecznego biznesu, czyli jak uchronić firmę i majątek własny przed nadużyciami władz skarbowych".
Jest to podręcznik przetrwania w polskim biznesie.
Polecamy tez inna nasza nowość, biografie miliardera, Feliksa Zandmana p.t. "Nigdy nie gaśnie nadzieja!"
Ceny są promocyjne, książki mądre, ciekawe i pożyteczne, tylko czytać! Szczegóły na stronie www.fijor.com
Długiego i łagodnego końca lata życzy!

Jan M. Fijor
Fijorr Publishing Co.
Ludwinowska 20/304
02-856 Warszawa
+48-22-498-5351
mobile +48-600-745-945
Poland
www.fijor.com
fijorr@fijorr.com


Od: jtysz
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: gazociąg bałtycki
Data: 9 września 2005 09:46

Kasandryczne przemyśleniz optymistycznym epilogiem. Potoki słów w mediach, w dociekaniach czy " sowiecko-niemiecka rura" zagraża Polsce, które słyszymy dziś, przerażąją infantylną bezradnością. Zadziwia w tym wszystkim amnezja PT Dziennikarzy. Polega ona na tym, że według prawa międzynarowego takie rurociągi nie mogą się krzyżować. Jakiekolwiek usytuowanie innych "rur", pod - czy - nad istniejącym gazociągiem jest ZABRONIONE. Fakt ten był opisywany i omawiany, nie tak dawno w polskich mediach, dlatego dziś należy mówić o amnezji pewnych dziennikarzy.
W świetle powyższego dwie konkluzje są absolutnie zasadne :
1. Posunięcie Wielkorusa przy jego niewygasłych ciągotkach imperialnych, jest dla Polski więcej niż groźne. A poparcie socjalistycznych sił zachodniego sąsiada mieści się dalej w ramach tradycyjnej polityki Niemcy-Rosja, w której Polska i Polacy to tylko drobny kłopot, z którym łatwo sobie radzą. Od bardzo dawna.
2. Storpedowanie "rury norweskiej" jest zbiorowym sepuku Polaków !
Kto nam to misternie przeprowadził ? Mówiąc kolokwialnie : POSTKOMUNIŚCI !
Czy z braku wiadomości o obowiązujących prawach międzynarodowych ?
Nie bądźmy naiwni !
Nie wolno w to wierzyć !
Są zbyt cwani i nieźle przez prawie pół wieku wyedukowani na internacjonalistycznych "naukach" w "szacownych uczelniach" marksizmu-leninizmu.
Cóż Polakom w takiej chwili pozostaje ? Czy tylko zawołanie Wieszcza : "niech żywi nie tracą nadziei" ?
Nasz instynkt obronny wiele razy udowadniał, że w warunkach ekstremalnych potrafimy zmobilizować się. Dzięki temu na mapach świata między WNP a BRD wciąż jest POLSKA - POLEN - POLSZA !!!
Mam wielką nadzieję, że przywołany wyżej instynkt, nie zawiedzie nas 25 września i 9 października A.D. 2005

Janusz Antoni Tyszkiewicz.


Od: "Wojtek Wojtek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Aż przykro patrzeć...
Data: 18 września 2005 20:39

Wszedłem przypadkiem na waszą stronę, przeczytałem kilka zamieszczonych na niej tekstów i... aż przykro patrzeć. Oczywiście, macie pełne prawo do swoich poglądów, niemniej jednak muszę się podzielić z wami moimi uwagami.
Kapitalizm jest w rzeczywistości systemem prowadzącym do ubożenia ogółu społeczeństwa, i do bogacenia się niewielkiej grupki uprzywilejowanych.
Kapitalizm prowadzi także do kultu pieniądza i osiągania zysku za wszelką cenę, kosztem nawet ludzkiego życia. Nie wiecie o co chodzi? Już spieszę z tłumaczeniem.
Więc, na przykład wielka prywatna firma produkująca leki na raka sprzedaje je za 20000 złotych, pomimo że koszty produkcji są prawie sto razy mniejsze, czyli wynoszą około 200 złotych. Robi to celem osiągnięcia jak największego zysku. Wiadomo - człowiek chory na raka chwyci się ostatniej deski ratunku, będzie się starał uzbierać te dwadzieścia tysięcy żeby zwiększyć choć trochę swoją szansę na przeżycie. Wiele ludzi nie zdąży uzbierać potrzebnej kwoty, i umrze - tylko dlatego że nie ma pieniędzy na leczenie. A ci, którzy tą kwotę uzbierają, być może sprzedadzą w tym celu cały swój dobytek.
Tymczasem kapitalista - właściciel firmy produkującej leki ma na koncie w banku wiele milionów złotych, jego dochody wynoszą nawet do kilkuset tysięcy złotych dziennie, a często i więcej. Oczywiście niektóre z tych firm są spółkami akcyjnymi, ale akcjonariusze takiej firmy też zwykle są osobami zamożnymi. I tutaj stawiam pytanie: Czy jest to normalne, żeby wyciągać od o wiele uboższych ludzi ciężkie pieniądze, tylko po to żeby jeszcze bardziej się wzbogacić? Czy to jest normalne, żeby ludzie umierali tylko dlatego, że nie są w stanie zapłacić za potrzebny lek bardzo wysokiej i nieosiągalnej dla nich sumy? Tylko po to, żeby i tak bogaty właściciel firmy wzbogacił się jeszcze bardziej. Oczywiście, część tych pieniędzy przeznaczona jest na rozwój firmy, ale i to nie usprawiedliwia wyzysku.
A teraz inny przykład dotyczący pracowników i zatrudniania. Otóż, w kapitalizmie niemożliwa jest skuteczna walka z bezrobociem. Bezrobocie potrzebne jest kapitalistom do utrzymania wśród pracowników strachu o pracę. Dzięki temu, posługując się groźbą zwolnienia, pracodawcy zmuszają często pracowników do nadgodzin, za które ci pracownicy nie dostają dodatkowego wynagrodzenia. Często także pracownicy muszą pracować ponad siły, nie mogąc wziąć nawet ustawowo zagwarantowanego urlopu, i wykonując zajęcia przekraczające ich możliwości.
Oto przykład: Sieć supermarketów Biedronka zmuszała pracowników do pracy ponad siły, dochodziło do tego, że musieli zakładać pampersy bo nie wolno im było korzystać w czasie pracy z ubikacji. Pracownice były zmuszane do przenoszenia ciężkich ładunków, jedna pracownica w ciąży wskutek tego poroniła.
Takich przykładów jest o wiele więcej, w innych supermarketach też dzieje się podobnie. Zresztą nie tylko w supermarketach. Posługując się groźbą zwolnienia, pracodawcy wyzyskują i wykorzystują pracowników jak tylko się da, wypłacając im głodowe pensje w wysokości kilkuset złotych. Przykładów takich jest bardzo wiele, zresztą chyba każdy kto ogląda telewizję wie o tym.
Następny przykład: Jakość towarów. Kapitalizm postawił sobie jako najwyższy cel osiąganie zysku, nie licząc się prawie wcale z dobrem klienta. Zysk ten osiągany jest metodami nieetycznymi i nagannymi moralnie.
Spójrzmy na przykład: Producenci samochodów osłaniają silnik specjalną płytą, zostawiając tylko otwory do uzupełniania oleju, płynu chłodniczego i płynu hamulcowego. Stosowane w silniku śruby i kable, a także inne elementy pojazdu są najczęściej typowe tylko dla jednego modelu, niestandardowe. Kluczy do niektórych niestandardowych śrub w takim aucie nie kupi się w żadnym sklepie. Teraz pytanie: Po co to? Ano, po to aby gdy coś w takim aucie się zepsuje, właściciel musiał jechać do autoryzowanej stacji obsługi i tam płacić za naprawę. Zysk za wszelką cenę. Natomiast stare samochody (Polonez, Warszawa, FSO 125p) produkowane w czasach PRL każdy mógł naprawić samodzielnie, lub jeżeli usterka była poważna można było iść do dowolnego warsztatu (niekoniecznie autoryzowanego). To pokazuje dobitnie, jak kapitalizm doprowadza do wyzysku za wszelką cenę.
Teraz zamierzam obalić kilka mitów, które rzekomo świadczą o wyższości kapitalizmu nad socjalizmem. Oto one:
Mit 1. Jeżeli ktoś za ciężko pracuje i pracodawca go wyzyskuje lub płaci mu za mało, to zawsze można się zatrudnić gdzie indziej.
Bzdura. Czy wiecie jak trudno obecnie o pracę? Bezrobocie wynosi około 15%. Ludzie pracują za grosze bardzo ciężko bojąc się utraty pracy, ponieważ znalezienie innej pracy praktycznie graniczy z cudem. Nie tylko w Polsce tak jest, w stolicy kapitalizmu USA wyzysk pracowników jest jeszcze większy.
Mit 2. Konkurencja między firmami powoduje spadek cen i wzrost jakości towarów.
Kolejna bzdura. Ceny najbardziej potrzebnych towarów opadają bardzo powoli, a obecnie żadna firma nie produkuje np. samochodów w których nie ma tyle nietrwałego plastiku i cienkiej blachy.
Poza tym, konkurencja praktycznie nie istnieje. Istnieje kilka wielkich monopolistycznych koncernów, które wchłaniają mniejsze firmy, i dyktują warunki cenowe i jakościowe. Konkurencję bezlitośnie niszczą, aby po jej zniszczeniu znowu podnieść ceny.
Zresztą jakość towarów we wszystkich firmach jest podobna.
Rywalizacja promowana przez kapitalizm niszczy stosunki międzyludzkie i rozrywa tradycyjne więzi społeczne.
Mit 3. Kapitalizm prowadzi do wzrostu dobrobytu.
Następna bzdura. Wprawdzie jest stały wzrost PKB, ale z tego korzystają właśnie kapitaliści, biznesmeni i przedsiębiorcy. Zwykli obywatele żyją coraz biedniej, o czym świadczą statystyki. (Proszę zajrzeć w statystyki i samemu się przekonać.) Wielkie koncerny inwestujące u nas mają pozycję monopolistyczną, dusząc małą konkurencję i dyktując warunki. Poza tym wywożą one uzyskane w Polsce zyski za granicę, przyczyniając się do ubożenia społeczeństwa.
itd.....itp......
Polecam zajrzeć na na przykład tą stronę internetową http://www.erykba.czesc.pl/poczatek.htm i przeczytać kilka zamieszczonych tam artykułów.
A tak poza tym: Czy to jest normalne, żeby niewielka grupa ludzi (kapitaliści, właściciele wielkich firm) pławiła się w luksusie podczas gdy wielu innych ludzi (jest ich o wiele więcej) żyje w skrajnej nędzy i chcąc czy niechcąc, aby przeżyć, musi z trudem zarobione pieniądze oddać bogatemu kapitaliście, kupując np. chleb, czy płacąc czynsz za mieszkanie???? To nieetyczne i niedopuszczalne.
Poza tym, na świecie podnosi się fala niechęci do wolnego rynku. Liczne protesty i demonstracje. Kapitalizm krytykują nawet jego niedawni zwolennicy. Były wiceprezes Banku Światowego (nie pamiętam nazwiska) przeszedł na stronę krytyków kapitalizmu.
Jacek Kuroń, działacz opozycji z czasów PRL, którego zasługi dla kapitalizmu trudno przecenić, w swojej książce z lat 90. pisał: "Czy utopia wolnego rynku doprowadziła ludzkość do pełnego szczęścia?".
Kapitalizm w końcu upadnie, i zastąpi go odrodzony, zmodyfikowany socjalizm.
PRL miał wady i dlatego upadł, ale socjalizm po pewnych modyfikacjach może się odrodzić i nie upaść.
Napiszę na to dowody i szczegóły jak będę miał więcej czasu.
Proszę mi odpisać, ciekawy jestem jakie są Wasze przemyślenia po przeczytaniu mojego maila.


Od: : "Profil1"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat:
Data: 18 września 2005 15:47

Witam
Bardzo ciekawy i pouczający artykuł. Przeczytałam z zainteresowaniem.
Pozdrawiam.
Małgorzata Matera


Od: "Andrzej Tarasek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Wojtek Wojtek z 18 września 2005
Data: 20 września 2005 00:06

Myślę, że dla listów takich jak list wymienionego w temacie dubeltowego Wojtusia z 18 września 2005 winna być stworzona strona w typie "hospicjum". Takie teksty są zabójcze dla prawdziwych i zajadłych kapitalistów. Chodziłem po nim "zbamałącony" do tego stopnia że aż kolacji nie zjadłem! Trochę podejrzewam, że z dubeltowego Wojtka bardziej jajcarz niż członek którejś z naszych "prawicowych" partii. Tak przekręconym człowiek być nie może! Ale jeśli? Pozostaje więc tylko hospicjum!

Andrzej Tarasek


Od: "Paweł na WP"
Do: Las a prawo własności
Data: 20 września 2005 11:34

Przeczytałem z niniejszy artykuł, i niestety nie zgadzam się z autorem, pragnącym udowodnić, iż sprywatyzowanie lasów przyniesie korzyści. Przyniesie owszem, ale wyłącznie właścicielom. Społeczeństwu jako ogółowi (fuj, co za słowo, jak ono wstrętnie brzmi dla liberała) na pewno nie, nie mówiąc już o ekologii. Otóż nie wierzę nic a nic w dobrą wolę właścicieli. Z doświadczenia polskiego wynika, iż lasy prywatne jak nie zginą, to na pewno zostaną ogrodzone jak na Zachodzie Europy. Taka jest mentalność Polaka (wystarczy się przejść po Mazurach czy Kaszubach), a Polska to nie Szwecja i Norwegia czy Finlandia, gdzie lasy są prywatne i owszem (można nawet rozbijać się namiotem), ale ludzie są bardziej ludzcy, a nie chciwi jak w Polsce. Właściciel w większości będzie kierował się chęcią zysku, jak trzeba będzie wyciąć to wytnie, jak będzie się opłacało las hodować to będzie hodował, a na pewno ogrodzi. Na pewno większość ludzi nie myśli też o przyszłych pokoleniach, ba, szerzej, nie myśli o przyszłości naszej Matki Ziemi, a las jest pod tym względem bardzo czułym elementem, nie rośnie w przeciągu 1 miesiąca. Można by było stworzyć oczywiście takie przepisy prawa, które by ograniczały samowolę właściciely i nakazywały myśleć bardziej perspektywicznie, ale gwarancji na to nie ma, gdyż żyjemy w Polsce, gdzie przepisy prawne są nieprzestrzegane, a wręcz normą jest ich łamanie.
Niestety obecnie tendencja światowa (ku uciesze liberałów) to liberalizacja wszystkiego czego się da przy geometrycznym wzroście populacji ludzkości, rosnącego zużycia surowców (w tym drewna), wzroście potęgi Chin i Indii, a przede wszystkim rosnącej konsumpcji calego . Moim zdaniem wyśmiane przez liberałów "Granice Wzrostu" Klubu Rzymskiego sprawdzą się, tylko kilkadziesiąt lat później. Na nic wtedy zdadzą się ekonomiczne teorie największych głów liberalizmu (Hayek i inni). Nie ma idealnego ustroju ponadczasowego, również kapitalizmu, chyba że kapitalizm przyjmiemy jako część prawa natury, który w gruncie rzeczy jest bardzo okrutne, gdyż eliminuje jak kapitalizm jednostki słabsze. Może o to w końcu chodzi. Wykończmy się, a zostaną najsilniejsi. Tylko po co wtedy te całe religie, humanizmy, wpajanie dobra etc. etc. Lepiej od razu mówić prawdę, czyż nie byłoby wtedy jaśniej ?
Ponieważ człowiek jest przede wszystkim egoistą, na dodatek głupim, to źle widzę lasy w rękach prywatnych i mam nadzieję, że ta dobrze prosperująca firma jaką są Lasy Państwowe (firma państwowa też może przynosić zyski) oprze się nawałnicy liberalnej jaka przetacza się przez nasz kraj obecnie i doczeka lepszych czasów. Ja nigdy, ale to nigdy nie będę

Pozdrawiam
Paweł Krzyżanowski


Od: mirek.monika@neostrada.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat:
Data: 22 września 2005 12:14

nie kumam nic z tego ale jest ok


Od: : "Barbara & Jean-Louis"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Hewlett-Packard - Francja; dotyczy komentarza tygodnia - "Punkt widzenia socjalisty"
Data: 9 października 2005 20:15

Szanowny Panie Sztaberek,

Z duzym zainteresowaniem przeczytalam panska wypowiedz nt amerykanskich firm osiedlajacych sie czasowo w Europie, Azji, itd.
Nie wdajac sie w jalowa polemike, przytocze prawdziwy fakt.
Kiedys, dawno temu, mieszkalam pomiedzy Paryzem i Geneva. Na weekend wybralam sie zwiedzic "zamki na Loarze". W nocy popsul mi sie samochod (rejestracja genevska), mily czlowiek zatrzymal sie i zaproponowal pomoc. Nie wiele bylo do zrobienia, potrzebny garaz, a ja sie spieszylam aby byc w Genevie - obowiazki sluzbowe.
Noc spedzilam na pogawedce z "panstwem domu". Dyskusja byla zacieta nt socjalizmu, dobrodziejstwa systemy socjalnego we Francji, itd.
Ja, majaca uczulenie i obrzydzenie na wszystko co pachnie socjalizmem i komunizmem - dzielnie walczylam o wyprowadzenie z bledu moich dyskutantow.
Przypominam sobie dobrze pytanie: a co by Pani zrobila, kiedy w Pani kraju jakis wielki koncern amerykanski wyslal na bezrobocie 1000 - 2000 osob? Przyznam sie, ze opadla mi szczeka i mialam mizerna mine. Zlapalam oddech i wypalilam, ze zatrzymalabym ich caly kapital i wyplacila odszkodowania robotnikom/pracownikom.
Po powrocie do Genevy, otworzylam TV i zobaczylam twarz mego "pana" dyskutanta. Byl nim Pan Michel Rockard (jeszcze nie Premier Francji).
Dlaczego napisalam ta mala i prawdziwa historie? Poprostu aby odpowiedziec, ze pozycja Pana Chiraca jest zupelnie zrozumiala. Zwlaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy setki ludzi jest wysylanych na bezrobocie. Nie wyobrazam sobie, aby mozna to bylo tolerowac, zwlaszcza kiedy znany jest but koncowy tych amerykanskich manewrow we Francji.
Jak widac, z wiekiem zmienilam poglady!!!!
Dzis HP zwalnia we Francji, jutro zainstaluje sie na pare lat w Polsce i potem wysle na bruk ponad 1000 pracownikow. Chcialabym zobaczyc reakcje rzadu polskiego, kiedy to stanie sie realnoscia w Polsce.
Moja wypowiedz nie ma nic wspolnego z "zaslepieniem" socjalistycznym. Naleze do kapitalistycznego swiata pracy i znam ryzyko zatrudnienia w prywatnej firmie. Z tego tez powodu, zawsze negocjowalam bardzo "ostro" moje wynagrodzenie, warunki zwolnienia, odprawy w przypadku licencji, itd. Nic w tym zlego, nic wspolnego z socjalizmem.
Bedac na miejscu P.Chiraca - grzmialabym w Komisji Uni - aby ich sprowadzic na ziemie. My, Europejczycy potrzebujemy pracy, a nie bezrobocia. Jezeli amerykanskie, chinskie, i inne firmy nie sa wstanie dac odpowiednich gwarancji zatrudnienia - nie powinno sie ich wpuszczac na rynek europejski.
Ostrzezenie dla Polski - nalezy uwazac na zakretach w tych euforiach w stosunku firm zagranicznych. Unikac zaslepienia.

Z powazaniem
B M Gautier


Od : "Andrzej Tarasek"
Do : Strona Prokapitalistyczna
Temat: list pani B M Gautier z 9.10.2005
Data:11 pazdziernika 2005 00:00

Pani BM Gautier odnosząc się do ekspansji Hawlett-Packarda (P.Sztąberek Punkt widzenia socjalisty) była uprzejma w liście z 9.10.2005 napisać:
"Jeżeli amerykańskie, chińskie i inne firmy nie są wstanie dać odpowiednich gwarancji zatrudnienia - nie powinno sie ich wpuszczać na rynek europejski. My Europejczycy potrzebujemy pracy a nie bezrobocia". Rewolucja 1789 jak widać nie przypadkowo miała miejsce we Francji. W mózgach Francuzów siedzi groźna wada nie pozwalająca im dostrzec, że ciężko myślą , robią z tego powodu krwawe jatki a co najgorsze przez stulecia tkwią w błędach po uszy. Pani BM Gautier mieszka i pracuje w Genewie. W weekendy zwiedza Zamki nad Loarą. Przy okazji toczy rozmowy z przyszłym premierem Francji jak równy z równym. Zalicza się do "kapitalistycznego świata pracy" (??) i jak pisze "zna ryzyko zatudnienia w prywatnej firmie". Jest zadziwiającym to, że taka "kapitalistyczna"i wysoko postawiona społecznie osoba nie umie zrozumieć, że żaden inteligentny człowiek nie potrzebuje pracy dla samej pracy. Gdyby tak było - każdy z nas wziąłby na ramię łopatę i poszedł kopać rów. Najlepiej na pustyni piaskowej aby zaraz za nim wykopana szpara samoistnie się zasypywała stwarzając stanowisko pracy dla następnego idioty. Gdyby Heniek Ford nie wymyślił taśmy i nie zniszczył tysięcy przemysłowców produkujących furmanki i dyliżanse - zacna pani "kapitalistka" BM Gautier siedziała by w Genevie na przypiecku i chyba nie wiedziała by nawet że gdzieś płynie Loara! Zresztą jak chciała by się w zamkach nad Loarą pokazać gdyby Jej przyszło podróżować furmanką, spać na słomie i prać barchany w przydrożnych rowach. Wszak pralek automatycznych wpuścić nie wolno bo praczki francuskie straciły by pracę. Sądzę że dziesiątki podobnych przyczyn na tyle nadwyrężyły by dzisiejszy elegancki image pani BM Gautier, że nie dostąpiła by zaszczytu przestąpienia nie tylko bram zamkowych ale i furtka odźwiernego pozostała by głucha na pukanie. Myślę że pozostała by głucha nawet wtedy, gdyby pani BM Gautier grzmiała jak Prezydent Francji J. Chirac przed Komisją Europejską! Chociaż może jednak by się jednak otworzyła i furtian zamkowy dbały o ochronę środowiska naturalnego w ramach walki z hałasem, przegonił by miotłą natarczywą turystkę. I nastał by święty spokój. Pani BM Gautier podkreśliła uprzejmie, że "z wiekiem zmieniła poglądy". Rozumiem, że z kapitalistycznych na socjalistyczne. Tym samym okazała się być w lepszej sytuacji niż bohater jednej z fraszek St. Leca, który "całe życie nie wiedział, że ma na dupie przedział". Chociaż może przypadek pani BM Gautier jest modyfikacją Leca? Osiągnąwszy stosowny wiek postanowiła zostać socjalistką, a nie wiedzała że jest nią od urodzenia.
Od czasu gdy mojego dziadka szewca zniszczył kapitalista Bata - dziadek miał już zawsze dwie pary butów a nie jedną jak dawniej. Oczywiście obie od Baty!

Andrzej Tarasek


Od: "Grzegorz Chlewicki"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: LIBERTARIA
Data: 16 października 2005 16:57

nowa inicjatywa wolnościowa LIBERTARIA, której nadrzędnym celem jest leseferyzm dla leseferystów i likwidowanie wszelkich form niewoli, a celem cząstkowym - konsolidacja środowiska !!!

http://www.libertaria.pl/
zapraszamy do współpracy !!!
wolnościowcy - rejestrujcie się !!!
niebawem spotkanie organizacyjne i manifestacja w Warszawie!!!


Od: "Rafał Sikorski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Kapitalizm receptą na bezrobocie
Data: 17 października 2005 00:37

Zgadzam się w zupełności z p. Krzysztofem Dymickim.
Niedawno miałem okazję odbyć "Kurs przygotowania zawodowego" w jednym z międzynarodowych koncernów. ów kurs to rodzaj stażu, nazwany tak dziwnie aby mogli korzystać z niego także nieabsolwenci. Pośredniak ( czyli państwo) wycenił moją pracę w tym koncernie na ok, 460 zł miesięcznie tzn. około 1/3 kwoty jaką dostałbym jako pracownik na tymże stanowisku. Pracę wspominam bardzo mile. Spotkałem się z ogromną życzliwością. Niedawno dotknęła mnie osobista tragedia - zmarł mi ojciec. W pośredniaku dowiedziałem się, że stażystom urlop okolicznościowy nie przysługuje, ale jak pan jeszcze nie wykorzystał to może sobie wziąć z wypoczynkowego . A co zrobił ów ohydny wyzyskujący ludzi kapitalista? Otóż ów 'zły kapitalista' powiedział mi wpiszemy Ci obecność a Ty jedź na pogrzeb. Mimo, iż formalnie nie byłem pracownikiem dostawałem od firmy wszystkie bonusy jak np. deputaty. A kompletnym zaskoczeniem było dla mnie zaproszenie mnie wraz z osobą towarzyszącą na bal andrzejkowy dla pracowników. Nietypowe jak na wyzyskiwacza - zapraszać obcego już w sumie faceta i to jeszcze w 2 osoby.
Gdzie tu jest ów wyzysk, brak szacunku i inne cechy "złego kapitalizmu"?

pozdrawiam
Rafał Sikorski


Od: jean-paul.oury@libertysurf.fr
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: French Liberal Blog to vote For Tusk
Data: 21 października 2005 15:59

Hello,
I'm a french liberal and I wanted to warn you that I've made a weblog to campain for liberal candidate Donald Tusk.
I invite French Liberals to vote virtualy for Donald Tusk, because we don't have any french liberal candidate to campain for.
You can see it here
http://mon-candidat-liberal-tusk.neufblog.com/moncandidatliberaltusk/
Or see the promotion of the site on a national liberal site
http://www.liberte-cherie.com/article.php?id=952
Or on this international site
http://www.e-nough.hmdnsgroup.com/
I hope you will promote here in poland to
I hope Tusk will win.

Jean-PAul Oury
+333609923715
+33354004007


Od: "Barbara & Jean-Louis"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: My Europejczycy potrzebujemy pracy, a nie bezrobocia. Odpowiedź na komentarz tygodnia Gwarancje pracy"
Data: 23 października 2005 19:21

Szanowny Panie Sztaberek,

Dokladnie przeanalizowalam Panski komentarz.
Pozwole sobie, dodac pare watkow do zaczetej dyskusji.
HP, jest na rynkach europejskich od dobrych paru lat. Nie oznacza to, ze wszystko bylo wspaniale. Prywatne firmy amerykanskie maja swoje metody zarzadzania i polityki w stosunku do pracujacego personelu. Kryteria i warunki sa "ostre", kompetycja bez najmniejszych skrupolow.
Osobiscie, pracuje od lat w jednej z najwiekszych firm amerykanskich w Stanach i Europie (tzw multinational). Nawet "dorobilam sie" wysokiego managerskiego stolka, wytrzymalam ostra konkurencje. My Polacy, jestesmy "twardymi orzechami do zgryzienia".
Pozwole sobie wrocic do HP. Jednym z panstw dotknietym "licencja personelu" w latach 80-tych byla Szwajcaria (Geneva). Wyslano na bruk 3/4 efektywow. Nie bylo strajkow, bojkotu - nie jest to dozwolone wg litery prawa na terytorium szwajcarskim (nie ma rowniez zwiazkow zawodowych) - ale byl Prudhome, ktory rostrzyga tego rodzaju konflikty. Wynik byl b.ciekawy. HP szwajcarska branza zapewnila wszystkim pracownikom w wieku 55 lat i ponad, "odprawy" tzw "lump sum", ktore dochodzily do interesujacych kwot dla kierowniczych kadr ca Sfr 300 - 500 tysiecy plus przedwczesne emerytury ca 4-5 tys Sfr/miesiecznie. Naturalnie dla tych co pracowali ponad 15 lat i mieli pensje 6-cio cyfrowe! Ciekawe? Nizszej rangi peronel, tez dostal odpowiednie odprawy. Ale to bylo w Szwajcarii w latach 80-tych.
Jezeli chodzi o Francje - jestesmy w roku 2005, stosunki polityczne pomiedzy Francja i USA - nie sa najlepsze, powiedzialabym zaognione (nie bede sie wdawac w polemike). Pamietam slowa p.C.Rice "Francje ukaramy".
Z tego co sie orientuje, HP francuskie nie przewidzialo w swoich "planach" eleganckiego rozwiazania w stosunku pracownikow - zwolnienia sa tzw "sec" = zadnej odprawy, zadnych negocjacji = na bruk, na bezrobocie.
Pozwole sobie zwrocic uwage, ze p.Gautier nie martwi sie o "nadmiar zagranicznych inwestycji we Francji", bowiem Francja nie jest jej krajem ( zla dedukcja lub "wrazliwosc" na francuskie nazwisko!!!). Pani Gautier jest europejka, i wlasnie losy ekonomiczne i polityczne Uni, leza jej na sercu. P.Gautier, chcialaby aby jej dzieci i wnuki mialy prace i mogly godnie zyc w Europie, nie emigrowac "za chlebem" .
A tak miedzy nami. Kiedy zagraniczna firma pragnie sie osiedlic w kraju "x", przeprowadza tzw marketing study, ktory powinien zawierac badanie sytuacji podatkowej, wymagan zwiazkow zawodowych, prawnej sytuacji dot. paragrafow pracy , itd........... Nie uwierze, ze HP, ze swoim sztabem business analystow - zapomnial zrobic tego rodzaju marketingowego rozpoznania. Jednym slowem, wiedzieli gdzie pchaja nogi!!!!!!!
W koncu, tu nie chodzi o Francje czy Niemcy, o ktore tak troszcza sie nasi rodacy. TU CHODZI O POLSKE, jej przyszlosc.
Dzisiaj Francja, Niemcy, Hiszpania .....traca rynki pracy. Jutro na liscie bedzie Polska.
Nie chcialabym czytac w prasie, ze "firmy zagraniczne przestaly widziec sens dalszego dzialania na terytorium Polski", i przenosza sie np do tanszej Turcji, Rumuni czy Albani, nie mowiac o Chinach, Marocca ....
Wlasnie o to sie martwie.
Bardzo mnie ucieszyla propozycja p.Barossy, aby powstal w Uni tzw fundusz interwencyjny. Jestem pewna, ze Polska niedlugo zacznie korzystac z tego funduszu (jezeli zostanie zaakceptowany).
Kij ma dwa konce.

Z powazaniem
B M Gautier


Od: "Barbara & Jean-Louis"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: My Europejczycy potrzebujemy pracy, a nie bezrobocia. Odpowiedź na komentarz tygodnia Gwarancje pracy"
Data: 23 października 2005 19:38

C.d
Szanowny Panie Sztaberek,

Zapomnialam. Polecam ksiazke Teda Stanger'a " Sacrés Américains! Nous, les Yankees, on est comme ça", Nie jest tlumaczona na polski, angielski - jest best-sellerem.
Ciekawa.
Ted Stanger, dziennikarz amerykanski , Newsweek (Roma, Bonn, Jeruzalima, Paris).
Nie jest anty-Bush, jest poprostu dobrym obserwatorem.
Polecam rozdzial : "Ne nous appelez plus jamais capitalistes".

Z powazaniem, dobrej niedzieli
B M Gautier
bacobg@spanteladsl.net


Od: "Marcin Kroczek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: podatki
Data: 23 października 2005 23:42

Kolego bardzo mnie zaintrygował Twój artykuł. Obecnie piszę do Ciebie po wyborach prezydenckich. Ponieważ upłynęło trochę czasu od zamieszczenia artykułu ciekaw jestem Twojej interpretacji tego co się dziś wydarzyło w lokalach wyborczych i prognoz na najbliższe lata właśnie pod kątem planów podatkowych przedstawionych przez dwóch kontrkandydatów (mam nadzieję że się dogadają).

Pozdrawiam, Marcin


Od: "Andrzej Tarasek"
DW: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Prośba o odpowiedź (dotyczny listu p. Gautier z 23 X 2005
Data: 28 października 2005 06:24

Szanowna Pani Gautier!

Z pewnościa wylacznie zbyt niski poziom mego umysłu nie pozwala mi pojac wywodów, ktore Pani w kolejnym liscie (list z 23 X 2005) sle na "Stronę prokapitalistyczna". Pozwalam sobie w związku z tym w zacytowac Pani słowa: Pani Gautier jest europejka, i wlasnie losy ekonomiczne i polityczne Uni, leza jej na sercu. P.Gautier, chcialaby aby jej dzieci i wnuki mialy prace i mogly godnie zyc w Europie, nie emigrowac "za chlebem" - by poprosic o krotką odpowiedz na pytanie: do ktorego kraju miały by (nie daj Boże) emigrować Pani dzieci i wnuki za chlebem gdyby w "Europie" sie pogorszyło?

Pozostaję z należytym dla europejki szacunkiem -
Polak Andrzej Tarasek

Ps. słyszałem ostatnio ze poprawia sie w Rosji, przynajmniej w jej czesci europejskiej. Czy o ta poprawe Pani chodzi?


Od: nalia.nalia@gmail.com
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: dotyczy artykułu - Podatek pogłówny - projekt ustawy
Data: 28 października 2005 23:36

Witam

I kolejny minus podatku pogłównego.
Dzisiaj przeciętna płaca wynosi ok. 2450 zl brutto, wliczając w to także część płacy płaconą przez pracownika. Natomiast ok. 79% wszystkich ma NIZSZĄ płacę niż ta średnia.
Podatki wyliczone przez pana wynosily - w 2004 r. - 210 zl miesięcznie.
Przy dzisiejszej kwocie brutto 1000 zl placi się 28 zlotych podatku [slownie: dwadziescia osiem]. Przy kwocie 1500 zl brutto: 65 zl, 2000 - 112 zl, a obecnie podatek w wysokosci 210 zl placi dopiero osoba zarabiajaca az 2990 zl brutto! Co oznacza, ze przy podatku poglownym w wysokosci 210 zl miesiecznie ok. 90% ludzi musialoby placic wieksze podatki niż obecnie.
Przy promowanym powszechnie projekcie takiego podatku mowilo się kiedyś, ze wynosilby on ok. 100 zl miesiecznie. Z moich wyliczen wynikalo, ze taka kwota podatku jest niemozliwa do zaspokojenia nawet podstawowych wydatkow panstwa, tzn. takich, ktore uznano za niezbedne i niemozliwe do unikniecia, a wiec wydatkow na obrone i sluzby ratownicze. Wiedzialam, ze oznacza to faktycznie zwiekszenie kwoty takiego podatku, jednak taka kwota podatku poglownego - 210 zl miesiecznie - jest NIEMOZLIWA do przelkniecia dla wiekszosci ludzi. Co oznacza, ze nie ma szans na znalezienie poparcia dla tak wysokiej kwoty.
A nawet, gdyby teoretycznie taki podatek zostal wprowadzony, to przy tak niskiej frekwencji jak teraz ma sie pewien przedsmak tego, jak wielka "wartoscia" dla ludzi jest ich czynne prawo wyborcze. Co oznacza, ze osoby placace podatek zmniejszylyby sie do max. 50%, a prawdopodobnie znacznie mniej, moze nawet do tych ok. 10% ludzi, ktorzy teraz placa wiecej podatku niz 210 zl miesiecznie, dla ktorych wprowadzenie takiej ustawy oplacaloby sie.

Z powazaniem,
Marzena Kurowska


Od: knowp
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Paweł Chojecki "idź POD PRAD"
Data: 31 października 2005 12:38

Byłbym wdzięczny za wstawiemnie poniższej wiadomości:
Nowy numer "idź POD PRĄD" już w kioskach!
A w nim: "Po co ptasia grypa?", "Małżeństwo bez posłuszeńtwa", "Sędziowie myśli - z dziejów inkwizycji", "Meandry sporów o pochodzenie - co to jest BARAMIN", ciąg dalszy incydentu w Lubartowie oraz nowe rubryki: "Braterstwo myśli" i "Spięcia w sieci".

Pozdrawiam
Paweł Chojecki


Od: "Zielony"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: URTiP nadal chroni monopol Poczty Polskiej
Data: 3 listopada 2005 09:14

Prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP) po raz drugi nakazał prywatnej Miejskiej Poczcie Doręczeniowej (MPD) w Rybniku (Śląskie) zaprzestać prowadzenia działalności - poinformował w środę rzecznik URTiP Jacek Strzałkowski.
http://biznes.interia.pl/news?inf=682145
Wypada życzyć panu Bodachowi pomyślnego zakończenia sprawy, choć doświadczenie uczy, że państwo, zwłaszcza posiadające w ręku odpowiednie przepisy, jest w stanie zniszczyć każde prywatne przedsiębiorstwo, które nie podporządkowuje się reżimowi.
Szkoda, że żadna organizacja liberalna nie wykorzystuje okazji do zaprotestowania przeciw prawnemu ustanawianiu monopolu w dziedzinie, w której nie jest to w żaden sposób uzasadnione. Warto byłoby angażować się w takie inicjatywy, chociażby w celu pozyskania sympatii opinii publicznej i wsparcia od przedsiębiorców.

Damian "Zielony" D


Od: "Ewa Antăo"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dotyczy artykułu Las a prawo wlasnosci
Data: 3 listopada 2005 17:08

Sama chce zostac wlascicielem lasu, ale mimo tego, nie moge zgodzic sie z wieloma twierdzeniami autora. Las to zlozony ekosystem, ktory na pozytywne dzialania czlowieka nie reaguje dostatecznie szybko, by mozna bylo powierzyc opieke nad nim kazdemu. Wytniemy raz drzewa, to odrosna one za 50 lat, nie zajmieny sie szkodnikami, to stracimy wiekszosc drzew itd. Patrze na portugalskie lasy, ktore w ok. 80% sa prywatne i boje sie myslec, ze cos takiego stanie sie w Polsce: wiekszosc drzew to eukaliptus i sosna, zwierzat tu prawie nie ma (rysia iberyjskiego, to tylko w starych filmach przyrodniczych mozna zobaczyc) no i te pozary.
Las to nie firma, a prywatny wlascicel z rownym prawdopodobienstwem zadba o niego, co go kompletnie zaniedba, bo prywaciarze tacy sa. W panstwowych firmach jest dozor i normy do spelnienia, a tam, gdzie dzieje sie cos nielegalnego, to zwykle nie jest to naduzycie, ktore zagrozi calemu lasu.

Ewa Antao


Od: "RS"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Książka
Data: 4 listopada 2005 12:21

Po raz pierwszy wszedłem na tę stronę. Jest ciekawa. Myślę, że moja książka pt. "Manowce keynesizmu" zainteresuje Pana i Czytelników. Polecam zarówno do czytania, jak i ewentualnie do udziału w komercyjnej sprzedaży. Szczegóły na stronie www.bcf.biz.pl

Z poważaniem
Ryszard Szewczyk


Od: "Marek Plotzke"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: II Ogólnopolski Zjazd Środowisk Wolnościowych
Data: 4 listopada 2005 13:56

Marek Plotzke
Kierownik Projektu Ambasadorzy Fundacji
tel. 0506 130 753
e-mail: marek.plotzke@odpowiedzialnosc.org

Fundacja Odpowiedzialność Obywatelska
ul.Smolna 18/3
00-375 Warszawa
Tel./fax: (022) 826 31 71
e-mail: biuro@odpowiedzialnosc.org
http://www.odpowiedzialnosc.org

Szanowni Państwo,
Fundacja Odpowiedzialność Obywatelska ma przyjemność zaprosić na II Ogólnopolski Zjazd Środowisk Wolnościowych, który odbędzie się w Warszawie 11 listopada 2005.
Chcielibyśmy, aby Zjazd był okazją do skomentowania sytuacji w Polsce po wyborach, zastanowienia się nad kondycją ruchu wolnościowego, wreszcie, aby przyczynił się do dalszej integracji środowiska.
Zjazd składa się z dwóch części. Oficjalna część Zjazdu odbędzie się w Auli "B" Collegium Civitas (XII piętro Pałacu Kultury i Nauki, pl. Defilad 1).
Program I części Zjazdu:
11.30 Rejestracja uczestników
12.00 Otwarcie Zjazdu
12.15 "Co z IV RP?" red. Tomasz Sommer Najwyższy Czas!
13.00 "Szkoła austriacka - ekonomia podaży - katolicka nauka społeczna" - dyskusja:
Mateusz Machaj - Instytut Misesa;
Tomasz Stępień - Instytut Tertio Millennio;
Przemysław Wipler - Fundacja Odpowiedzialność Obywatelska
14.00"Branże strategiczne" dr Robert Gwiazdowski Centrum im. Adama Smitha
14.30 "Fukuyama w polskiej gospodarce" Aleksander Zawisza Stowarzyszenie Obywateli Projekt Łódź
15.00 - 16.15 Przerwa obiadowa
16.15 "Wolność, liberalizm, religia" - dyskusja:
red. Roman Graczyk;
Tomasz Merta;
o. Krzysztof Mądel SJ
17.30 Dyskusja o przyszłości środowiska wolnościowego w Polsce
Po części oficjalnej zapraszamy na imprezę integracyjną, która rozpocznie się o godzinie 20.00 w lokalu Korporacji Akademickiej Sarmatia, ul. Bracka 20A klatka "D" (na domofonie: "Młoda Polska").
Dodatkowe informacje:
a.. Każdy z uczestników Zjazdu otrzyma za darmo drugą publikację wydaną przez Fundację Odpowiedzialność Obywatelska w projektu Biblioteka Obywatelska - "Chrześcijanina odpowiedź na ubóstwo" Jamesa Sadowskyego SJ. a.. Zjazd jest imprezą składkową. Uczestnicy zobowiązują się do poniesienia opłaty rejestracyjnej w wysokości 20 PLN, która zostanie przeznaczona na koszty organizacji Zjazdu, a także na organizację części nieoficjalnej. (opłata będzie pobierana na miejscu)
Osobą odpowiedzialną za organizację Zjazdu jest Marek Plotzke. Wszelkie pytania prosimy kierować na adres: marek.plotzke@odpowiedzialnosc.org, bądź telefonicznie 0506 130 753.
Prosimy o potwierdzenie uczestnictwa na powyższy adres.
Zapraszamy również do zapoznania się z relacją z zeszłorocznego Zjazdu na stronie www.odpowiedzialnosc.org w dziale "Nasza dotychczasowa działalność".


Od: "Wojciech Rudny"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Re: salesman
Data: 6 listopada 2005 15:23

Witam serdecznie!

Zapraszam do lektury wolnorynkowego i w 100% PROKAPITALISTYCZNEGO miesięcznika "Salesman", który można nabyć w największych salonach prasowych na terenie Polski. W numerze: teksty o Joe Girardzie - najwybitniejszym sprzedawcy samochodów na świecie wg Księgi Rekordów Guinnessa
mój tekst o oszczędzaniu
mity dot. GLOBALIZACJI Toma G. Palmera
KIYOSAKI mówi o BOGACTWIE I PIENIĄDZACH
oraz książki SALESMANA: Rona Hollanda "SZTUKA ŻYWEGO SŁOWA W BIZNESIE" oraz KLASYKA! - GEORGE S. CLASON "NAJBOGATSZY CZŁOWIEK W BABILONIE".

Zapraszam do lektury!
Wojciech Rudny


Od: "Aneta Żełabo"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: monetaryzm-teza o neutralnosci pieniądza
Data: 8 listopada 2005 19:21

Olsztyn 8.11.2005r.
Dzień dobry ja bym się chciała dowiedzieć czegoś na temat monetaryzmu a dokładniej,działania ich mechanizmu,który wygląda nastepująco: wzrost ilości piąniadza powoduje wzrost inflacji,czyli przecietny wzrost cen i nie wpływa na strukturę produkcji i zatrudnienia.
Jest oczywiste,ze ze wzrostem ilosci pieniądza w obiegu, mamy go więcej i popyt na towary się zwiększa.Trochę nie rozumiem dlaczego jest inflacja, ale do niej dochodzi i rosną ceny. No i jeżeli juz mamy wysokie ceny to dlaczego te zwiekszenie cen nie skłania producentów do zwiekszenia produkcji (zgodnie z prawem podażywzrost cen skłania producentów do zwiększenia produkcji).?
Przeczytałam cos takiego, że popyt zmieni sie tylko nomalnie(no bo jest wzrost cen), a realnie poyt sie nie zmieni(bo produkcja i zatrudnienie są stale), oczywiscie wszystko zgodnie z ich monetarną tezą neutralności pieniądza. No własnie jak mam ją zrozumieć, że pieniądz jest neutralny? Proszę o jakąkolwiek pomoc i poukładanie moich rozwianych ,powikłanych mysli.

Aneta Żełabo
(anette693@wp.pl)


Od: "Katarzyna Niedźwiedzka"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: prośba
Data: 11 listopada 2005 23:47

Witam serdecznie!
Jestem studentką 5 roku politologii w Opolu. Piszę pracę magisterską o Ronaldzie Reaganie. Jest to wyraz moich zainteresowań, poglądów itp. Bardzo ciężko jest mi zdobyć jakieś wartościowe materiały na jego temat na rynku polskim. Czy istnieje jakakolwiek szansa na waszą pomoc?znalazłam ciekawe artykuły, posiadam m.in. książkę z przmówieniami Reagana,ale to ciągle mało. Przeczytałam na Waszej stronie,że w 2003 roku była ciekawa konferencja w Warszawie na temat Reagana,może posiadacie z niej materiały?a może jesteście w stanie skontaktować mnie z kimś kompetentym.Byłabym wdzięczna z każdą pomoc.

Pozdrawiam
Katarzyna Niedźwiedzka


Od: "Bogdan Rutkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: konferencja Kradzież a ekonomia i rozwój gospodarczy
Data: 13 listopada 2005 20:40

Czy można liczyć w przyszłości na możliwość zakupu papierowej wersji wykładów? Trzeba to rozpropagować. To się przecież może przydać różnym ludziom w różnych sytuacjach, np. nauczycielom do zajęć z uczniami i studentami.

Pozdrawiam
Bogdan Rutkowski


Od: "Grzegorz Ziółkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Pamięć. dotyczy Kradzież a ekonomia i rozwój gospodarczy
Data: 14 listopada 2005 13:55

Pan St. Michalkiewicz raczył zauważyć podczas konferencji , że "U nas dekrety nacjonalizacyjne ciągle obowiązują, zaś kolejne władze centralne i lokalne podpierają się złodziejskim "prawem" PRL. O tym niemal nikt, w tym żaden z "poważnych" kandydatów na prezydenta nawet się nie zająknął".
Natomiast ja pozwolę sobie zauważyć , że tzw. szlachta, która ograbiła chłopów z wolności osobistej na podstawie prawa które uchwaliła, żadnego odszkodowania chłopom jak do tej pory nie zapłaciła., ani nawet ich za to nie przeprosiła.
Ale to jeszcze nic, bo gdyby pewnego razu okazało się , że Bolesław Śmiały, który wszak był pomazańcem Bożym, został pozbawiony władzy w spsób świętokradczy , to i wszelkie prawa własności, nawet prawo do tytułu szlacheckiego, jakie od tamtego czasu władza w Polsce nadawała należałoby uznać za świętokradcze.
Niby dlaczego majątkową lustrację mamy ograniczać tylko do roku 1945.

Pozdrawiam
Grzegorz Ziółkowski


Od: "J. M. Malek"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Katarzyna Niedzwiedzka, dot. listu z 11 listopada 2005, godz. 23.47
Data: 19 listopada 2005 17:30

Szanowna Pani:
Mnostwo materialow o prezydencie. Reaganie znajdzie Pani w zbiorach The Ronald Reagan Presidential Library and Museum:
Main Phone: 800-410-8354 or 805-577-4000
Fax: 805-577-4074
Email: reagan.library@nara.gov

Z powazaniem, Jan M. Malek


Od: Paweł Sztąberek
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Informacja
Dnia: 24 listopada 2005


Z głębokim żalem zawiadamiamy, że w dniu 16 listopada 2005 roku, po ciężkiej chorobie, w wieku 38 lat, odszedł do Pana na wieczny odpoczynek

ś+p.
Robert Bodnar


bezgraniczny patriota, działacz niepodległościowy, antykomunista, serdeczny kolega

Jego pogrzeb odbył się 21 listopada 2005 roku na krakowskim cmentarzu Podgórze

Odpoczywaj z Bogiem

Redakcja
"Strony Prokapitalistycznej"



Od: "J. M. Malek"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Dot. listu i pytania pana Rutkowskiego, z dnia 13. b. m.
Data: 26 listopada 2005 23:23

Pyta sie Pan w odniesieniu do materialow z konferencji odbytej w W-wie polowie ubieglego miesiaca: "Czy można liczyć w przyszłości na możliwość zakupu papierowej wersji wykładów? Trzeba to rozpropagować. To się przecież może przydać różnym ludziom w różnych sytuacjach, np. nauczycielom do zajęć z uczniami i studentami".
Wkrotce materialy te winny sie znalezc dostepne w druku. W realizacji tego jestesmy juz opoznieni bedac uzaleznionymii od otrzymania, od dwuch z prelegentow, autoryzowanych tekstow wygloszonych przez nich referatow.

Polsko-Amerykanska Fundacja Badan i Edukacji Ekonomicznej


Od: "Zbigniew Sobotkiewicz"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Podejmuję się nauczyć "naukowców" normalnej ekonomii i uczciwości - w związku z komentarzem tygodnia z 21 XI 05 Polityka, niestety, antyrodzinna
Data: 27 listopada 2005 12:21

1.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na wychowanie swoich dzieci wyda 1/2 X zł to znaczy, że to społeczeństwo okradło swoje dzieci na kwotę 1/2 X zł. Takie społeczeństwo nazywam złodziejem.
2.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na wychowanie swoich dzieci wyda 0 X zł to znaczy, że okradło swoje dzieci na kwotę X zł. Takie społeczeństwo nazywam największym złodziejem. (społeczeństwo znika z powierzchni ziemi)
3.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na wychowanie swoich dzieci wyda również X zł to znaczy, że społeczeństwo to nic swoim dzieciom nie dało (zwróciło im zaledwie to, co dostało od poprzedniego pokolenia) Takie społeczeństwo nazywam "neutralnym". -zwracam uwagę, że kwota X jest własnością dzieci i z tych pieniędzy dorośli nie mogą dzieciom udzielać pomocy.
4.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na wychowanie swoich dzieci wyda 3/2 X zł to znaczy, że pomogło swoim dzieciom na kwotę 1/2 X złotych. Tylko takie społeczeństwo może mówić, że pomogło swoim dzieciom dzieciom.
5.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na wychowanie swoich dzieci wyda 3/4 X zł w tym 1/4 X zł w formie "pomocy" (caritasy, orkiestry, fundacje itp.) to takie społeczeństwo okradło swoje dzieci na kwotę 1/4 X zł. Takiemu społeczeństwu mówię "precz z pomocą a kysz" Taka "pomoc" jest zwykłym okradaniem nie pomocą -"podziel się posiłkiem" zaś idiotyzmem
Wniosek: społeczeństwo, które nie zwraca następnemu pokoleniu kosztów swojego własnego wychowania jest złodziejem te dzieci okradającym i jak złodziej powinno być traktowane.
1.a -Jeśli na wychowanie dziecka wydano x zł a to dziecko na wychowanie swojego następcy wyda 1/2 x zł to znaczy, że okradło swoje dziecko na kwotę 1/2 x zł.
Takiego człowieka nazywam złodziejem.
2.a-
3.a.............................................
4.a...................................
5.a-...
Wniosek:, kto nie zwraca kosztów swojego wychowania następnemu dziecku ten to dziecko okrada i jak normalny złodziej powinien być traktowany.
Jeśli znajdziemy dziecko (noworodka) na śmietniku i wspólnie (przy pomocy domu dziecka) go wychowamy udzielając mu "pomocy" do osiemnastego roku życia, która to "pomoc" zamyka się kwotą na przykład 150000 zł a następnie dziecko to będzie przeciętnym pracownikiem to mu pomogliśmy? Polacy! Jak z Wami gadać by Waszej "inteligencji" nie obrazić? Tu mogą być tylko dwie możliwości, albo to dziecko nie może zostać przeciętnym pracownikiem, (ale to może wam ono udowodnić średnimi zarobkami w ciągu całego życia) albo to nie jest POMOC. Co to, więc jest za kuriozum, co Wy nazywacie POMOCĄ?
To Wasze rozumowanie Polacy potrzebuje pomocy, nie jesteście przecież nieprzeciętni by przeciętnym pomagać. Zastanówcie się, więc gdzie popełniacie błąd w swoim rozumowaniu, że dzieciom pomagacie. Czego można się przez tyle lat na uczelniach ekonomicznych uczyć skoro podstawowych zasad ekonomicznych się nie wie? Polacy, kto Was matematyki i uczciwości uczył?
Precz z pomocą socjalną niech żyje normalność! Precz z pomocą rodzinom wielodzietnym i dzieciom. Żadne zapomogi, zasiłki rodzinne, pajacyki, podziel się obiadkiem nic z tego w zamian tylko normalność. Rodziny wielodzietne nie potrzebują waszej pomocy, dziecko waszej pomocy nie potrzebuje to wasze urojenia, że bez waszej pomocy dzieci poumierają, im wystarczy jak nie będziecie tych rodzin i tych dzieci okradać! Tylko normalność może nas uratować. Na początek proste rozwiązanie-pracujący płacą przez 40 lat po 200 zł ze swojej pensji (średnia płaca 2500 zł)za swoje dzieciństwo podobnie jak płaci się na swoją emeryturę a dzieci otrzymują z tych pieniędzy przez 20 lat po 400 zł swojej przedwstępnej płacy, którą następnie zwracają płacąc przez 40 lat po 200 zł. Nikt nikomu nic nie daje, likwidujemy wszystkie fundacje Caritasy Orkiestry pomagające dzieciom a w kilka pokoleń i wszystkie więzienia. Łaski dzieciom nikt nie robi(rodzice przestają bić i zabijać `darmozjadów') a z czasem prawa wyborcze przyznamy dzieciom i wreszcie dojdzie do demokracji i de komunizmu! Po co żyć w ułudzie, że dzieci są gorsze od nas i pomocy potrzebują jak i tak nie możemy im udowodnić, że gorzej od nas będą pracowały a tylko idiota lepszym pomaga.


Od: "Andrzej Tarasek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Kradzież a ekonomia i rozwój gospodarczy - dotyczny listu p. Ziółkowskiego z dn. 14 XI 2005
Data: 28 listopada 2005 00:12

14 listopada objawił się na SP pan Grzegorz Ziółkowski. Odniósłszy sie do wypowiedzi pana Stanisława Michalkiewicza, że - "kolejne władze centralne i lokalne podpierają się złodziejskim prawem PRL" koniec cytatu - pan G. Ziólkowski zauważył że: "tzw. szlachta, która ograbiła chłopów z wolności osobistej na podstawie prawa które uchwaliła, żadnego odszkodowania chłopom jak do tej pory nie zapłaciła, ani nawet ich za to nie przeprosiła".
Głębokość myśli przerasta moje możliwości pojmowania i dlatego zwracam się o pomoc w dojściu do sedna. Z ciemnej szkoły peerelowskiej wyniosłem obok znajomości pojęcia "zwykła" szlachta pojęcie szlachty tak zwanej "zagonowej". Jak mnie objaśniano obydwa rodzaje szlachty dzieliła jedynie zasobność kiesy, zaś niekwestionowana była autentycznośc pochodzenia. Użyte przy szlachcie zagonowej określenie "tak zwana" odnosiło się jedynie do stanu majątkowego. Tak więc szlachta stanowiła grupę ludzi biedniejszych i bogatszych ale zawsze takich, których postępowanie pozwoliło w języku polskim stworzyć pojęcie "szlachetny". Pojęcie dostępne także innym grupom społecznym wzorującym się na normach moralnych szlachty. A tu pan Ziółkowski zarzuca tymże "ograbienie chłopów"!
Myslę, że nie potrzeba sięgać do podręczników historii (można by zresztą nie daj Boże trafić na coś pióra prof. Nałęcza) ale wystarczy popuścić wodze fantazji i obejrzeć oczyma wyobraźni, chłopa z czasów przywołanego Bolesława Śmiałego. Wydaje mi się, że sam Pomazaniec gdyby postawić go obok dzisiejszego kmiecia, choćby obok p. Lepera - wyglądałby mizernie. Wygląd zbliżony do wyglądu polskiego chłopa z owych czasów, mają dzisiejsi pensjonariusze klatek dla naczelnych w ZOO . Mam na myśli futra, skóry, łapcie i inne rzemyki. Byt określa świadomość, mości Ziółkowski! Siedziało ówczesne chłopisko w jakiejś niedźwiedziej gawrze wraz z ojcami, swoimi i swojej baby, dzieciakami, a może i z kozą gdy chłop był majętny a tylko z insektami gdy mniej. Chłop gdy miał rozum lepszy niż pobratymcy, gdy był bardziej bitny, gdy był bardziej pracowity, wielkim trudem i krwią utrzymywał ziemię niczyją (!) na której osiadł. Z takich gospodarzy - rosła szlachta.
Być może niepotrzebnie się rozwodzę, gdyż pisząc "tak zwana "szlachta miał pan Ziólkowski na myśli szlachtę o ktorej słyszałem że istnieje i nosi nazwę "szlachty jerozolimskiej" . W takim razie p. Ziólkowski także myli się sromotnie, gdyż w czasach Bolesława Śmiałego (w przeciwieństwie do czasów naszego Bolka) wspomniana "szlachta" niewiele miała do powiedzenia w sprawach majątkowych. Te pomyłki p. Ziółkowskiego są wiele mówiące gdy kliknie sie na jego nazwisko przy liście skierowanym do SP. Otóż otwiera się adres internetowy gziolkowski@glimar.gorlice.pl. Zapis wskazuje iż list był pisany o godzinie 13 min. 55. Tak więc wychodzi na to, że p. Ziółkowski korzysta z konta służbowego swojego pracodawcy Rafinerii GLIMAR w Gorlicach i to w godzinach w których zobowiązany jest do świadczenia pracy na rzecz pracodawcy. Nie od rzeczy będzie wspomnieć iż kilku członków Zarządu i Prezes tej Rafinerii mają postawione zarzuty o działanie na szkodę firmy, będącej z ich winy w stanie upadłości. Ryba psuje się od głowy, tak więc tytuł przywołanego referatu p. S. Michalkiewicza "Kradzież a ekonomia i rozwój gospodarczy" akurat zgrabnie współgra z korespondencją p. Grzegorza Ziółkowskiego prowadzoną na luzie za pieniądze bankrutującego pracodawcy.

Andrzej Tarasek


Od: "Krzysztof Skiba"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Religijna lewica bez maski
Data: 28 listopada 2005 09:59

Przydałaby się indywidualnie stosowana reguła milczenia dla takich "siostrzyczek", toż to jedno z większych przegięć o jakich słyszałem, dobrze, że wyszło Cholewom jak wyszło,

szczęść im Boże :)


Od: "Waldemar Sendor"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Po co nam program?
Data: 28 listopada 2005 20:53

Szanowni Państwo,

Chciałbym odnieść się do kilku tez zawrtych w artykule pt. "Po co nam program?" autorstwa Tomasza Pąpki.
Po pierwsze PiS nie będzie rządził samodzielnie, tylko z jakąś dziwną pół-koalicją Samoobrony, LPR (czasem) i PSL. Co powoduje taki układ widzimy: handel stołkami i czysty populizm w stylu np. becikowego.
Po drugie: Aby wprowadzić JOW, trzeba zmienić konstytucję, a do tego potrzeba znacznej większości, której nie miałyby nawet połączone PO i PiS. Zresztą jedynie PO sygnalizowała konieczność ich wprowadzenia, PiS opowiadał sie za systemem mieszanym.
Po trzecie: związane z drugim. nasza beznadziejna Konstytucja będzie niestety trwała nadal, zwłaszcza że PiS nie wykazuje już chęci jej zmiany (a już na pewno nie zmiany radykalnej).
Niestety polska "prawica" (w cudzysłowiu, bo to baaardzo umowne pojęcie) posiada tak bardzo rozwiniętą megalomanię, że zjednoczenie jej obecnych nurtów jest w zasadzie niemożliwe. Być może następnemu pokoleniu uda się zbudować coś od podstaw, o ile to pokolenie wcześniej nie zostanie wygnane z kraju przez "wrażliwych społecznie" socjalistów z prawa i lewa.

Z poważaniem
Waldemar Sendor


Od: "Ela Lutomska"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dziekuję - dot. artykułu "Dwie konstytucje, dwie filozofie rządzenia"
Data: 29 listopada 2005 02:02

Doskonały artykuł-bardzo trafia-mimo iż czytam ten tekst o Uni Europejskiej po dwch latach od momentu wydania-barzdo mi się podoba i przyda-DziękująPanie Marku Janik-

z wyrazami szacunku-Elżbieta Lutomska


Od: : "Grzegorz Ziółkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dotyczy "głebokości myśli " p. Taraska z dn. 28 VI 05
Data: 29 listopada 2005 11:18

P. Tarasek po przeczytaniu mojego ostatniego listu stwierdził że :
"Głębokość myśli przerasta moje możliwości pojmowania i dlatego zwracam się o pomoc w dojściu do sedna"
Ależ proszę.
Proszę sobie przejrzeć jakiś podręcznik do gimnazjum , lub poczytać co w temacie ograbienia z wolności osobistej chłopów miał do powiedzenia bodajże A. F. Modrzewski.
A nadto zacytuję panu jeszcze na koniec W. Kadłubka , którego myśl do tego tematu wydaje mi się adekwatna :
"Nie sięgaj granic, których przejścia wzbrania natura!
Nie sięgaj po , to czego słuszną nie zważysz miarą!
Naturę przekroczyłeś , z naturą nie masz nic wspólnego !
O ile się nie mylę , prawo do wolności osobistej jest naturalnym prawem.

Grzegorz Ziółkowski

Ps. Odpowiedź na list pisałem w trakcie przerwy śniadaniowej.


Od: "ArTuR"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Podziękowanie !
Data: 30 listopada 2005 20:31

Witam,
dziękuję że ta strona istnieje, to bardzo ważne dla zachowania wiedzy o wolnym rynku i jego prawach.
Spodobał mi się ten artykuł na temat cen paliw.
http://www.artar.republika.p
Umieściłem go na swojej stronie i dodałem link do źródła.

Pozdrawiam, Artur.


Od: "JJLucyna"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Kto mieczem .... z głupotą wojuje.
Data: 2 grudnia 2005 01:16

Mi-mo-chodem.
Gdy chcemy się podeprzeć, to tylko całością. Boża Mądrość zawiera się w całości Objawienia. Bo tak jak w poniższym cytacie możemy dostrzec oczywistą sprzeczność, to po namyśle musimy ją odrzucić, z przyczyn oczywistych. Dla jednych są one proste, a dla innych mogą być prostackie (masło maślane). Lecz niczego mądrzejszego pomyśleć się nie da. A tak by się chciało i niektórym się wydaje, że im się to udaje!?
15,4 Bo oczywiście nie będzie u ciebie ubogiego, gdyż Pan błogosławić ci będzie w ziemi, którą Pan, Bóg twój, daje ci w dziedziczne posiadanie,
15,5 jeżeli tylko będziesz słuchał głosu Pana, Boga swego, i starannie spełniał to przykazanie, które ci dziś nadaję,
15,6 gdyż Pan, Bóg twój, błogosławić ci będzie, jak ci obiecał, abyś wielu ludom pożyczał w zastaw, ale ty sam nie będziesz się zapożyczał i dawał zastawu. Będziesz panował nad wielu ludami, ale one nie będą nad tobą panować.
15,7 Jeśliby jednak był u ciebie jakiś ubogi spośród twoich braci w jednej z twoich bram, w twojej ziemi, którą Pan, twój Bóg, ci daje, to nie zamkniesz swego serca i nie zaciśniesz swojej ręki przed twoim ubogim bratem.
15,8 Lecz otworzysz przed nim swoją rękę i pożyczysz mu pod dostatkiem tego, czego mu będzie brakowało.
15,9 Strzeż się, aby nie powstała w twoim sercu niegodziwa myśl: Zbliża się siódmy rok, rok umorzenia długów, i abyś nie patrzył nieprzychylnie na twego ubogiego brata i nic mu nie dał. On będzie wzywał przeciwko tobie Pana i grzech będzie ciążył na tobie.
15,10 Ochotnie będziesz mu dawał, a serce twoje nie będzie smutne, że mu dajesz, za to bowiem błogosławić ci będzie Pan, Bóg twój, w każdym twoim uczynku i w każdym twoim przedsięwzięciu.
15,11 Gdyż nie braknie ubogich na tej ziemi, i dlatego nakazuję ci: W ziemi swojej otwieraj szczodrze swoją rękę przed swoim bratem, przed nędzarzem i biedakiem.

Piąta Księga Mojżeszowa (Powtórzonego Prawa)

Ot rozwiązanie. Takie proste i tak trudne do wykonania. Więc gdyby tak nie wykazywać absurdów mechanizmu redystrybucji środków i możliwości, na poziomie państwa a raczej samemu wykazać się, już na poziomie ich wytwarzania. I można by tak bez końca. Przejść do "źdźbła i belki" do kolejnych rzeczy w nas. To co Bóg objawił także przez i w osobie Jezusa to "jedyną skuteczną drogę wszelkich zmian". To droga "od dołu" czyli od nas samych. Nie przyszedł jako Król ale jako Sługa. Lecz my ludzie, w większości, kochamy inne bajki.

Z poważaniem Andrzej M.C.


Od: Generacja
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Konferencja - Gdzie się podziały polskie elity
Dnia:

Konferencja "Gdzie się podziały Polskie Elity?" - Gdańsk 13.XII
Generacja we współpracy z Klubem Debat Studenckich i Kołem Młodych Polityków, zaprasza wszystkich na Konferencję "Gdzie się podziały Polskie Elity".
Związane z wyborami wydarzenia ostatnich miesięcy zdają się sygnalizować, że nadchodzi okres dość poważnych zmian w życiu naszego kraju, o czym świadczy zwycięstwo opcji propagującej potrzebę głębokich reform. Czy będą to zmiany na lepsze czy gorsze dowiemy się dopiero za jakiś czas ale, że wszystkie zmiany w życiu społeczności są głównej mierze zasługą ich liderów to już teraz warto pomyśleć o tym gdzie i jak prowadzeni byliśmy kiedyś, dziś i jak będzie to wyglądało w przyszłości. Wśród prelegentów znajdą się zarówno znawcy tematu od strony teoretycznej, publicyści jak i przywódcy legendarnych organizacji:, prof. Marek Latoszek, Józef Darski, Andrzej Gwiazda, Jadwiga Chmielowska, dr Herbert Kopec i inni.
Jeżeli jesteś zainteresowana/zainteresowany tematem przywództwa, chcesz lepiej zrozumieć proces formowania się elit, poznać genezę i stan elit naszego kraju, a także zastanowić się nad przyszłością czy jakością naszych liderów to pojawienie się 13.XII w Gdańsku będzie dobrym pomysłem.
Konferencja odbędzie się 13.XII (początek godz. 13.00) na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego (AUDYTORIUM C) ul. Bażynskiego 6, Gdańsk.
Wstęp wolny.
Szczegółowe informacje znajdziecie na stronie: www.generacja.org.pl


Od: KNP
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Protest
Dnia:

Oświadczenie o projekcie nowego obowiązku przedszkolnego.
Wzywamy do obywatelskiego buntu!
Nasze państwo coraz bardziej przypomina ogromny kołchoz, w którym strażnicy decydują o najdrobniejszych sprawach "podopiecznych". Nie dziwiło to, gdy u władzy byli przeróżnej maści jawni socjaliści, którzy z założenia lepiej wiedzą, co jest dobre dla pogardzanego przez nich motłochu.
Ostatnie wybory dały Polakom nadzieję na daleko idące zmiany. Okazuje się jednak, że mamy do czynienia z paskudną kontynuacją odbierania nam naszej własności, wolności i złudzeń. Rząd już zapowiedział, że nie zmniejszy naszych obciążeń podatkowych, a doda nowe - np. haracz na swoją telewizję!
Gdyby tego było mało, postanowiono odebrać nam nasze dzieci już w wieku 5 lat i obowiązkowo posyłać do państwowego przedszkola!
Cała instytucja przymusu szkolnego ma swój rodowód w antywolnościowych, totalitarnych koncepcjach państwa. To RODZINA jest najlepszym, zaplanowanym przez samego Boga, miejscem kształtowania nowych istnień ludzkich. To Ojciec i Matka mają od Niego mandat do wychowania swoich dzieci na dojrzałych ludzi. Każde działanie mające na celu osłabianie wpływu Rodziców na dziecko, jest działaniem wymierzonym w porządek Boski i prowadzi do upadku naszej cywilizacji.
Nie możemy już dłużej biernie się temu przyglądać!
Wzywamy więc wszystkich obecnych i przyszłych Rodziców do "zatopienia" Ministerstwa Edukacji zalewem listownych i elektronicznych protestów!
Wzywamy wszystkie wolnościowe partie polityczne i organizacje społeczne do wydawania oświadczeń potępiających plany Ministra Michała Seweryńskiego!
Niech Rząd zobaczy, że ma do czynienia ze społecznością OBYWATELI, a nie stadem bezmyślnych baranów!
Niech zwycięstwo w tej walce będzie wyłomem, który skruszy okowy socjalistycznej niewoli!

Kościół Nowego Przymierza w Lublinie

Adres do wysyłania protestów: MEN, Al. Szucha 25, 00-918 Warszawa www.menis.gow.pl/menis_pl/kontakt/kontakt/php


Od: "jtysz"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: 13-XII-1981
Data: 11 grudnia 2005 10:22

Stan wojenny nie jest i nie będzie tematem zamkniętym. Nie wolno nam do tego dopuścić !
Dziś nikt nie łudzi się, że stan wojenny jest kłamstwem lansowanym przez postkomunistow i samego generała, jako tzw. "mniejsze zło" dla Polski.
Jaruzelski był i jest komunistą. Tym się chlubił. Głośno to deklarował. Pod przymusem ?? Wolne żarty !!
Wierzył szczerze w tę ideologię i dlatego był w szajce, która niosła ją per fas et nefas, na cały świat. Wierzył bezgranicznie, że to przyszłość ludzkości.
Ot, taki drobny mesjasz ochlokratów, wyprodukowany i wyedukowany w domu wielkiego brata - euroazjaty.
Jemu wierny i bezgranicznie posłuszny !
A drobny szczegół, że ta ideologia kłamstwa, jako ostateczny argument słuszności miała...nagan ?
Cóż...dla dobra rewolucji światowej "drobnostki" nie liczą się. Każda metoda jest dobra. Komunizm MUSI zwyciężyć
! Dzisiejsze wmawianie nam "mniejszego zła dla Polaków" , jest cynicznym zabiegiem, który wytresowane kręgi społeczeństwa kwitują "ze zrozumieniem" głową.
Prócz ideologicznych nakazów szczerego komunisty ważna była jeszcze pragmatyka. A ona udowadniała, że metody krwawe i bezwzględne są po prostu skuteczne. Przecież były Węgry. Była Czechoslowacja. Tam zwyciężyliśmy !!! Jaruzelski mial to na uwadze. Mało, był śmiertelnie pewien, że tak samo uda się jemu.
Przecież miał wykute na pamięć : "Nasze dieło prawoje, my pobiedimy !"
Dziś te "szczegóły" przemilcza. Tak jak wszyscy jego komilitoni spod zmieniających sie znaków SDRP - SLD - SD Polski . A jeśli, przyciśnięty do muru coś powie, to właśnie o tym, że uchronił Polskę przed wielkim bratem i jego uzbrojonymi hordami.
Natomiast prawda jest prosta : stan wojenny zgotowany Polakom, był wyłącznie aktem obrony "przodującego ustroju, przyszłości świata".
Przecież -powtórzmy - jako szczery komunista, wierzył w tę utopijną ideologię i dlatego o nią walczył. Każdą bronią
Czy nie warto w rocznicę tego "aktu dobrodziejstwa" przypominać jego logikę i metody ?
Sine ira et studio !

Janusz Antoni Tyszkiewicz


Od: "Grzegorz Zatryb"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Potrzeby i bezrobocie a absurdy
Data: 18 grudnia 2005 17:34

Artykuł interesujący, dość precyzyjnie punktujący absurdy fetyszyzowania pełnego zatrudnienia. Zdziwiło mnie tylko wykorzystanie określenia "ekonomia polityczna" z wydźwiękiem pejoratywnym. A przeciez jest to tylko polski synonim makroekonomii, fakt, że obciążony utrwalonym związkiem frazeologicznym: ekonomia polityczna socjalizmu, ekonomia polityczna kapitalizmu. Myślę, że w pracy naukowej warto jednak zachować pewien puryzm semantyczny. Ekonomia polityczna to po prostu makroekonomia i basta.

Grzegorz Zatryb


Od: "stachu
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Wolnorynkowy system podatkowy
Data: 19 grudnia 2005 18:35

Witam znalazlem ten artykol w sieci wiem, ze powstal rok temu ... A co z podatkiem katastralnym? czyz obywatele nie sa rowni wobec prawa? a wszyscy mamy prawo do korzystania z dobr naszej ojczyzny? Jezeli wiec ktos posiada bardzo atrakcyjne nieruchomosci (czesc Rzeczypospolitej) nie powinien tego faktu rekompensowac innym obywatelom placac wiekszy podatek.

Pozdrawiam
Stanislaw Chmielewski


Od: "Tomasz Papka"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: zyczenia
Data: 25 grudnia 2005 03:14

Sznowny Panie Redaktorze
Calej redakcji oraz wszystkim czytelnikom "Strony Prokapitalistycznej" zycze zdrowia, szczescia, pomyslnosci oraz jeszcze lepszego i bardziej udanego Nowego Roku.

Z powazaniem
Tomasz Papka
www.tpapka.republika.pl


Od: "Swieta, swieta, swieta ..."
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Życzenia Message ID:kapitalizm@poczta.onet.pl
Data: 26 grudnia 2005 04:53

Jak obyczaj każe stary, 
według ojców naszych wiary, 
chcemy złożyć Wam życzenia, 
z dniem Bożego Narodzenia. 
Niech ta Gwiazdka Betlejemska, 
która wschodzi tuż po zmroku, 
da Wam szczęście i pomyślność, 
w nadchodzącym Nowy Roku.

Z poważaniem Dyrekcja i Pracownicy  "ICIC" Ukraina, Kijów 


Od: "Waldemar Sendor"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Staszko ryzykant
Data: 8 stycznia 2006 17:33

Super! Po prostu super! Żeby tak ktoś ze stołka spojrzał na problem z takiej perspektywy..

Waldemar Sendor


Od: "Wojciech Popiela"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Teresa ryzykantka...
Data: 24 stycznia 2006 21:58

Dzien dobry
Kilka tygodni temu pisałem o Staszku ryzykancie, a tymczasem życie w Polsce wyprzedza literaturę... "Teresa ryzykantka" jest już po pierwszej rozprawie...

W.Popiela

**************************

"Augustowski sąd przesłuchał kobietę oskarżoną o handel nabiałem bez wymaganych zezwoleń i zarejestrowanej działalności gospodarczej. Oskarżona nie przyznaje się do winy.
Teresa Michniewicz ze wsi Żarnów od lat sprzedawała na miejskim targowisku w Augustowie jaja, sery, mleko i śmietanę. Prokuratura zarzuciła jej między innymi naruszenie przepisów weterynaryjnych.
Na Augustowszczyźnie jest to pierwszy proces tego typu. Po raz pierwszy kobieta zasiadła na ławie oskarżonych w grudniu. Sędzia kilka godzin przesłuchiwał ją oraz pięcioro świadków.
Według powiatowego lekarza weterynarii oraz inspektorów Michniewicz była wielokrotnie informowana o tym, że łamie prawo i pouczana, co ma zrobić, by działać legalnie.
Dzisiejszą rozprawę odroczono, ponieważ sędzia postanowił powołać na świadków policjantów, którzy towarzyszyli inspektorom podczas kontroli targowiska. Kolejny proces odbędzie się 24 lutego."

Wtorek, 24 stycznia 2006
Nielegalnie handlowała jajami / IAR 19:00


Od: "Boguslaw Szostak"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Koszt a cena towaru
Data: 31 stycznia 2006 21:36

Zacytujmy tezę:
Gdyby tak rzeczywiście było, to żaden przedsiębiorca nie mógłby zbankrutować.
I uzasadnienie:
Skoro /"każdy koszt jest przerzucany na cenę"/ i /"pokrywany przez konsumentów"/, to przedsiebiorca W OGÓLE nie musi sie martwić, o to jakie koszty ponosi, ponieważ /"i tak wszystko zapłacą konsumenci"/.
I przejdzmy do dyskusji. Autor Pisze:
"Proszę zauważyć, że nie ma błędu w rozumowaniu. Skoro KAŻDY koszt jest przerzucany, to oznacza, że o ŻADEN koszt nie trzeba się martwić. Spójność logiczna jest jasna."
Otoż nie jest. Może być tak, że koszt wliczany jest w cenę, ale część konsument NIE MUSI zaakceptowac ceny, nie musi kupić. Produkcja spadnie sprzedaż soadnie, słabszy producent zbankrutuje, pozostali zostaną..
"Konkluzja jednak nie do zaakceptowania. Wniosek: z założeniem jest coś nie tak."
Konkluzja nie jest do zaakceptowania, bo z rozumowaniemjest coś "nie tak"

Bogusław Szostak


Od: Generacja
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Miesięcznik "Generacja na Prawo"
Data:

Ruch "Generacja" oraz Fundacja "Orientacja" przedstawiają miesięcznik polityczny
"Orientacja na Prawo" - KULISY III RP
Od 1944 roku do chwili obecnej istnieje w dorzeczu Wisły i częściowo Odry ciągle jedno państwo, które w latach 1944 - 1952 nazywało się Rzeczpospolitą Polską, w latach 1952 -1997 Polską Rzeczpospolita Ludową, by po 1997 roku nazwać się ponownie Rzeczpospolitą. Jak bardziej precyzyjnie ocenić te trzy państwowe fazy? Otóż zmiany nazewnictwa niewiele nam mówią, natomiast faktem historycznym jest pełna okupacja naszego kraju w okresie 1944 - 1989 przez imperium komunistyczne ze stolicą w Moskwie. Cały ten okres możemy nazwać PRL -em, natomiast to, co istnieje od 1989 roku formalnie nazywa się III R.P., a faktycznie jest mutacją dawnego państwa, czyli PRL - bis, gdyż uczyniono wiele, by kontynuować komunistyczną państwowość. Można w tym okresie jednak zauważyć pewne zalążki niezależności społeczeństwa od dawnych elit, faktycznie w tej formie państwowości rządzą co prawda głównie dawni komuniści, ale powstały pewne elementy życia społecznego i politycznego od nich niezależne....

Marek Krzemiński
www.generacja.org.pl


Od: "Barbara & Jean-Louis"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Szansa i zagrozenie czlonkowstwa w Unii wg Wess Mitchell
Data: 5 lutego 2006 23:07

Byloby interesujace porownac punkt widzenia amerykanskiego anty-unijnego autora z jednym z wielu ekonomistow pro-unijnych.
Z tego co zrozumialam, wg p.Mitchella najlepszym rozwiazeniem dla Polski byloby zrezygnowanie z czlonkowstwa w Uni.
Pytanie: jakie propozycje ekonomiczne w stosunku do Polski przedstawia Stany Zjednoczone?

Z powazaniem
BMG


Od: "Wojciech Popiela"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Droga do zamożności wiedzie przez ... pomoc społeczną.
Data: 7 lutego 2006 20:42

Trzeba zmienić model państwa, które musi być nakierunkowane na dobro obywateli i rodziny, a nie na zysk - mówiła Barbara Niemiec podczas konferencji "Ku zamożnemu społeczeństwu", zorganizowanej wczoraj w siedzibie Zarządu Regionu Małopolska NSZZ "Solidarność" w Krakowie.
Jej zdaniem pakt stabilizacyjny daje możliwość wypracowania w ciągu 12 miesięcy ustaw, które zmienią obecny model pomocy społecznej, ale na wdrożenie nowego potrzeba wielu lat. Jednym z elementów nowego programu ma być "bardziej sprawiedliwy podział zysków, bo obecna rozpiętość płac jest niezdrowa i nieuzasadniona społecznie".


Od: "Mieczysław Stobnicki"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: do strony prokapitalistycznej
Data: 9 lutego 2006 17:11

Piszę w sprawie, która jest bardzo dla mnie przykra, wręcz tragiczna - z nadzieją, że ktoś kompetentny zechce coś poradzić, podpowiedzieć. Trudno mi jest dokładnie w tej chwili operować datami, ale 6 - 7 lat wstecz mój syn obecnie mający 34 lata osiedlił się w Holandii wraz z narzeczoną i zamieszkali w Hadze wynajmując mieszkanie. Zatrudnił go przedsiębiorca budowlany, prowadzący bardzo rozległe interesy. Zatrudnienie oczywiście miało miejsce "na czarno". Syn wykonywał wszystkie prace budowlane, elektryczne, przy czym nie jestem w stanie powiedzieć jaką miał stawkę godzinową (chyba w granicach 13 euro). Około, lub ponad dwa lata wstecz właściciel firmy (Holender) powiadomił syna, że zarejestruje go, by mógł pracować legalnie. Istotnie zarejestrował go lecz po dwóch miesiącach anulował tę rejestrację znajdując jakieś wytłumaczenie, które posłużyło mu do obcięcia stawki do 8,50 euro/godz. Od tego czasu zwiększył synowi obowiązki, zlecając mu zajmowanie się oprócz normalnych dotychczas wykonywanych prac - prowadzenie zaopatrzenia w materiały elektryczne, zatrudnił go równocześnie jako kierowcę z uprawnieniami do osobistego rozliczania się z dostawcami materiałów. Przez długi okres czasu syn pracował całymi tygodniami uruchamiając campingi przy granicy niemieckiej bez żadnego dodatkowego wynagrodzenia czy diety, jadąc po trasie miał zlecony nadzór nad pracownikami umiejscowionymi w terenie, wykonywał dodatkowo prace hydrauliczne, zajmował się montowaniem i uruchamianiem Internetu itp. Ze strony pracodawcy słyszał tylko uwagi i ponaglenia, co stanowiło poważny dyskomfort w i tak już zwiększanych wysiłkach ponad miarę. Trwało to do dnia 1.02.2006, tj. do momentu, kiedy syn na ulicy doznał bardzo rozległego zawału serca, przy czym reanimacja wykonywana przez policję nie dawała efektu, z kolei pogotowie też sobie nie poradziło i przewiozło go do najbliższego szpitala. Tam również rezultat był żaden, więc przewieziono syna do szpitala na drugim końcu Hagi. Przez ten czas syn przebywał w stanie śmierci klinicznej. W drugim szpitalu po ciężkich zabiegach udało się przywrócić krążenie stwierdzając poprzez badania : zapadnięte płuco, uszkodzoną lewą ścianę serca, kontuzjowaną nerkę (syn stracił przytomność jadąc rowerem), płyn z żołądka w płucach. Ostateczne badanie wykazało krytyczne niedotlenienie mózgu. Pracodawca syna gdy dowiedział się o zdarzeniu, odebrał tylko samochód, którym syn załatwiał służbowe sprawy, a do jego narzeczonej wyraził jedynie opinię, że poszkodowany mógł się przecież zatrudnić u kogo innego. Oznacza to, że los pracownika, który pracował dla niego praktycznie ponad miarę, już go wcale nie interesuje. Dziś upływa ósmy dzień od wypadku, a pracodawca w ogóle nawet nie zapyta o stan chorego.
Ponieważ mam (64 lata) jestem rencistą po poważnej operacji serca, mając niską rentę, żona (obecnie jest przy synu za pożyczone pieniądze) jest emerytką z konieczności (z fali zwalniania pracowników na wcześniejsze emerytury), dotychczasowe nasze życie przebiegało co miesiąc w oczekiwaniu na dzień wypłaty świadczeń, w związku z czym nie dysponujemy żadnymi oszczędnościami.
W tej sytuacji nie wiemy do kogo się zwrócić, jakie uruchomić działania, by uzyskać pomoc w formie możliwości pokrycia kosztów pobytu w szpitalu za granicą, gdyż do tej pory co prawda nie pada pytanie o pieniądze, ale nie oszukujemy się, że to nie nastąpi. Druga sprawa, gdyby (choć stan syna nie rokuje nadziei) zachodziła konieczność przewiezienia go do kraju środkiem specjalistycznym, lub w ostateczności transportu ciała, problem finansowy jest jedynym zagadnieniem poza nadzieją, że jakoś uda mu się wyrwać śmierci - które nie pozwala zasnąć.
Zwracam się z gorącą prośbą do osób, które rozumieją naszą sytuację, o pomoc w zakresie porady w celu szybkiego uruchomienia najbardziej skutecznych działań pozwalających wybrnąć z tego ślepego zaułku. Nasz ból z powodu bezradności w walce z naturą i nieludzkim zachowaniem nieuczciwego pracodawcy nie ma granic, a drogocenny czas ucieka.
Błagam o jakiś znak pod adresem: tropik69@poczta.fm


Od: "Krzysztof Szymanek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: (bez tematu)
Data: 13 lutego 2006 07:42

Lubie sarkazm i patrzyć na świat przez krzywe zwierdziadło. Podoba mi się


Od: "Łaniec Janina Danuta"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: dyskusja
Data: 19 lutego 2006 16:10

Panie P. Sztąberek ! Zauważyć mozna, ze wywody pana sa sprzed lat i to pana usprawiedliwia . Dziś juz z ekonomii wie pan chyba więcej. W internecie mozna trafić na rożne teksty, od ktorych robi sie niedobrze, ale zeby aż tak jak pan ? Można mdłości dostać od tego co się czyta w pana tekstach ! W dodatku ten ładunek czy to nienawiści, czy tylko zgorzknienia ? To, że tłumaczy pan "niewidzialną rękę" proszkiem do prania w Toruniu, że pisze pan iż kapitalizm to tylko demokracja a kapitalizm i jego rożne mutanty istnieja we wszystkich współczesnych systemach politycznych od tyranii do demokracji, nawet poprzez państwo wyznaniowe, to ze powołując sie na splesniałe już (1940) teksty zapewne makkartysty ( wtedy to polowanie na myślacych inaczej było modne i wielu ludzi zniszczono !) pisze pan tak o interwencjoniżmie państwa, jakby nie było wiadomo, ze obecnie bez tego nie ma w swiecie zadnej gospodarki itd. itd. A wolny rynek ? Slyszał pan o jego zakłóceniach, o jego ograniczeniach ? a o ruchach antyglobalistow slyszal pan ? Zresztą już mam dośc tej rozmowy na poziomie przedszkola ! Zyczę więcej "światłości" !


Od: "Witold K"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Centralny Urząd Anty-rozsądku (20 luty 2006)
Data: 19 lutego 2006 20:44

Paweł, patrząc tylko na Adama Banaszczyka. Pewnie, że urząd spraw nie wyprowadzi, ale miotła w postaci tego urzędu może przynajmniej pokazać mechanizmy i ludzi. Zablokować formy korupcji, spuścić kilku gnojków.

www.kowalczyk.info.pl


Od: tomi3@gazeta.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: kapitalizm
Data: 20 lutego 2006 12:52

Mam pytanie skoro kapitalizm jest ideologia dazaca do maksymalizacji zysku to jak bez kontroli panstwa chcecie wyeliminowac sytuacje jak ostatnio zwiazana z zawaleniem sie hali targowej w katowicach? nie zastanawialiscie sie nigdy ze chciwosc zabija? Hitler tez byl liberalem prokapitalistycznym i odnowil niewolnictwo w europie.


Od: Paweł Sztąberek
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Re: Centralny Urząd Anty-rozsądku (20 luty 2006) - odpowiedź na list z 19 lutego 2006, godz. 20.44
Data: 20 lutego 2006 16:22

Wszystko u nas robi się od d... strony.
Pewnie masz poniekąd rację, ale ja, swoim felietonem chciałem pokazać, żemogłoby to wszystko wyglądać inaczej. Zbędne byty tworzy sie, gdy brak woli zlikwidowania przyczyn. Nie twierdzę, że PiS-owi przyświeca zła wola... Raczej to niewiedza połączona z przerostem wiary w to, że wystarczy ustawa czy urząd, by rozwiązać problem. Generalnie - zbyt wielka wiara w to, że państwo jest w stanie wszystko okiełznać. Korupcja nie rodzi się dlatego, że nie ma urzędu antykorupcyjnego, lecz dlatego, że urzędnicy mają zbyt wielką władzę. Gdyby im tę władzę mocno zredukować, wówczas przestrzeń do korupcji również mocno się skurczy. Owszem, zawsze będą jakieś kanalie, zawsze będą ci, co biorą i ci co dają. Ale od tego przecież jest policja...

Pozdrawiam
PSz


Od: "Witold"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: RE: Centralny Urząd Anty-rozsądku (20 luty 2006)
Data: 20 lutego 2006 18:15

pawełku, dzięki za komentarz. owszem z tą robotą od d... strony masz rację a ta policja to urząd, który ma powstać i tyle. mam nadzieję że szybko (rok może 1,5 konkretnych działań) zostanie rozwiązany a robotę przejmie właśnie policja.

witold k


Od: "yancio"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Przeklęte raje... podatkowe
Data: 20 lutego 2006 23:44

Witam
Szkoda ze po polsku nigdzie nie ma takiej listy, nie wiadomo gdzie bezpiecznie wyemigrowac :)

pozdrawiam
janek k.


Od: "J. M. Malek"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Odpowiedz dla tomi3, na list z 20. II.06, godz. 12.52
Data: 21 lutego 2006 08:43

Kapitalizm nie jest ideologia, lecz systemem spolecznym opartym na poszanowaniu praw jednostki, lacznie z jej prawem do wlasnosci, systemem w ktorym prawie cala wlasnosc znajduje sie w prywatnych rekach. Jest to system, ktorego zasadniczymi elementami jest podzial pracy, spoleczna wspolpraca i wolna wymiana dobr miedzy ludzmi. W systemie tym zysk jest nagroda ze strony konsumentow dla tych ktorzy zaspokajaja ich potrezby. Im efektywniej to czynia, tym sa wieksze zyski. Maksymalne zaspokajanie potrzeb szerokich mas ludzi prowadzi do maksymalnych zyskow.(Przykladem sa Bill Gates, wlasciciel Microsoftu, czy klan Waltonow, bedacych wlascicielami sieci supermarketow Wal-Mart).
Za kazdy projekt odpowiada projektodawca. Kazdy indywidualnie odpowiada za swe czyny i postepowanie. Jesli ktos spowodowal cudze nieszczescie winien za nie zaplacic swym majatkiem lub swa wolnoscia (przez pojscie do wiezienia). Rola panstwa jest ochrona zycia i mienia obywateli, oraz wymiar sprawiedliwosci. Przepisy budowlane majace za cel ochrone zycia ludzkiego winny byc w gestii panstwa. .
Hitler nie byl liberalem lecz socjalista (narodowym) i wceilal w zycie narodowy socjalizm, a realizacja kazdej odmiany socjalizmu oznacza zniewalanie ludzi..

Jan M. Malek


Od: "J. M. Malek"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Dot. Listu p. Mieczyslawa Stobnickiegop z 9. II.06, godz. 17.11
Data: 21 lutego 2006 20:09

Szanowny Panie!

Na podstawie tresci Panskiego listu z dnia 9 b..m. zrozumialy jest Pana ogromny bol z powodu bardzo powaznej i naglej choroby jaka dotknela Panskiego syna. Bardzo gleboko Panstwu wspolczuje.
Nie dziwie sie tez zbytnio, ze dotad nie naplynal zaden list od czytelnikow S.P.w powyzszej sprawie. Bardzo trudno jest bowiem omawiac na zimno fakty i wyciagac wnioski przy rodzicach znajdujacych sie w szoku pod wplywem naglej tragedii, ktora ich spotkala. Nie kazdy ma odwage na dyskusje, ktora dodatkowo moglaby ranic uczucia rodzicielskie.
Poniewaz jednak nadal Pan Swemu w/w listowi tytul "Temat do strony prokapitalistycznej", pozwalam sobie tu publicznie przedstawic kilka uwag dotyczacych jego tresci, aby zachecic czytelnikow S.P. do mozliwego zabrania glosu w koresspondencji.
Badzmy szczerzy: Panski syn nie byl, niestety, na tyle przezorny, aby przed wyjazdem na Zachod, ubezpieczyc sie od wypadku i choroby (choc, coprawda, niewiele osob kupuje sobie odnosna polise ubezpieczeniowa). Podjal ryzyko nie ubezpieczenia sie, a teraz on i jego najblizsi ponosza tego konsekwencje
Rowniez podjal on, podobnie zreszta jak i jego pracodawca, ryzyko ustnej umowy o prace "na czarno". Prawdopodobnie, gdyby byl zatrudniony w mysl przepisow holenderskich, musialby byc ubezpieczony. Wybral takie ryzyko i niestety przegral. Pracodawca przypuszczalnie tez ma klopoty. Ostatecznie, nie tylko gdy pracownik nagle traci pracodawce, wpada nieraz w rozne trudnosci. Analogicznie bywa z pracodawca nagle tracacego swego pracownika.
Kazdy jednak winien ponosic odpowiedzialnosc za to co uczynil, lub czego zaniechal uczynic. Nieuczciwoscia byloby, by zmuszac innych ludzi do pokrywania kosztow konsekwencji naszego postepowania.
Przy koncu Swego listu pisze Pan " Nasz ból z powodu bezradności w walce z naturą i nieludzkim zachowaniem nieuczciwego pracodawcy nie ma granic". Zgadzam sie z Panem co do nieraz oczywistej ludzkiej bezradnosci w walce z natura. Bywa przygnebiajace gdy widzimy nasza bezsilnosc, a w danym wypadku bezsilnosc wobec niemoznosci pomocy w przywroceniu zdrowia komus bedacemu w stanie beznadziejnym. Ci co wierza w Boga, szukaja w Nim swej pociechy i ratunku. Zachowanie sie pracodawcy wobec naglej choroby pracownika wydaje sie nieludzkie i dlatego dziwne, bo jak mozna nie wspolczuc komus w powaznym niesczesciu? Nie jestem jednak pewien dlaczego nazywa Pan pracodawce syna nieuczciwym? To jest powazny zarzut. Jesli nie nazywa Pan brak wspolczucia nieuczciwoscia, to na jakiej podstawie Pan czyni ow zarzut? Czy pracodawca nie wyplacal Paskiemu synowi wzajemnie uzgodnionego wynagrodzenia za prace? Czy stosowal wobec niego jakas przemoc? Nigdzie Pan w Swym liscie o takich przypadkach nie wspomina. .
Czy, nazywajac pracodawce nieuczciwym nie jest Pan przypadkiem pod wplywem ideologii marksistowskiej? Z pierwszych czesci Panskiego listu odnosi sie wrazenie, ze, w Pana opinii, syn nie byl dostatecznie wynagradzany za swa prace, a wiec, iz, jak mowia komunisci, byl on wyzyskiwany przez pracodawce. Ale czy nie wolno mu bylo podjac gdzie indziej lepiej platnej pracy, jesli ktos byl gotow mu taka prace ofiarowac? Czy nie mogl zrezygnowac z danej pracy? Widocznie mu sie oplacalo korzystac z danych uslug pracodawczych. Z Panskiego opisu wynikaloby, ze wspomniany pracodawca organizowal i koordynowal prace, ktorej celem bylo sluzenie klientom w roznych miejscowosciach. Taka organizacja i dostarczanie pracy pracownikom stanowi uslugi pracodawcze. Umowa o prace, niezaleznie czy jest ona pisemna czy ustna, jest w rzeczywistosci umowa o wymianie uslug: Jedna strona ofiarowuje usluge w postaci wykonywania okreslonej parcy, a druga strona w postaci zapewniania platnej pracy.
A teraz dla tych, ktorzy interesuja sie tym co o tych sprawach mowi chrzescijanstwo: W Ewangelii wedlug Sw. Mateusza (Mt 20, 1-15) podana jest znana przypowiesc Chrystusa o pracownikach w winnicy. Zgodnie z ta przypowiescia pracownikom nalezy sie zaplata taka na ktora sie dobrowolnie zgodzili. Sw Tomasz z Akwinu zgodnie z powyzszym podkreslal, ze sprawiedliwa zaplata za prace to taka jaka zostala dobrowolnie uzgodniona miedzy stronami.
Bardzo przepraszam, jesli jest cos w powyzszym tekscie, co Panu nie odpowiada, ale staralem sie przedstawic sytuacje zgodnie z prawda i z mozliwym pozytkiem dla czytajacych te korespondencje.

Z powazaniem,
Jan M. Malek


Od: "Tomek Czajka"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Gratulacje, dzieki, tak trzymac
Data: 27 lutego 2006 04:09

Gratuluje rozsadku w nierozsadnym kraju, i gratuluje fajnego serwisu, ktory lubie czytac.

-Tomek Czajka


Od: "Mariusz Artur Marius"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: ISLAM KONTRA RESZTA ŚWIATA-DEBATA, BARDZO PILNE!
Data: 10 marca 2006 02:50

Instytut Badań nad Stosunkami Międzynarodowymi,
wydawca miesięcznika "Stosunki Międzynarodowe"
zaprasza na debatę:

Islam kontra reszta świata.
Wojna czy pokój?

Udział wezmą:

prof. dr hab. Janusz Danecki
kierownik Zakładu Arabistyki i Islamistyki Instytutu Orientalistycznego UW.

dr Mariusz Affek
historyk, publicysta, Instytut Historii Nauki PAN

Miłosz Marczuk
dyrektor Centrum Monitoringu i Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Mufti Tomasz Miśkiewicz
Przewodniczący Muzułmańskiego Związku Religijnego w Polsce

dr hab. Paweł Dobrowolski
Rzecznik Prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych

Debatę poprowadzi
red. Michał Sikorski
redaktor naczelny miesięcznika "Stosunki Międzynarodowe".

Poniedziałek 13 marca 2006, Collegium Civitas,
Pałac Kultury i Nauki, XII piętro, Aula A, godzina 17:15.


Od: "Jacek B. Bińkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: IV RP: jeszcze socjalizm, czy już komunizm?
Data: 19 marca 2006 17:31

Niestety, z powodu tej ustawy będzie gorzej niż pisze pan Popiela. Otwiera ona wrota na oścież dla szpiegowstwa gospodarczego. IV RP będzie wskutek tego uboższym krajem socjalistycznym niż nawet Laos - czymś w rodzaju Korei Północnej.

Jacek B. Bińkowski
jabbi@portalfirm.pl


Od: "Liberum veto!"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: informacja wstępna o sesji czerwcowej poświęconej ks. Poradowskiemu
Data: 22 marca 2006 16:11

Szanowni Państwo,
przesyłam w załaczniku wstępną informację o majacej się odbyć w Kaliszu sesji poświęconej wybitnemu kaliszaninowi, ks. Michałowi Poradowskiemu. Wszystkich, którzy chcieliby otrzymać zaproszenie proszę o kontakt ze mną na liberumveto@op.pl. Proszę też o rozpowszechnienie informacji do jak najszerszego grona swoich znajomych.
wiecej informacji o ks. Michale można uzyskać na stronie >www.michal.md4.pl

Pozdrawiam i zapraszam
Andrzej Orkowski

II Sesja popularno-naukowa poświecona ks. Michałowi Poradowskiemu,
Kalisz, 6 czerwca 2006

Organizatorzy:
Klub Inteligencji Katolickiej w Kaliszu,
Koło Unii Polityki Realnej w Kaliszu,
II Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki w Kaliszu

PROGRAM

godz. 11.00
II LO im. T. Kościuszki, Kalisz ul. Szkolna 5 - spotkanie zamknięte dla młodzieży szkolnej i zaproszonych gości
1. Rafał Werszler Prezentacja dorobku ks. Michała Poradowskiego zarchiwizowanego na nośnikach multimedialnych.
2. Program przygotowany przez młodzież II LO

godz. 18.00
Siedziba Klubu Inteligencji Katolickiej, Kalisz, ul. Stawiszyńska 2 - spotkanie otwarte dla wszystkich chętnych, wstęp wolny.
1. Rafał Werszler Prezentacja dorobku ks. Michał Poradowskiego zarchiwizowanego na nośnikach multimedialnych
2. Ewa Maria Poradowska Werszler Droga życia
3. Wojciech Klewiec (iberysta, redaktor, pisarz) Duszpasterstwo walczące - o zamorskiej działalności x. Poradowskiego
4. Mariusz Kurzajczyk (dziennikarz) - ks. Michał Poradowski w mediach


Od: "Barbara & Jean-Louis"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Polska i Unia
Data: 26 marca 2006 16:01

Do autora,
Analizujac artykul, jedyny wniosek - wystapic z Uni, i ................???

Z powazaniem
BMG


Od: Andrzej
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Polska i Unia - dotyczy listu z 28 marca 2006, godz. 16:01
Data: 7 kwietnia 2006 13:48

Od: "Barbara & Jean-Louis"
Do: Strona Prokapitalistyczna

"Do autora,
Analizujac artykul, jedyny wniosek - wystapic z Uni, i ................???"

...i przeprowadzić prawdziwe wolnorynkowe reformy, czyli zlikwidować wszelkie bariery utrudniające działalność jednostkom. Byłoby to dużo bardziej korzystne niż pozostawanie w eurokołchozie.

Pozdrawiam
Andrzej


Od: : "Agnieszka Kornecka"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Komentarz
Data: 8 kwietnia 2006 20:11

Oczywiście autor ma rację, z tym jednak warunkiem koniecznym (sine qva non), ze życie nie jest takie idealne i zdarzają się ludzie którzy nie radzą sobie w życiu. Co w takim przypadku, mają umrzeć. Przykładowo, jeśli istnieje miasto o dużym bezrobociu i niskim dochodzie obywateli, to jak dany bezrobotny obywatel może sobie pozwolić na bilet do innego miasta w poszukiwaniu pracy. Dotacje państwa są czasami potrzebne (ale bez przesady).


Od: "Biznes propozycja"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Biznes propozycja
Data: 13 kwietnia 2006 05:02

Naszym celem jest ułatwienie współpracy między Ukrainą a Polską w budowaniu własnego biznesu.
Biznes propozycja?ICIC?:
* Prowadzimy badania rynku, konsultacje prawnika (sprawy sądowe, rozwiązanie sporow i przedstawienia interesow polskiej firmy w Ukrainie).
* Rejestracja przedsiębiorstw polskich na Ukrainie i społek polsko-ukraińskich (w krotkim terminie).
* Znaki towarowe, certyfikacja zakładów i firm.
* Rynek nieruchomości Kodeks Ziemski Ukrainy, zakup gruntu przez inwestora. Pozwolenie na długotrwałą arendę (użytkowania wieczystego) i wykupienie nieruchomo?ci. Prywatyzacja ukraińskich przedsiębiorstw (zakład, fabrykę),które są nierentowne.
* Indywidualne misje handlowo - gospodarcze, spotkania biznesowe (spotkanie z 3 - 10 ukraińskimi firmami zainteresowanymi rynkiem Polskaim z jednej branży), konferencje : ?Działalność gospodarcza na Ukrainie dla małych i średnich i dużych przedsiębiorstw z Polski (UE), Rosji oraz Państw UE.Sposoby prowadzenia biznesu z lokalnymi firmami, prowadzenie własnej firmy, spółki i bezpieczne inwestowania?, ?Transport i Spedycja międzynarodowa. Zmiany w prawie Celnym Ukrainy w 2006 roku.?, ?Ukraina wabi inwestorów.Rozwój inwestycji w Ukrainie- tera?niejszo?ć i perspektywy?.
* Organizacja szkoleń na terytorium Polski i Ukrainy.
* Ukraiński BAZY DANYCH.
Jesteśmy też otwarci na inne formy współpracy. Prosimy o nadsyłanie propozycji lub kontakt telefoniczny:
Osoba odpowiedzialna: Wiktor Biezborodow prawnik ?ICIC?
telefon: +38 067 440-48-08
E-mail: propozycja@email.ua
Z powazaniem i najlepszymi zyczeniami Międzynarodowe Centrum Informacyjno - Konsultingowe "ICIC", Kijów, Ukraina.


Od: "Liberum veto!"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: apel
Data: 15 kwietnia 2006 10:24

Szanowni Państwo,
Drodzy Czytelnicy Liberum veto!
i inne przypadkowe Osoby, do których ten e-mail trafił
Pan Jacek Jarecki z konińskiej UPR zwrócił się do nas o pomoc w rozpropagowaniu informacji o potrzebnej pomocy dla małego Dominika. Pan Jarecki osobiście zna to dziecko i ręczy, że ta pomoc rzeczywiście jest potrzebna. Kto więc chciałby okazać trochę miłosierdzia, po chrześcijańsku uczcić Zmartwychwstanie Pana, niechaj wpłaci choć złotówkę lub skontaktuje się z Panią Zaborowską bozena.zaborowska@wp.pl z zapytaniem w jaki inny sposób można pomóc.
Szczegółowe informacje:
www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=127&katid=237&aid=2804

Pozdrawiam i życze wszystkim Spokojnych Świąt
Andrzej Orkowski


Od: : "Barbara & Jean-Louis"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Samozatrudnieni - dotyczy komentarza tyg. z dn. 24 kwietnia 2006
Data: 30 kwietnia 2006 18:42

Dzien dobry,
Podpisuje sie pod Panska wypowiedzia na temat "Samozatrudnionych"
. Bedac Polakiem mieszkajacym od prawie pol wieku poza granicami kraju, ekonomista i prawnikiem - nie bardzo rozumiem wypowiedzi Pana Prezydenta Kaczynskiego.
Podejrzewam, ze jego wiedza "polityczna" jest dosc ograniczona i na jego nieszczescie ma rowniez niez byt "pouczonych" doradcow.
Niektore wypowiedzi Pana Prezydenta sa szokujace, niejasne, sprzeczne i dajace wiele do myslenia - w tym zlym pogladzie.
Samazatrudnieni - przezciez to jest idealna forma na zachodzie (w 24 pozostalych czlonkach Uni plus Ameryka, Australia, ..... i cala reszta).
Mam Pan racje, prawdopodobnie chodzi o "strate" czlonkow w zwiazkach zawodowych.

Z powazaniem
BMG
bacobg@spanteladsl.net


Od: "STAN"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dotyczy art. St. Michalkiewicza - Zarządzam zachód słońca
Data: 6 maja 2006 12:41

Bardzo cenie Pana Michalkiewicza , a także uważam że płace lekarzy są upokarzająco niskie. Jednak wyliczenia w artykule oparte są na niepełnych danych; 1200 zł to są pobory netto- na rękę, ale pracodawca musi zapłacić około 2000 zł [ składki ZUS] W rzeczywistości, jak podaje gazeta Służba Zdrowia: > Lekarz w Polsce, według danych z wydanej przez Ministerstwo Zdrowia > "Zielonej Księgi", zarabia przeciętnie 2989,34 zł brutto. (Z tym > faktem wielu z nas zapewne chciałoby polemizować. Załóżmy jednak, że > tak jest.) Po odliczeniu składki na ubezpieczenie społeczne, zdrowotne > i zaliczki na podatek dochodowy, daje to ok. 2013 zł na rękę. Są to pobory łącznie z dyżurami {które nie sa opłacane jak godziny nadliczbowe, ale często niżej niż godzina pracy etatowej} , a więc będące wynagrodzeniem za ok 300 godzin na miesiąc.
A co do zasady i technologii wyliczeń w pełni zgadzam się z Autorem.

Pozdrowienia
St.


Od: "biuro"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: KOMENTARZ do felietonu St. Michalkiewicza
Data: 11 maja 2006 20:08

Szanowny Panie
Napiszę krótko, dziękuję za ulgę, którą odczułem po przeczytaniu czegoś normalnego.

Pozdrawiam
Pablo

P.S. Mam nadzieję, że wybór Pana Wildsteina na szefa TVP pozwoli Panu powrócić do oficjalnego dziennikarstwa.


Od: "Agnieszka Zientecka"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dla Jan Michal Malek
Data: 30 maja 2006 19:38

Gratuluje super Artykulu o gospodarce w konstytucji
Rewelacja

pozdrawiam
A.Zientecka


Od: "Cezary Wolanin"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Data: 3 czerwca 2006 00:48
Temat: Dotyczy felietonów St. Michalkiewicza

witam, co tu komentowac, zapamietac nalezy i wierzyc, ze panstwo nie poddadzą sie tak szybko, a najlepiej w ogóle. mają panstwo najlepszego felietoniste w polsce, wiec co tu dyskutowac.pozdrawiam i zycze sukcesów

cezary, dublin


Od: "Grzegorz Ziółkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: "Błogosławiona wina" - felieton St. Michalkiewicza
Data: 6 czerwca 2006 15:15

P. St. Michalkiewicz pisze tak:

Jak pamiętamy, na tym stanowisku Józef zastosował kilka polityk interwencyjnych. Pierwszą było wprowadzenie nowego podatku dochodowego w naturze; każdy chłop musiał oddać 20 procent zbiorów.

Nie pamiętam, więc sprawdzam w Biblii Tysiąclecia:

(34) Niech faraon tak ustanowi nadzorców, by zebrać piątą część urodzajów w Egipcie podczas siedmiu lat obfitości. (35) Niechaj oni nagromadzą wszelką żywność podczas tych lat pomyślnych, które nadejdą. Niechaj gromadzą zboże do rozporządzenia faraona jako zaopatrzenie dla miast i niechaj go strzegą. (36)

Na jakiej to więc podstawie można twierdzić , że zbieranie i gromadzenie zboża odbywało się pod przymusem? A? Czyż liberał nie powinien aby próbować opisać tej historii zgodnie z kupiecką zasadą : wielki urodzaj przełoży się na niskie ceny żywności a brak urodzaju spowoduje gwałtowny wzrost ceny żywności i usług?
W związku z tym czy Józef i jego urzędnicy w czasie urodzaju ograbiali chłopów ze zboża czy może zwyczajnie je od nich kupowali po dość niskiej cenie? Moim zdaniem kupowali ! A skąd mieli na to pieniądze? Jak to skąd ! Z pogłównego, którego jeszcze nie płacili rolnicy i kapłani, a którego wartość w czasie niespotykanego wcześniej urodzaju musiała wynosić ( zgodnie z zasadą podaży i popytu), wielokrotnie więcej worków zboża niźli w czasach normalnych. Skoro tak to Józef dzięki temu mógł utworzyć zapasy, przy pomocy których mógł w sprzyjających okolicznościach wolnych ludzi i ich ziemię, uczynić własnością faraona. Co też się stało.
No, ale Józef przynajmniej się musiał trochę natrudzić, no i zawiązać język sobie i swoim urzędnikom na lat siedem by móc ewentualnie potem zniewolić wolnych rolników, natomiast p. Michalkiewicz nie dość , że jak na razie żadnych spichlerzy nie buduje to na dodatek publicznie pieje, że podatek pogłówny to podatkowa delicja i gwarant naszej wolności, czyli chce byśmy oddali nasze głowy w niewolę dobrowolnie. Może bym i to uczynił , lecz biorąc pod uwagę , że to proroctwo pan Michalkiewicz wygłosił w imieniu p. Z. Gilowskiej a nie Pana Boga , więc staję się ostrożny i dmucham, choćby na zimne.

G. Ziółkowski


Od: hand@pbi.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Błogosławiona wina
Data: 8 czerwca 2006 19:20

Pan Stanisław jest super. Popieram jego pogląd

Gal


Od: Mretelski@aol.com
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Pan Andrzej umacnia walute
Data: 8 czerwca 2006 22:10

Znakomite spostrzerzenia i nadal aktualne pytanie,gdzie podziewa sie wartosc,ktora podobno mierzona jest pieniadzem i od czego ona zalezy.Choc wszystko wskazuje na to,ze logika zdarzen obciaza Pana Andrzeja,to przeciez jest to tylko czesc prawdy.Reszta dokonuje sie np.podczas spotkan w Davos.

Pozdrawiam M.Retelski


Od: "Paweł"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Błogosławiona wina
Data: 9 czerwca 2006 00:20

No i w ten sposób zdekonspirował Pan pomysł. I cały misterny plan... Przez to prezydent będzie musiał zawetować ten niesprawiedliwy przepis.

Pozdrawiam.


Od: "J. M. Malek"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Niech pracownicy sami płacą ZUSowi
Data: 11 czerwca 2006 17:14

Pomysl przedstawiony w artykule p Andrzeja Tyminskiego jest genialny i zasluguje na najwieksza uwage ze strony wszystkich szczerze zainteresowanych dobrem kraju.

Jan Michał Małek


Od: "lkarlinski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Niech pracownicy sami płacą ZUS
Data: 12 czerwca 2006 16:14

Teoretycznie, uświadomienia płatnika w kwestii tego , którzeczywiuście płaci podatek na ZUS jest słuszne. Jednak to własnie dla tego a nie innego powodu prawodawca zamataczył w gęstwie przepisów i regulacji osobę prawdziwego płatnika tego haraczu. Jest zatem mocno wątpliwe, czy ustawodawca, czerpiący oczywiste korzyści z tej sytuacji, zgodzi się by zmieniać tryb płacenia tej daniny, tracąc w ten sposób względny spokój społeczny.
Być może to pracodawcy mogliby wykonać ruch wpisując, czy może wybijając tłustym drukiem na miesięcznych kwitkach płac pozycje zarobku brutto. Wiekszość ludzi widząc różnicę między tym co dostają, a tym co "stoi" na kwitku zaczna sie zastanawiać albo wręcz dopytywać się w kasie "co jest grane"...
Ale nie mam wiekszych złudzeń co do skuteczności...

Leszek Karlinski


Od: "Julian Jarzombek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Koło zamachowe, czy pasożyt gospodarki?
Data: 15 lipca 2006 16:37

Gratuluję trafne ujecie tego ważkiego tematu. Banki rosną jak grzyby po deszczu! Doskonała koniuktura dla pasożytów. Przesadnie było w PRL-u gdy miałem 15$ i musiałem czekać kilka godzin w Jedynym Banku PKO SA. Pasożyci łączcie się oto dewiza czasów przeszłych i obecnych. Domyslać się mogę, że wszelkie kasy samopomocowe są nijako ością w gardle BANK-ów. Naród walczył o wolność ale chyba nie oczekiwał prawa do jego grabierzy przez pasożytów w swietle i chwale prawa.
Pańskie spostrzeżenia i artykuły są bardzo trafne i przystępne wielu rodaków cieszy, że w naszym narodzie są jeszcze sumienia, nie zachwiane. Chwała wszystkim ludziom kochjającym kraj swoich ojców-Polske. Z przyjacielskimi pozdrowieniami i życzeniami wszelkiej pomyślności i wytrwałości

Z poważaniem JulianM


Od: "Radoslaw Godowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Godzina prawdy nadchodzi
Data: 29 lipca 2006 04:11

Szanowny Panie !
... - parlament moze w kazdej chwili zmienic wiek uprawniajacy do korzystania z emerytury.
... - bo onze parlament moze tez zmienic zasady naliczania emerytur.
O ile dobrze pamietam, to w Polsce nie ma emerytury, jest za to "renta starcza", podobnie jak i renta chorobowa. Oczywiscie o tym, kto jest stary, czy chory, decyduje parlament. Z tego logicznie wynika, ze parlament moze zmienic zasady. Wystarczy taka nowa zasada: kobieta 60-letnis nie jest jeszcze stara znajdzie zapewne spore poparcie.

Z powazaniem
Radoslaw M. Godowski, Nowy Jork


Od: Krzysztof.chlebowski1@neostrada.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Komentarz
Data: 30 lipca 2006 12:51

Nikt rozsądny nie będzie kwestionował systemu wolnorynkowego jako podstawy gospodarki. Ale tezę, że rynek taki może dobrze funkcjonować bez regulacji i arbitra w postaci państwa można włożyć między bajki. Liberalizm sprawdza się tylko tam, gdzie istnieje silna struktura instytucjonalna państwa, a więc generalnie w demokracjach zachodnich. Przyznaje to nawet M. Friedman, którego raczej trudno zaliczyć do socjalistów. Boleśnie przekonały się o tym państwa Trzeciego Świata, w których liberalne reformy zalecane przez amerykańskich ekonomistów skończyły się jeszcze większą biedą. Wszystko na świecie ma wady. Również rynek w wielu przypadkach zawodzi, także w krajach mających duże liberalne tradycje. Nie ma idealnego systemu gospodarczego, który można kopiować do każdej gospodarki niezależnie od warunków społecznych, politycznych, ekonomicznych innych w jakich ona funkcjonuje. Takim systemem nie jest również liberalizm ( rozumiany tak jak Pan to przedstawił). Nie ma żadnych naturalnych praw ekonomicznych. To co się sprawdza w jednym miejscu zupełnie zawodzi w innym. I zgadzają się z tym najpoważniejsi ekonomiści na świecie. Wybaczy Pan ale opowiadanie o kryzysie w Niemczech, rzekomym schyłku gospodarki szwedzkiej itd., powodowanych rzekomo socjalistyczną gospodarką jest - mówiąc delikatnie - propagandą. Zarówno Niemcy jak Szwecja rozwinęły się w oparciu swoje własne systemy ekonomiczne ( Niemcy w oparciu o tzw. ordoliberalizm). Mają jedne z najnowocześniejszych gospodarek na świecie i nie grozi im żaden większy kryzys. Nie przypuszczam też, żeby chciały w sposób znaczący zmieniać te systemy. A kłopoty gospodarcze zdarzają się wszędzie, również w państwach najbardziej liberalnych, bo tym m.in. się charakteryzuje gospodarka kapitalistyczna.Porównywanie gospodarek Europy i USA jest w dużej mierze pozbawione sensu. W zależności od tego, która z nich przyjmiemy za wzorzec - druga będzie od tego wzorca odstawać ( in minus) Jeszcze słówko o tzw. kapitalistach. Czy wie pan w jakich warunkach pracują ludzie u tzw. "przedsiębiorców" i zachodnich kapitalistów np. w marketach? Czy naprawdę nie zdaje sobie pan sprawy ile wynosiłoby ich wynagrodzenie i warunki pracy gdyby nie ustawowa płaca minimalna i kodeks pracy? Czy wie pan, że nie jest rzadkością zakładanie przez kasjerki pampersów, bo nie maja czasu wyjść do toalety? Czy to ma być kapitalizm? Żałuję, że nie zauważają tego rodzimi bezkrytyczni wyznawcy wolnego rynku i liberalizacji prawa pracy.


Od: "Grzegorz Jaszczura"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: "Nasi przyjaciele z PO"
Data: 31 lipca 2006 13:30

Tragedia.
Jak sie ma takie poglądy to się broni socjalistów unioeuropejskich z PO.


Od: "Peter Gray"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Kto naprawdę zagraża naszym lasom?
Data: 23 sierpnia 2006 06:46

Znakomite podsumowanie po-komunistycznopropagandowego myslenia. Wiara ze madrosc panstwa (rzadu) jest lepsza niz zdrowy rozsadek wlasciciela to wiara w duchy. A co do szkod ktore sa lub moga byc wyrzadzane przez prywatne osoby lub korporacje, albo i panstwo (rzad), od tego sa sady aby rozszczygnac jaka jest szkoda, jaka naprawa, kto jest odpowiedzialny i komu nalezy sie naprawa. Jedna rzecz jednak powinna byc jasna; osoba prywatna czy korporacja ma prawo dzialac, w granicach prawa, w swoim wlasny interesie bez wstydu albo potrzeby przepraszania.

Podrowienia,
Piotr Gray,
California, USA


Od:
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Korespondencja
Data: 23 sierpnia 2006 17:53

Miało być oszczędne państwo...

Oszczędne państwo było jednym z najważniejszych celów, jaki PiS stawiał przed sobą w kampanii wyborczej. Było. Wszystko wskazuje na to, że hasło to nigdy nie miało wypełnić się treścią i służyło wyłącznie mamieniu naiwnych.
Robi się jeszcze ciekawiej: bieżące działania koalicji zdają się być planowym zaprze-czeniem idei taniego państwa. Niektóre działania wywołują wręcz skutki, które już stanowią zagrożenie dla wielu przypadkowych obywateli. Przesadzam? Niedawno słuchałem w radio reportażu, jak to jeden ze śląskich komendantów policji chciał się prawdopodobnie popisać przed Krwawym Ludwikiem i nakazał rozpędzić "zgromadzenie pseudokibiców". Oczywiście siłą, z użyciem znacznych sił policyjnych. Efekt: do więzienia trafiło wielu nastolatków, któ-rzy znaleźli się tam przez przypadek. Policja i prokuratorzy są głusi na wstawiennictwo ich rodziców, znajomych, nauczycieli i katechetów.
Podobne rzeczy dzieją się nie tylko na Śląsku. Opowiadał mi znajomy, jak do świno-ujskiej kawiarni "Muszelka", w której niemieccy emeryci - kuracjusze świętowali urodziny jednego z nich, wpadło nagle dwóch chłopców w mundurach moro z pałkami i zarzucili pra-cownikowi, który akurat grał i śpiewał, że kawiarnia zakłóca spokój okolicznych mieszkań-ców. Na nic zdały się wyjaśnienia, że jest to niemożliwe, bo gra w pomieszczeniu kawiarni, drzwi i okna są zamknięte, a goście są w takim wieku, że swawole im nie w głowie. Chłopcy w moro wiedzieli swoje - brutalnie wyciągnęli muzyka z kawiarni i wrzucili do radiowozu. Podobnie postąpili ze stającą w jego obronie właścicielką kawiarni: wykręcili jej ręce, wy-wlekli na zewnątrz i również wepchnęli do radiowozu. Nie raczyli nawet ustalić, z kim mają do czynienia, przez myśl im oczywiście nie przeszło, że całe mienie tej pani pozostaje bez opieki.
Niemcy przecierali oczy ze zdumienia: takie obrazki kojarzyły im się do tej pory ra-czej z południowoamerykańskimi dyktaturami, a nie sercem Europy. W końcu zamknęli się na głucho wewnątrz lokalu, bo pewnie doszli do wniosku, że to nie była policja, ale jacyś przebierańcy z mafii. Słusznie zrobili, bowiem w niedługim czasie pod kawiarnię przybyły dwa pełne policjantów samochody (rzekomo po jednego z klientów, który będąc w stanie wskazującym na spożycie ośmielił się, bezczelny, stanąć w obronie kobiety) i z uporem go-szym lepszej sprawy usiłowali sforsować zamknięte drzwi. Na szczęście dla obecnych w ka-wiarni, bezskutecznie - urwali jedynie klamki i uszkodzili konstrukcję. Rewelacja - nalot jak na kryjówkę mafiosów tam, gdzie wystarczyłby mandat . Imponujący bezpłatny pokaz siły i sprawności polskiej policji dla niemieckich widzów!!!
W świetle opisanych, ale również innych wydarzeń, o których zaczyna się już mówić, radzę wszystkim kierowcom, aby zastanowili się dwa razy, zanim wyjadą w drogę. Dlaczego? Ano dlatego, że min. Ziobro właśnie dyscyplinuje prokuratorów i policjantów, więc jeśli będą się chcieli przed ministrem popisać, to ani chybi wezmą z łapanki kogokolwiek, jak leci, a w dodatku jeszcze samochód skonfiskują. Przesadzam? Na pewno? No i najważniejsza sprawa - jak to się dzieje, że nadal nasi politykierzy budują swoje kariery polityczne za publiczne pieniądze. No bo czy minister Ziobro za akcję policji w Świ-noujściu - godną zatrzymania uzbrojonych po zęby w automaty, granaty i moździerze terrory-stów - zapłaci z własnej kieszeni? Kto zapłaci odszkodowania niesłusznie aresztowanym na-stolatkom na Śląsku? Minister Ziobro, ten niestrudzony orędownik w walce o prawe państwo? A miało być tanie państwo...

Czytelnik goszczący na Wybrzeżu


Od:
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Do czytelnika goszczącego na Wybrzeżu (dotyczy listu z 23 sierpnia 2006, godz. 17.15)
Data: 4 września 2006 21:21

Nie przesadzasz, dziś w telewizji widziałem, jak liczna grupa uzbrojonych po zęby antyterrorystów wlokło po ziemi producenta dziecięcej pornografii. Fakt, że parszywiec na to zasłużył, ale do diaska, czy nie wystarczyłoby na taką chudzinę dwóch smutnych panów w czarnych garniturkach? Tylko wtedy pan Ziobro lub Dorn nie mieliby efektownych argumentów na potwierdzenie skuteczności swoich działań. A że kosztuje to krocie? I tak nie płacą za popularność z własnej kieszenia.

Na pohybel takim politykom!
Vilam


Od: "Andrzej Sadowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Indeks Wolności Gospodarczej - piątek 8 września o godz. 11.00
Data: 5 września 2006 18:58

Zaproszenie na konferencję prasową Centrum im. Adama Smitha

Dnia 8 września w piątek o godz. 11.00 Centrum im. Adama Smitha planuje ogłoszenie i przedstawienie Światowego Indeksu Wolności Gospodarczej (IWG) 2006.
I W G jest obecnie wyliczany dla 130 krajów świata (ponad 90% ludności świata) i odzwierciedla poziom wolności gospodarczej charakteryzującej poszczególne gospodarki w skali od 0 do 10.
Prace nad IWG są koordynowane przez Instytut Frasera przy współpracy z kilkudziesięcioma instytutami z całego świata - w tym z Centrum im. Adama Smitha (wyłączny polski partner).
W grupie kilkudziesięciu pracujących nad projektem naukowców, byli tacy giganci myśli ekonomicznej i politycznej, jak nobliści Milton Friedman, Gary Becker, Douglass North.

* * *

IWG jest obecnie wyliczany dla 130 krajów świata (ponad 90% ludności świata) i odzwierciedla poziom wolności gospodarczej charakteryzującej poszczególne gospodarki w skali od 0 do 10. Prace nad IWG są koordynowane przez Instytut Frasera z Vancouver w Kanadzie przy współpracy z kilkudziesięcioma instytutami z całego świata – w tym z Centrum im. Adama Smitha (wyłączny polski partner). Wolność gospodarcza zasadza się na czterech fundamentach:
- wyborze indywidualnym, a nie zbiorowym
swobodnej wymianie koordynowanej przez instytucje rynkowe, a nie na alokacja będącej wynikiem procesów politycznych
swobodnym wejściu na rynek i konkurowania na nim oraz
ochronie osób i ich własności przed agresją ze strony innych.
Na wartość IWG składa się 38 zmiennych. Każda z nich (po znormalizowaniu) przyjmuje wartości miedzy 0 a 10 – tak, jak i ogólny indeks, który jest średnią arytmetyczną 38 wartości. Każda zmienna przyporządkowana jest do jednego z pięciu obszarów podzielonych na podobszary:
I. Rozmiary „rządu” i opodatkowania (4 podobszary)
II. Własność prywatna i rządy prawa (5 podobszarów)
III. Dostęp do dobrego pieniądza (4 podobszary)
IV. Swoboda wymiany międzynarodowej (5 podobszarów)
V. Regulacje w dziedzinie prowadzenia działalności gospodarczej, rynku pracy i rynku kapitałowego (3 podobszary).
Obok analizy poziomu ogólnego IWG i jego części składowych (obszarów, podobszarów, zmiennych) dla poszczególnych krajów, rzeczą interesującą jest także śledzenie ich rankingu, czyli pozycji poszczególnych gospodarek. Wartości IWG są dostępne za lata 1970-2005.
Prace nad stworzeniem takiego indeksu rozpoczęły się w połowie osiemdziesiątych ubiegłego wieku – zapoczątkowała je grupa naukowców współpracujących z Instytutem Frasera w Vancouver, Kanada. W grupie kilkudziesięciu pracujących nad projektem naukowców, byli tacy giganci myśli ekonomicznej i politycznej, jak nobliści Milton Friedman, Gary Becker, Douglass North. Efektem dorobku teoretycznego tamtych lat było wypracowanie metodologii pomiaru wolności gospodarczej i stworzenie konkretnego jej indeksu. To z kolei umożliwiło uchwycenie zależności między mierzonym poziomem wolności gospodarczej, a innymi istotnymi zmiennymi ekonomicznymi i – co niezwykle ważne – społeczno-ekonomicznymi.
Wyniki prac wskazują na silną dodatnią zależność między wolnością gospodarczą a wieloma ważnymi zmiennymi. Więcej wolności gospodarczej to nie tylko wyższy wzrost gospodarczy, ale mniejsze nierówności społeczne, dłuższe trwanie życia, lepszy dostęp do wody pitnej – a nie jak się często bezpodstawnie głosi, na odwrót. W długim czasie gospodarki bardziej wolne, to równocześnie gospodarki pozwalające na większy dobrobyt swych obywateli. Gospodarki zniewolone, to gospodarki zacofane, bez szans na rozwój, dobrobyt i sprawiedliwość. Wydaje się, że choć wolność gospodarcza nie jest panaceum na wszystkie bolączki, to jednoznacznie pozytywnie przyczynia się do rozwiązania wielu z nich i jest niezbędnym warunkiem powodzenia społeczeństw.
Polacy kochają i rozumieją wolność: czas, by zrozumieli też, czym jest i co daje wolność gospodarcza. Może ją wtedy pokochają: i zwykli obywatele, i politycy z pierwszych stron gazet. Dlatego też warto przyglądać się co roku, jak kształtuje się wartość IWG w poszczególnych krajach i regionach; bezwzględnie i w porównaniu z innymi. Najnowsze liczby i krótka ich analizę w odniesieniu do Polski, Europy i świata przedstawimy Państwu na konferencji prasowej dnia 8 września w siedzibie Centrum im. Adama Smitha w Warszawie, ul. Bednarska 16, o godz. 11.00. Po konferencji przekażemy również wiadomość dla prasy (press release) zwięźle omawiającą tegoroczne wyniki.


Od: "Beata Kozicka"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Odp: Strona Prokapitalistyczna - aktualizacja!!!
Data: 15 września 2006 13:58

Wasze informacje są bardzo ciekawe i przydatne,ale zamieszczajcie więcej informacji bieżących np.na temat bezrobocia.Czy sytuacja w naszym kraju jest naprawdę taka wspaniala jak mówi się o tym w telewizji.Dzięki z góry

Beatus


Od: "Beata Kozicka"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat:
Data: 16 października 2006 13:59

brakuje mi w waszych artykułach wykożystania wiedzy naukowej.Wolałabym,żeby było więcej np.informacji na temat opłaty produktowej ije znaczenia dla gospodarki, przedsiebiorców,środowiska.Moglibyście też umieszczać wiecej prognoz,dotyczących wprowadzanuch przepisów.

Pozdrawiam
Betty


Od: jtysz@wp.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: OCHLOKRACJA - signum temporis
Data: 25 października 2006 06:19

Historia prawdziwa i dlatego smutna.
Miejsce : kiosk z gazetami na peryferiach miasta powiatowego ( 80 tys.mieszkańców).
Czas : 18 - X -2006
Na desce przed okienkiem wyłożono kilka gazet, m.i. "Rzeczpospolitą" nr 244 ( z 18-X-06)
W centralnym miejscu, na pierwszej stronie gazety jest duże zdjęcie uśmiechniętego triumfująco . kryminalisty, naczelnego cwaniaka IV RP.
Nad zdjęciem redakcyjny tytuł :
"Samoobrona wywalczyła kolejne pieniądze dla rolników i bezrobotnych".
Przede mną kupuje papierosy, dwóch - sądząc po ubiorze, zachowaniu i języku rozmowy - przedstawicieli małomiasteczkowej society.
Jeden z nich pokazując foto (o którym wyżej), mówi do drugiego :
"Józek, patrzaj, znowu nasi górą" ! Zagłosujemy, no nie ?
Oni raczej nie kupują "Rzepy" , ale wystarczy, że przeczytali tytuł ( tłustym drukiem).
I tak IV Władza, pomaga budować czystej wody ochlokrację ( encyklopedia PWN : rządy motłochu), mobilizując i nobilitując elektorat populistycznej, prymitywnej i demagogicznej, partii.
Czy ktoś zdrowomyślący, zaprzeczy, że głównie, jeśli nie wyłącznie, dziennikarze z masmediów, wypromowali tę postać spod ciemnej gwiazdy ??
I nie macie się, Szanowni, co zżymać i boczyć na takie dictum !
Tak czujemy my, Wasi odbiorcy, przeświadczeni że jesteście sumieniem narodu, a Wasze działanie powinno zasadzać się na znanej regule :
"Salus Rei Publicae suprema lex esto"
( "Dobro Rzeczpospolitej ma być najwyższym prawem")
Pozostałe przyczyny choroby polskiej sceny politycznej, wynikają z genetycznych wad i ułomności ustroju, znanego pod imieniem: DEMOKRACJA, której, przy pewnych uwarunkowaniach ( np. ordynacja proporcjonalna) nieodrodną córą jest złośliwy i destrukcyjny bękart, czyli KOALICJA.

(-) Janusz Antoni Tyszkiewicz.


Od: "Lewando"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Święte prawo wlasnosci
Data: 26 października 2006 21:40

Co za haniebne uproszczenia, że cywilizowani ( oczywiście nie należą do nich ci z SLD i PSL) jako jedyni moga rozumieć, że jest święte prawo wlasności ! Jak mafia wzbogacila się wiadomym sposobem to jej wlasnosc już jest święta ? Nawet gdy jest tak silna, że sąd karny nie może jej tej wlasności odebrać? A wszystkie wielowiekowe wyludzenia stosowane przez naszych wielkich feudalow, (także Kościola katolickiego) i majątki zdobyte przemocą, wojnami, rozbojem itp. to juz wlasnosc uświęcona i nietykalna? Tylko prawo stanowione w demkratycznym państwie może dawać gwarancje, że to, co obywatel posiada jest nietykalne dla innych! , zdobyte pracą, uzdolnieniami , nagrodami za zaslugi itp. lub dziedziczone od przodkow , ktorzy dorobili sie w podobny sposob.

Łączę pozdrowienia
Głupia i niedouczona


Od: "Andrzej Wianecki"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Pani H G Waltz działała na szkodę systemu bankowego
Data: 16 listopada 2006 11:50

Witam Liczę na Państwa pomoc w upowszechnieni obłudy pani Hanny Gronkiewicz Waltz oraz PO afiszującej się rynkowym i liberalnym podejściem do gospodarki. W rzeczywistości utrwalała patologie i budowała synekury.

--------------------------------------

Szkody pani Hanny Gronkiewicz Waltz

W roku 1992 po powrocie z USA podjąłem starania by w Polsce otworzyć Biuro Informacji Kredytowej (BIK). Pomysł zaczerpnąłem z najbardziej rozwiniętego i doświadczonego rynku amerykańskiego na którym już od dawien dawna konkuruje kilka tego typu biur.
Polskie banki nie potrafiły się odnaleźć w otoczeniu wolnorynkowym, grzęzły w aferach i traciły dużo pieniędzy na nieuczciwych oraz nierzetelnych kredytobiorcach .
BIK jako baza informacji o historiach kredytowych obywateli i firm miała służyć bankom jako źródło informacji o rzetelności kredytobiorców.
Inaczej niż dziś ówczesne Prawo Bankowe traktowało kredyty rozłącznie z rachunkami bankowymi i z tego powodu kredytów nie obejmował art. 48 o tajemnicy bankowej.
Potwierdził to w swoim piśmie ( w załączeniu) z dnia 11.IX.1992 roku pan dyrektor departamentu prawnego NBP dr. Marek Jakubek uznając , że "Informacje o kredytach bankowych nie są objęte wymogami art.48 Prawa Bankowego". Powołał się przy tym na bardzo przekonywujące argumenty z załączonej analizy mec. Ryszarda Tomalika: "W rezultacie tajemnica ma zachęcać do zwiększania ilości mienia przechowywanego w bankach. Racje takie nie występują w sytuacji udzielania kredytów czy pożyczek. Bank nie jest zainteresowany w bezgranicznym zwiększaniu zadłużenia swego klienta, udzielenie informacji o zaciągniętym kredycie np. innemu bankowi lub innej instytucji zapobiec może zwiększeniu się zadłużenia a przez to wystąpieniu niewypłacalności kredytobiorcy. Nadto wprowadzenie tajemnicy bankowej przy umowie kredytu kolidowałoby z niezbędnością zabezpieczenia tego kredytu łączącą się przecież z ujawnieniem długu np. w dostępnej osobom trzecim księdze wieczy-stej (hipoteka) czy innej osobie (poręczenie)."
Niestety na etapie podpisywania przez mój BIK umów o współpracy z bankami pani Charewicz - generalny inspektor nadzoru bankowego podległa Hanie Gronkiewicz Waltz (HGW) zakazała bankom takiej współpracy. Byłem mocno zawiedziony bo poniosłem już spore wydatki na organizacje biura. 20.V.1993 roku napisałem więc pismo ( w załączeniu) skierowane do prezes HGW.
Po pół roku wreszcie, ale i po kilku interwencjach między innymi w bliskim mi Kongresie Liberalno Demokratycznym u Donalda Tuska, oraz ponownym piśmie do HGW, otrzymałem odpowiedź !
Wyrażone w odpowiedź z dnia 18.XI.1993 (w załączeniu) przekonanie pani prezes NBP o jakiejś skomplikowanej dwoistości sytuacji prawnej, w porównaniu z niezwykle logiczną i praktyczną argumentacją mec. Tomalika z jej departamentu prawnego, świadczą o niekompetencji, lub o nieuczciwości HGW. Już wkrótce bo przy okazji przygotowania nowelizacji Prawa Bankowego w 1994 okazało, że był to celowy bełkot prawny i merytoryczny. Nowelizacja bowiem objęła tajemnicą bankową również obszar udzielania kredytów przez banki.
Pani HGW blokując na siłę to rynkowe, konkurencyjne i sprawdzone w wielu krajach rozwiązanie dążyła do zbudowania monopolu urzędniczego i utrwalenia patologii w obszarze kredytów. Wkrótce po "zatopieniu" prywatnej inicjatywy tworzenie identycznego biura, zresztą pod tą samą nazwą, rozpoczął Związek Banków Polskich. Tworzenie BIK z urzędu trwało około 10 lat w tym okresie i naraziło banki na dalsze straty. Dziś bankowy BIK ma monopol urzędniczy i z tego powodu jest nieefektywny. Być może HGW chodziło o stworzenie w BIK synekury dla środowiska bankowego w owym czasie przesyconego byłą nomenklatura PZPR i SB oraz o nie utrudnianie im wyciągania pieniędzy z systemu bankowego.
Pani HGW blokując możliwość powstania prywatnych, konkurujących ze sobą biur działała wbrew prawu i na szkodę polskiego systemu bankowego. Umacniała monopol i synekury, niszczyła konkurencyjność i przedsiębiorczość !
Z radością przyjąłem informacje o "eksporcie" szkodliwej pani HGW do struktur europejskich. "Szkodnik" jednak długo tam nie zabawił i teraz z trwogą myślę o konsekwencjach jej wygranej w wyborach prezydenckich miasta Warszawy i to z rekomendacji PO rzekomo liberalnej i odpowiedzialnej partii.
Mam nadzieję, że moje doświadczenia z panią urzędnik HGW będą przestrogą dla potencjalnych jej wyborców, zwłaszcza dla tych, którzy oczekują odbiurokratyzowania gospodarki.

Andrzej Wianecki


Od: "Piotr Wojciech Malinowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Przyglądamy się szczęściu
Data: 19 listopada 2006 14:20

Genialne spostrzeżenia. Szkoda tylko, że takie działanie samorządowców, i w ogóle władzy, uderzy również w tych, którzy się temu przeciwstawiają.

Piotr


Od: jtysz@wp.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Stan wojenny 13-XII-1981 nie jest i nie będzie nigdy tematem zamkniętym
Data: 1 grudnia 2006 06:19

Stan wojenny 13-XII-1981 nie jest i nie będzie nigdy tematem zamkniętym. Nie wolno nam do tego dopuścić !
Dziś nikt nie łudzi się, że stan wojenny jest kłamstwem lansowanym przez postkomunistow i samego generała, jako tzw. "mniejsze zło" dla Polski.
Jaruzelski był i jest komunistą. Tym się chlubił. Głośno to deklarował. Pod przymusem ?? Wolne żarty !!
Wierzył szczerze w tę ideologię i dlatego był w szajce, która niosła ją per fas et nefas, na cały świat.
Wierzył bezgranicznie, że to przyszłość ludzkości. Ot, taki drobny mesjasz ochlokratów, wyprodukowany i wyedukowany w domu wielkiego brata - euroazjaty.
Jemu wierny i bezgranicznie posłuszny ! A drobny szczegół, że ta ideologia kłamstwa, jako ostateczny argument słuszności miała...nagan ?
Cóż...dla dobra rewolucji światowej "drobnostki" nie liczą się.
Każda metoda jest dobra Komunizm MUSI zwyciężyć !
Wmawianie nam "mniejszego zła dla Polaków" , jest cynicznym zabiegiem, który wytresowane kręgi społeczeństwa kwitują "ze zrozumieniem" .
Prócz ideologicznych nakazów szczerego komunisty ważna była jeszcze pragmatyka.
A ona udowadniała, że metody krwawe i bezwzględne są skuteczne.
Przecież były Węgry. Była Czechoslowacja. Tam zwyciężyliśmy !!!
Jaruzelski mial to na uwadze.
Mało, był śmiertelnie pewien, że tak samo uda się jemu.
Przecież miał wykute na pamięć : "Nasze dieło prawoje, my pobiedimy !" Dziś te "szczegóły" przemilcza.
Tak jak wszyscy jego komilitoni spod zmieniających się znaków SDRP - SLD - SD Pl , itd.
A jeśli, przyciśnięty do muru coś powie, to właśnie o tym, że uchronił Polskę przed wielkim bratem i jego uzbrojonymi hordami.
Natomiast prawda jest prosta : stan wojenny zgotowany Polakom, był wyłącznie aktem obrony "przodującego ustroju, przyszłości świata".
Przecież - powtórzmy - jako szczery komunista, wierzył w tę utopijną ideologię i dlatego o nią walczył.
Każdą bronią !
* * * * * *
Trzeba w rocznicę tego "aktu dobrodziejstwa" przypominać jego logikę i metody ? Sine ira et studio !


Od: panmzawka@gazeta.pl
DW: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Kapitalizm? Nie dziękuję...
Data: 2 grudnia 2006 12:57

"Znęcał się nad pracownicami
Na karę jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata skazał sąd w Górze (Dolnośląskie) właściciela sklepów, uznając go winnym znęcania się nad pracownicami, w tym wywożenia ich zimą do lasu i zmuszania tam do ćwiczeń fizycznych. Sąd nakazał mężczyźnie przeprosić trzy pokrzywdzone kobiety.
Sąd uznał, że Paweł E., w latach 1996 ? 2005 fizycznie i psychicznie znęcał się nad zatrudnionymi w swoich sklepach ekspedientkami, które znosiły jego zachowanie w obawie przed utratą pracy.
Pracodawca wyzywał je, szarpał za włosy, dusił i poniżał. Nie ogrzewał sklepów w zimie, a gdy jego podwładne skarżyły się na chłód organizował im "rozgrzewkę" na zapleczu lub w lesie.
PAP"
http://www.jelenia.pl/news.php?readmore=1253

dZIęKUJę ZA TAKI KAPITALIZM!!!!!
TAK WYGLąDA WOLNOśC W KAPITALIZMIE!!!!!!!!
RóWNIE DOBRZE MOżNA BYć ZWOLENNIKIEM CZERWONYCH KHMERóW I POL POTA.


Od: "Zentara, Zbigniew"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dach nad głową
Data: 5 grudnia 2006 14:54

Panie Stanisławie,

Wszystko ładnie, ale z tym Józefem trochę się Panu pomieszało (proszę sprawdzić w Księdze Rodzaju).
To nieprawda, że nałożono podatek 20%, który przyczynił się do głodu.
Wyraźnie jest napisane, że dopiero gdy głodujący nie mieli już pieniędzy na zakup zbożna od Józefa w czasach głodu, po sprzedaży całego żywca i oddaniu się w niewolę wraz z ziemią musieli oddawać 20% z tego, co urodziło im pole. Ale zboże na zasiew dostali w zamian za sprzedaż.
Zboże było gromadzone albo przez zakup (spekulacyjny, skoro wiedziano o zbliżającej się klęsce) albo w drodze innych podatków. Lecz nie tych 20%, o których Pan pisze.
To wstyd tak naciągać Pismo Święte do walki z socjalizmem! Przecież Konserwatyzm zasadza się na wierze Katolickiej!

Z pozdrowieniami
Zbigniew Zentara


Od: "Stanisław Michalkiewicz"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Re: Odpowiedź St. Michalkiewicza - Dach nad głową
Data: 5 grudnia 2006 15:46

Szanowny Panie!

Proszę się nie gniewać, ale to Pan nie zna Pisma Świętego. Wobec tego cytuję: "Niech faraon tak ustanowi nadzorów, by zebrać piątą część urodzajów w Egipcie podczas siedmiu lat obfitości. Niech oni gromadzą wszelka żywnośc podczas tych lat pomyślnych, które nadejdą. Niech gromadzą zboże do rozporządzenia faraona jako zaopatrzenie dla miast i niechaj go strzegą." (Rdz. 41.34.35.) Wynika z tego, że podatek w wysokości 20 proc. zbiorów został nałozony od razu, a nie później i że wskutek tego, iż był to podatek w naturze, trzeba było budować magazyny i koszary dla wojska pilnującego zboża. Wymagało to robotników i siły pociągowej. I jedno i drugie zostało odciągnięte ze wsi, bo niby skąd? Wystarczyło 7 lat takiej polityki, żeby zrujnowac rolnictwo i wywołać głód, podobny do tego w latach 30-tych na Ukrainie i Kubaniu. Drugie podobieństwo jest takie, ze dzięki w ten sposób wywołanemu głodowi Józef doprowadził do nacjonalizacji ziemi uprawnej w Egipcie i do zamienienia wolnych dotąd chłopów w niewilników państwowych. Zupełnie tak samo, jak Józef Stalin. Proszę zatem przyjąć łaskawie do wiadomości, że wiem, co piszę i że niczego nie "naciągam".

Serdecznie pozdrawiam.
Stanisław Michalkiewicz


Od: "Zentara, Zbigniew"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dach nad głową (odp. Zbigniewa Zentary)
Data: 5 grudnia 2006 20:16

Panie Stanisławie,

Faktycznie ma Pan rację. Całkowicie zwracam honor i przyznaję się do błędu. Zbytnio zwracałem uwagę na ten uprawomocniony podatek 20%, który trwać ma na wieki.
Choć niepokoi mnie jedno zdanie Rdz 41. 57 "Ze wszystkich krajów ludzie przybywali do Egiptu, by kupować zboże od Józefa, gdyż głód po całej ziemi się wzmagał."
Przecież w innych krajach nie było tego podatku, a jednak głód ich zaskoczył.
Proszę przyjać także wyrazy uznania za pracę jaką Pan wykonuje. Pozostaję wiernym czytelnikiem.

Z poważaniem
Zbigniew Zentara


Od: latosmichal@vp.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dach nad głową
Data: 5 grudnia 2006 21:09

Drogi Panie Stanisławie, pisze Pan:

"Oto hiszpańska firma developerska kupiła 5 hektarów po zajezdni autobusowej przy ul. Chełmskiej za prawie 400 mln zł. Oznacza to, że za każdy metr gruntu zapłaciła ok. 8 tys. zł. Ma tam wybudować mieszkania. Ile musi kosztować metr mieszkania, żeby interes się opłacał? Na pewno nie taniej, niż metr gruntu."
Co jest błędne, wszak ta firma budować będzie tam bloki. Jeśli budowała by tylko na poziomie gruntu to oczywiście ma Pan całkowitą rację, ale że buduje również ponad poziomem gruntu, i to pewnie całkiem wysoko, to ilość metrów do sprzedania się zwiększy, a co za tym idzie, cena za m2 może zostać obniżona. Czy zostanie faktycznie obniżona to już inna sprawa, ale ja nie widze przeciw-wskazań, jak zresztą ostatnio policzyłem w moim niewielkim , jak na obecne standarty, bloku - mieszkania zajmują ok 3tys metrów2, na gruncie który zajmuje ok 400 m2. Czyli przebicie jest prawie 10 krotne.

Śle serdeczne pozdrowienia!
Michał Latoś


Od: "adam k."
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dach nad głową
Data: 6 grudnia 2006 02:42

"Oto hiszpańska firma developerska kupiła 5 hektarów po zajezdni autobusowej przy ul. Chełmskiej za prawie 400 mln zł. Oznacza to, że za każdy metr gruntu zapłaciła ok. 8 tys. zł. Ma tam wybudować mieszkania. Ile musi kosztować metr mieszkania, żeby interes się opłacał? Na pewno nie taniej, niż metr gruntu. Oznacza to, że 100-metrowe mieszkanie musiałoby kosztować co najmniej 800 tys. zł., a 50-metrowe M-3 - 400 tys. zł."
Nie zupełnie. Będzie to prawdą jeśli założymy, że budenyek będzie mieć jedną kondygnację, a takich raczej się nie buduje w mieście dla celów mieszkaniowych.


Od: "Stanisław Michalkiewicz"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Re: Dach nad glowa
Data: 6 grudnia 2006 10:40

Szanowny Panie!

Te "inne kraje" to po prostu Palestyna, która była podówczas, jak zresztą pewnie i później, uzależniona od egipskiego zboża. Przecież nawet Rzym importował egipską pszenicę. Serdecznie pozdrawiam.

Stanisław Michalkiewicz


Od: "Stanisław Michalkiewicz"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Re: Dach nad glowa
Data: 6 grudnia 2006 10:42

Szanowny Panie!

Oczywiście ma Pan rację, ale z drugiej strony między blokami też musi pozostać sporo wolnej przestrzeni w cenie 8 tys zł za metr. Ale chodziło mi nie tyle o cenę, co o mechanizm. Pozdrawiam serdecznie.

Stanisław Michalkiewicz


Od: grzegorz25@autograf.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Gradobicie????
Data: 7 grudnia 2006 00:35

Widzę, że p. St. Michalkiewicz nadal powtarza bajkę o tym jak to przebiegły i chciwy Józef przy pomocy podatkowej kuracji odchudzającej jaką zastosował w Egipcie puścił z torbami tamtejszych rolników.
Mimo całej sympatii do p. St. Michalkiewicza uważam to jego mniemanie w tej sprawie ( trudno tą opinie nazwać inaczej) za fałszywe ponieważ:
1. Z biblijnego opisu wnioskuję , że warstwą społeczną, która płaciła podatki była ludność miast, ponieważ zarządcy faraona mieli gromadzic żywność właśnie dla miast. Czy rolnik gromadzi siano dla owcy której nie może wydoić?
2. Podatkiem jaki egipskie mieszczuchy płaciły faraonowi był podatek pogłówny, bo właśnie taki podatek mógł spowodować gradobicie wśród wolnych kmieci znad Nilu , a to dlatego, ponieważ niewątpliwie utrudniał swobodne kształtowanie ceny rzemieślniczych towarów - 100 zł to jest 100 zł bez wzgledu na to czy można za nie nabyć 1 czy też 10 worków pszenicy.
Biorąc pod uwagę, że UPR bezprzytomnie lansuje podatek pogłówny nieomal jak jakieś sakrum, chciałbym spytać p. St. Michalkiewicza , który niczym Józef planuje w tym nowym realnym królestwie nowe rozporządzenia, kto w nim przewidziany jest na faraona, kto do dojenia, no i kto będzie machał kadzidłem?

Grześ


Od: "Grzegorz Ziółkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Nowa wersja Pisma św???
Data: 7 grudnia 2006 10:47

Jeśli było tak jak sugeruje p . St. Michalkiewicz tzn. że straszliwy głód w Egipcie i pobliskiej Palestynie wywołał Józef przez nałożenie 20 procentowego podatku na wolnych włościan znad Nilu , który płacić mieli do końca świata, to nasuwają się następujące pytania:
Dlaczego Egipcjanie żyją aż do tej pory ? Czyż nie powinni dawno wymrzeć?
A jeśli żyją to dlatego, że płacą mniejsze podatki niż te, które nałożył na nich Jóżef?
A może ten egipski Józef do tej pory żyje i Egipcjanom zboże wydaje które za czasów faraona ich przodkom pozbierał? Pewnikiem tak musi być bo niby skąd ta pewność co do własnej nieomylności p. St. Michalkiewicza? Widać Józef musiał mu osobiście wszystko powiedzieć jak tam naprawdę było

Pozdrawiam
Grzegorz Ziółkowski

Ps. Nadto p. St. Michalkiewicz jednemu wątpiącemu czytelnikowi powiada ,że "wskutek tego, iż był to podatek w naturze, trzeba było budować magazyny i koszary dla wojska pilnującego zboża. Wymagało to robotników i siły pociągowej. I jedno i drugie zostało odciągnięte ze wsi, bo niby skąd?" Naprawdę ? Inaczej być nie mogło?
Przecież wystarczyło zatrzymać na jakiś czas budowę np. grobowca dla faraona, i już wiadomo skąd się mogły wziąć materiały, robotnicy i dozorcy budujący i pilnujący spichlerzy ze zbożem. Czyż nie?


Od: "Lucjan Górski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dach nad głową
Data: 9 grudnia 2006 20:14

W sprawie związku między ceną gruntu i ceną mieszkania na sprzedaż.
Pan Michałkiewicz błędnie założył, że dla gruntu zakupionego przez hiszpańskiego dewelopera wskaźnik intesywności zabudowy (WIZ - czyli stosunek powierzchni użytkowej obiektów na terenie do powierzchni terenu) jest równy jedności.
Otóż współczynnik ten jest ustalany albo w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (MPZ) albo - jeśli MPZ nie ma, co jest bolączką i poważną barierą dla budownictwa w miastach - w decyzji o warunkach zabudowy.
Dla zabudowy wielkomiejskiej WIZ zdecydowanie większy od jedności. WIZ zbliżony do jedności jest typowy dla zabudowy jednorodzinnej. Ja na przykład mieszkam w domu jednorodzinnym o powierzchni użytkowej 240 m2 na działce 370 m2. WIZ wynosi więc 0,64. Współczynnik ten jest podobny dla wszystkich domów na osiedlu.
Zakup gruntu jest inwestycją. Inwestycja taka może mieć charakter krótkoterminowy, w której zakup jest pierwszym etapem cyklu inwestycyjnego kończącego się sprzedażą loakli wybudowanych na zakupionym gruncie, który dla działalności dewelperskiej wynosi od dwu do pięciu lat.
Zakup gruntu może też być inwestycją o charatkerze lokaty kapitałowej, w której inwestor kupuje grunt w przekonaniu, że upłynnienie kapitału, czyli sprzedaż gruntu w przyszłości, będzie korzystniejsze niż lokata w instrumenty pieniężne.
Jaki był zamiar inwestycyjny dla hiszpańskiego dewelopera wie tylko on sam. My możemy tylko przypuszczać.


Od: "Tadeusz Krupa"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Widmo...
Data: 13 grudnia 2006 14:39

Własnie po wprowadzeniu stanu wojennego u nas zastanawiałem się z kolegami, czy jaruzelski zdecyduje sie na powtórzenie wariantu Pinocheta chociaż w namiastce, niestety tak się nie stało. Pewnie dziś stałyby jego pomniki (za życia jeszcze) na skwerach miast polskich.

Pozdrawiam
Tadeusz Krupa


Od: jasieczek@aol.com
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dach nad glowa
Data: 14 grudnia 2006 15:18

Ponieważ większość komentarzy odnosi się do ostatniej części artykułu, chciałbym ustosunkować się do błędnej teorii kredytu przedstawionej w pierwszych dwóch paragrafach.
Załóżmy, że nasz przysłowiowy Kowalski kupuje mieszkanie za 180 tysięcy i wpłaca 20% co zmusza go do wzięcia kredytu na 144 tysiące, jak jest podane w artykule. Jak podano w artykule, jego oprocentowanie będzie 10% w skali rocznej, co daje spłatę miesięczną 1222.77. Po 25 latach spłacania, przy stałym procencie, pozostanie mu do spłacenia 110338,13. Tyle matematyki, proszę pamiętać, że dla uproszczenia przykładu pomijam wszelkie opłaty związane z obsługą kredytu oraz wszelki wzrost zarobków, czy zmianę pożyczki.
Teraz druga strona medalu: Pan Kowalski jak w artykule ma 40 lat, to wiek kiedy najczęściej rodzina ma dzieci, często dorastające, co oznacza, że w jej potrzeby mieszkaniowe są największe. Młode małżeństwa (bezdzietne), rodziny z malutkimi dziećmi (mogącymi zajmować wspólny pokój) oraz ludzie starsi (dzieci opuściły gniazdo rodzinne) mogą z powodzeniem mieszkać w mniejszym mieszkaniu. Być może Kowalski za te pieniądze kupuje małe mieszkanko w drogiej dzielnicy gdyż jest ono blisko pracy? Kowalski więc decyduje się na kupno, mieszka w nim i spłaca je przez 25 lat. Pamiętajmy jest to jego mieszkanie, a nie banku, kredyt jest tylko zabezpieczony mieszkaniem. Moż więc je zawsze sprzedać. Po 25 latach idzie na emeryturę w wysokości 1200, która oczywiście przekracza wysokość jego spłat. Kowalski sprzedaje mieszkanie. Teraz cały trik inwestycji w nieruchomości polega tym, że ich wartość rośnie. Załóżmy 3% powyżej inflacji. Czyli inflacja 0% wzrost wartości mieszkania około 100% przez 25 lat ( liczby te w realnym świecie jeszcze bardziej faworyzują Kowalskiego). Kowalski sprzedaje swoje mieszkanie za 360 tysięcy. Oddaje do banku niespłacony kredyt (około 110 tysięcy) Co pozwala mu zatrzymać 250 tysięcy i kupić za nie mniejsze mieszkanie gdyż dzieci nie mieszkają już w domu, lub nie potrzebuje mieszkać blisko pracy i może przenieść się w tańsze okolice. Kupione nowe mieszkanie (Kowalski wydaje wszystkie pieniądze) 25 lat wcześniej byłoby warte 125 tysięcy - również poza zasięgiem jego możliwości finansowych, jeśli chciałby kupić je za gotówkę.
Inwestycje w nieruchomości są niezwykle popularne gdyż zysk liczy od całej nieruchomości nie zaś tylko od zainwestowanego kapitału. W naszym przykładzie wzrost wartości mieszkania o 5400 w pierwszym roku (3% od 180000) przekłada się na 15% wzrost od zainwestowanego kapitału.

Pozdrawiam
Janusz Domaszuk


Od: "Stanisław Michalkiewicz"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Fw: Dach nad glowa
Data: 17 grudnia 2006 20:55

Szanowny Panie!

Wszystko oczywiście się zgadza. Wypoada tylko wyjasnić drobiazg, dlaczego w takim rqazie banki z roku na rok stają się właścicielami coraz większej liczby nieruchomości, podczas gdy ludzi dlaczegoś "nie stać" na ich kupno? Podobnie warto by zastanowić się, dlaczego nikt nie zwraca uwagi na to, ze złoto i srebro zostało wyparte z obiegu pieniężnego i pochowane w sejfach bankowych, a w obiegu są wyłacznie puste waluty, czyli papiery, które mogą stracić wartość z dnia na dzień - chociaz wszyscy niby znają prawo Greshama, ze piniądz gorszy... i tak dalej. Dlaczego banki wespół z rządami maja taką zapamiętałość we wciskaniu nam "gorszego" pieniądza, a zachowywaniu dla siebie "lepszego"? Jesli dodamy do tego coraz powszechniej stosowany przymus posiadania konta bankowego i przejmowanie przez banki w coraz wiekszym zakresie fukcji policyjnych, to obraz zaczyna być jednak trochę niepokojący, bo nie tylko nie ma to wiele wspólnego z wolnym rynkiem, co w ogóle z rynkiem.

Serdecznie pozdrawiam.
Stanisław Michalkiewicz


Od: "Tomasz Papka"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: swieta
Data: 25 grudnia 2006 17:55

Z okazji Bozego Narodzenia, skladam calej redakcji oraz czytelnikom serdeczne zyczenia zdrowych wesolych swiat a takze szczesliwego nowego i jeszcze lepszego 2007 roku.

Pozdrawiam,
Tomasz Papka


Od: "Jan Skibicki"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Stanowisko Kongresu Polonii Amerykańskiej wobec integracji Polski z UE
Data: 26 grudnia 2006 11:09

Witam,serdecznie cała Polonię,życze WESOLYCH SWIAT BOZEGO NARODZENIA i SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU.
Ten artykuł jest świeta prawdą, to można było stwierdzić przed jak i po przystąpieniu do sowieckiej Unii.Pochodze z Podlasia, moge stwierdzic,że bieda pogłebia sie wśród zwykłych obywateli coraz bardziej,ludzie nagminie wyjeżdzaja za chlebem,pozostawiajac swoje rodziny.Mlodzi nie widza przyszłości,to właśnie obecnie wśrod nich jest najwiekszy procent samobójstw.Biurokracja sie rozwija,a z nia korupcja.Gospodarstwa rolne umierają .Spódzielczość i inne organizacje zrzeszajace grupy branżowe branżowe zostały rozbite.Powołane nowe rozwiazania rynków hurtowych za panstwowe pieniadze to jeden wielki przekret,majacy na celu całkowicie dobicie rolnictwa.Pośrednik całkowicie rządzi na rynku Polskim.Producęci to krowy które sie doji a nie karmi.Rządza ludzie bez wyobrażni, ci co rządzili wcześniej dalej rzadza i maja sie dobrze, nastepuje tylko wewnętrzna rotacja.Karmi sie ludzi FAUSZEM,Media są wysoce niemoralne i skorumpowane.Prawo i sądownictwo sa beznadziejne.Bandyci chodza wolno a zwykli ludzie są ciemiezeni.Bronimy sie jak możemy ale bez pomocy długo nie pociagniemy.I TU WZYWAM CAŁA POLONIE BY POPARŁA PLAN INTEGRACJI PRODUCENTÓW ZDROWEJ ŻYWNOŚCI BYSMY MOGLI STWORZYĆ NOWĄ BAZE PRODUKCYJNO - PRZETWÓRCZĄ BEZ UDZIAŁU UNII SOWIECKIEJ.A POLONIA POMOZE NAM WEJSC RYNEK AMERYKANSKI Z EKOLOGICZNA ŻYWNOSCIA.CZESC ZYSKU Z CHECIA PRZEZNACZYMY INNYM TAKIM KTÓRZY RÓWNIEŻ POTRZEBUJA TAKIEJ POMOCY.BARDZO PROSZE CAŁA POLONIE O POMOC.

POZDRAWIAM
JAN SKIBICKI
WWW.SAJSAD.PL


Od: najwiekszydeszczowiec@gazeta.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Niestety Szwedzi z głodu nie umierają!!!
Data: 27 Gru 2006, 11:53

UPR wieszczył rychły koniec szwedzkiego modelu już w broszurach drukowanych na powielaczu (trzymam na pamiątkę, rok 1986:).
To jasne, że wielki kapitał ma interes obsmarowywać jak się da ideę welfare state ("państwa opiekuńczego") i wydaje na to sporo kasy (propaganda prawicowa jest dla niego po prostu formą inwestycji - tak samo jak marketing).
Teoretycznie nikt nie ma obowiązku się na to nabierać. Ale Polacy (i Amerykanie) są na tyle głupi, by wbrew własnym interesom dać się napuszczać na "lewactwo".
(Jak to ujął amerykański analityk, Lubowski, amerykański system polityczno-ekonomiczny stoi na tym, że większa część społeczeństwa nie głosuje zgodnie z własnymi interesami, lecz zgodnie z interesami tych, do których "już wkrótce" ma nadzieję dołączyć.
Cóż za urodzeni optymiści! American Dream! Dream on, America:)
http://www.msnbc.msn.com/id/6857387/site/newsweek
Dla sprawdzenia zrozumienia tekstu: jaki mają wzrost PKB Amerykanie w tym roku?)
A teraz poczytajmy, w jakim tonie neoliberalna propaganda (GW) pisze o szwedzkiej gospodarce. Mnie osobiście przypomina to nieco język, jakim bratnia propaganda lat 50-tych mówiła o gospodarce Zachodu (w istocie mamy dziś do czynienia z niemal równie zaciętą walką):
>>Szwedzki rynek pracy ugina się pod brzemieniem nadmiernych regulacji.
Oficjalna stopa bezrobocia wynosi 5,7 proc., ale do tego trzeba jeszcze dodać prawie 3 proc. ludzi na szkoleniach zawodowych.
W Szwecji jest największy w Europie odsetek ludzi na płatnych zwolnieniach. W 2005 r. na 4 mln czynnych zawodowo pracowników aż 100 tys. przebywało na płatnych zwolnieniach dłużej niż rok! Kosztowało to państwo ponad 10 mld euro.
Drugą obok sztywnego rynku pracy dotkliwą bolączką szwedzkiej gospodarki jest przerost sektora państwowego. Pracuje w nim 30 proc. zatrudnionych, czyli np. dwa razy tyle co w Niemczech. Wydatki socjalne pochłaniają niemal 60 proc. PKB Szwecji.<<
No po prostu wyłania się z tego opisu jakaś katastrofa! A to lewackie nieroby sobie narobiły, no no!
I tylko na koniec pojawia się jedno krótkie, ale mocno zaskakujące po tym mrocznym obrazie zdanie:
>>Mimo to gospodarka szwedzka kręci się całkiem nieźle - tempo wzrostu gospodarczego wynosi 5,6 proc.<<
Przypomnijmy sobie dobrze, jaki był amerykański wzrost PKB w tym roku?
Jedyną odpowiedzią prawicowej demagogii może być tylko gadka, że Szwedzi "przejadają" dobrobyt wypracowany przez ich przodków (lub przez handel z Hitlerem - też znam taką wersję:)
I już wkrótce (w krótkiej krótce:) im "się skończy".
Też bzdura.
Po pierwsze, UPR wieszczył rychły koniec szwedzkiego modelu już w broszurach drukowanych na powielaczu (trzymam na pamiątkę, rok 1986:). Jak widać po komentowanym artykule nie zniechęciło to neoliberałów do prorokowania kolejnych "końców świata" skandynawskiego welfare state.
Po drugie, Szwecja wyraźnie rozwija się gospodarczo. Miała niższy wzrost PKB, ma z roku na rok coraz wyższy.
Nic, oprócz myślenia życzeniowego prawicy (i katastroficznej retoryki, jak ta przytoczona z GW - która w sumie, jeśli bliżej się przyjrzeć, mówi o trudnym do wyobrażenia dla nas luksusie szwedzkiego systemu), nie ujawnia w obrazie skandynawskiej gospodarki żadnych rysów gospodarki żyjącej "przejadaniem" czegokolwiek.
Przejadają dużo, zarabiają jeszcze więcej.
Połamcie zęby ze złości, drodzy fani Ziemkiewicza i Pospieszalskiego. Socjalizm działa.
W przeciwieństwie do pobłogosławionej przez Boga cywilizacji naszego Wielkiego Sojusznika, która prowadzi do coraz większego rozwarstwienia się społeczeństwa na 20% żyjące w bogactwie i 80% w stanie, który rzetelnie jest nazwać biedą.
Cywilizacji, która się nieustannie brutalizuje i coraz wyraźniej stacza się ku barbarzyństwu.


Od: "lkarlinski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Polska nierządem stoi jak stała, w bałaganie zawsze najlepiej sie miała...
Data: 2 stycznia 2007 11:09

Ja zwykle Pani Stanisławie słusznie i naukowo. Tak zdiagnozowany stan rzeczy dawał się rzeczywiście dostrzec od chwili kiedy Miller stracił stolec, a Belka jeszcze na nim nie usiadł. Ale ta prawda znana jest w Rzeczypospolitej od wieków. Nie darmo szlachta powiadała z pełną świadomością rzeczy, że " Polska nierządem stoi"... i jak się wydaje, wcale nie chodziło o wyjatkowo wysokie dochody państwowe z działalności gospodarczej pań lekkiego autoramentu...
Pozdrawiam życząc wszystkiego najlepszego w Nowym Roku

Leszek Karlinski


Od: "PROGRAM Connie"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: [LWOW] INWESTYCYJNE INTERESY W UKRAINIE : 24 - 26 lutego 2007 r., Lwow, Ukraina
Data: 15 stycznia 2007 04:22

Serdecznie zapraszamy na
Międzynarodową Polsko - Ukraińską konferencję na temat
"Polska - Ukraina: sami budujemy przyszłość"
XX Międzynarodowa konferencja

INWESTYCYJNE INTERESY W UKRAINIE

Aktualne informacje.Ostateczne wydarzenia z Ukrainy.Informacje handlowo-gospodarcze.
Przepisy prawne, exportowo-importowe. W co warto inwestować na Ukrainie?
Jak nabyć nieruchomo?ć na firmę?
Rozwój inwestycji w Ukrainie- tera?niejszość i perspektywy

24-26 lutego 2007 r., Lwów, Ukraina

http://www.seminar.pl.ua/lvov.html
Osoba odpowiedzialna: Wiktoria Swięcicka OO 38(O67)5O6OIIO
E-mail:vika@mail.zp.ua


Od: "Janusz Szampera"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Stronka
Data: 15 stycznia 2007 12:32

Bardzo fajna stonka, i bardzo mnie cieszy fakt iż nie jest to jedynie opinia ludzi świeckich jak i duchownych.

Pozdrawiam
Janusz Szampera


Od: panmzawka@gazeta.pl
DW: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Pytanie do liberałów
Data: 16 stycznia 2007 00:06

Dlaczego kraje takie jak Szwecja, Finlandia, Islandia, gdzie podatki są wysokie, (w kazdym razie wyższe niz w Polsce) mają się całkiem dobrze mimo panujacego tam "socjalizmu", a bezrobocie jest tam niskie? Dlaczego ich gospodarki jeszcze nie upadły?! Coś jest nie tak z waszą demagogią liberalną...
Niestety fakty przeczą waszej doktrynie!

Socjał


Od: panmzawka@gazeta.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Pytanie do liberałów
Data: 16 stycznia 2007 00:57

Dlaczego kraje o najwyższych obciążeniach podatkowych na świecie (w każdym razie o wiele wyższych niż w Polsce), nie bójmy się tego nazwać po imieniu -realizujące od lat faktyczne idee socjalistyczne: Dania, Szwecja, Norwegia, Islandia czy Finlandia są w doskonałej kondycji, zajmują czołowe miejsca w rankingach jakości życia, ale i konkurencyjności gospodarek??? Trudno chyba stwierdzić że dzieje sie to MIMO socjalizmu, chyba raczej DZIĘKI Niemu?

Socjał


Od: najwiekszydeszczowiec@gazeta.pl
DW: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Podatki a bezrobocie
Data: 16 stycznia 2007 21:31

mitem rozpowszechnionym wśród polskich elit są rzekomo wysokie koszty pracy i podatki w naszym kraju. Tymczasem w 2003 r. produktywność była wyższa o 60 proc. niż w 1989 r., zaś przeciętne wynagrodzenia realne utrzymały się prawie na tym samym poziomie. Podobnie nieprawdziwe są opinie na temat rzekomo wysokich w Polsce obciążeń fiskalnych. Zgodnie z kolejnymi raportami Eurostatu podatki w naszym kraju są niskie i nieustannie spadają. Wedle ostatnich danych podatki stanowią nieco ponad 33 proc. polskiego PKB, czyli o ok. 7 proc. mniej od średniej unijnej. Podatki dochodowe zaś, obok Słowacji, są w Polsce najniższe ze wszystkich krajów UE. Warto też zwrócić uwagę, że jedynym okresem transformacji, kiedy bezrobocie szybko spadało, był czas, gdy podatki dochodowe osiągnęły najwyższy poziom (1994-1996). CIT wynosił wtedy 40 proc., a najwyższa stawka podatku PIT 45 proc. Wbrew dogmatom neoliberalnych ekspertów wysokie podatki nie zaszkodziły tworzeniu miejsc pracy, a bezrobocie zaczęło rosnąć, gdy obniżono podatki dla najbogatszych (szczególnie CIT).

Za: http://lewica.pl/?id=11561


Od: rad.nizynski@neostrada.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Las a prawo własności
Data: 22 stycznia 2007 00:30

Co za różnica w czyich rękach są lasy skoro traktowane są przez wiekszość jak "materiał" a nie ŻYWE drzewa?


Od: "Luke Kowalski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Nowy blog katolicko-libertariański
Data: 26 stycznia 2007 21:22

Witam!
Właśnie założyłem blog, który może Pana zainteresować.
http://luke7777777.blogspot.com/

Zapraszam do lektury.

Pozdrawiam serdecznie


Od: "Witold Falkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Las a prawo własności
Data: 5 lutego 2007 08:39

rad.nizynski@neostrada.pl pisze: "Co za różnica w czyich rękach są lasy skoro traktowane są przez wiekszość jak "materiał" a nie ŻYWE drzewa?" Proszę sobie wyobrazić, że jest Pan (Pani?) właścicielem zagonu sałaty. Sałata to roślina, czyli istota jak najbardziej ŻYWA. Jeśli nie ma żadnej różnicy, czyja ta sałata, to biorę razem z podłożem.

WF


Od: "Michał Szanduła"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: prośba o pomoc
Data: 8 lutego 2007 15:39

Witam, zapraszam do zapoznania się z witryną.
Opisałem tu historię pożaru jaki niedawno wybuchł w domu rodzinnym mojej dziewczyny - Agnieszki.
Sprawa dotyczy trzech poszkodowanych rodzin.

Czytaj szczegóły na www.2mm.pl/pozar/

Z Poważaniem
Michał Szanduła
2M media
www.2mm.pl
503 918 915


Od: "Paul B"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Odpowiedź na list Socjała "Pytanie do liberałów"
Data: 26 lutego 2007 05:24

Socjał pisze:
Dlaczego kraje o najwyższych obciążeniach podatkowych na świecie (w każdym razie o wiele wyższych niż w Polsce), nie bójmy się tego nazwać po imieniu -realizujące od lat faktyczne idee socjalistyczne: Dania, Szwecja, Norwegia, Islandia czy Finlandia są w doskonałej kondycji, zajmują czołowe miejsca w rankingach jakości życia, ale i konkurencyjności gospodarek??? Trudno chyba stwierdzić że dzieje sie to MIMO socjalizmu, chyba raczej DZIĘKI Niemu?
Socjał

----------------------------------------------------------------------------------

Drogi Socjale! Swietne pytanie, , postaram sie Ci dac Ci na tym przykladzie jak najlepsza odpowiedz. "Wysokie podatki" w socjalistycznej Europie - 0% podatku od zyskow kapitalowych to wysoko (Belgia, Holandia, Szwecja, Norwegia, Niemcy)? W USA wynosi tyle ile podatek dochodowy (od 10 do 40% w zaleznosci od skali w ktorej sie znajdujesz). To prawda, ze ultra-socjalistyczna Holandia ma skale podatkowa zdaje sie 90%. Ale prawda tez jest, ze jesli otworzysz dzialalnosc gospodarcza, to bedziesz placil nizsze podatki niz w USA.... JEdnym slowem, kazdy kto duzo zarabia w Holandii otwiera firme i.... placi mniej niz w USA. Tam nikt de facto nie placi tych 90%. Panstwo stworzylo ta skale, zeby zachecic ludzi do otwierania firm. Tak naprawde NIE MA ROZNICY miedzy tymi Panstwami (USA - UE)... wiec skad roznica? To co panstwa EU wydaja na socjal, USA musi wydwac na zbrojenia, wojsko. I nie starcza juz kasy na socjal. Ot, i cala tajemnica. Przebywam w USA i na wszystkie podatki schodzi mi z pensji 40%. I nie mam z tego nic - nie mam ubezpieczenia, opieki zdrowotnej, pomocy spolecznej. To kosztuje dodatkowe iles tam %. A ja wcale nie jestem w najwyzszej skali. Jesli jestes samotny i zarabiasz 300tys usd rocznie, to podatki zjedza Ci w USA ponad 200tys!!!
Niskie podatki w USA to MIT!!!
USA sa bardzo mocno opodatkowane. Tak jak Europa albo i bardziej. Roznica jest w tym ze Panstwo nie bawi sie gospodarka i nie interesuje je los biedakow. Panstwo bierze ta kase, bo musi utrzymac potwornie droga Armie.
I badzmy za to wdzieczni (my Europejczycy!) obywatelom USA. Bo bez ich Armii, to my musielibysmy przeznaczac nasze podatki na wojsko, a nie na socjal. W przeciwnym wypadku mielibysmy Putinoland po Londyn.

-Pawel.


Od: "Tomek Czajka"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Re: Pytanie do liberałów
Data: 2 marca 2007 00:55

Socjał pisze:
Dlaczego kraje o najwyższych obciążeniach podatkowych na świecie (w każdym razie o wiele wyższych niż w Polsce), nie bójmy się tego nazwać po imieniu -realizujące od lat faktyczne idee socjalistyczne: Dania, Szwecja, Norwegia, Islandia czy Finlandia są w doskonałej kondycji, zajmują czołowe miejsca w rankingach jakości życia, ale i konkurencyjności gospodarek??? Trudno chyba stwierdzić że dzieje sie to MIMO socjalizmu, chyba raczej DZIĘKI Niemu?

=================

Zajrzyjmy na dwa znane mi ogólnie dostępne rankingi wolności ekonomicznej (jeśli ktoś zna inne opracowania, to również poproszę):

I. Index of Economic Freedom, Heritage Foundation (2007):

13. Dania
15. Islandia
16. Finlandia
21. Szwecja
30. Norwegia
87. Polska

II. Economic Freedom of the World (2006):

9. Islandia
12. Finlandia
17. Dania
24. Szwecja
30. Norwegia
53. Polska

Oba rankingi ukazują Polskę jako *najmniej* wolnorynkowy kraj spośród wymienionych przez Socjała.

Wolność ekonomiczna to nie tylko niskie podatki (choć to ważny element, brany pod uwage w tych rankingach).

Z poważaniem,
Tomek Czajka


Od: "Buk Marek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Strona Prokapitalistyczna
Data: 12 marca 2007 20:28

Witam,
Co tu dużo mówić - uwielbiam Waszą stronę.
Podstawowe źródło informacji dla ludzi myślących racjonalnie.
Oby tak dalej?

Pozdrawiam,
Marek


Od: "Ryszard Puchała"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: opinia
Data: 23 marca 2007 12:11

Panie Pawle, bardzo mi się podoba ta strona!


Od: "Magda Pietruch"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: ważne pytanie,jesli ktos potrafi mi na to odpowiedziec to prosze...
Data: 27 marca 2007 10:19

witam :)

Ja mam takie pytanie i bardzo prosze o odpowiedz:

Czy w naszym społeczeństwie istnieje taki termin jak "sprawiedliwy podział dóbr"?Czy jest to wogóle możliwe?


Od: "wojciech56p"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Odnowa Kościoła potrzebna ... również polskiej gospodarce!
Data: 3 kwietnia 2007 17:18

Witam!

Bardzo dobry artukuł. Mam nadzieje, że będzie początkiem wielkiej dyskusji na tematy poruszone przez Pana Jana Michała Małka. A są to sprawy FUNDAMENTALNE. A tak zwana klasa robotnicza nie jest zainteresowana wyjaśnianiem tych mechanizmów. Pracownika zazwyczaj interesuje tylko ile dostanie na rękę. Tak zwane wynagrodzenie netto. A to ile mu państwo zabiera to nie jego problem. Świadomość tych spraw jest minimalna. Wiedzą o tym przedsiębiorcy, księgowi i niewielu dociekliwych. To co robi państwo polskie (inne zapewne robią to samo), jest swego rodzaju koronkową robotą. Zabrać ludziom pieniądze w taki sposób, aby oni nawet o tym nie chcieli wiedzieć. A jest to tylko jeden z elementów WIELKIEJ PRZEWAŁKI. Jak powiedzieć ludziom, że co miesiąc są okradani? Odpowiedź jest prozaicznie prosta! Należy pracownikom wypłacić całe wynagrodzenie, to jest wynagrodzenie brutto plus to co pracodawca płaci na ZUS. I te pieniądze pracownik niech weźmie i zaniesie do domu! A następnego dnia odpowiednią część tych pieniędzy niech zaniesie do urzędu skarbowego i do ZUS. Nauka (uświadomienie) trwałaby 1 (JEDEN) dzień. A w następnych wyborach tak zwany elektorat zapewne zmieniłby swoje preferencje (częściej byłoby słychać ILE MUSZĘ ZAPŁACIĆ I TO Z GÓRY ZA LECZENIE BEZPŁATNE, ILE MUSZĘ ZAPŁACIĆ ZA BEZPŁATNĄ NAUKĘ MOJEGO DZIECKA i tak dalej) i głosowałby zupełnie inaczej.
Zdaję sobie sprawę, że takie rozwiązanie na razie jest niemożliwe.
A więc trzeba mówić, często jak dziad do obrazu. Ale trzeba o tym mówić. I chciałbym, aby w tej dyskusji głos zabrali hierarchowie Kościoła. A w zasadzie, aby to oni poprowadzili tę dyskusję.

Pozdrawiam redakcję Strony Prokapitalistycznej.
Wojciech Perczak


Od: "Iniarski Łukasz"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Czy dobrobyt zależy od wykształcenia? (Edukacja podobnie jak i inne dobra jest towarem)
Data: 5 kwietnia 2007 12:38

Oczywiście to moim zdaniem prawdziwa opinia - edukacja podobnie jak i inne dobra jest towarem jak i inwestycją jednocześnie - w zależności od zastosowania
Powinna podlegać prawom rynku. Jej upowszechnienie wcale nie musi służyć postępowi gospodarczemu - wystarczy porównać porównywalne skąd innąd gospodarki Niemiec (powszechna edukacja) i USA (płatna w większości edukacja) - USA ma szybszą gospodarkę
Jest tylko jedno pytaniei: czy pewny poziom edukacji nie jest jakimś podstawowym prawem człowieka?

Łukasz Iniarski


Od: "Yumi;)"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Globalizacja jest bardzo dobra!
Data: 5 kwietnia 2007 15:24

Uważam, że ta praca jest świetna teraz w pełni zrozumiałam czym jest globalizacja. Wielkie gratulacje dla autora!!!

Yumi


Od: "J. M. Malek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Magda Pietruch
Data: 9 kwietnia 2007 05:55

"Od: "Magda Pietruch"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: ważne pytanie,jesli ktos potrafi mi na to odpowiedziec to prosze...
Data: 27 marca 2007 10:19

witam :)
Ja mam takie pytanie i bardzo prosze o odpowiedz:
Czy w naszym społeczeństwie istnieje taki termin jak "sprawiedliwy podział dóbr"? Czy jest to wogóle możliwe?"

Szanowna Pani:

Oczywiście, taki termin, podobnie jak każde inne powiedzenie, może istnieć; ale, jeśli dobrze rozumiem, chodzi Pani o to czy sprawiedliwy podział dóbr jest możliwy?

Jest to, moim zdaniem, pytanie bardzo ogólnikowe. Dlatego, aby na nie zwięźle odpowiedzieć, należałoby wpierw uzgodnić to co rozumiemy pod słowami "sprawiedliwy" i "dobr".

Zakładam jednak, że zgadzamy się iż pod "sprawiedliwym" rozumiemy pojęcie odnoszące się tylko do spraw ludzkich i że jest to przymiotnik określający to co jest komu należne, łacznie z należnością w postaci nagrody lub kary. Wylania się tu jednak pytanie: zgodnie z czym nalezne? Czy zgodnie z natura rzeczy, i prawem naturalnym, wynikającym z natury człowieka, czy często odpowiadającym temu prawu - prawem zwyczajowym (łacińskim "ius"), czy też zgodne z jakimś prawem ustanowionym przez ludzi sprawujących władzę (łacińskim "lex"), a może zgodnym - z ideologią (dialektyką) marksistowską, która przymiotnikiem "sprawiedliwy" często zastępuje przymiotnik "równy". (W tym ostatnim wypadku nierówności między ludźmi traktowane są jako niesprawiedliwe i stanowiące podstawę do tego, aby te niesprawiedliwości wyrównywać. Dlatego, jak to niedawno cytował Stanisław Michalkiewicz w jednym ze swych felietónow, a co przytaczam z pamięci, a więc może niedokładnie: "Grubego należy ścisnąć, chudego nadąć, krótkiego wydłużyć, a długiego skrócić").

Jeśli chodzi o "dobra", to też zakładam, że ma Pani na myśli tylko te, które stanowią dobra dla ludzi, a więc ludzkie zdrowie i życie, wolność, zdolności, mienie i prawo do własności, itd. Ale, dokładniej, czy ma Pani na myśli wszystkie te dobra, czy tylko niektóre z nich?

Czy zechciałaby Pani Swe pytanie sprecyzować? Przekonany jestem, że jeśli, przy precyzowaniu, Pani sama nie znajdzie nań odpowiedzi, to odpowiedź na dokładniejsze pytanie będzie znacznie łatwiej Pani otrzymać od niejednego z czytelników Strony Prokapitalistycznej.

Życze Pani dalszego i owocnego interesowania się tą Stroną.
Jan Michał Małek


Od: "Andrzej Wianecki"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: PO - Immunitet cd.
Data: 10 kwietnia 2007 08:56

Wiadomość przekazana
from: Sławomir Sygidus
to: "'ONET'" , "'andportfolio.com'"

W Akcji 4xTAK z września 2004 roku pod którą PO zebrała ponad 500 000 podpisów pod reformami ustrojowymi jednym z postulatów miało być zlikwidowanie immunitetu !!! Ostatnio jednak posłowie PO głosowali razem z SLD przeciw uchyleniu immunitetu posłance SLD podejrzanej o przyjęcie łapówki od mafii paliwowej ! Teraz wystawiają sobie cenzurkę debili, którzy nie wiedzą co robią oddając głosy w Sejmie i nie wiedzą w jakiej sprawie zabiegali o poparcie społeczne w akcji 4xTAK !
Najfajniejsza w tym wszystkim to Julia Pitera - szefowa Transparency głosująca za immunitetem dla posłanki oskarżanej o przyjęcie łapówki od mafii paliwowej.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4045328.html
Zdrojewski winien błędu PO w sprawie Ostrowskiej?
Szefowie PO przyznają się do błędu i gorączkowo szukają w klubie partii winnego, który odpowiada za to, że tydzień temu PO nie zgodziła się na uchylenie immunitetu posłance SLD Małgorzacie Ostrowskiej - czytamy w "Życiu Warszawy".
Jak ustalił dziennik, na celowniku mocno poirytowanego całą historią szefa PO Donalda Tuska znalazło się kierownictwo klubu parlamentarnego PO z Bogdanem Zdrojewskim na czele. Ono bowiem odpowiada za zeszłotygodniowe zamieszanie, które kładzie się cieniem na PO. Szczególnie zaś Zdrojewski, który jako szef klubu w nagłych sytuacjach sam rekomenduje posłom takie lub inne zachowanie na sali sejmowej.
W najbliższą środę ma się odbyć posiedzenie zarządu partii, który zajmie się sprawą głosowania w sprawie immunitetu Ostrowskiej. W imieniu klubu powody zamieszania będzie wyjaśniał szefom partii wiceprzewodniczący klubu Grzegorz Dolniak.
"Rzeczywiście, zaciążyły tu pewne błędy proceduralne" - przyznaje Dolniak w rozmowie z gazetą. Przed środą o szczegółach tych błędów nie chce jednak rozmawiać. Na pytanie, czy to on najbardziej "oberwie", odpowiada: Myślę, że nie będę jedyny.
Okazuje się bowiem - podaje "Życie Warszawy" - że zeszłotygodniowe zachowanie PO przy głosowaniu wniosku o odebranie Ostrowskiej immunitetu było efektem nie tyle świadomej i przemyślanej decyzji, ile nieporozumienia, niedoinformowania posłów, bałaganu i w efekcie błędu na poselskich ściągach do głosowania. Stąd niejednoznaczne stanowisko PO na sali sejmowej.
"Nigdy nie byliśmy przeciw odbieraniu immunitetu. Sprzeciwialiśmy się pochopnym działaniom w postaci aresztowania" - tłumaczy senator PO Stefan Niesiołowski.

Pozdrowienia
Andrzej Wianecki


Od:
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Fw: apel
Data: 10 kwietnia 2007 15:32

Szanowni Państwo,
Fundacja Odpowiedzialność Obywatelska wsparła apel studentów i organizacji pozarządowych sprzeciwiający się upolitycznianiu uczelni wyższych i wzywający do przeprowadzenia lustracji środowisk akademickich.
Serdecznie zachęcamy do poparcia apelu.
Podpisy można składać na stronie www.apel.edu.pl
Prosimy o rozpowszechnienie tej informacji - z góry dziękujemy.

Z poważaniem,
Hubert Kubik

____________________________________
Fundacja Odpowiedzialność Obywatelska
www.odpowiedzialnosc.org
e - mail: hubert.kubik@odpowiedzialnosc.org
tel: 505 128 928


Od: "Tomek Kołakowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: W polskie ręce - perswaduję!
Data: 16 kwietnia 2007 20:15

Racja!
W ekonomicznym rozumowaniu przeciętnego Polaka skompromitowanego złodzieja należy co cztery lata wymienić na nowego "uczciwego" posiadacza - oczywiście wszystko w ramach "naszej wspólnej i - przez to jedynej właściwej - własności państwowej".
Dzięki takiemu rozumowaniu grupka rodzimych szabrowników wspierana przez neofitów z narodu wybranego wiedzie swoje "dolce vita" na rachunek Kowalskich i Nowaków.
Strasznie dużo u nas inwalidów - niewidomych w szczególności!


Od: "J. M. Malek"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Co wynika z aksjomatu dzialania?
Data: 12 maja 2007 15:46

Doskonale, ze autor w/w artykułu zwraca uwagę czytelników na bardzo ważny czynnik ekonomiczny jakim jest czas. Jest to podstawowy składnik i wymiar ludzkiego życia.
W rzeczywistości, ponieważ czas życia każdego z nas jest ograniczony, to każda chwila jest coś znaczącą cząstką naszego życia.
Zamordowanie innego człowieka, oczywiście będące zbrodnią, jest obrabowaniem go z wszystkiego jego czasu na dalsze życie. Czyż więc obrabowywanie ludzi z części ich czasu, w wyniku stosowania różnych przepisów, regulacji i nakazów prawnych, tak jak ma to miejsce w systemach biurokratycznych, nie powinno być uważane za przestępstwo?
Niestety, ludzie tak się przyzwyczaili do powyższego zjawiska, że go prawie nie dostrzegają, a jeśli czasem na nie zwrócą uwagę to na ogół nie wyciągają z tego logicznych wniosków prowadzących do akcji jego zwalczenia a co najmniej wyraźnego ograniczenia.

Jan M. Małek

P. S.: Szkoda jednak, ze autor artykulu nie uzywa w nim terminologii latwiej przystepnej dla przecietnego czytelnika. Wiecej osob by ten wartosciowy artykul wowczas przeczytalo.


Od: "Wojciech Czarniecki"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Co wynika z aksjomatu dzialania?
Data: 14 maja 2007 20:56

Pan Jan M.Małek ma rację pisząc "P. S.: Szkoda jednak, ze autor artykulu nie uzywa w nim terminologii latwiej przystepnej dla przecietnego czytelnika. Wiecej osob by ten wartosciowy artykul wowczas przeczytalo." ale daleko mi jeszcze do swobody z jaką, o trudnych zagadnieniach ekonomicznych, pisywał Bastiat.Z drugiej strony chciałem tym artykułem zachęcić do czytania tych autorów, którzy mnie sprowokowali do przemyśleń .

Wojciech Czarniecki


Od: piotrek@lp.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Co wynika z aksjomatu działania?
Data: 18 maja 2007 08:10

Szanowny Panie!

Z wielką przyjemnością przeczytałem artykuł.
Temat wykorzystania czasu pasjonuje mnie od wielu lat.
Czas można zmarnować ale można go też zduplikować czy pomnożyć. Amerykanin Dr Bill Quain w książce "Era pro-sumenta" podaje wskazówki jak to zrobić. Pisze tam o specyficznym kliencie: pro-sumencie. Pro-sument zarabia pieniądze gdy je wydaje zaoszdzędzając w ten sposób czas. Człowiek wybierając współpracę z korporacją produkującą i zbywającą przeróżne towary może zduplikować swój czas. Stając się wiernym konsumentem produktów tej korporacji i ucząc innych aby robili to samo. Korporacja wynagradza tego człowieka za to co zrobił iza to co zrobili jego uczniowie i uczniowie ich uczniów. Więcej na ten temat mogę napisać o ile jest Pan tym zainteresowany. Najlepszy jest kontakt osobisty.

Z poważaniem
Piotr Korzeniowski


Od: "JerzyS"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat:
Wolność słowa nie dla Irvinga
Data: 20 maja 2007 17:20

Ciekawe dlaczego : "Artykuł 1. precyzuje te zbrodnie - są to zbrodnie komunistyczne i nazistowskie"
A pomija zbrodnie banderowskie

Jerzy


Od: "Janusz Draminski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dach nad głową
Data: 21 maja 2007 07:14

Szanowny Panie Stanisławie,

Można się z Biblii doszukiwać informacji ekonomicznych, społecznych, kulinarnych, czy dotyczących poprawy zdrowia. Jednak nie taki jest sens opowiadania o Józefie. A sens jest taki, że to co pozornie Józefowi wydawać by się mogło niedolą (jego los na poczatku) w tej powieści zostało przez Boga przekute w dobro, gdyż zostało uratowanych wiele osób od glodu. Przykład Józefa miał uczyć czytelników tej historii, jak można być pobożnym Żydem, nawet wtedy, gdy żyje się pomiedzy poganami. Jest to powieść mądrościowa i raczej nie jest oparta na wydarzeniach rzeczywistych. Bo jeżeli Józef pozyskałby pełne zaufanie faraona, pewnie zostałby wielkim wezyrem, czyli pierwszą osobą po faraonie, a jednak jak dotąd w dokumentach egipskich nie ma o nim nawet wzmianki.

Serdecznie pozdrawiam
JD


Od: w.a.gorecki@neostrada.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Wolność słowa nie dla Irvinga
Data: 23 maja 2007 07:53

No i do Polski dotarła jedynie słuszna interpretacja historii. Pewną reguła rządzącą tego typu akcjami (walka z poglądami innymi niż jedynie słuszne) jest to, że ci którzy stają niby w "obronie prawdy" (czy też innych "wartości") nie mają zielonego pojęcia o prawdziwych poglądach adwersarza. Opierają się tylko i wyłącznie na opiniach innych (którzy nota bene też tych poglądów nie znają). Przerażające w tym wszystkim jest już nie to, że nie chcą zrozumieć argumentów drugiej strony, a to, że z intelektualnego lenistwa nie chcą nawet pobieżnie zapoznać się z tymi argumentami. Zapominają, że dyskusjapolega na ścieraniu się różnych argumentów a nie na przytakiwaniu sobie. Można nie zgadać się z poglądami D. Irvinga (i wielu innych), ale nie można za to człowieka karać. A tak poza wszystkim, jeszcze raz potwierdza się reguła, że byle 'mydłek z lewactwa" (Żiżka) ma większe prawa od ludzi o nie "lewicowaych" poglądach


Od:
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: List aptekarzy do Sejmu
Dnia: 03.06.2007

Sejm Rzeczpospolitej Polskiej
Sejmowa Komisja Zdrowia
Warszawa
ul: Wiejska 4/6/8

Środowisko aptekarskie jest głęboko zaniepokojone przedłużającymi się pracami Sejmu nad nowelizacją ustawy Prawo Farmaceutyczne w punktach dotyczących geografii aptek oraz sztywnych cen detalicznych leków refundowanych i leków na recepty ze 100 % odpłatnością.
Odwlekanie zmian w ustawie działa na korzyść sieci aptek stosujących zaniżone ceny leków i skutecznie niszczy nasze apteki doprowadzając je już na skraj bankructwa. Odwlekanie ustawy jest skuteczną taktyką wyeliminowania z rynku aptecznego konkurencji aptek prowadzonych przez polskich farmaceutów.
Od lat zmagamy się z niezdrową konkurencją, przeciwko której cały czas protestowali farmaceuci - bezskutecznie! Apteki nasze mimo pogarszania kondycji finansowej działały w miarę bezpiecznie.
Obecnie kondycja naszych aptek jest wręcz tragiczna. Ograniczyliśmy do minimum obsadę personelową oraz inne wydatki. Niestety obawiamy się że to nie wystarczy żeby się uratować. Uratować nas może jedynie uczciwa konkurencja.
Zagłada naszych aptek nastąpiła wskutek:
1. gwałtownego spadku obrotów - spadku zysków
2. nieadekwatnie wysokich podatków (niższe zakupy)
3. na skutek turbulencji obrotów nastąpił gwałtowny wzrost ilości leków przeterminowanych, nie sprzedanych z powodu " za wysokiej ceny" w stosunku do cen w sieci. Za te leki przecież zapłaciliśmy.
4. dumpingowe ceny w sieciach zmniejszyły ilość klientów w naszych aptekach.
5. nierówny dostęp do zakupów przez samowole firm farmaceutycznych.
Nie da się prowadzić firmy z marżami ujemnymi. A tymczasem apteki sieciowe na dorobku, z wielkimi kosztami bieżącymi, stać na niskie ceny i jeszcze otwierają następne podobne apteki. Stoi więc za tym tajemniczy kapitał finansujący ten dumping.
Liczyliśmy na sztywne ceny urzędowe we wszystkich aptekach - tak przecież niedawno było, tak jest na Zachodzie, "rewolucja cenowa" przyszła za Wschodu ( Euroapteki ).
Aby nasze apteki spełniały bezpiecznie swoją rolę placówki służby zdrowia i abyśmy byli zajęci lekami a nie walką z oszalałą konkurencją.
Mieliśmy nadzieję że ten bardzo dla nasz niebezpieczny trend ultra liberalnej polityki z aptekami zahamuje Rząd Prawa i Sprawiedliwości z koalicją oraz Sejm który to obiecywał nam w kampanii wyborczej (zał.).
Tymczasem Sejm, najpierw długo zwlekał z ustawą, w końcu uchwalił ustawę na korzyść sieci, niezgodną z obietnicami.
Obecnie wytworzyła się niezdrowa sytuacja z aptekami. Dochodzi do absurdów takich, że chory pacjent biega od apteki do apteki w poszukiwaniu promocji, pakietów, "leków za grosz", zrealizowania leków recepturowych, a nas - uczciwych aptekarzy wydających leki zgodnie z ustawą wyzywa od złodziei.
Zgodnie z ustawą też mamy obowiązek zaopatrywać się w hurtowniach farmaceutycznych. Sieci posiadają możliwość dodatkowo zaopatrywania się w przemyśle farmaceutycznym. Przywilej ten ułatwia im korzystanie z tzw. maksymalnej ceny detalicznej, którą to cenę sieci mogą dowolnie obniżać - jest to nic innego jak bardzo niebezpieczna luka w ustawie. Na korzyść sieci działa też stronnicze i wybiórcze traktowanie aptek i hurtowni przez firmy farmaceutyczne. Nie każdy posiada przywilej nadawany przez firmy farmaceutyczne w postaci nabywania leków w niższej cenie - tzw. pakietów. Jest to nierówność w dostępie do zakupów. Z taką konkurencją nie da się wygrać - taka konkurencja to zagłada dla nas.
Sztywne ceny detaliczne uzdrowiły by cały rynek aptekarski w Polsce. Zlikwidowało by to chaos i wprowadziło normalność.
Odwlekanie ustawy, maksymalne ceny detaliczne, sztywne maże hurtowe i inne pomysły pułapki jakie podsuwają Sejmowi zachłanni biznesmeni krzyczący o wolnej gospodarce a w rzeczywistości dążący do monopolu, którego efektem końcowym będzie to że jeden człowiek przejmie wszystko - hurt i detal leków. Jest to niebezpieczna potęga i groźba dla każdego rządu albowiem monopolista będzie miał dyktat cenowy leków oraz skutecznie będzie trząść krajem, obalać rządy ( strajki ). Nieporozumieniem jest "przekonywanie" biznesmenów w mediach i publikatorach o gospodarce wolnorynkowej. W aptekach??? Wobec tego sprzedawajmy wszystko co chcą ludzie - ludzie będą zachwyceni.
Czy my, jako kolejna grupa zawodowa mamy być pozbawieni swojego dorobku, tak jak na przykład wpuszczenie do Polski hipermarketów zniszczyło drobnych sklepikarzy?
Czy wejście z entuzjazmem do Unii, tak wielkie pragnienie i umiłowanie wolności, ma się równać z wprowadzeniem do Polski konia trojańskiego w gospodarkę?
Kto lobuje za tym aby skasować polskie apteki? Czy mają być tylko sieci i kapitał zagraniczny? Z czego mamy żyć???
Czy Polacy muszą iść w świat z a chlebem często narażeni na obozy pracy?
Czy Polak nie może być w Polsce gospodarzem a tylko pracownikiem najemnym?
Dlaczego jeszcze jeden rynek oddać obcym sieciom?
W starym kapitalistycznym zachodzie jest jeden dominujący kapitał - kapitał narodowy. Tam przecież zawsze była gospodarka wolnorynkowa i tam jest ugruntowane miejsce dla farmaceuty aptekarza.
Państwo zezwala na marże ujemne, niszczy się nas - uczciwych podatników a brakuje pieniędzy w budżecie na służbę zdrowia, nauczycieli itp.
Czy państwo nie potrzebuje podatków? Na dowód prosimy sprawdzić wpływy z podatków od sieci i od nas - polskich aptek.
Jesteśmy bardzo rozgoryczeni traktowaniem nas obywateli we własnym kraju.
Nacjonalizacja Polski w 1953 roku zaczęła się od aptek, kapitalizm w 1990 roku też zaczął się od aptek. Przez lata zdobyliśmy doświadczenie w prowadzeniu firm - aptek.
Nie da się prowadzić firmy z marżą ujemną. Albo kryje się za tym tajemniczy kapitał albo nadużycia.
Liczymy i prosimy o pomoc Sejm

Z poważaniem.


Od: "Piotr Kowalczyk"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Nieznajomość zasad tworzenia prawa szkodzi
Data: 12 czerwca 2007 12:23

Trzeba jeszcze dodać, że do większości ustaw uchwalane są jeszcze rozporządzenia, które oczywiście nalezy znać by nie łamać prawa. A co z zarządzeniami ogromnej rzeszy urzędów, które też mają wpływ na nasze codzienne życie. I wśród tych kłód rzucanych nam pod nogi jak mamy stosować Chrystusa wezwanie, aby rozwijać siebie, ewangelizować, przekazywać życie, itd. Dobry tekst... ja bym to opublikował wśród 'naszych' (Nasz dziennik), którzy nie raz popierają kolejne pomysły naprawiania świata przepisami.

Piotr Kowalczyk


Od: "J. M. Malek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: List aptekarzy
Data: 25 czerwca 2007 17:35

Nawiązując do Listu aptekarzy zamieszczonym w wydaniu z 18 b.m. SP w Dziale "Czytelnicy piszą" znajduje się szereg stwierdzeń żalących się na wolny rynek i żądających jego ograniczania. Budzą one moje zastrzeżenia. Szczególnie następujące części wspomnianego listu uważam za co najmniej niewłaściwe w ich treści i znaczeniu:

"Czy my, jako kolejna grupa zawodowa mamy być pozbawieni swojego dorobku, tak jak na przykład wpuszczenie do Polski hipermarketów zniszczyło drobnych sklepikarzy? Kto lobuje za tym aby skasować polskie apteki? Czy mają być tylko sieci i kapitał zagraniczny? Z czego mamy żyć??? "

"Dlaczego jeszcze jeden rynek oddać obcym sieciom?"

"W starym kapitalistycznym zachodzie jest jeden dominujący kapitał - kapitał narodowy. Tam przecież zawsze była gospodarka wolnorynkowa i tam jest ugruntowane miejsce dla farmaceuty aptekarza."

"Państwo zezwala na marże ujemne, niszczy się nas."

"Nie da się prowadzić firmy z marżą ujemną. Albo kryje się za tym tajemniczy kapitał albo nadużycia."

"Z taką konkurencją nie da się wygrać - taka konkurencja to zagłada dla nas."

"Liczymy i prosimy o pomoc Sejm"

Cały list odnosi się do interesów pewnej grupy ludzi, a mianowicie drobnych właścicieli aptek w Polsce. Nie mówi nic o interesach konsumentów. A przecież wiadomo, że rynek powinien służyć w pierwszym rzędzie konsumentom, i tylko poprzez najefektywniejsze zaspakajanie ich potrzeb prosperować może ten kto to czyni.
Aby nie działać wbrew dobru ogółu, winniśmy do zagadnień ekonomicznych i gospodarczych podchodzić z punktu widzenia dobra konsumentów, a nie partykularnych interesów grupowych.
Jeśli apteki supermarketowe czy hipermarketowe mają większe powodzenie u klientów, to trzeba tu, niestety, spojrzeć prawdzie w oczy i się do niej przystosować. Podobnie jak dla wielu małych sklepów, tak i dla małych aptek, preferowanie supermarketu, czy superdrogerii przez klientów, oznacza nieopłacalność czy bankructwo. Jest to tak zwana twórcza destrukcja różnych firm i miejsc pracy. Mniej wydajne przedsiębiorstwa wypierane są przez bardziej wydajne. Praca mniej produktywna zastępowana jest bardziej wydajną; a wynagrodzenia i zarobki za bardziej produktywną prace wzrastają, Tak się np. stało i wciąż dzieje w USA, gdzie już prawie wszystkie apteki znajdują się na terenie supermarketu, hipermarketu, superdrogerii czy szpitala. Farmaceuci jednak te apteki nieraz prowadzą na zasadzie umowy dzierżawnej, czy partnerskiej z dysponentem lokalu i na ogół miewają się bardzo dobrze. Oczywiście mają też rozmaite inne możliwości dobrych zarobków w swej profesji. Występuje tu dużo analogii z lekarzami.
Odnośnie opinii na temat kapitału wyrażonych w Liście, to dowodzą one braku znajomości ekonomii, bo im więcej kapitałów w jakimś kraju, tym lepiej dla jego gospodarki, niezależnie od tego czy jest on pochodzenia krajowego czy zagranicznego. Szczególnie przy niedostatku kapitałów krajowych, bardzo pożądane są inwestycje z zewnątrz.
A co do konkurencji na którą się skarżą autorzy listu, to jest ona bardzo korzystna dla konsumentów, bo im jej więcej, tym ceny rynkowe są niższe. Szkodliwe zaś dla rynku i ogółu konsumentów są najrozmaitsze przepisy państwowe ingerujące w określaniu cen. A autorzy Listu, w obronie ich interesu grupowego, chcieliby właśnie by Sejm uchwalał dodatkowe takie przepisy.
Pisząc o powyższym nie mam zamiaru negować słuszności niektórych, nie przytoczonych tu stwierdzeń wspomnianego Listu, ale "rozróżniajmy ziarno od plew!".

Wydaje mi się, że jeśli takie teksty są zamieszczane na SP, winny one mieć zapewnione kontrargumenty i wyjaśnienia na czym polegają ich błędy. Inaczej mącą one w głowach mniej wykształconym czytelnikom i prowadzą ich w złym kierunku; a do tego z pewnością SP nie dąży.

Jan M. Małek


Od: "Wojciech Popiela"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Apel
Data: 6 lipca 2007 18:35

http://www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=75&aid=5819
Nie okradajcie Polaków!

Rząd i koalicja często powołują się na wartości chrześcijańskie. Ich fundamentem jest Dziesieć Przykazań, a wśród nich filar uczciwego rozwoju gospodarczego, przykazanie: Nie kradnij! UPR apeluje do rządzących o przestrzeganie go.
Nowy prezes ZUS przekazał mediom informację, że pomysły rządowe zmierzają do braku dziedziczenia olbrzymich kwot odebranych podatnikom pod przymusem jako składki z tzw. drugiego filaru. Ma się tak dziać w sytuacji zgonu po przejściu na emeryturę; warto pamiętać, że wiek emerytalny dla mężczyzn wynosi 65 lat, a średnia długość życia mężczyzn jest niewiele większa.
Rozwiązanie to oznacza gigantyczny rabunek pieniędzy Polaków, podobnie jak to się już dzieje w tzw. pierwszym filarze. Składki ZUS jakimi obciążone jest wynagrodzenie pracownika najemnego - rozdzielone przez fałszującego rzeczywistość ustawodawcę na część pracodawcy i pracownika - stanowią niemal 70 procent otrzymywanej przez niego każdego miesiąca pensji. W przypadku śmierci, po kilkudziesięciu latach ich przymusowego opłacania, rodzina otrzymuje ledwie kilkutysięczny zasiłek pogrzebowy!
Unia Polityki Realnej rozumie, że państwowy system emerytalny jest bankrutem, jednakże wyjściem z sytuacji nie jest dalsza grabież Polaków, tylko demontaż tego szkodliwego, socjalistycznego systemu, zakończony odstąpieniem od przymusowych składek ZUS i wprowadzeniem zasady dobrowolnych ubezpieczeń.
Apelujemy do partii odwolujących się do chrześcijańskiego dziedzictwa i wartości o odstąpienie od tych okradających miliony Polaków pomysłów.

Wojciech Popiela
Prezes UPR


Od: "Andrzej Wianecki"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Przyczyna afery Lepera
Data: 10 lipca 2007 14:53

Witam
Wojna skutkom nie przyczynom !
Cała afera z Leperem i CBŚ bierze się z socjalistycznej biurokracji, która jak za komuny daje urzędnikom szerokie prawa do dysponowania prywatna własnością. Urzędnik wie że decyzją o przekształceniu terenu rolnego na inwestycyjny zwiększa jego wartość minimum pięćdziesięciokrotnie. Pokusa do korupcji dla obu stron jest więc spora. Tymczasem ustawodawcy i władza wykonawcza najwyraźniej nie przejmują się prawami konstytucyjnymi, wśród których znajduje się prawo do swobodnego dysponowania własnością i do wolności gospodarczej Prawa te mogą być ograniczone tylko na drodze ustawy i tyko z względu na ważny interes społeczny. Praktyka jest taka , że konstytucją nikt się nie przejmuje a niektórzy urzędnicy wykorzystują nieprecyzyjne zapisy ustawy o planowaniu przestrzennym do wymuszania łapówek. Odmawiając właścicielom przekwalifikowania gruntów na inwestycyjne bez ważnego powodu społecznego urzędnicy nie tylko łamią prawa konstytucyjne ale i szkodzą ważnym interesom społecznym. Ograniczając z za biurka w dowolny sposób podaż terenów inwestycyjnych powodują wzrost ich cen i zawężają tym samym dostępność domów, mieszkań i miejsc pracy.

Andrzej Wianecki z Opola

Ps. Właśnie dziś w WSA w Opolu miałem rozprawę z powodu skargi jaka złożyłem na gminę Chrząstowice z powodu odrzucenia wszystkich 4 moich wniosków o przekwalifikowanie moich terenów rolnych na inwestycyjne. Wyrok ogłoszony będzie 23.07.2007.

Pozdrowienia/Best regards,
Andrzej Wianecki
tel/fax (48)77 4579677
mobile (+48) 600235557
mailto:andy303@poczta.onet.pl


Od: "roman jakubowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: komentarz do artykulu Wladimira Bukowskiego
Data: 31 lipca 2007 23:13

ten artykol bardzo mi sie podobal .Jest tu zawarta cala prawda o unii europejskiej o tej calej machinie biurokratycznejUnia europejska to jest jakis kolos na glinianych nogach,ktory po przejsciu paru krokow poprostu sie wywali na glebe Przeciez oni wymyslaja tyle przepisow tyle bzdor ze sami sie juz gobia o co chodzi.Ta machina do tworzenia roznego rodzaju przepisow i dyrektyw zapcha sie tymi madrsciami ktore sobie wymysla.Bukowski ma racje ze referendum zalatwiloby sprawe ale oni nie puszcza tej sprawy pod referendom bo narody ktorych dotyczy sprawa opowiedzialy by sie przeciwko unii.Bardzo dobry przyklad mamy jak glosowali francuzi o holendrzy.


Od: "marek krukowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: komentarz do St. M.
Data: 4 sierpnia 2007 10:26

dot: artykułu "W kierunku thatcherowskim"

Pan Stanisław Michalkiewicz jest "dzebeściak"( the best). Ja oczywiście jestem stronniczy, bo UPR itede, ale rzeczywiście jest to jedyny sposób( obligatoryjny fundusz strajkowy) na różnych rozrabiaczy. Ale w związku z faktem, że nasi tzw. czynni politycy, nawet ci tzw. prawicowi, są mocno ukąszeni przez niejakiego Hegla i jemu podobnych, nie spodziewam po nich się żadnych sensownych posunięć.

Łączę ukłony. Marek Krukowski


Od: "Edyta Czaplińska"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Informacje o rodzinie gen. Hallera
Data: 14 sierpnia 2007 17:26

Szanowni Panstwo

Z zawodu jestem bibliotekarzem i staram się dotrzeć do wszelkich materialow , wycinkow prasowych ksiazek , pamietnikow notatek czegokolwiek co będzie mialo związek z rodzina gen Hallera bardzo prosze o wszelkie mozliwe informacje

Edyta czaplińska starszy bibliotekarz


Od: marianna.szal@neostrada.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Czy ochrona przyrody musi oznaczac grabiez własnosci prywatnej.
Data: 16 sierpnia 2007 14:39

Własność prywatna nie jest świetością. Oczywiście człowiek ma prawo do okreslonych pożytków z lasu, ale nie może odbijac sie to negatywnie na trwałości lasów.Krótko w odpowiedzi na wszystkie głosy proprywatyzacyjne-człowiek jest zalezny od przyrody, ograniczenie myślenia, pewna ideologiczna ciemnota, badanie teoretycznych bzdur i wciskanie za pomoca frazesów i bajek na poziomie intelektualnym 5-latka nie prowadzi do niczego.Pieniadz, własnosc prywatna-jak to pięknie brzmi. Nie jestem socjalista, tym bardziej komunista, tak w ogóle daleko mi od ideologicznego myślenia ponieważ KAŻda ideologia niszczy człowieka ( choc z pozoru ma mu pomóc)-jestem za myśleniem zdroworozsądkowy na fundamentach elementarnej wrażliwości i znajomosci procesów zachodzących w przyrodzie. Niestety-wam-środowisku ultraliberalnemu, upr-owcom, monarchistom, itd. brakuje (przepraszam) oleju w głowie. Rysujecie piekne schemaciki, a chodzi wam tylko o jedno- o pieniadz- to wasz bóg i pan.Na szczeście jest wielu ludzi , którzy bedą z wami walczyć- inie sa oni(całe szczescie) żadnymi ideologami. A ja bedę walczył z nimi.

Ps. brak wrażliwości o którym wspomniałem doprowadził m.inn do : faszyzmu, feminizmu , ideologii proaborcyjnej, komunizmu, socjalizmu, liberalizmu teoretycznego, który jest odbiciem marksizmu-tj. iine sa środki do celu, ale skutek- zniszczenie człowieka-takie samo.

Wojciec h Jarosz

mój e -mail celt-84@o2.pl


Od: "Danusia i Mirek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Czegoś tak
Data: 16 sierpnia 2007 16:25

absurdalnego to dawno nie czytaliśmy, ale za to dobrze będziemy pamiętać, kto jest przeciwko kwalifikacjom zawodowym rzemieślniczym.Jeśli nie wejdzie nowelizacja to powróci w formie dyrektywy unijnej.Tak jest w każdym cywilizowanym kraju.Dzięki tej wolności gospodarczej jesteście zagrożeniem dla bezpieczeństwa żywnościowego w zawodach spoży wczych i wielu innych.Głupich niestety nie sieją.Wstyd, że nie umiecie czytać ustaw a tylko negujecie ale po kim się czegoś lepszego spodziewać.Zapamiętamy


Od: "Andrzej Wianecki"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: PO mi PiS na Białorusi
Data: 17 sierpnia 2007 10:34

Witam
Jak my Polacy zareagowalibyśmy na wizyty czołowych polityków niemieckich lub rosyjskich przybywających do naszego kraju z zamiarem obchodzenia w Polsce uroczystości armii niemieckiej lub rosyjskiej! Zadrażnianie stosunków polsko-białoruskich przez czołowych polityków PO i PiS nie leży w interesie Polski tylko w interesie przede wszystkim Rosji ale i Niemiec

Pozdrowienia/Best regards
Andrzej Wianecki


Od: "J. M. Malek"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Czy ochrona przyrody musi oznaczac grabiez własnosci prywatnej
Data: 27 sierpnia 2007 08:48

Pan Wojciech Jarosz w liście z 16 sierpnia br. (godz. 14:39) napisal: "Własność prywatna nie jest świetością".
Dla chrześcijan jest ona świetością! Zostala uświecona Przykazaniem "Nie kradnij!"
(Dlatego socjalizm odrzucający poszanowanie własnosci prywatnej jest w fundamentalnej sprzecznośsci z chrześcijanstwem).

Jan Michał Małek


Od: "martyna nowacka"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Pielęgniarka: zawód czy powołanie.
Data: 17 września 2007 13:25

Autor tego artykułu z pewnością nie widział pielęgniarki z powołania ani zakonnicy z przypadku. Zapewniam, że jedne i drugie istnieją. Zakonnice są muszą pogodzić pracę z bieganiem do kościoła, a pielęgniarki z prowadzeniem domu, wychowywaniem dzieci i prozą codziennego życia w Polsce. Komu jest łatwiej?


Od: "Krzysztof Jakubowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: ubezpieczenia zdrowotne
Data: 2 października 2007 18:05

W pełni się zgadzam z autorem powyższego tekstu. Sfera zdrowia jest niezwykle drażliwą i wrażliwą dziedziną. Trudno znależć w społeczeństwie postkomunistycznym zwolenników takiego myślenia, głównie jeśli chodzi o odpowiedzialność pełną za swoje zdrowie, która ma swoje przełożenie w wynikach badań, że tylko w ok. 5 % poziom usług medycznych wpływa na nasze zdrowie, poza tym najważniejsze są czynniki środowiskowe, jak styl życia, aktywność fizyczna itd. To prawda, że ideologią naszych czasów jest medycyna i to święte niemal oburzenie, jak można usługi medyczne poddać grze wolnorynkowej.O wiele bliżej mi do stwierdzeia, że równi jesteśmy w chwili śmierci i brakuje mi odważnych głosów w tej sprawie.


Od: "praca"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: dotyczy artykułu Narodziny kapitalisty
Data: 5 października 2007 14:35

Ciekawy artykuł, zmusza do myślenia tych, co nigdy nie uczyli się ekonomii.
Wykorzystam go do scenariusza lekcji dla młodzieży - niech pomyślą i niech dyskutują !!

Pozdrawiam

Ania


Od: "Eugeniusz Nehrebecki"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Czy demokracja prowadzi do socjalizmu ?
Data: 13 października 2007 00:29

Pewno tak, ale jak do niego doprowadzi, to okazuje się, że już nie ma demokracji... Zresztą, najważniejsza jest suwerenność Państwa i mądrość Narodu, który sam powinien decydować jak ma wyglądać ta narodowa demokracja. Mieszanie się w nasze sprawy innych państw , jest równoznaczne z utratą Suwerenności i tworzeniem takiej demokracji , która służy otumanieniu naszego Narodu i manipulowaniu nim tak aby służył jedynie obcym. Najlepszym tego dowodem są rządy "wybranych" , które doprowadziły do upadku naszej gospodarki i do emigracji zarobkowej milionów Polaków, którzy wzbogacją "demokrację zachodnią", podczas gdy Polska popada w ruinę Winna temu jest referendalna większość."obywateli" , prowadzona z ukrycia przez Księcia światła, czyli - Lucyfera........


Od: "mariusz piskorski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Czy demokracja prowadzi do socjalizmu?
Data: 13 października 2007 00:54

Szanowny Panie.
Przepraszam za bardzo krotki komentarz
DEMOKRACJA = WLADZA MEDIOW Czyli demokracja jest taka jak ja ksztaltuja jej medialni wlasciciele. Wlascicielami mediow od ponad 100 lat sa ludzie "wlasciwi", inaczej mowiac ludzie kategorji 1, posiadajacy subsaharyjski gen mtDNA L ( do 15%). Probki ponizej.
(...) Gdyby komunizm byl wynaleziony w Szwajcarji i Szwajcarzy byli "wykonawcami" tego systemu , to nigdy by nie doszlo do wymordowania polowy ludnosci. Drugi przyklad to Haiti . Co by sie stalo jakby Haitanczykow osiedlic w Islandji a Islandzykow na Haiti.
O co mi chodzi?. O to , ze w naszych analizach i rozwazaniach calkowicie pomijamy czynnik etniczny ( rasy ) Ale o tym nie wolno nam mowic bo to temat tabu.
Uwzglednienie tego czynnika umozliwia inne spojrzenie na rzeczywistosc, historie.
Nie baczac na to czy sie to komus podoba czy nie, ten czynnik jest chyba najwazniejszym prowadzacym do zrozumienia tego calego szamba , ktore tak sie panoszy w naszym zyciu.

Pozdrowienia
Mariusz
Johannesburg


Od: andynie@onet.eu
Do: Strona Prokapitalistyxczna
Temat: Kapitalizm
Data: 14 października 2007 19:34

Witam !
Przeczytałem na stronie Twój artykuł na temat różnych przejawów socjalizmu w tym przypadku sprawa dotyczy wywozu śmieci i cen pobieranych za tę usługę.
Startuję w tych wyborach do senatu. Jeśli uda mi się tam dostać ktoś wreszcie zacznie mówić poważnie o kapitalizmie.

pozdrawiam
Andrzej Niedźwiedzki


Od: "Marian Młynarski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Czy demokracja prowadzi do socjalizmu
Data: 15 października 2007 06:02

Artykuł ten jest owocem Twórcy tak genialnego, że każdy rozumny premier powinien takiego Autora powołać niezwłocznie na stanowisko swego zastępcy. Pocieszam się jednak, że w Polsce się to nie stanie, bo nikt nie powołuje na swego zastępcę człowieka mądrzejszego od siebie - to po pierwsze, a - po drugie - gdyby do tego doszło, to kto pisałby wówczas tak wspaniałe teksty? Wolę więc, aby wszystko zostało po staremu.

Jan Głogowski


Od: "Ewa Łukacz"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Czy demokracja prowadzi do socjalizmu?
Data: 15 października 2007 08:39

Suweren, oj dawno już go nie widziałam, słuch po nim zaginął od referendum w sprawie wejścia do UE. Widać dostał ciężkiej zapaści i zszedł do podziemia.


Od: "Mec"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Zły bogaty
Data: 15 października 2007 16:52

Jednak to Kaczory mają tu rację Bogaty w PRLbis to jednak zły. Tylko chyba Kluska dorobił się uczciwie. Reszta najbogatszych dorobiła się na zamówieniach państwowych i innych szemranych interesach nie mających nic wspólnego z wolnym rynkiem. Nie liczą się zdolności, tylko miejsce w układzie. Krauze, Kulczyk to figuranci b. SB. Wprowadzenie wolnego rynku teraz oznacza zawłaszczenie go przez nich. Najpierw ich ściąć, a potem wolny rynek.


Od: "marek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Czy demokracja prowadzi do socjalizmu?
Data: 17 października 2007 19:28

Szanowni Państwo,
W nawiązaniu do tekstu pana Michalkiewicza:
" ....... Marsz ten odbywa się tym szybciej, że znaczna część, a może nawet większość ludzi nie rozumie mechanizmu finansów publicznych, a przede wszystkim nie zdaje sobie sprawy, albo nie chce przyjąć do wiadomości, że nie ma darmowych obiadów. Ludzie ci chętnie ulegają perswazjom polityków, obiecujących im różne świadczenia "na koszt państwa". Są to jednak świadczenia na koszt podatników, do których należy również wyborca będący obiektem politycznej perswazji. Zatem również on ponosi koszty dobrodziejstw, którymi obsypywany jest przez polityków. Zabierają oni mu znacznie więcej niż potem oddają, ponieważ część tych pieniędzy przechwytują na własne potrzeby. ........."

Otóż ja tę myśl przedstawiam od lat w środowiskach robotniczych (kolegów, znajomych - teraz jestem gryzipiórkiemkiem) w ten sposób: Jak ci polityk obiecuje, że da ci złotówkę, to zakładając, że jest nawet uczciwy, musisz pamiętać, iż najpierw musi ci ją zabrać w formie podatku, który niesie za soba koszty poboru np. 10 gr. Tak więc widzisz, że musi ci zabrać 1 zł i 10 gr własnie. Ponieważ jednak chce ci dać tę złotówkę z powrotem, to musi ponieść koszty redystrybucji tak zabranej złotówki, co wynosi nastepne 10 gr. Właściwie nie ma uczciwych polityków, urzędników, a oni chcą żyć przeważnie na stopie wyższej niż ty i nie zadowolą się pensjami - owe koszty poboru podatku i redystrybucji, to chętnie przywłaszczą sobie dodatkowe 80 gr. Tak więc, aby obdarować cię złotówką, muszą wziąć ci 2 zł. Podsumowując, gdy jakiś socjalista będzie cię zapewniał, że da ci złotówkę, to wejdź na mównicę i daj mu w gębę, tak by szybko z niej zszedł, a najlepiej zleciał na pysk. Wprawdzie może cię to kosztować wyrok sądu greckiego (właściwie grodzkiego, tak określał go Wiech - Wiechecki), jakieś 5.000 zł, ale to i tak jest dużo mniej, niż by ci ukradł przez następne 4 lata swojej kadencji. Dać w mordę, zapłacić grzywnę, to całkiem dobry interes, bo ileż naszych pieniędzy pozostanie nam w portfelu. Baaaa, gdybyż jeszcze wszyscy obywatele to zrozumieli........

Z czerstwym, robotniczo - chłopskim pozdrowieniem
Marek Zawadzki


Od: Paweł Sztąberek
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Zły bogaty - odpowiedź "Mecowi" na list z 15 X 07 godz. 16.52
Data: 17 października 2007, godz. 21.00

Pan "Mec" napisał: "Jednak to Kaczory mają tu rację Bogaty w PRLbis to jednak zły. Tylko chyba Kluska dorobił się uczciwie...".
Otóż nie mogę się w pełni zgodzić z takim poglądem. P. Kluska jest jednym z tysięcy Polaków, nie jedynym, którzy uczciwie dorobili się majątków. Chodzi mi o to, że Kaczyńscy i PiS, w swojej propagandzie dezawuują ludzi bogatych i wcale nie wikłają się w szczegóły, który to bogaty, z nazwiska, jest zły. Uogólniają. Robią w ten sposób krzywdę wszystkim Polakom, którzy uczciwie i ciężką pracą starają się wzbogacić. To trochę tak, jakby samo bogacenie się było czymś złym. Kaczyńscy i PiS, dla realizacji doraźnych celów politycznych dzielą społeczeństwo, podburzają jednych przeciwko drugim, niszczą pojęciowy ład. Obecnie w kampani straszą Polaków, że prywatny szpital jest zły. A skoro prywatny szpital miałby byc zły (zresztą straszy sie ludzi czymś, czego w Polsce nie ma zbyt wiele), to niedługo okaże się, że prywatne fabryki są złe, prywatne sklepy są złe... itp. Cóż, PiS po raz kolejny odwołuje się do najniższych instynktów, bardzo prymitywnych, ale niestety nośnych, a przez to wyrządzających olbrzymią szkodę w świadomości Polaków. Naprawdę, w tej sytuacji można dla tej partii stracić jakąkolwiek sympatię...

Pozdrawiam
Paweł Sztąberek


Od: "Tomasz Papka"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Zyczenia
Data: 24 grudnia 2007 04:27

Sznowna Redakcjo
Z okazji nadchodzacych swiat Bozego Narodzenia chcialbym zlozyc calej redakcji oraz wszystkim czytelnikom duzo zdrowia, szczescia, pomyslnosci, blogoslawianstwa bozego oraz jeszcze lepszego i bardziej udanego Nowego 2008 Roku.

Pozdrawiam,
Tomasz Papka
PO Box 154
Winter Park, CO 80482-0154
USA


Od: "Tomasz Palacz"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Przekleństwo systemu przymusowych ubezpieczeń
Data: 1 stycznia 2008 13:56

Osobiście uważam, że i tak nie jest możliwy powrót do sytuacji, kiedy rodzice płodzili wiele dzieci, które miały ich utrzymać na starość. Nawet jeśli przymus ubezpieczeń zostanie zniesiony (co miejmy nadzieję się stanie), to zapewne większość i tak postanowi odkładać środki na prywatnych funduszach emerytalnych - trochę mniej niż teraz w ZUS-ie, ale wg mnie nie będzie to porażająca różnica. Dlatego przychylam się do zdania autora artykułu "...czyli rzecz o absurdalności becikowego" - tak naprawdę największa przyczyną spadku urodzeń jest moda i współcześnie rozpowszechniony tryb życia. Myślę też, że ludzie zdają sobie sprawę z zepsucia dzisiejszego społeczeństwa i boją się, że dorosłe dzieci wcale nie chciałyby łożyć na staruszków...

Tomasz Palacz


Od: "Wojciech Perczak"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: przekleństwo systemu przymusowych ubezpieczeń - odp. do kom.
Data: 9 stycznia 2008 10:49

W wielu przypadkach, być może nawet w bardzo wielu przypadkach przyczyną spadku urodzeń jest moda i współcześnie rozpowszechniony tryb życia. Ale to znaczy, że te osoby nie realizują swoich własnych potrzeb. Te osoby realizują potrzeby kreatorów mody i tych, którzy narzucają sposoby na życie. Krótko mówiąc, te osoby są sterowalne. Wystarczą media, a właściwie telewizja (ruchome obrazki niezawodnie przyciągają naszą uwagę), która powie jak trzeba żyć, jak się rozmnażać, co jest dobre a co złe.
Ja odwołuję się do czegoś trwałego i niezmiennego. Do tego, z czym przychodzimy na ten świat. Wszyscy mamy głęboko zakorzenioną potrzebę odczuwania miłości. Chcemy być kochani i chcemy innych obdarzać miłością. Oczywiście u różnych osób ta potrzeba różnie i z różną siłą się manifestuje. Dotyczy ona również świata zwierząt i roślin (były przeprowadzone bardzo ciekawe badania na roślinach). Macierzyństwo, a więc posiadanie dzieci jest sytuacją, w której zwłaszcza kobiety mogą realizować swoje potrzeby w zakresie obdarzania miłością inną - nową osobę. Z tym wiąże się również poczucie własnego szczęścia i spełnienia.I przed tym się nie ucieknie. Można by powiedzieć, że dzieci się ma z pobudek czysto egoistycznych. Bo chodzi o realizacje swoich własnych potrzeb.
Na marginesie dodam, że dzisiejsza zachodnia cywilizacja, tak zwany postęp, tak zwana nowoczesność utrudnia realizacje nam tego co jest dla nas najważniejsze. Nie jest łatwiej. Można powiedzieć, że jest zdecydowanie trudniej.
Jak ma się lat 20, to zazwyczaj wyfruwa się z domu. Często im dalej od rodziców tym lepiej. I jest to właściwe. Ale jak odchowa się swoje własne dzieci, i jak one od nas odlecą, to w sposób naturalny, nasze zainteresowanie zaczyna skupiać się na naszych rodzicach. Nie na staruszkach, których co dzień mijamy na drodze. Zaczynamy wracać do swoich własnych rodziców. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Zwykła kolej rzeczy. I często nam samym zależy, aby dobrze odrobić tę lekcję.

Wojciech Perczak


Od: "Krzysztof Haładus"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: "Przedsiębiorczy samorząd" w Egipcie
Data: 17 lutego 2008 19:39

Witam
W ubiegłym tygodniu tygodnik FAKT zamieścił na okładce sobotnio-niedzielnego wydania reportaż z wakacji Hanny Grnkiewicz Waltz. Podczas wakacji w Egipcie p. Prezydent Warszawy zapoznaje się z książką "Przedsiębiorczy samorząd - instrukcja obsługi", wydaną przez Centrum im. Adama Smitha w grudniu 2007 roku, której jestem współwydawcą i redaktorem merytorycznym polskiego wydania. Pozwalam sobie zatem przesłać skan tej strony.
Chociaż wydźwięk artykułu w "Fakcie" jest dla jego bohaterki pozytywny, a jednocześnie obrazuje osiągnięcie pewnego sukcesu wydawniczego, to jednak z uwagi na przekraczanie sfery prywatności, nie chciałbym rozpropagowywać go szerzej czy też posługiwać się nim poza stosunkowo ograniczonym kręgiem osób znajomych i zainteresowanych. Wyrażam nadzieję, że jego przesłanie w tym mailu nie zostanie mi poczytane za jakiś duży nietakt.
Więcej o mojej pracy wydawniczej na stronie www.wydawnictwoaspekt.pl Gdyby ktoś uznał za stosowne polecić tę stronę swoim znajomym, czy skorzystać z oferty - będzie to mile widziane ?.

Pozdrawiam
Krzysztof Haładus


Od: "Andrzej Wianecki"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Czeski film - Traktat Lisboński i o to chodzi !!!
Data: 21 lutego 2008 18:51

Witam
Czego oczy nie widzą sercu nie żal !
Argumentacja za referendum w sprawie traktatu - jeszcze jedna
http://www.prawica.net/node/10576
Względnie jasny opis traktatu lizbońskiego i procesu jego ratyfikacji jest w wikipedii !!!!
http://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_lizboński

Kontrowersje Nie wiedziałem, że nawet jeśli nie wszyscy go ratyfikują to i tak będzie obowiązywał w tych państwach, które go przyjmą!!
Irlandia NAS nie uratuje jeśli "nasi" będą sprzedajni. Film pokazuje jak duński europarlamentarzysta mówi o traktacie lizbońskim, że :
1.Jego tekst to 300 stron zmian do 3000 stron tekstu zawartego w innych traktatach już ratyfikowanych. Napisany specjalnie tak, aby nie dał się przeczytać za zrozumieniem.
2. Nie istnieje jego wersja skonsolidowana - teksty wcześniejszych traktatów z naniesionymi poprawkami
3. Podjęto decyzję, że żadna instytucja europejska nie wydrukuje takiego skonsolidowanego tekstu zanim nie zostanie on ratyfikowany przez wszystkie 27 państw. Zobaczcie tu sami:
http://www.prawica.net/nodequeue/12
Totalitaryzm światowy jest tuż przed naszym progiem.

Pozdrowienia,
Andrzej Wianecki


Od: "pigula pigula"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Pielęgniarka: zawód czy powołanie?
Data: 9 marca 2008 00:50

Witam serdecznie! Jestem studentką pielęgniarstwa i pisząc pracę na temat "Pielęgniarstwo zawód czy powołanie" natknełam się na artykuł z 29 stycznia 2007 roku o takim samym tytule. jestem nim zbulwersowana bo widać że pisała go osoba nie znająca struktury pracy pielęgniarki. 6 pielęgniarek jedna robi herbatę 2 przy komputerze... Drogi Pani czy zdaje pan sobie sprawdę z tego jak wygląda praca pielęgniarki ile jest standardów wymogów zamówień? na oodziale nie ma 1 pacjenta jest 30-40 łóżek to że pielęgniarka robiła sobie herbatę. Przepraszam bardzo a pan przez 12 godzin to pości ??????????????? Siedziała no tak czy wiem że na oddziale istnieje podział obowiązków i że 1 pielęgniarka nie da rady być od wszystkiego :) Niestety wiem jak wygląda praca w szpitalu i jakim błogosłatwieństwem jest to jak można usiąść na chwilę jeśli nie ma się dodatkowych obowiązków. Pisze Pan ze siostry zakonne mają swoje obowiązki w klasztorze (i tu też wiem jakie one są ) i powiem Panu tylko tyle bycie matka i wrócenie do domu po 12 godzinech pracy jest gorsze od życia zakonego bo tam siostry mają podzielone obowiązki i taka siostra pielęgniarka siada za stół gdzie ma podany obiad wypraną bieliznę a jej obowiązkiem jest modlitwa ! I powiem jeszcze jedno jest osoba świcką która wybrała ten zawód z powołania a ten artykuł jest bluźnierstwem przeciwko pielęgniarkom i przede wszystkim kobietkom które sa matkami i żonami !!! Niech pan mi pokaże zmęczoną zakonice która robi w domu wszystko od porządków po obiad i praca to przyznam Panu rację. Radzę poznać najpier te 2 środowiska i wtedy cokolwiek pisać !


Od: "J. M. Malek"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Ciekawostka
Data: 15 kwietnia 2008 17:40

Poczta Polska (PP) zapewnia miejsca pracy:
"Dzis na 100 listonoszy w PP przypada 300 pracownikow administracji. U jej konkurenta, InPost, jeden pracownik administracji przypada na 15 doreczycieli". (Zrodlo: tygodnik "Wprost" z 6. b. m., str. 48).
A wiec w niepanstwowym przedsiebiorstwie "goniacym za zyskiem" bywa 45 razy mniej "administratorow".

JMM


Od: "Piotr Kowalczyk"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Małe nie tylko jest piękne - Wojciech Czarniecki
Data: 14 maja 2008 10:39

Kapitalny artykuł! Dotyka sedna problemu dzisiejszej rzeczywistości.
Wiele osób (i młodzi i starsi) mówi mi, że w Polsce mamy liberalizm, panuje podły kapitalizm krwiożerczy itd. (sic!) Nie widzą, że krwiożercza jest pewna grupa żyjąca w sybmiozie - rząd i system finansowy. A system gospodarczy w Polsce to kapitalizm kompradorski (za St. Michalkiewicz). Ale czy mogą myśleć inaczej, skoro media im wszystko wyjaśniają.
Na koniec jedno: żyjemy w rzeczywistości podstawionej.

Pozdrawiam,
PK


Od: "Andrzej Wianecki"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Ciąg logiczny !
Data: 17 czerwca 2008 10:34

Taka reprezentacja jaka liga.
Taka liga jaki PZPN.
Taki PZPN jakie obyczaje.
Takie obyczaje jaki elity.
Takie elity jaki naród.
Taki naród jaki jego reprezentacja !

Pozdrowienia/Best regards
Andrzej Wianecki


Od: piotrek@lp.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: "Apel do mieszkańców i samorządowców miast Aglomeracji Sląskiej w sprawie kierunku rozwoju komunikacji publicznej.
Data: 23 sierpnia 2008 08:05

Witam Pana!

Włożył Pan wiele trudu w udowodnienie swojej tezy. Szanuję to i doceniam. Proszę spojrzeć na tę sprawę z jeszcze innej strony. Czy radni miejscy nie powinni się skupić na URATOWANIU niepotrzebnie wydawanych pieniędzy, zabranych pod postacią podatków, mieszkańcom Sosnowca? Czy nie powinno się w Sosnowcu i innych sąsiedzkich miastach przeprowadzić jak najszybciej prywatyzacji komunikacji miejskiej? Czy nie powinna to być prywatyzacja na drodze jawnego przetargu?

Pozdrawiam serdecznie!
Piotr Korzeniowski


OD: piotrek
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Zmiany zaczynać tam, gdzie najmniejszy opór
Data: 8 września 2008 07:11

Szanowny Panie!

Zgadzam się, że większość ludzi uważa rozwiązania socjalistyczne za najkorzystniejsze dla nich czy ich społeczności. Dlatego też na swoich przedstawicieli do lokalnych samorządów większość wybiera tych, którzy tym rozwiązaniom szczerze hołdują. W przekonaniu wyborców, radni to jest elita społeczeństwa, radni to ludzie najuczciwsi z uczciwych. Skoro tak, to bazując na tej potencjalnej uczciwości rajców należy delikatnie podsuwać im rozwiązania wolnorynkowe, nie bacząc na przynależność radnego do jakiegoś konkretnego klubu czy opcji politycznej! Myślę, że warto postudiować książkę, której autorem jest Dale Carnegie p.t. "Jak zdobyć przyjaciół j zjednać sobie ludzi". Dam Panu przykład z mojego podwórka. W połowie lat 90-tych ubiegłego wieku, mieliśmy w Piotrkowie Trybunalskim wybitnego Radnego Pana Eugeniusza Cabana, który miał przekonania prawicowe ale nie był wolnorynkowcem. W czasie swojej bardzo pracowitej kadencji radnego zetknął się z dziennikarzami lokalnej gazety konserwatywno-liberalnej i stał się propagatorem wolności gospodarczej w mieście. W kolejnych wyborach przepadł, wkrótce potem zmarł, ale coś dobrego zaszczepił mieszkańcom Piotrkowa. W pierwszych powszechnych wyborach na prezydenta miasta wygrał człowiek, który miał najbardziej prorynkowy program gospodarczy i był najlepszym prezydentem w piotrkowskiej powojennej historii.

Pozdrawiam!
Piotr Korzeniowski


Od: "Gojira"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Apel do mieszkańców i samorządowców miast Aglomeracji Śląskiej w sprawie kierunku rozwoju komunikacji publicznej
Data: 18 września 2008 09:00

Witam,

na początku pragnę serdecznie pozdrowic radnego. Faktycznie widać, że włożył Pan w ten artykuł wiele pracy, niestety czas, który Pan temu poświęcił został czasem straconym. Podejrzewam, że poświęcił się Pan tej sprawie całym sercem i dlatego na siłę próbuje Pan udowodnić innym (i chyba również sobie), że dokonał Pan przełomowego odkrycia. Na pierwszy rzut oka faktycznie, Pana argumenty są rewolucyjne i co więcej bardzo przekonujące. Niestety, jeżeli ktoś przyjrzy się sprawie bliżej odkryje, że większość Pana argumentów jest fałszywa a te, które są prawdziwe sprawdzają się tylko do pewnego momentu...
Pragnę zauważyć ze zaprzecza Pan sam sobie kilka razy we własnej wypowiedzi. Mówi Pan o poprawieniu warunków na drodze poprzez dobudowanie kolejnego pasa, ale tym samym chce Pan zwiększyć częstotliwość kursowania autobusów - jest Pan zapewne kierowcą, jeśli nie to niech Pan zapyta innych kierowców, co jest największą zmorą na drodze... Autobus! Dlaczego? Kierowca autobusu musi mieć na uwadze komfort i bezpieczeństwo pasażerów, co często powoduje, że autobus nawet w terenie niezabudowanym wlecze się po drogach z połową prędkości dopuszczalnej, co więcej zwalnia żeby wjechać na przystanek a potem należy się zatrzymać żeby autobus mógł włączy się do ruchu, nie wspominając o przystankach bez zatoczek gdzie autobus blokuje cały ruch. Wspomniał Pan o poszerzaniu dróg kosztem torowiska... Dobrze faktycznie dobry pomysł, ale na jak długich odcinkach te drogi zostaną poszerzone? Tylko tam gdzie jest torowisko... Tam gdzie się kończy tam też będzie zwężenie drogi i korek wróci... Spójrzmy na to od jeszcze jednej strony. Szersza droga to dłuższa droga pieszych przez jezdnię a to oznacza dłuższy czas trwania światła zielonego dla pieszych, co jest równoznaczne z wydłużeniem świateł czerwonych dla komunikacji i samochodów. Można oczywiście zbudować przejścia nad i pod ziemne, ale jak sam Pan wspomniał tego typu przejścia są drogie w utrzymaniu, więc są nie ekonomiczne... Wspomniane również zostało, że najnowsze autobusy spełniają najbardziej rygorystyczne normy, jeśli chodzi o spaliny... Zapewne ma Pan rację, ale nie istnieje autobus, który nie wytwarza wogóle spalin.. I powiedzmy, że jeden autobus w porównaniu do tramwaju wytwarza niewiele spalin tylko, że nawet te maleńkie ilości trzeba pomnożyć razy ilość autobusów kursujących.
Nie odpowiedziałem na wszystkie Pana argumenty gdyż niektóre poprostu są absurdalne i podejrzewam, że sam Pan o tym wie... O czym może świadczyć zupełna ignorancja, gdy próbowałem się z Panem umówić na polemikę w tej sprawie.

Pozdrawiam
Oskar Bochynek


Od: Instytut Globalizacji
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Wpierw rodzina, potem szkoła
Data: 18 września 2008

Instytut Globalizacji wzywa prezydenta RP, aby zawetował posyłanie do szkół sześciolatków.

Instytut Globalizacji, mając na uwadze dobro najmłodszych i ich rodzin, apeluje do Prezydenta Rzeczpospolitej Lecha Kaczyńskiego, do zawetowania reformy Ministerstwa Edukacji Narodowej, zmuszającej rodziców do posyłania do szkoły sześciolatków.
W opinii Instytutu Globalizacji rodzice powinni sami decydować w jakim wieku chcą posyłać do szkoły. Delegowanie funkcji rodzicielskich na rzecz szkoły może być niekorzystne dla najmłodszych. Instytut zwraca uwagę, że nie ma argumentów przemawiających za obniżeniem wieku przymusu szkolnego. Dzieci posyłane wcześniej do szkoły nie mają lepszych wyników w nauce. Z danych ministerialnych wynika ponadto, że rezultaty osiągane podczas egzaminów przez uczniów państwowych szkół podstawowych są coraz słabsze. Oznacza to, że państwowy system edukacji coraz gorzej radzi sobie ze stawianymi sobie zadaniami, a zwiększenie liczby najmłodszych uczniów, znacznie pogorszy sytuację.
- Edukacja najmłodszych, nie może odbywać się kosztem życia rodzinnego. Utrata roku dzieciństwa przez sześciolatka jest nie do ocenienia - uważa dr Tomasz Teluk, dyrektor Instytutu Globalizacji. - Podstawowe zdolności: zdolność logicznego myślenia, funkcje poznawcze i twórcze, a nierzadko czytanie, pisanie i liczenie, dziecko kształtuje w rodzinie - dodaje.
Rodzice w większym stopniu są w stanie rozpoznać potrzeby swojego dziecka w tak wczesnym wieku, niż szkoła czy urzędnicy. Dlatego Instytut Globalizacji liczy, że Pan Prezydent Lech Kaczyński, wykaże się zrozumieniem i nie oddzieli maluchów od swoich rodziców, w chwili, gdy obie strony nie chcą tego, a szkoły nie są odpowiednio przygotowane.
Petycja do Prezydenta RP jest dostępna na stronie: www.globalizacja.org/prezydent_dzieci.doc

Więcej informacji udziela:
Fundacja Instytut Globalizacji
tel. +48 600023118
instytut@globalizacja.org


Od: Krzysztof Haładus
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: odpowieź do piotra; dot. tekstu Zmiany zaczynać tam, gdzie najmniejszy opór
Data: 19 września 2008 21:15

Witam Panie Piotrze i dziękuję za przytoczony przykład. Zgodnie z Pana sugestią staram się przekonywać w moim mieście zarówno kolegów radnych jak i społeczeństwo do rozwiązań wolnorynkowych, co być może przyniesie identyczny skutek jak w opisanym przez Pana przypadku - w kolejnych wyborach "przepadnę". Żywię jednak odrobinę nadziei, że mój dalszy los potoczy się inaczej niż radnego Eugeniusza Cabana i dane mi będzie cieszyć się ziemskim życiem nieco dłużej niż zasłużony piotrkowski radny, o którym Pan pisze.
Natomiast polecanej książki o zdobywaniu przyjaciół jakoś nie bardzo mam ochotę przeczytać. Mam wielu przyjaciół i nie potrzebuję rad w celu powiększenia ich grona. Przeczytałem parę książek z podobnej dziedziny - min. Cialdiniego, Hogana i na razie wystarczy.
Mam jednakże wrażenie, że w swojej argumentacji popełnił Pan pewien drobny błąd. Otóż pisze Pan o tym, że "W przekonaniu wyborców, radni to jest elita społeczeństwa, radni to ludzie najuczciwsi z uczciwych." Z treści zdania wynika, że Pan sam nie wierzy w tę wyjątkowość radnych - i w mojej opinii w zasadzie słusznie. Dlatego wydaje mi się, że Pana dalszy wywód: "Skoro tak, to bazując na tej potencjalnej uczciwości rajców należy ..." pozbawiony jest nieco sensu. Chyba, że Pan również wierzy w "wyjątkowość radnych"? Bo jeśli Pan nie wierzy, to nie warto bazować na "lipnej uczciwości" i czegokolwiek na niej budować. Czy nie tak?

Pozdrawiam
Krzysztof Haładus


Od: Krzysztof Haładus
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: odpowieź do p. Oskara; dot. komentarza pod tekstem Apel do mieszkańców i samorządowców miast Aglomeracji Śląskiej w sprawie kierunku rozwoju komunikacji publicznej
Data: 19 września 2008 21:15

Panie Oskarze

Dzwonił jakiś czas temu do mnie człowiek proponując spotkanie osobiste w sprawie tramwajów. W trakcie krótkiej rozmowy telefonicznej powiedział, że ma chorobę lokomocyjną na autobusy i między innymi z tego względu tramwaje są lepsze, bo na tramwaje to on nie ma choroby lokomocyjnej. Przyznam, że nie potraktowałem człowieka poważnie i nie umówiłem się na spotkanie, również z tego względu, że nie mam niestety czasu aby z każdym podejmować dyskusję. Ponieważ był tylko jeden telefon w sprawie spotkania, w celu dyskusji w cztery oczy o tramwajach, więc wnioskuję, że to Pan.
Odnosząc się zaś do Pana wypowiedzi poniżej, chciałbym Pana uspokoić, że nie poświęciłem całego mego serca tej sprawie - o czym świadczy choćby fakt, że nie umawiam się na spotkania z każdą nieznaną mi osobą, która ma ochotę pogadać na ten temat. Nie uważam również, że dokonałem jakiegoś przełomowego odkrycia. Tym niemniej zebrane przeze mnie w uporządkowany sposób argumenty w istocie wniosły jednak pewną wartość do dyskusji toczącej się w przestrzeni publicznej na ten temat. Myślę, że nawet wyzwoliły w niektórych odwagę i skierowały dyskusję na rzeczowe, merytoryczne tory.
Pan nie obala moich argumentów, więc próba konkludowania, że są one fałszywe wydaje mi się przedwczesna. Więcej szacunku dla zasad logiki formalnej proszę.
Jestem kierowcą niemal od 20 lat i zapewniam Pana, że autobus nie jest dla mnie "największą zmorą". Zdarza się czasem problem, nie powiem, ale znacznie częściej dotyczy to tirów, ciężarówek, a na wsiach traktorów, których na drogach jest kilka razy więcej. Często natomiast widuję jak autobusy wyprzedzają samochody osobowe, mnie również, a kierowcy autobusów przeważnie posiadają naprawdę wysokie umiejętności i zazwyczaj bardzo sprawnie uczestniczą w ruchu drogowym. Pomylił Pan autobusy z blondynkami.
Przebudowanie (a nie "dobudowanie") pasa tramwajowego na jezdnię, w przypadku wydzielonego torowiska, nie ma związku z częstotliwością kursowania autobusów.
Pan pisze o braku zatoczek autobusowych jako wady autobusów. A czy tam gdzie nie ma wydzielonego torowiska, zdarzyło się Panu spotkać przystanek tramwajowy pomiędzy jezdniami lub na środku jezdni, gdzie podczas postoju tramwaju wstrzymywany jest cały ruch, a dodatkowo pasażerowie narażeni są na wypadek, gdyż nie wsiadają bezpośrednio z chodnika - jak w przypadku autobusu, tylko muszą pokonać jezdnię? A w przypadku wydzielonego torowiska w środku pasażerowie tramwaju muszą przekraczać jezdnię, o czym zresztą już pisałem, ale widać wygodnie Panu pominąć tę kwestię. To nie jest w pierwszym rzędzie kwestia autobus/tramwaj tylko kwestia układu pasa drogowego.
Ja pisałem o poszerzaniu pasa drogowego kosztem wydzielonego tramwaju. Jeśli dzisiaj w jakimś miejscu aby przejść na drugą stronę, trzeba pokonać jezdnię i torowisko, to szerokość generalnie nie ulegnie zmianie, z tym, że do pokonania zamiast torowiska będzie na tej szerokości jezdnia, a nie tory. Spaliny za autobusem (zwłaszcza starym) widać. Dymu z elektrowni produkujących prąd, z hut produkujących szyny i trakcję zasilającą, z zakładów produkujących podkłady - dla tramwajów - nie widać, chociaż jest tego dymu tyle samo, a nawet pewnie więcej.
Ignorancja a ignorowanie to bardzo podobne słowa, ale mające nieco inne znaczenie. Kiedy zaproponował Pan spotkanie, to w istocie zignorowałem tę propozycję, a nie wykazałem ignorancję w tej kwestii - proponuję poszerzyć swój zasób językowy np. dzięki słownikowi j. polskiego. Pan wybaczy, ale ja nie czuję się w obowiązku poświęcać swój czas i umawiać się z każdym nieznajomym, który ma ochotę sobie ze mną porozmawiać.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
Krzysztof Haładus


Od: "Gojira"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Apel do mieszkańców i samorządowców miast Aglomeracji Śląskiej w sprawie kierunku rozwoju komunikacji publicznej
Data: 21 września 2008 01:34

Witam ponownie,

Zgadzam się z Panem, że zdarzają się kierowcy autobusów, którzy na tyle sprawnie kierują, że nie sprawiają praktycznie żadnego utrudnienia w ruchu. Niestety to są wyjątki.
Twierdzi Pan, że "Przebudowanie (a nie "dobudowanie") pasa tramwajowego na jezdnię, w przypadku wydzielonego torowiska, nie ma związku z częstotliwością kursowania autobusów. " - Jeśli dobrze rozumiem oznacza to likwidację linii tramwajowej, co jest jednoznaczne z uruchomieniem linii autobusowej i tu również zacytuję Pana "A czy z punktu widzenia pasażera nie lepiej jest mieć mniejszy autobus, co 10 minut niż większy tramwaj, co 20 minut?"
Mówi Pan o przystankach na środku jezdni i tu nie mogę się z Panem nie zgodzić, dlatego uważam, że inwestowanie w tramwaje powinno skupić się właśnie na tym problemie. Zapewne odpowie Pan, że w ten sam sposób można niższym kosztem zainwestować w budowę zatoczek i będzie Pan miał rację. Niestety to wciąż nie rozwiąże problemu ze zwalnianiem autobusu przed zatoczką oraz z ponownym włączaniem się autobusu do ruchu. Pragnę również zauważyć, że tramwaj ma średnio dwa razy częściej przystanek niż autobus, więc pozostają dwie możliwości albo dobudować kolejne przystanki autobusowe w miejscu byłych tramwajowych albo zlikwidować byłe przystanki, co oczywiście będzie mniej komfortowe dla pasażera.
Twierdzi Pan, że czas na przebycie drogi: jezdnia + torowisko = jezdnia + dodatkowe dwa pasy jezdni. Jest to fałszywa teza gdyż tramwaj z reguły ma osobną sygnalizację o ile, w ogóle taką ma, więc liczy się tylko czas przejścia przez jezdnie a nie torowisko.
Wspomniał Pan, że wygodnie jest mi pominąć niektóre fakty... Tak jak Panu wygodnie było pominąć "na jak długich odcinkach te drogi zostaną poszerzone? Tylko tam gdzie jest torowisko... Tam gdzie się kończy tam też będzie zwężenie drogi i korek wróci... "
Ma Pan rację twierdząc, że elektrownie, huty itd. wytwarzają dużo dymu. Problem w tym, że sięga Pan do problemów niezwiązanych bezpośrednio z tramwajami. Ten problem jest problemem samych elektrowni i innych zakładów przemysłowych i temu nie jest winna komunikacja tramwajowa. To tak samo jak by zarzucić autobusom spaliny wytwarzane podczas budowy jezdni, czy nawet to, że do napełnienia baku jest potrzebna energia elektryczna wytwarzana przez elektrownię. Autobus w odróżnieniu od tramwaju ma o wiele więcej części, które ulegają zużyciu jak np. opony, a przy ich produkcji również mamy do czynienia z zanieczyszczeniem środowiska.
Pozwolę sobie Pana po raz kolejny zacytować, "bo na tramwaje to on nie ma choroby lokomocyjnej". Bo komunikacja szynowa nie wywołuje choroby lokomocyjnej - nie musi Pan mi wierzyć, proszę porozmawiać z innymi cierpiącymi na tę chorobę.
Zarzuca mi Pan, że nie posiadam wystarczającego zasobu słów. Jest śmieszne by osoba, która nazwała "rozmową" wysłane przeze mnie 2 SMS-y, (na które nawet nie raczył Pan odpowiedzieć) pouczała mnie w zakresie języka polskiego - SMS-y wysłane jednostronnie mogą być nazwane, co najwyżej monologiem, ale zarówno monolog jak i rozmowa występuje w formie ustnej, SMS natomiast jest formą pisemną, co oznacza, że "pisałem" do Pana a nie "rozmawiałem" z Panem. Jest to jednak śmieszne by wytykać sobie wzajemnie, kto jakie błędy popełnił w doborze słów, gdyż polemizujemy tu na temat komunikacji a nie na temat języka polskiego. Podejrzewam, że wytykając mój błąd próbował Pan dodatkowo pokonać mnie psychologicznie licząc, że poczuję się gorszy i ustąpię oraz dowieść, że nie jestem wystarczająco wykształcony by z Panem wdawać się w dyskusję. Nie ukrywam również, że język polski nie jest moją mocną stroną, nie czuję się humanistą, co jednak nie oznacza, że jestem gorszy, bo każdy jest dobry w swojej dziedzinie.

Z poważaniem
Oskar Bochynek


Od: "Gojira"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Apel do mieszkańców i samorządowców miast Aglomeracji Śląskiej w sprawie kierunku rozwoju komunikacji publicznej
Data: 29 września 2008 03:13

Witam,

Ponieważ jak widać nie mogę liczy na ciągłość dyskusji postanowiłem w tej wiadomości odpowiedzieć na wszystkie Pana argumenty z apelu.

"Dla porównania te pięć linii tramwajowych na obecnym poziomie częstotliwości kursowania może być obsłużone w granicach Sosnowca (porównujemy koszty na terenie Sosnowca) przez około 20 autobusów, jeżdżących tymi samymi trasami. Koszt zakupu 20 nowoczesnych autobusów zamyka się w kwocie 17 mln zł. Zakładając poprawę komfortu pasażerów poprzez dwukrotne zwiększenie częstotliwości kursowania nowych autobusów, koszt ten wyniósłby 35mln zł. Czyli za 1/4 nakładów fragmentu modernizacji, otrzymujemy nowoczesny tabor autobusowy, kursujący dwa razy częściej, dla całej modernizacji! W porównaniu do całości nakładów ponosimy koszt około TRZYDZIESTOKROTNIE NIŻSZY! 3000%! Być może w innych miastach te proporcje wyglądają nieco inaczej, ale nie sądzę, aby w którymkolwiek zbliżyły się do akceptowalnego rzędu wielkości, za który uznałbym maksymalnie 50-100% różnicy."

Pierwszy argument i już mamy do czynienia z przekłamaniem, dlaczego? Porównał Pan koszt zakupu taboru autobusowego z zakupem taboru tramwajowego i modernizacją tras. Dlaczego w koszt zakupu autobusów nie wliczył pan koszt remontu jezdni? WIEM! Bo takie różnice w kwotach robią większe wrażenie na ludziach, którzy nie zwrócą uwagi na takie przekłamanie!

"Co więcej rozwiązanie to generuje około trzy razy mniejsze koszty eksploatacji bieżącej! Cena (koszt) tzw. wozokilometra jaką płaci KZK GOP za przewóz autobusem wynosi średnio 4zł, a dla tramwajów ponad 10zł."

Kolejny argument i jego absurdalność. Jak można "oskarżać" komunikację tramwajową o to ile KZKGOP płaci za wozokilometr?! To jest wina KZK GOP a nie komunikacji tramwajowej... To może powiedzmy ile zarabiają radni? I jeszcze coś nie zgadza mi się w tym działaniu matematycznym: 4x3=10. Biorąc pod uwagę Pana poprzedni argument, to na 1 tramwaj przypadałyby 2 autobusy, co oznacza, że różnice za wozokilometr na tych odcinkach zaczęłyby się zacierać.

"Główną przyczyną jest strach. Decydenci boją się podjąć odważną decyzję. Boją się reakcji wyborców, którzy przyzwyczaili się do tramwajów. Tramwaje były w naszych miastach odkąd żyjemy i trudno nam sobie wyobrazić, że może ich nie być, a jeszcze trudniej, że to my mielibyśmy zdecydować o ich likwidacji. Radni słyszą: "i tak pewnie nic z tego nie będzie, ale my to uchwalmy, niech inni się wychylą, po co ma być na nas". "

Pan chyba zapomniał, jaka jest Pana rola, jako radnego... To MY wyborcy dajemy Panu prace i pieniądze, które Pan zarabia i o których przeznaczeniu Pan decyduje, tak, więc powinien Pan tak zdecydować by wyborcy byli zadowoleni a nie, że Pan pisze "Boją się reakcji wyborców"- bo skoro jest się czego bać oznacza to, że coś w tej decyzji jest nie tak! Radni są po to by ułatwiać nam życie a nie utrudniać i zmuszać nas byśmy się przyzwyczajali do tego typu decyzji. Najwięcej o tym jak trudno przyzwyczaić się do braku komunikacji tramwajowej powiedzą Panu mieszkańcy Wojkowic i Brzezin Śląskich, którzy wciąż ubolewają nad ich brakiem, pomimo że minęły już ponad dwa lata... Oczywiście ma Pan prawo próbować NAS (nie decydentów!) przekonać do swoich racji, ale myślę, że żaden wyborca nie życzy sobie takiej ignorancji (mam nadzieję, że dobrze dobrałem słowo, jeśli nie to z góry przepraszam).

"Dodatkowo ludzie związani z tzw. tramwajowym lobby, którzy obawiają się utraty własnych stanowisk i korzyści, przytaczają fałszywe argumenty, skutecznie zagłuszając i nie dopuszczając do merytorycznego rozważenia tej kwestii. Podstawowe merytoryczne argumenty i pytania, na które adwersarze nie mają żadnych kontrargumentów są ignorowane i lekceważone. Dodatkowo zwolennicy tramwajów straszą, że ktoś chce zlikwidować tramwaje, nie dodając jednak, że propozycja w istocie dotyczy zastąpienia ich nowoczesnymi autobusami np. o dwukrotnie większej częstotliwości kursowania, a nie likwidacji połączenia komunikacyjnego! Wskazałem, powyżej, że koszty są z grubsza TRZYDZIESTOKROTNIE niższe w przypadku autobusów. Wydaje się oczywiste, że w obliczu takiej dysproporcji, kwestię należałoby uznać za przesądzoną. Przyjrzyjmy się jednak innym argumentom i kwestiom."

To fałszowania argumentów to jak widać sprawa sporna, ale przejdźmy do dalszych Pana argumentów ;)

"Zwolennicy tramwajów twierdzą, że mają one większą żywotność niż autobusy. Po Sosnowcu jeżdżą obecnie, zbudowane niemal ćwierć wieku temu, wciąż sprawne autobusy. Można więc śmiało założyć, że budowane w nowoczesnej technologii, naszpikowane "nierdzewkami", technologiami antykorozyjnymi, duraluminium i kompozytami, współczesne autobusy będą jeździły co najmniej tak samo długo. Nawet więc niech tramwaj jeździ 40 lat (lubicie państwo jeździć codziennie tramwajem wybudowanym w latach 60-tych ubiegłego wieku?) to i tak taniej jest kupić dwa autobusy w cenie 1 mln. zł każdy i jeździć nim po 20 lat, niż jednym tramwajem w cenie 7mln jeździć 40 lat. Przy czym generalny remont tramwaju kosztuje więcej niż nowy autobus! Sprzedawane obecnie autobusy objęte są standardowo 15-letnią gwarancją na korozję oraz 4-letnią na zespół napędowy i mechanikę. A wyposażenie wnętrza zużywa się mniej więcej w takim samym stopniu - co zależy od kultury i dbałości pasażerów - materiały wykończeniowe są identyczne."

Nigdy nie uważałem by argument żywotności tramwajów bardzo przemawiał za nimi. Więc tu się z Panem zgodzę, w tej kwestii tramwaj nie wygrywa z autobusem. Biorąc pod uwagę większą żywotność tramwajów to i tak nie wychodzą lepiej biorąc pod uwagę koszt zakupu nowego środka transportu. To jak narazie pierwszy prawdziwy argument przeciwko komunikacji tramwajowej, ale jak to mówią "jedna jaskółka wiosny nie czyni" ;)

"Zwolennicy tramwajów twierdzą, że tramwaj zabiera więcej pasażerów. W istocie w Polsce największy tramwaj zabiera 212 pasażerów, podczas gdy największe kursujące u nas 18 metrowe autobusy, kosztujące nieco ponad milion, zabierają około 170 pasażerów. Różnica wynosi 20%. (produkowane są również autobusy o pojemności około 200osób, ale użytkuje się je tylko na wybranych trasach). Typowe jeżdżące 12 metrowe najwyższego standardu i jakości autobusy, mają pojemność około 100 osób i kosztują ok. 750 tys. zł (z 4-letnią gwarancją na zespoły główne i 15-letnią na nadwozie). Czyli przy dwukrotnie mniejszej pojemności, kosztują 10 razy mniej! A czy z punktu widzenia pasażera nie lepiej jest mieć mniejszy autobus co 10 minut niż większy tramwaj co 20 minut? Czy te różnice nie świadczą raczej na korzyść autobusów?"

Nie da się dokładnie określić różnicy w możliwości przewozowej tramwaju i autobusu, dlatego też nie wiem skąd Pan wziął te 20%? Tramwaj ma praktycznie nieograniczoną ilość pasażerów, jaką może zabrać, ponieważ tramwaje można łączyć w zależności od zapotrzebowania w dowolną ilość wagonów a ilość przegubów w nowoczesnych tramwajach jest również niczym nieograniczona... I z tego, co zrozumiałem to tam gdzie częstotliwość tramwaju wynosi 6 minut (i jest przepełniony) Pan by puścił autobus, co 3 minuty, co więcej z taką linią pokrywa się autobus już kursujący, co 10 minut, czyli średnie kursowanie autobusu wynosiłoby, co 2 minuty.... taaaaak bardzo chciałbym to widzieć...... W praktyce nawet rozkład był by nie potrzebny, bo o tyle to ludziom zegarki się śpieszą lub spóźniają :P Jak by taki autobus stanął na światłach to za nim był by już następny :) A Pan mówi o zwiększeniu przepustowości dróg dzięki likwidacji komunikacji tramwajowej!

"Co się dzieje kiedy tramwaj ma awarię? - Klops - cały system komunikacji staje. Co się dzieje kiedy autobus ma awarię? Jeden autobus wypada, reszta systemu funkcjonuje normalnie."

W dobrze funkcjonującej komunikacji awarie są rzadkością a jeśli nawet jakiś wagon się zepsuje to powinien zostać scholowany przez kolejny tramwaj, przez co nie wypadłoby to o wiele gorzej niż w przypadku komunikacji autobusowej. Zresztą cały system komunikacji jeszcze NIGDY NIE STANĄŁ z powodu awarii jednego tramwaju, ewentualnie trasy kursujące na danym odcinku stanęły, ale linie niezwiązane z odcinkiem, na którym doszło do awarii kursują spokojnie, skąd, więc u Pana TAKA WIELKA KLĘSKA?

"Tramwaje nie stoją w korkach - mówią zwolennicy tramwajów. Ale gdybyśmy dzięki likwidacji torowiska dołożyli w tym miejscu po jednym pasie jezdni, to zwiększyłaby się przepustowość naszych ulic i autobusy również nie stałyby w korkach? A przecież w newralgicznych miejscach można wydzielić pas dla autobusów komunikacji publicznej i samochodów ratowniczych."

Na to już odpowiadałem w poprzednich wiadomościach.

"Z roku na rok dynamicznie wzrasta liczba rejestrowanych pojazdów osobowych. Oznacza to, że gwałtownie potrzebujemy zwiększenia przepustowości naszych dróg, dołożenia dodatkowych pasów jezdni, co w wielu miejscach można byłoby uczynić kosztem torowisk. Jeśli jednak zostawimy wydzielone torowiska, to pozostaje alternatywa wyburzania budynków lub po prostu rezygnacja z poszerzania ulic. Jeśli również wydamy pieniądze na modernizację tramwajów, to braknie ich na drogi. Gminne budżety nie są z gumy!"

Powtarza się Pan (ten argument w porównaniu z poprzednim nie wnosi nic nowego) i tak jak w przypadku poprzedniego argumentu odpowiedziałem już.

"Co się dzieje kiedy powstaje jakaś nowa inwestycja do której pojawia się potrzeba uruchomienia komunikacji publicznej? Np. szpital, centrum handlowe, rozrywkowe itd. Uruchomienie linii autobusowej może odbyć się z dnia na dzień i kosztuje tyle co budowa przystanków plus dodatkowe autobusy - średnio 3 autobusy na linię. A ile kosztowałaby budowa nowej linii tramwajowej i ile czasu zajęłaby? TRZYDZIEŚCI razy więcej w przypadku kosztów, a w przypadku czasu może 30.000 razy albo nigdy taka nie powstanie."

A kto mówi, że tramwaj ma dojeżdżać WSZĘDZIE? Przecież nikt nie chce likwidacji komunikacji autobusowej... bo nie wszędzie prowadzenie linii tramwajowej ma sens. Autobus i tramwaj nie powinny być "wrogami" (Pan jedynie konfrontuje te dwa środki komunikacji), w dobrze funkcjonującym układzie komunikacyjnym tramwaj i autobus świetnie współpracują i wzajemnie się uzupełniają.

"Co się dzieje kiedy znika potrzeba linii komunikacji publicznej bo np. zlikwidowano kopalnię czy inny zakład pracy, jak to miało niejednokrotnie miejsce w Sosnowcu? Linię autobusową po prostu likwidujemy bądź ograniczamy, zmniejszając wielkość kursujących autobusów, bądź ograniczając częstotliwość, elastycznie przerzucając tabor na inne kierunki. W przypadku tramwaju natomiast zmniejszamy wprawdzie częstotliwość kursów, ale utrzymanie torowiska i trakcji dla zmniejszonych potrzeb nie ulega niestety obniżeniu. Na co wszyscy ponosimy zbędne koszty!"

Wraz ze zmniejszeniem eksploatacji torowisk zmniejsza się ich zużycie. A tak samo jak trzeba utrzymywać torowiska tak samo trzeba utrzymywać drogi...

"Tramwaje są bardziej ekologiczne - mówią zwolennicy tramwajów. Nie sposób tego wprawdzie precyzyjnie zweryfikować ale teza ta po krótkiej analizie wydaje się być fałszywa. Otóż koszty budowy specjalnego torowiska, odrębnych przystanków, trakcji elektrycznej, straty na przesyle energii i związane z tym dodatkowe emisje spalin sumarycznie przewyższają prawdopodobnie emisje spalin związaną z autobusami. W istocie tramwaje nie emitują spalin w miejscu gdzie się znajdują. Tyle, że współcześnie montowane w autobusach silniki mają tak zaostrzone normy, że spełniają najbardziej rygorystyczne normy Unii Europejskiej i są kwalifikowane na równi z tramwajami - tzw. norma EEV - ostatnio podobno zakupiono kilkanaście takich autobusów w Gliwicach. Pojazdy te spełniają normę czystości spalin jeszcze bardziej restrykcyjną niż Euro 5, której wymogi dotąd spełniały jedynie silniki spalinowe autobusów zasilanych gazem CNG."

Na ten argument również można znaleźć odpowiedź w moich poprzednich wiadomościach.

"Zwolennicy tramwajów twierdzą, że duże autobusy powodują koleiny na drogach. Jakiś czas temu był to rzeczywiście problem, tyle, że obecne normy wymuszają stosowanie odpowiedniej ilości osi, zmniejszających nacisk punktowy na jezdnię i problem ten został rozwiązany."

Być może argument ten oczyszcza autobusy z jakiegoś zarzutu nie zmienia to jedna nic w sprawie tramwajów.

"W wielu miastach tramwaje kursują wzdłuż tych samych ulic co autobusy. Powoduje to konieczność budowy i utrzymania zdublowanej liczby przystanków, specjalnych przejść, stwarza zagrożenie bezpieczeństwa. Dochodzenie do tramwaju na środku jezdni, przebieganie pomiędzy przystankami w zależności od tego co akurat nadjeżdża, są przyczynami wielu wypadków i ludzkich dramatów. Przy konieczności przesiadki zmniejsza się również komfort oczekiwania na tym samym przystanku, zmuszając często do pokonania jezdni w celu przemieszczenia się na inny przystanek. Koszty sprzątania i remontów dodatkowych przystanków, dojść, przejść podziemnych, schodów itp. są olbrzymie."

Na ten argument również można znaleźć odpowiedź w moich poprzednich wiadomościach.

"Niepełnosprawni. Każdy nowoczesny autobus wyposażony jest w specjalne rampy ułatwiające wjazd wózkiem do autobusu. Niestety koszty podobnych rozwiązań w przypadku tramwajów są niewspółmiernie wyższe. Dodatkowo dochodzi potrzeba budowy podwyższonego peronu przystanku. W przypadku, gdy na terenie miasta i tak funkcjonuje kilkadziesiąt linii autobusowych i stopniowo dostosowuje się przystanki, ich modernizacja w przypadku kilku odrębnych linii tramwajowych jest nieekonomiczna."

Niewspółmiernie wyższe, czyli? Mieliśmy tu już do czynienia z kilkoma dziwnymi porównaniami, więc dobrze było by zobaczyć konkrety... No ta nieekonomiczność w przypadku zmodernizowania przystanków na KILKU ODRĘBNYCH LINIACH to faktycznie gigantyczne koszty i takie jak by jednorazowe, co nie? Ale co tam... przecież taka modernizacja jest nie ekonomiczna lepiej zlikwidować środek komunikacji! BRAWO!

"Zwolennicy tramwajów straszą strajkami tramwajarzy. A dlaczego tramwajarzom nie zaproponować pracy w firmach autobusowych, które borykają się z brakiem kierowców i mechaników? Dyrektorzy stracą pracę? No w istocie może się tak zdarzyć, ale czyż dyrektorzy są na tyle mało kreatywni i przedsiębiorczy, że nie poradzą sobie sami? A kiedy będzie lepszy czas, jak nie obecnie, kiedy pracownicy mogą przebierać w ofertach pracy? A jeśli nawet trzeba byłoby opłacić spokój społeczny sowitymi odprawami, to czy nie warto zapłacić drugą trzydziestą kosztów i mieć w kieszeni pozostałe 28/30?"

Może mi Pan pomoże... bo naprawdę nie mogę doszukać się sensu w tym argumencie. To coś na styl: Nauczyciele strajkują, więc zamknijmy szkoły, albo górnicy strajkują, więc zamknijmy kopalnie? No i jak mam rozumieć "Zwolennicy tramwajów straszą strajkami tramwajarzy" - pasażerowie korzystający z komunikacji tramwajowej straszą, że "tramwajarze" będą strajkować?

"Zwolennicy tramwajów twierdzą, że na całym świecie trwa renesans tramwajów i powrót do transportu szynowego. Przede wszystkim nie można wkładać do jednego worka całego transportu szynowego. Czym innym są tramwaje, a czym innym pociągi dalekobieżne, kolejka regionalna, a jeszcze czym innym metro. To, że inni coś robią, nie oznacza też, że w naszych warunkach jest to równie uzasadnione. Owszem warto przyjrzeć się innym rozwiązaniom, ale nie można przy tym pomijać wielkości miasta, powierzchni, istniejącego układu dróg, potoków pasażerskich, zwyczajów itd."

Wszystko, co Pan tu napisał przemawia za a nie przeciw komunikacji tramwajowej.

"Zwolennicy tramwajów mówią, że "musimy mieć tramwaje na Euro 2012". Na Stadionie Śląskim rozegrano już bodaj kilkaset meczy i urządzono podobną liczbę imprez masowych. Na wszystkie dojechali kibice i z nich wrócili. Stadion w Chorzowie jest obecnie stadionem rezerwowym EURO 2012. Nawet jeśli dojdzie do rozegrania na nim jednego czy kilku meczy, to dotychczas spokojnie radziliśmy sobie w obecnym układzie komunikacyjnym, który całkiem niedawno wzbogacony został o tunel pod Rondem, a nieco wcześniej o Średnicówkę. Potrzeby już dzisiaj zabezpieczone są więc ze sporym zapasem. Rozważamy inwestycję na dziesięciolecia a nie na jeden miesiąc!"

Jak się nie mylę to radziliśmy sobie między innymi za pomocą komunikacji tramwajowej a Pan chce ją zlikwidować, więc w takim wypadku nie będziemy już sobie radzić tak samo. Zresztą ten argument można wykorzystać w tak samo bezsensowny sposób przeciwko rozbudowie dróg - do tej pory sobie radziliśmy, więc, po co coś zmieniać. Czasy się zmieniają a wraz z nimi powinny zachodzić odpowiednie zmiany. Inwestowanie w tramwaje ma doprowadzi ich stan do stanu używalności i zapobiec rozpadnięciu się naszych tramwajów przed EURO 2012, nie będzie to budowa 10 torowisk wokół stadionu (bo to moim zdaniem jest inwestycja na jeden miesiąc).

"Zwolennicy tramwajów mówią: - ale dostaniemy dofinansowanie, jak dają trzeba brać! Po pierwsze dofinansowanie dotyczy połowy wartości inwestycji - pozostaje druga połowa czyli 15-krotność kosztu samodzielnego sfinansowania autobusów. Po drugie pochodzi ono z budżetu naszego państwa, a więc z tych samych naszych podatków, tylko otrzymanych z powrotem okrężną drogą. Po trzecie wreszcie - a kto powiedział, że o takie dofinansowanie nie możemy się starać w przypadku rozbudowy dróg i zakupu nowoczesnych, ekologicznych autobusów? Zwłaszcza jeśli wskażemy, że ubiegamy się o kwotę 30-krotnie niższą niż dotychczas na tramwaje!"

To, dlaczego nie stara się Pan o dofinansowanie z Unii dla komunikacji autobusowej? Pragnę podkreślić, że Unia niechętnie dofinansowuje rozwój komunikacji autobusowej a jeśli nawet to nie w takim stopniu jak na tramwaje.

"Na całe szczęście spotykam się również z opiniami fachowców z branży, którzy w pełni podzielają przedstawioną przeze mnie argumentację, a nawet jak Państwo się domyślacie dostarczyli niektóre z przytoczonych przeze mnie danych i argumentów. Pracują jednak często w instytutach i przedsiębiorstwach publicznych i nie pytani, nie czują się na siłach wychylić poza pewne ramy, ale jeśli poprosicie ich o obiektywną opinię, to jest szansa, że usłyszycie prawdę również z ust specjalistów od komunikacji, a nie tylko zwykłego radnego. "

Więc proszę podać nazwisko jakiegoś fachowca, chociaż by po to żebyśmy tak jak Pan wspomniał mogli ich spytać o fachową i obiektywną opinię... Jeśli nie może Pan podać nazwiska to my nie mamy podstaw wierzyć, że fachowiec, o którym Pan wspomina wogóle istnieje, w taki sposób każdy z nas może powoływać się na wyimaginowanego fachowca.

"No dobrze, ale gdybyśmy jednak chcieli ZASTĄPIĆ tramwaje autobusami. Przecież tyle władowano w modernizację niektórych linii - czy mamy wyrzucić to wszystko w błoto? - Nie! Zostawmy ostatnio modernizowane odcinki aby zamortyzować poniesione nakłady. Tam jednak, gdzie torowiska i trakcja jest zdekapitalizowana, przeanalizujmy ekonomiczne i społeczne korzyści zamiany tramwajów na autobusy. "

Coś zlikwidować jest bardzo łatwo... Odbudować już trudniej. Śląsk oparł się czasom, kiedy to masowo likwidowano tramwaje a teraz chce je zlikwidować, jeżeli to taki świetny pomysł to, dlaczego tak wielkie i wysoko rozwinięte państwa jak USA, Anglia, Francja zaczęły je przywracać, dlaczego Polskie miasto Bielsko-Biała (wcale nam niedalekie) tak ubolewa nad decyzją likwidacji a teraz na siłę myślą jak je przywrócić? Oni wszyscy są w wielkim błędzie, bo Pan i Pana fachowiec znacie bolesną prawdę. Chyba, że nam (Panu) jest potrzebna likwidacja komunikacji tramwajowej by zrozumieć, że to błąd a potem kilkakrotnie wyższym kosztem próbować je przywrócić. "Wszyscy uczymy się na własnych błędach" - szkoda, że nie na cudzych.

"Na koniec chcę podkreślić, że decyzja o zamianie tramwajów na autobusy również i mnie nie przychodzi łatwo. Niełatwo jest mi wyobrazić sobie zniknięcie z pejzażu naszego miasta tego ciekawego środka transportu. Uważam jednak, że zadaniem członków samorządu jest przedstawianie prawdziwych kosztów podejmowanych w imieniu i na rzecz społeczeństwa decyzji i odwaga w ich przyjmowaniu. Uważam, że trzeba zapytać mieszkańców czy chcą mieć nowy tramwaj czy też wolą nowy autobus, który będzie kursował 2 razy częściej niż tramwaj i kosztował 30 razy mniej!"

Problem nie leży w kosztach utrzymania środka transportu poprostu nie potrafimy gospodarować i promować tego, co mamy. Nasza komunikacja tramwajowa nie musi być tylko środkiem transportu publicznego, ale również atrakcją turystyczną, tylko by taką mogła się stać musimy o nią zadbać. Tylko, kto z nas ma świadomość tego, że nasza komunikacja czymś się wyróżnia i że możemy być z niej dumni? Pewnie sam Pan nie wiedział, że nasza komunikacja tramwajowa jest, 5 co do wielkości na świecie, mamy najstarszy tramwaj w Polsce, najkrótszą linię tramwajową w Europie i inne. W Pradze zajezdnia tramwajowa to zarazem muzeum, dlaczego u nas nie można zrobić czegoś takiego? Może zamiast dalej walczyć z tramwajami niech Pan walczy z takimi absurdami jak np. nocne kursy tramwajów, w których jedzie kilku ludzi. Autobus jak sam Pan wspomniał ma mniejsze koszty eksploatacji bieżącej a co za tym idzie generowałby mniejsze straty w godzinach nocnych do tego w nocy na ulicach nie panuje taki ruch.

Pan Piotr Korzeniowski zaproponował prywatyzację komunikacji miejskiej. Nie wszystko jednak powinniśmy prywatyzować i z całą pewnością do tej grupy należy komunikacja miejska, dlaczego? Najpierw warto odpowiedzieć na pytanie, jakie są podstawowe zadania komunikacji miejskiej?

- dowieźć pracowników z miejsca zamieszkania do miejsca pracy i odwrotnie
- dowieźć uczniów z miejsca zamieszkania do szkoły i odwrotnie
- zapewnić mieszkańcom dojazd do miejsc kultury i rekreacji

Prywatny właściciel stawia na zysk, co więc stało by się z kursami np., o 2:00 gdy w autobusach jedzie po dwóch ludzi, bo akurat o tej porze kończą pracę? Prywatny właściciel nie utrzymywałby takiego kursu gdyż generowałby straty a co za tym idzie pracownik musiałby kupić samochód lub wzywać taksówkę a nie każdego na to stać.

Pozdrawiam
Oskar Bochynek


Od: "Piotr Obmiński"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Utopia Eurokratów Data: 28 września 2008 23:10

Hello Kapitalizm,

Słuszne, ale jakżesz mało odkrywcze! Jeśli oczywiście nie mówi się o moherowych oszołomach, jak ja z moim blogiem http://bez-owijania.blogspot.com. Tam nie takie rzeczy są mówione na ten temat i gdyby to nie był p. Wildstein to w ogóle by mnie tego rodzaju tekst nie zainteresował.

Dla euroentuzjastycznych lemingów to jednak może być i tak szok. ;-)

--
Best regards,
triarius mailto:triarius@wp.pl


Od: piotrek@lp.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Apel do mieszkańców i samorządowców miast Aglomeracji Sląskiej...
Data: 4 października 2008 09:35

Witam Pana Oskara!

Dla Pana los najuboższych mieszkańców Sosnowca i okolic jest sprawą bardzo ważną. Jestem więc pewny, że zrozumiemy się w 100%. Z powodu odległości mojego miejsca zamieszkania i pracy (Piotrków Trybunalski) nie jestem ani bratem "autobusiarzy" ani swatem "tramwajarzy". Lubię i autobus i tramwaj. Pod jednym jednak warunkiem, że są prywatne. Chętnie odwiedzę również, prywatne muzeum tramwajarstwa w Sosnowcu, jeżeli takie powstanie! To co tu piszę wiem z autopsji. Piotrków Trybunalski słynie (słynął) z najtańszych w Polsce biletów MZK. Dlaczego? Dlatego, że w tym mieście istnieje {może lepiej napisać: istniała) silna konkurencja dla Miejskiego Zakładu Komunikacji w Piotrkowie Tryb. Była nią prywatna komunikacja, która konkurowała również między sobą. Jedno z prywatnych przedsiębiorstw transportowych zostało zarejestrowane w Katowicach(sic!). Chwała Aglomeracji Slaskiej za to! Ceny przejazdów były w związku z tym bardzo niskie i najubożsi mieszkańcy, za zaoszczędzone pieniądze mogli sobie kupić: rowery, skutery czy Fiaty 126p. W porze nocnej miasto nie musiało dokładać do przewiezienia jednego pasażera autobusem, ponieważ stać było tego pasażera na taksówkę.
Panie Oskarze, proszę mi z ręką na sercu odpowiedzieć na pytanie: o ile bogatsi byliby mieszkańcy Piotrkowa gdyby władze skasowały lub sprywatyzowały MZK, a jacy bogaci byliby Zagłębianie i Slązacy, gdyby tak samo uczyniono w Pana stronach?

Pozdrawia serdecznie!
Piotr Korzeniowski


Od: "Gojira"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Apel do mieszkańców i samorządowców miast Aglomeracji Śląskiej w sprawie kierunku rozwoju komunikacji publicznej
Data: 18 października 2008 00:40

Witam ponownie Panie Piotrze.

Szczerze mówiąc nie zbyt orientuję się jak wygląda sprawa prywatnych komunikacji. Szanuje Pana zdanie, jednak wciąż nie czuję się przekonany do tej teorii, przecież komunikacja w innych miastach (chyba wszystkich) jest własnością miejską i działa bez zarzutu. Myślę, więc że problemem nie jest sprawa własności a gospodarowania. Jestem za prywatyzacją, jednak nie wszystkiego. Zresztą nikt nie zabrania przewoźnikom wystąpić z KZK GOP... niestety jak już historia pokazała (PKM Bytom) działanie przedsiębiorstwa komunikacyjnego na własną rękę może skończyć się tragicznie...

Panie Krzysztofie, wciąż czekam na kontynuację polemiki...

Pozdrawiam
Oskar Bochynek


Od: "Wojciech Czarniecki"
Do: "strona prokapitalistyczna"
Temat: Pieniądz jest towarem
Data: 6 listopada 2008 19:32

Zarówno Hayek jak i p.Krzysztof Mazur mają rację. To czy dowolna rzecz jest towarem czy pieniądzem "towarowym" zależy od intencji z jaką tę rzecz nabywamy. Gdy służy dalszej wymianie-jest pieniądzem. Gdy podlega przetworzeniu lub jest konsumowane, będzie towarem. Intencjonalność rozdaje tu role. U numizmatyka fizyczny pieniądz (monety) jest towarem o szczególnych zindywidualizowanych cechach. W obozach jenieckich często rolę pieniądza pełniły papierosy - towar deficytowa a pożądany przez palaczy. Jeśli ocena mojej wiarygodności wypadnie korzystnie to kontrahent odda mi nawet cenny przedmiot za weksel, który jest właśnie moim pieniądzem papierowym opartym tylko na zaufaniu, natomiast gdy zaproponuję złoto, srebro lub inne przedmioty, które może on sprzedać z zyskiem to wystąpią te przedmioty w roli pieniądza towarowego. Tylko my nadajemy znaczenie rzeczom, jest ono subiektywne tak jak subiektywna jest nadawana im wartość. <./p>

Pozdrawiam
Wojciech Czarniecki


Od: piotrek@lp.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Finansowy kabaret.
Data: 11 listopada 2008 07:22

Szanowny Panie Wojciechu!

Bardzo lubię czytać artykuły podpisane Pana imieniem i nazwiskiem. Pana teksty pomagają mi w utwierdzeniu się, że tylko liberalizm w gospodarce ma sens. Dlatego też nie rozumiem słów: "Należy wymusić przejrzystość w oficjalnych sprawozdaniach, w powiązaniach właścicielskich, w relacjach między podmiotami i tępić wszelkie patologiczne zachowania nie mające nic wspólnego z uczciwym biznesem. Do tego jednak potrzebne jest bezstronne, nie uczestniczące w grze rynkowej państwo."! Może źle zrozumiałem ale sugeruje Pan, że do realizacji powyższych celów, potrzebne jest jakieś państwowe super CBA!!!?
Czy nie najlepiej będzie gdy państwo raz na zawsze przestanie się zajmować tak poważną sprawą jak relacje między firmami? Czy to przypadkiem nie współzawodnictwo działających na wolnym rynku rywali ma spowodować, że oszuści wypadną z gry? Czy samooczyszczenie rynku nie jest lepsze od najmniejszego nawet interwencjonizmu państwa? Czy Hong-Kong nie jest sztandarowym przykładem na to, że im mniej "państwa" we wszelkich przejawach życia, tym większy dobrobyt dla zamieszkujących to terytorium ludzi.

Pozdrawiam serdecznie!
Piotr Korzeniowski


Od: "Wojciech Czarniecki"
Do: strona prokapitalistyczna"
Temat: Finansowy kabaret
Data: 13 listopada 2008 08:34

Panie Piotrze w zupełności ma Pan rację co do zasady, im mniej państwa tym lepiej. Ale istnieje w biznesie sfera normatywna, która określa co jest działaniem na szkodę kontrahenta. Kradzież, wymuszenia, oszustwa itp. są to działania zakazane. I właśnie zadaniem państwa jest ściganie i karanie osób naruszających powszechnie uznane reguły uczciwej wymiany. Decyzje na giełdzie, powinny opierać się o prawdziwe dane publikowane przez emitentów akcji lub obligacji. Jeśli ktoś chce mnie namówić na udział w interesie (w zysku z wyemitowanych papierów wartościowych) to powinien wykazać, że jego firma ma zdrowe podstawy do rozwoju, że nie jest to tzw. wydmuszka, która po wyciągnięciu pieniędzy przekaże je ukrytemu za udziałami kapitałowymi innych fikcyjnych spółek rzeczywistemiu właścicielowi, pieniądze a sama ogłosi upadłość. To czy państwo efektywnie ściga morderców, ma wpływ na moje bezpieczeństwo, bo rozzuchwala innych potencjalnych bandytów. Tak też, tolerowanie oszustw w biznesie jest zagrożeniem dla nas wszystkich, bo rozzuchwala cwaniaków i zwykłych oszustów. Państwo ma być obrońcą najmniejszej mniejszości tj jednostki przed dyktaturą większości. Ma wprowadzać bezwyjątkowe zakazy wszędzie tam gdzie działanie jednej osoby jest podejmowane ze szkodą dla innej.Ale ma być to szkoda istotna i rzeczywista a nie urojona. Materia tu poruszona jest ciągle przedmiotem ożywionej polemiki nie tylko wśród anarchistów. Choć znam argumenty, nie mam ciągle ugruntowanego poglądu na zakres i rolę państwa (dyktatura większości czy dyktatura władcy). Noblista K.Arrow ukrywał przez lata, będąc doradcą demokratów, "twierdzenie o niemożliwości" wykazane w ramach teorii dobrobytu bo z niego wynika, że tylko oświecony despota będzie realizował oczekiwania społeczne.

Pozdrawiam
Wojciech Czarniecki


Od: piotrek@lp.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Koniec ery mas
Data: 27 listopada 2008 07:22

Witam! Pojawiły się nowe miejsca pracy: własne gospodarstwo domowe (na wsi, w mieście, w tramwaju, w samochodzie, w pociągu i w samolocie) plus laptop.
Niesamowite możliwości zatrudnienia się w swojej (najtańszej, jeśli chodzi o początkowy wkład finansowy) firmie daje marketing sieciowy. Jednoosobowa "Firma ja" nie zatrudnia pracowników, nie jest więc narażona na strajki. Organizuje rynki zbytu dla firmy zewnętrznej, produkującej różne towary konsumpcyjne i tak w zależności od efektów swojej działalności zarabia. Wielkość wynagrodzenia może rosnąć w górę w nieskończoność! "Firma ja" będąc lojalnym pro-sumentem (takim, co to kupując na własne potrzeby - zarabia pieniądze od producenta, z którym podpisała umowę) poszukuje nowych pro-sumentów, którzy te rynki zbytu jeszcze bardziej rozszerzają. Za tę drugą czynność "Firma ja" jest również wynagradzana, ponieważ szkoli kolejnych właścicieli "Firm ja"!

Pozdrawiam!
Piotr Korzeniowski


Od: "DDDD
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: pytanie
Data: 1 grudnia 2008 18:15

Mam pytanie, ponieważ od pewnego czasu intensywnie czytam o liberalizmie. Jestem jak najbardziej zwolennikiem tego nurtu. Po przeczytaniu niezliczonej liczby artykułów i jednej książki poczułem niejako silę intelektualną popartą pewną znajomością zagadnień. Więc postanowiłem podyskutować z ludźmi mającymi rożne poglądy. Przedstawiłem swoją koncepcję dwóm kolegą na temat ograniczenia roli państwa obniżenia podatków i prywatyzacji za konieczne rozwiązania. Z czego 1 kolega zapytał się jak ty byś zachował się, gdybyś przejął firmą, która była źle zarządzana i jest w fatalnej dyspozycji była to aluzja do rządów PO. Kolega mi powiedział, iż nie ma alternatywy ja mówiłem ze jest w postaci UPR. Dalej mówiłem o prywatyzacji, iż jest konieczna ponieważ by odciążyła państwo dzięki temu mogły być zniesione pewne podatki bądź drastycznie obniżone. Na co koledzy odpowiedzieli, iż to jest bez sensu gdyż za dużo ludzi pracuje na tzw państwowym np. mama kolegi jest pielęgniarką. Gdybyśmy sprywatyzowali np szpitale dużo ludzi by straciło prace ja na to, iż wzrosło by zdecydowanie zatrudnienie i twoja mam by nie miała problemu ze znalezieniem pracy. mogły by powstać kolejne szpitale. Kolega powiedział iż teraz skoro mamy niż demograficzny i faktycznie zafrapował mnie tym stwierdzeniem. Kolega dopełnił dzieła zniszczenia mojej wizji mówić, iż to pokolenie naszych mam musi odejść wtedy będą mogły być wprowadzone te zmiany o których mówiłem. Jak by Pan/Pani odpowiedział na te argumenty moich kolegów ? głównie interesuje mnie odpowiedz czy mam kolegi (pielęgniarka) znalazła by szybko pracę. Zdaję sobie sprawę, iż nie mam wystarczającej wiedzy dlatego chciałbym poradzić się Państwa.


Od: "kulpa"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: złoto
Data: 13 grudnia 2008 21:57

Czy jest Pan świadomy całej ilości złota, wydobytej do dziś, na świecie, jej obecnej wartości (820 dol. za uncję) i możliwości tej ilości jako zabezpieczenia wkładów ?

Z poważaniem Marek Kulpiński


Od: "Wojciech Czarniecki"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: odpowiedź na pytanie p. Kulpińskiego
Data: 14 grudnia 2008 09:47

Nie jestem pewien czy dobrze rozumiem pytanie ale odpowiadam.
To czym jest depozyt zabezpieczony, nie ma wpływu na jakość zabezpieczenia. Tu chodzi głównie o niezmienność relacji wartości rynkowych depozytu ( jego siły nabywczej) do jego zabezpieczenia.
Dla przykładu; w czasach Kolumba rycerz pożyczając konia na wyprawę zbrojną musiał oprócz opłaty za wynajem zostawić 40gramów złota jako zabezpieczenie. Wracając z wyprawy po dwóch latach stwierdził, że ceny złota spadły bowiem dostawy dużych ilości złota Inków obiżyły jego względną cenę o połowę, kusi go by zachować konia informując właściciela lombardu, że koń na wyprawie zdechł.Sądzę, że teraz jest jasne dlaczego zabezpieczenie hipoteczne na nieruchomościach okazało się lipne i porzyczkobiorcy woleli pozostawić to przewartościowane zabezpieczenie bankom i przestać spłacać kredyt.

Pozdrawiam
Wojciech Czarniecki


Od: "Witold Falkowski"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Jaka reforma?
Data: 14 grudnia 2008 18:37

... a rolą piekarza jest piec chleb, a nie wypracowywyać zyski itd. Kiedy już wszyscy będa robić swoje i nikt nie będzie wypracowywał zysków, zapanuje powszechna szczęśliwość, czyli komunizm. Jest tylko jedno pytanie: czy pan dziennikarz zastosuje również do siebie tę zbawienną zasadę?

Witold Falkowski


Od: "Wojciech Czarniecki"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: dotyczy art. Jaka reforma?
Data: 15 grudnia 2008 17:53

Pan Witold Falkowski był łaskaw zwrócić uwagę na ten artykuł choć z treści komentarza wnioskuję, że przeczytał go zbyt pośpiesznie. Stąd zapewne cierpka uwaga, która nie odnosi się wogóle do argumnentacji zawartej w artykule. Sięganie po lewackie argumenty i epitety w tym kontekscie ma uwypuklić, ich absurdalność. Uważam, że jedynym sposobem walki z lewackimi przesądami to doprowadzanie ich argumentacji do absurdu, bowiem nie ma potrzeby przekonywać przekonanych. Przecież lewica wykształciła swój język, nasyciła go mitologią, tworząc wokól niej swoiste zbitki myślowe. Wysublimowane pojęcia "austryjaków" opisujące ekonomiczną rzeczywistość są nawet przez dobrze wykształconych źle rozumiane bowiem wymagają uważnego przeczytania "Ludzkiego działania" Misesa w doskonałym pana Witolda Falkowskiego tłumaczeniu i przebudowania całego wdrukowanego im wyobrażenia o ekonomii.

Pozdrawiam
Wojciech Czarniecki


Od: "Wojciech Perczak"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Konferencja Centrum im. Adama Smitha - "Drogi do wolności" Historia jednej ustawy
Data: 11 stycznia 2009 11:36

Najważniejszym punktem całego programu było jednak oświadczenie pracownika Komisji Europejskiej, p. Marka Kaduczaka, który stwierdził jednoznacznie, iż przywrócenie ustawy Wilczka jest całkowicie zgodne z prawem wspólnotowym i nikt nie mógłby nam w Brukseli zabronić jej ponownego uchwalenia.
Czy to znaczy, że obywatele państwa polskiego sami nie są pewni tego, co jest dla nich dobre i nie sa pewni tego, czy samodzielnie mogą cokolwiek zrobić aby poprawić sobie warunki prowadzenia działalności gospodarczej w efekcie czego poprawiło by się ich zwyczajne życie? Czy to anaczy, że ci którzy zostali wybrani i dzisiaj pelnią rolę posłów i senatorów Rzeczypospolitej zanim cokolwiek zrobią to muszą pytać się o pozwolenie w międzynarodowej organizacji o nazwie Unia Europejska? Czy to znaczy, że państwo polskie już się tak dalece ubezwłasnowolniło?

Z wyrazami szacunku
Wojciech Perczak


Od: "Tomasz Bocheński"
Do: <Strona Prokapitalistyczna
Temat: Komentarz do artykulu z 2003 zwiazany z UE - Pana Władimira Bukowskiego
Data: 16 stycznia 2009 02:39

Witam, Chcialem na poczatku poprzec Pana teorie - nie posiadajac przytym wystarczajacej ilosci wiedzy aby cokolwiek komentowac. Naszczecie moja intuicja jest bardzo wyczulona na takie aspekty co Pan poruszyl i jak najbardziej uwazam to za prawde. Szkoda tylko ze my male biedne, nie myslace zuczki (jako narod Polski) tego nie widzimy i najwidoczniej pozbawieni jestesmy daru instnktu. Informacje podawane w wiadomosciach telewizyjnych i prasowek sa niepelne i nadodatek wybiorcze - tak wiec nawet nie istnieje istotny bodziec ktory ukazalby nam prawde i w efekcie zmusil nas do myslenia. Szkoda takze ,ze nie widzimy licznych sprzecznosci w naszym systemie politycznym, a przede wszystkim nie dostrzegamych tych, ktore sa po jego obszarem. Jestem zwolennikiem "teorii spiskowych" i uwazam ze mimo tego, iz te wszystkie teorie sa bardzo ubarwiane (w identyczny sposob jak i wiekszosc faktow, ktore nie sa zgodne z ta "teoria")to uwazam ze sa pewne kwestie ktore kazdy inteligenty czlowiek rozumie (lub tak jak w moim wypadku wyczuwa :)... ), mianowicie: 1. Tworzenie rzadu swiatoego (jego jawnym przedstawicielem oczywiscie bedzie ONZ) 2. Obecny system monetarny (nie zaglebiajac sie w szczegoly) jest katastroficzny i powoduje jeszcze wieksze zroznicowanie miedzy bogatymi klasami a warstwa uboga 3. O Korporacjach juz nie wspomne - prawdzi wladcy tego swiata :) Na ten temat i na wszystkie jego rozgalezienia mozna by bylo rozmawiac chyba w nieskaczonosc (w koncu jest on powiazany ze wszystkimi dziedzinami naszego zycia) Podsumowujac to co sie teraz dzieje to w skrocie "tragedia". Bardzo sie ciesze ,ze ktos posiadajacy wiedze i intelekt smialo publikuje swoje przemyslenia i wskazuje nam fakty ,ktore tak naprawde sa istotne i mimo ze ten artykul byl napisany jakies 6 lat wczesniej to chcialem ponformac ze ta teoria jest jak najbardziej trafna i jeszcze bardziej widoczna teraz niz za uwczesniejszego czasu. (Byc moze nikt juz nie przeczyta tego, krotkiego komentarza) W kazdym razie pozdrawiam serdecznie, Zycze Panu i wszystkim jasnoci rozumu i dostrzegania faktow - byc moze sie to kiedys przyda :) ...

Tomasz Bocheński


Od: "Witold Falkowski"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Jaka reforma?
Data: 28 stycznia 2009 23:34

Nieporozumienie jest piętrowe. Polemizuję ironicznie z tezami pana redaktora radiowego cytowanego przez Pana Czarneckiego. W głowie by mi nie postało, że Pan Czarnecki ma lewicowe poglądy. Po prostu tekst radiowego Guevary - tak znakomicie wychwycony przez Pana Czarneckiego - wywołał u mnie ciąg "nostalgicznych" skojarzeń.

Pozdrawiam
WF


Od: "abu"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Gęstość zaludnienia a dobrobyt
Data: 12 maja 2009 17:26

Przytoczone rozważania są słuszne tylko przy rozpatrywaniu lokalnym. Argument o tym, że Manhattan zajmuje tak mało miejsca a osiąga tak duży zysk ignoruje fakt istnienia obszarów rolniczych zapewniających żywność mieszkańcom Manhatanu, obszarów rekreacyjnych zapewniających wypoczynek i.t.p.
Jakie byłyby zyski Manhattanu gdyby cały ląd ziemi bez wyjątku miał taką gęstość zaludnienia ?
I jak takie oczywistości umknęły uwadze autora, który zarzuca innym niedostrzeganie oczywistości ?

Pozdrawiam
Andrzej Bulak


Od: "J. M. Malek"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Gestosc zaludnienia a dobrobyt, "abu"
Data: 18 maja 2009 07:24

Nawiązując do listu i pytania pana Andrzeja Bulaka, który napisał:

"....Argument o tym, że Manhattan zajmuje tak mało miejsca a osiąga tak duży zysk ignoruje fakt istnienia obszarów rolniczych zapewniających żywność mieszkańcom Manhatanu, obszarów rekreacyjnych zapewniających wypoczynek i.t.p. Jakie byłyby zyski Manhattanu gdyby cały ląd ziemi bez wyjątku mial taką gęstość zaludnienia ?":

Oczywiście, każdy człowiek, a zwłaszcza człowiek współczesny, korzysta z surowców i produktów pochodzących z poza regionu w którym mieszka. Faktem jest, że większa gęstość zaludnienia sprzyja wytwarzaniu zyskow i bogactwa tam gdzie ona występuje, a więc sprzyja rozwojowi gospodarczemu. Dlatego najwięcej zamożnych ludzi znajduje się w skupiskach miejskich. Gęstość zaludnienia jest jednak tylko jednym z czynników wpływających na ten rozwój, najważnejszym jest bowiem poszanowanie własności prywatnej i związana z nim wolność gospodarcza pod ochroną prawa.

Co do pytania na temat "co byłoby gdyby", to w danym wypadku dotyczy ono zagadnienia ze świata fantazji. W celach rozrywkowych, lub ćwiczenia umysłu, można probować takie zagadnienie rozwiązywać, ale trudno byłoby się w tym dopatrzeć jakiegoś praktycznego celu.

Aczkolwiek już w starożytnym Rzymie martwiono się o "przeludnienie", jako o rzekomy powód biedy, a przy końcu 18 wieku ekonomista Thomas Malthus prorokował nadchodzące globalne przeludnienie i klęskę głodu, to na razie jednak istnieją na świecie olbrzymie niezagospodarowane obszary ziemi i niewykorzystywanych surowców, a w szeregu krajów ubywa ludności.

Na zakończenie wspomnę, że wkrótce na polskim rynku księgarskim ma się ukazać książka "Ludność - największym bogactwem kraju". Znajduje się w niej wiele interesujących informacji i omówień na wyżej poruszone tematy.

Jan M. Małek


Od: "Wojciech Traczyk"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Stanisław Michalkiewicz błogosławiona wina
Data: 22 czerwca 2009 19:41

Witam. Mam pytanie, czy jesteście za zniesieniem podatku dochodowego?
Teraz w dobie kryzysu, kiedy stanowi on o dochodach państwa na poziomie zaledwie 10 procent, może warto z niego zrezygnować? Wydatki na urzad skarbowy spadły by znacząco, koszty pracy też byłyby niższe, pracodawcy mieli by mniej na głowie, społeczeństwo nie musieli by się rozliczać. Same plusy.
Co zrobić aby dochodowy został zlikwidowany?

Traczyk


Od:
Do:
Strona Prokapitalistyczna
Temat: Fundusze europejskie
Data: 23 czerwca 2009 09:44

Fundusze te, oprócz opisanych "właściwości" , mają jeszcze dwie ważne a nie znane cechy.

1. Pierwsza związana jest z kryteriami dostępu, które powodują że stać na nie tylko podmioty dysponujące środkami własnymi, więc wzmacniają one te podmioty. Fundusze są jednocześnie praktycznie niedostępne (lub dostępne w niewielkiej skali) dla podmiotów małych, nie dysponujących wiarygodnością kredytową lub mających niewielką skalę tej wiarygodności. Znając tylko część rynku funduszy dokonam nieuprawnionego uogólnienia, lecz przypuszczam że jestem w zgodzie z prawdą. Środki z funduszy przeznaczonych na rozwój gospodarki polskiej, w znacznej częsci trafiają do podmiotów będących własnością korporacji międzynarodowych, i wraz z zyskiem transferowane są za granicę. Więc ich rola napędowa dla gospodarki polskiej jest niewielka i krótkotrwała. Tym bardziej że,

2. Rozliczanie dotacji uzyskanych na inwestycje odbywa się poprzez zaliczanie do wyniku podmiotu tej jej częsci, która została zamortyzowana. Croni to dotacje przed opodatkowaniem w zysku podmiotu, a jednocześnie, poprzez "zdejmowanie" z kosztów tej częsci amortyzacji, wpływa bezpośrednio (dodatnio) na wyniki i bilans. Dotacje są więc sposobem na wieloletnie funkcjonowanie podmiotów będących w zakresie działalności operacyjnej całkowicie niewydolnymi, niekonkurencyjnymi. Systematyczne inwestowanie z dotacjami gwarantuje na kolejne lata dobre wyniki, wiarygodność kredytową i zdolność inwestycyjną. Księgowanie dotacji pozwala więc na stosowanie "konkurencyjnych" cen, i zwalczanie konkurentów którzy muszą rzetelnie kalkulować koszty swojej działalności.

Jan Ruszała


Opinie Czytelników:
Od: luberda
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Zależność między podatkiem a ceną
Data: 6 października 2009 00:38

Pan S.Ch. nie wszystko zrozumiał. Co więcej , nie pomaga zrozumieć innym , ustawiając tak warunki swej anegdotki , by pasowała do Jego przekonań. Tymczasem historyjka powinna byc taka :
- po przyjąściu do dealera nasz bohater oznajmia :
- zakupie samochód , mam 20 000.
Na to dealer : Panska cena zdeterminuje koszty : w porównaniu do stojącego tu golfa musimy je obciąć , tzn. wyjmujemy wszystkie poduszki , usuwamy abs , troche metalu zastąpimy plastikiem , a do produkcji wynajmiemy na czarno chińskich kulisów. Oto auto za 20 000. Pan zdeterminował koszty...
A teraz zagadka dla "austriaków" :
-prowadzę gabinet lekarski. Parę lat temu , gdy eksperymentowano z idiotycznym pomysłem odliczeń za leczenie pacjenci zaczeli brać rachunki. Odruchowo podniosłem o wysokość podatku ceny , i..dochody nie zmalały. Jak to możliwe ? I , czy to znaczy , że jednak "austriacy " nie mają racji ?

pozdrawiam , Piotr Luberda


Od: Tomasz Siwarga"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Żelazna logika ekonomii - Czy Pan Wojciech podniesie cenę
Data: 25 września 2009 09:51

Pan Wojciech oczywiście podniesie cenę. Stanie się tak dlatego, że podatek nie dotknie tylko Pana Wojciecha ale również pozostałych sprzedawców aut. Gdyby podatek dotknął tylko Pana Wojciecha a on zechciałby podnieść cenę wtedy kupujący skierowaliby się innych sprzedawców oferujących lepszą cenę. Ponieważ jednak podatek dotknie wszystkich sprzedających samochody, wszyscy oni będą musieli podnieść ceny co będzie oznaczać, że kupujący wciąż nie znajdą lepszej oferty niż oferta Pana Wojciecha. W ten sposób - ostatecznie - podatek spadnie na barki kupujących.

Pozdrawiam,
Tomek


Od: "kefrens"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Mateusz Machaj Czy podatki zwiększają ceny"
Data: 7 października 2009 22:06

Pan Mateusz Machaj pisze:

>>Cena jest fenomenem ekonomicznym polegającym na wymianie towarów między dwoma stronami. Po prostu. I cena nie wynosi 100 złotych plus 22% VAT. *Cena po prostu wynosi 122 złote*.

W odpowiedzi mam cytat: "Może to nie grawitacja trzyma nas na Ziemi, to może być jakaś inna nieznana siła o identycznych właściwościach." Orson Scott Card "Cień Hegemona"

Pozdrawiam
Rafał


Od: "nate"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: tramwaje produkuja CO2 - dotyczy: Krzysztof Haładus - Apel do mieszkańców i samorządowców miast Aglomeracji Śląskiej w sprawie kierunku rozwoju komunikacji publicznej
Data: 9 października 2009 18:34

Europejskie Forum Koordynacji Ruchu

Chwilkowski Tomasz ul. Piaskowa 7a/6
72-010 Police
mobile +48 605 98499

jestem drogowcem z wyksztalcenia choc nie specjalizuje sie w cenach, ale rzeczywiscie koszty utrzymania tramwajow sa nieporownywalnie wieksze niz autobusow mowie to na podstawie Szczecina i Berlina ekologicznie tramwaje to gigantyczni producenci CO2 a wynika to przede wszystkim z masy wagonow wiekszej niz autobusow a katastrofalny stan taboru i torowisk jest wynikiem gigantycznych nakładow niezbednych na ich utrzymanie z tej perspektywy rozwoj autobusow miejskich jest realna koniecznością w Berlinie wymiana tramwajow juz miala byc zakonczona, ale o sytuacji finansowej BVG szkoda gadać, a trzeba powiedziec, ze dzięki kom szynowej bezkolizyjnej metro + S-bahn jest tam taniej problem jest jednak glebszy bo dotyka alternatywy między komunikacją indywidualną i zbiorową


Od: spzozkos@gmail.com
Do: kapitalizm
Temat: komentarz do Pielęgniarka - zawód czy powołanie?
Data: 21 października 2009 11:52

osoba pisząca ten artykuł nie leżała w szpitalu,w każdym zawodzie są czarne owce, nie można generalizować, a jeśli chodzi o zarobki to są bzdury pielęgniarka w przychodni zarabia 1400, co do niesienia opieki przez zakonnice ostatnio byliśmy świadkami "tej wspaniałej opieki" nad dziećmi upośledzonymi w programie telewizyjnym


Od: stanislaw chmielewski"
Do: "kapitalizm"
Temat: Jeszcze o podatkach - Wojciech Czarniecki
Data: 11 listopada 2009 20:29

Pisze Pan:
"-gdy podaż jest nieelastyczna to cały podatek zostanie przerzucony na konsumentów,
-gdy jest doskonale elastyczna to cały podatek zwiększy jedynie koszty producenta (wystąpią więc i przypadki pośrednie zależnie od elastyczności)."
Rozumiem, że gdy podaż jest nie nieelastyczna (przypadek 2) to podatki nie są przerzucane na konsumentów lecz pokrywa je producent (zwiększają jego koszty). W związku z czym mam pytanie:
Czy to oznacza, że zmniejsza się marża producenta? Jeżeli tak to co z krańcowymi producentami (tymi którzy byli na takim poziomie marży poniżej której już zdecydowaliby się na zamknięcie biznesu)?

Stanisław Chmielewski


Od: "stanislaw chmielewski"
Do: "kapitalizm" Chrześcijanin socjalistą? - Paweł Chojecki
Data: 11 listopada 2009 21:06

Oczywiście zgadzam się z Pana poglądem na temat socjalizmu i z tym, że Ewangelia jest w 100% wolnorynkowa.
Jednak to czego zabrakło mi w Pana artykule to bardziej szczegółowe uzasadnienie Pana negatywnej opinii o Papieżu.
Wkład nauczania Papieże w propagowanie idei wolnorynkowej trudno przecenić, to On mówił do ludzi:
"Nie lękajcie się!"
W mojej opinii nikt nigdy nie zrobił więcej. Gdyby ludzie posłuchali Papieże i faktycznie przestaliby się lękać.
System socjalistyczny, który zbudowany jest na strachu, upadłby natychmiast.
Jeżeli też mówi, że "każdy ma prawo do pracy" zwróćmy uwagę jak wygląda zaprzeczenie tej tezy. Czyż dziś nie jest tak, że nie każdy ma prawo wykonywania pewnych prac, koncesje, monopole?
Wygłoszenie takiej tezy jest walką z sysemem a nie jego obroną.
Tak więc proszę o bardziej szczegółowe uzasadnienie swojej tezy jakoby Jan Paweł II działał na rzecz wzmocnienia socjalizmu.


Od: stanislaw chmielewski"
Do: "kapitalizm"
Temat: Przerzucanie podatków - Ireneusz Kasza
Data: 11 listopada 2009 21:12

Wysokość marż przedsiębiorców jest wynikiem działania konkurencji i nie ma nic wspólnego z poziomem opodatkowania w danym kraju.
A jeżeli wszystkie podatki zostałyby zlikwidowane oprócz na przykład 60% CIT'u, (tak, żeby wpływy budżetowe były podobne) czy to by oznaczało, że podatki nie są już przerzucane na konsumentów?

Stanisław Chmielewski


Od: "J. M. Malek"
Do: "Strona Prokapitalistyczna"
Temat: Czy Janosik byl zlodziejem?
Data: 24 listopada 2009 03:22

Nawiazujac do "Komentarza tygodnia" o powyzszym tytule z dnia 23. XI. 2009:

Wielka szkoda, ze pani doktór nie pomagala ludziom pieniedzmi z wlasnej kieszeni, ale z cudzej.

Dzialala jednak tak jak wiekszosc polityków i rzadów, szafujacych pieniedzmi podatników. Moze sad uznal, co jest jednak malo prawdopodobne, ze skazanie pani doktór za jej postepowanie stwarzaloby precedens wymagajacy karania równiez polityków i ustawodawców za analogiczne postepowanie. To jednak mogloby narazic sad na powazne reperkusje ze strony tych ostatnich.

Odnosne uniewinnienie pani doktór stwarza oczywiscie precedens i zly przyklad do nasladowania dla innych, nie tylko lekarzy, ale i róznych mozliwych pozarzadowych dobroczynców-cudzym-kosztem. Oby tylko to nie rozzuchwalilo równiez i wszelkiego rodzaju rabusiów, zlodziei, bandziorów i oszustów, do pozbawiania przemoca, lub podstepem, wlasnosci jednych ludzi na rzecz innych. Tak czy inaczej, wspomniany wyrok uniewinniajacy, wskazuje, niestety, na bardzo niski poziom polskiego sadownictwa i rozumienia rzadów Prawa.

jmm


Od: "Emil Wojak"
Do: Strona Prokap
Temat: Wolnorynkowy system podatkowy
Data: 26 listopada 2009 17:48

Szanowny Panie,

Artykuł ze strony Wolnorynkowy system podatkowy przedstawia bardzo rozsądny model opodatkowania, który popieram niemal w całości poza jednym wyjątkiem - akcyzą.
Jaki jest cel tego podatku? Czy chodzi o wychowywanie społeczeństwa? Na co miałyby zostać przeznaczone dochody z tego podatku? Oby nie na publiczną służbę zdrowia! Przedmiot opodatkowania oparty jest na dość zgrubnej i arbitralnej ocenie szkodliwości produktu. Otóż rolą państwa nie jest ochrona obywateli przed skutkami własnych błędnych decyzji. Jeśli ktoś pali/pije/narkotyzuje się, to zapłaci za to kosztami leczenia i zdrowiem w stopniu proporcjonalnym do szkodliwości takich czynów, który w dodatku jest indywidualny dla każdego organizmu. Jestem całkowicie przeciwny akcyzie - otwiera ona furtkę do kolejnych podatków - od solarium, bo przecież powoduje raka skóry, przez komputery, bo przecież psują oczy i uzależniają, po zupki chińskie, bo to puste kalorie. Tak absurdalne przykłady można mnożyć jeszcze długo, dochodząc do wniosku, że należy opodatkować życie, bo przecież żyć jest nie zdrowo, a kto żyje, ten umiera.
Za skutki niezdrowego trybu życia odpowiedzialna jest jedynie ta osoba, która o tym trybie decyduje.

Pozdrawiam serdecznie.


Opinie Czytelników:
Od: "WitAnia"
Do: Strona Prokap
Temat: T. Laskowski kapłan prawników - dot. art. UE: jestem raczej "za"
Data: 12 stycznia 2010 14:20

Nie chcę się odnosić do całości artykułu, do przytaczanych przez p. Laskowskiego argumentów (naiwnych i kiepskich) za wejściem do UE itd. Zrobili to już inni dość wyczerpująco. Chcę zwrócić uwagę na inną rzecz, która przewija się w artykułach p. Laskowskiego - mianowicie poczucie wyższości z bycia prawnikiem i płynąca stąd pogarda i lekceważenie dyskutantów, którzy nie kończyli studiów prawniczych. Niech pan zapamięta - idiota z wykształceniem prawniczym to dalej idiota tyle, że posiadający dyplom. Przykładów jest mnóstwo choćby wśród polityków.


Od: Piotr
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Dotyczy komentarza tyg: Warto postawić na ekonomiczną edukację
Data: 4 lutego 2010 21:32

Witam!

Ekonomiczna edukacja ma sens wtedy gdy to czego się nauczyło zastosuje się w praktyce. Za wiedzą musi postępować działanie. Przykład: poczytałem jak założyć firmę, to ryzykuję i ją zakładam.

Pozdrawiam!
Piotr Korzeniowski


Od: "Wojciech Czarniecki"
Do: "strona prokapitalistyczna"
Temat: Lokata 1-sekundowa
Data: 9 lutego 2010 17:30

Pan wybaczy ale czym innym (pojęciowo i od strony prawnej, wystarczy prównać umowy z bankiem) jest lokata a czym innym depozyt, wywód przypomina paradoks Zenona z Elei; w którym wykazuje się, że strzała wystrzelona nie może się poruszać. Już satrożytni odróżniali pożyczkę (lokata terminowa) od depozytu nieprawidłowego, o którym mówili Rzymianie, że ma być "tantundem iusdem generis, qualitatis et bonetatis". Z tego, że w kasie dużej firmy, mimo wypłat i wpłat, pozostaje stale pewna kwota, nie wynika, że kasjerce wolno niepostrzeżenie obracać nią np: na giełdzie ( przyłapana na tym odpowiada za defraudację).
Niewypłacalność banku jest wpisana w mechanizm rezerwy cząstkowej. Im większa podstawa tej kreacji tym większe prawdopodobieństwo upadłości banku, mimo ubezpieczeń wzajemnych ( to właśnie przerabiają od roku banki zachodnie, od USA na Islandii kończąc).

Pozdrawiam
Wojciech Czarniecki


Od: "Wojciech Czarniecki"
Do: "strona prokapitalistyczna"
Temat: Wolny rynek to wolność umów
Data: 18 lutego 2010 11:08

Ponownie przypisuje mi Pan wypowiedzi których nie ma w moich komentarzach. Ja próbuję pokazać związki przyczynowe między wydarzeniemi na rynku, Pan zaś przpisuje mi chęć ustanowienia regulacji nakazujacej lub zakazującej jakąś czynność. Ma Pan rację, że urzędnik gdy wykaże się mu szkodliwość czegokolwiek, zaraz będzie ustanawiał przepis zakazujący nie licząc się z kosztami i opinią tych których on dotyczy. Z drugiej strony wolny rynek to nie rynek na którym panuje samowola. Każda transakcja bądz umowa na wolnym rynku ma być uczciwa. Tam gdzie dochodzi do oszustwa, wymuszenia, powinna istnieć możliwość zaskarżania takich czynów jako prawem zabroniony (np.:piramidy finansowe). Proszę zauważyć, że istnieje przymus ze strony pracodwcy a także fiskusa do zakładania kont bankowych ( gdzie tu swoboda zawierania umów).Czyżby swoboda w zawieraniu dobrowolych umów obejmowała, umowę między złodziejem a paserem, między bandytami ustalającymi zasadę podziału spodziewanego łupu, a może umowa Ribbentrop-Mołotow (rynek transakcji międzypaństwowych jest ciągle wolny) powinna dalej obowiązywać. Nie można zacierać różnicy między swobodą oceny czynów od strony etycznej bądz ich użyteczności ( wartościwanie jest podstawą wszelkich wyborów), a tendencją do szczegółowych regulacji prawnych.Dlatego mam prawo mówić co jest dobra a co złe, natomist nie mam prawa zmuszać innych do podzielania mych wartości poza tymi które wspólnie uznaliśmy za podstawowe i obligatoryjne. Wielu błędnie odczytuje opór Misesa przed dopuszczeniem ocen etycznych do ekonomii. Jego zdaniem ekonomia jest nauką o skutecznych metodach osiągania celów działanie. Dlatego wybory celów nie mają tu znaczenia, ważne są związki przyczynowe elementów warunkujących wystąpienie pewnych zjawisk ekonomicznych. Ale to nie oznacza, że nie mamy prawa dokonywać ocen, po prostu będą one poza ekonomiczną argumentacją.


Od: "beata"
Do: SP
Temat: Pielęgniarka: zawód czy powołanie?
Data: 19 kwietnia 2010 23:10

W odpowiedzi na artykuł p.Pawła Toboła-Pertkiewicz ciśnienie podniosło mi się do 200mmhg,a krew się"zagotowała".Jak długo żyję i pracuję(16 lat)w zawodzie,to nie słyszałam podobnych bredni.Nie wiem w jaki szpitalu i na jakim oddziale Pan przebywał,ale chyba nie było to w Polsce!!! Polskie pielęgniarki czasami nie mają czasu pójść do toalety i zjeść posiłeku w czasie 12-sto godzinnego dyżuru,a branie łapówek to pomówienie i oszczerstwo za,które powinien Pan trafić przed wymiar sprawiedliwości.Powiem Panu jedno,że sama pracuję z pielęgniarką"siostrą zakonną" i owszem jest pracowita,ale jej poziom wiedzy,zdolności manualne są tylko poprawne.Jakiś czas temu,Oddział Wewnętrzny był "prowadzony"przez siostry zakonne,ale bardzo szybko powrócono do "sióstr"świeckich,ciekawe dlaczego?!....Dlatego,że nie radziły sobie z ogromem obowiązków,ciągłymi zmianani,ciągłym podnoszeniem kwalifikacji i pogłębianiem wiedzy,a pacjenci nie byli tacy "szczęśliwi" i "zadowoleni",bo "siostry" wcale nie były takie"pełne miłosierdzia i miłości".Nie będę już nic więcej pisać,bo myślę,że na tą chwilę to wystarczy.A,jeszcze jedno,nie JESTEŚMY ŻADNYMI "SIOSTRAMI"TYLKO PIELĘGNIARKAMI,które mają podejście holistyczne,a nie instumentalne do wszystkich pacjentów.

Pozdrawiam


Od: "Krzysztof Nowakowski"
Do: SP
Temat: List do Redakcji www.kapitalizm.republika.pl
Data: 30 lipca 2010 20:30

Do Redakcji strony www.kapitalizm.republika.pl

Witam

Na You Tube napotkałem mocny dokument w polskim tłumaczeniu pt. "Niemieccy uczniowie w mniejszości" http://www.youtube.com/watch?v=PDRga3vykHk - wstrząsający reportaż o islamizacji Niemiec. Martwię się, że do podobnej systuacji może w przyszłości dojść i w naszym kraju. Uprzejmie proszę o umieszczenie tego filmu na stronie ( albo inormacji o tym reportażu, linku ), aby jak najwięcej Polaków to zobaczyło, aby nie powtórzono u nas niemieckich błędów.

Z uszanowaniem
Krzysztof Nowakowski


Od: "jtysz"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: "By żyło się lepiej", czyli trzy lata psucia państwa
Data: 12 sierpnia 2010 06:38

Na zacnej Stronie Prokapitalistycznej - internetowego serwisu zwolenników wolnego rynku w Aktualnościach z 11 sierpnia br. Jest kuriozalny tekst T.Daleckiego pt. "By żyło się lepiej, czyli trzy lata psucia państwa"

http://www.kapitalizm.republika.pl/psucie_panstwa.html "...Szybka i całkowita klęska faszystowskiego (w dosłownym znaczeniu tego słowa) gangu Tuska jest absolutną koniecznością, jeżeli cokolwiek z idei konserwatywno-liberalnej ma w Polsce przetrwać. Precz z PO! "

Tomasz Dalecki

================================================

Powyżej mamy ostatnie zdanie z kobyły T.Daleckiego pt. "By żyło się lepiej, czyli trzy lata psucia państwa"

"Kobyła" - tak, illo tempore, określali dziennikarze teksty, których jedyną "wartością" była ... ilość wierszy.

Wprawdzie P.Chojecki ( rzecznik prasowy UPR)informuje w Internecie , że „Janusz Korwin-Mikke od października ubiegłego roku nie jest członkiem UPR ale duch "Mikkeryzmu" unosi się nad tą kanapową strukturą i nad głowami jej prominentów.

Tekst p.Daleckiego, pełen sformułowań żywcem wziętych ze wszystkich wystąpień pisemnych i oratoryjnych Pana JKM, tak jak kiedyś ośmieszał Jego Ekscelencję JKM (łącznie z tą, według Niego, pożal się Boże, "konserwatywną" nomenklaturą), tak ośmiesza dziś członków UPR nieudolnie naśladujących byłego koryfeusza tego ugrupowania parapolitycznego- bo trudno nazwać ten twór partią.

Wszystkie zarzuty, które wątpliwej jakości "ekspert polityczny" ogłasza w języku oszołomów nie mają nic wspólnego z rzeczową i konstruktywną krytyką polskich, współczesnych zjawisk i procesów politycznych.

"Argumenty" na poparcie jego tez i zarzutów, wyrażane w postaci "Szybka i całkowita klęska faszystowskiego... " , "gangu Tuska" , "Precz z PO " , więcej "argumentów" - hadko przytaczać - dają świadectwo o poziomie wiedzy jak i o jakości słowotwórstwa autora.

To jest właśnie "mikkeryzm", który w tych kręgach święci triumfy. br> Bez widoków na...normalność !

Wszystkie pretensje i zarzuty zawarte w omawianym tekście pomijają immanentną wadę demokracji, jaką jest choroba genetyczna tego ustroju zwana "cancer koalicji".

Tak długo, jak długo nie będzie systemu dwu-partyjnego, bez koalicjantów, których niejednokrotnie partykularne interesy, będą w głosowaniach torpedowały ustawy parlamentarne - nie może być i nie będzie pozytywnego rozwoju państwowości.

Jedynie i wyłącznie społeczeństwo, w wyborach, powinno decydować, której z dwu partii powierzyć losy kraju,lub, w przypadku złego rządzenia, odsunąć ją, a władzę przekazać drugiej stronie.

W układzie koalicyjnym, w którym, niejednokrotnie parunastuosobowa, trzecia partia jest języczkiem u wagi i partnerem do "przetargów", powoduje to , Panie Dalecki, że wszystkie zarzuty, opisane tak bezkrytycznie w "tej kobyle", solidny i znający się naprawdę na rzeczy autor, nie pozwoliłby sobie tak pochopnie opisywać.

Janusz Antoni Tyszkiewicz

PS. Pan JKM, prywatnie, jest przemiłą, mądrą i kulturalną postacią. Miałem okazję przekonać się o tym będąc trzy lata w UPR.
Dłużej, mimo szczerych chęci, nie wytrzymałem.


Od: "Marcin Komosiński"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Kapitalizm nie tworzy monopoli
Data: 15 lipca 2011 01:15

Witam. Mam 18 lat i jestem uczniem liceum ogólnokształcącego. W przeciwieństwie do Pana Macieja Krzystka nie będę mienił się jakimś socjologiem, co i tak w jego przypadku jest bardzo wątpliwe zważywszy na ilość błędów ortograficznych zawartych w jego liście. Chciałbym za to pociągnąć nieco temat monopolu w kapitalizmie. Otóż Pan Andrzej Tarasek wytłumaczył problem odwołując się do przykładu dużych, ogólnopaństwowych przedsiębiorstw, którym nigdy nie udało się utrzymać hegemonii na rynku. Tymczasem mój kolega (socjalista) podał przykład małej polskiej wsi, w której od wielu lat działa tylko jeden sklep. Właściciel owego sklepu, z racji braku konkurencji winduje ceny, w oczywisty sposób żerując na nie majacych wyboru klientach. Okazuje się bowiem, że bardziej opłaca im się kupować towary po zawyżonej cenie niż płacić za PKS do miasta. W takiej sytuacji można domniemywać, że takich monopoli może być więcej. Stąd moje pytanie, skąd absolutna pewność, że w kapitalizmie nie może istnieć monopol bez wsparcia ze strony państwa?

Pozdrawiam,
Marcin Komosiński


Czytelnicy piszą - cz. 1
Czytelnicy piszą - cz. 2
Czytelnicy piszą - cz. 3




Umieść poniższe bannery na swojej stronie WWW









Webmaster
Copyright 2001, Paweł Sztąberek




Spis Autorów

Komentarz tygodnia

Książki
polecane

Czytelnicy
piszą

1 2 3 4
oooooooooooooooooooooooi
Subskrypcja
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na "SP" wpisz swój adres e-mail


Powiadom znajomego o "SP" wpisując jego adres e-mail

ooooooooooooooooooooooooi
Przyślij swoją opinię






Aktualizacja
20 lipca 2011